Zobacz pełną wersję : Umowa na zdjęcia ze studniówki
Byłby ktoś tak miły i podesłał wzór umowy na zdjęcia na studniówce? Być może będę takie coś robił (pierwszy raz) i chętnie zobaczyłbym jak taka umowa wygląda u osób, które miały z tym już do czynienia.
Z góry dzięki :)
jak chcesz sobie oszczedzic klopotu stresu i problemow to olej cieplo temat 100dn.
jak chcesz sobie oszczedzic klopotu stresu i problemow to olej cieplo temat 100dn.
A konkretniej? :)
konkretniej sie da ale boje sie bana za slownictwo ;) powaznie. szkoda czasu. tego nikt nie chce brac...
konkretniej sie da ale boje sie bana za slownictwo ;) powaznie. szkoda czasu. tego nikt nie chce brac...
Napisz mi na PW :)
Hmm... Ważne to nie dać sobie wejść na głowe, bo na kilkaset uczniow, kilkunastu nauczycieli i rodzicow zawsze znajdzie sie ktos kto uwaza ze wszystkie rozumu pozjadal i bedzie sie wpiepszal we wszystko, probowal dyrygowac i uczyc cie robic zdjecia. Umowa musi zawierac wszystkie *******y nawet najmniej istotne, no przy kilkuset uczniach jakiekolwiek dodatki niezawarte w umowie tylko dodane pozniej bo sie nie powiedzialo ze tego nie ma w cenie moga cie sporo kosztowac.
Trzeba szanowac siebie i swoja prace i nie pozwalac soba pomiatac/rzadzic/dyrygowac i wszystko bedzie ok. Ze studniowek niezla kasa jest, 200-300 uczniow po kilka dyszek potrafi wygenerowac niezla sumke, nie kumam R czemu sie od tego odcinac.
Najlepiej jak honorarium fotografa, wliczone jest w cenę studniówki. Wtedy masz czyste papcie. Dostajesz umówioną kasę i nie stresujesz się, ile osób kupi zdjęcia. Pamiętam, że właśnie tak rozliczany był fotograf na mojej studniówce. Ale to było prawie dwadzieścia lat temu.
Nie widze innej opcji niz zapis okreslajacy ze cala klasa/szkola placi za zdjecia, a nie tylko kto chce. Nie ma mowy o tym zeby zdjecia ludzie kupowali po i,prezie i to pewnie jeszcze tylko te ktore im pasuja. Placa wszyscy idacy na impreze i kazda osoba dostaje plyte z reportazem. W inne umowy nie radze sie pchac, bo z tego wiecej problemow niz pozytku.
jak chcesz sobie oszczedzic klopotu stresu i problemow to olej cieplo temat 100dn.
Robiłem studniówki kilkakrotnie i nie miałem ani razu problemów żeby mnie ktoś pouczał, dyrygował mi czy tym podobne.
My zawsze z kolegą kamerzystą mieliśmy taką umowę że każdy uczeń miał doliczoną w kosztach imprezy ustaloną kwotę
i za to otrzymywał w pudełeczku dwie płytki. Jedną z fotkami, drugą z filmem i fotkę grupową na papierze.
Jak jest dużo klas i uczniów to można nieźle zarobić... Najbardziej w tym wszystkim męczące jest szykowanie płytek.
Niekiedy trzeba wypalić ponad 200 i jeszcze zrobić nadruk....
...
sa ciekawsze formy zarabiania na zdjeciach niz siedzenie pol nocy w zgielku ;)
sa ciekawsze formy zarabiania na zdjeciach niz siedzenie pol nocy w zgielku ;)
Owszem, można też szukać ropy... tylko co to ma do rzeczy?
Owszem, można też szukać ropy... tylko co to ma do rzeczy?
to ze czasem trzeba szanowac swoj czas i zdrowie. ;) decyzje i tak kazdy podejmie sam.
to ze czasem trzeba szanowac swoj czas i zdrowie. ;) decyzje i tak kazdy podejmie sam.
Czasem trzeba też zarabiać na życie.
Dajmy już spokój temu, czy warto czy nie, fotografować studniówkę.
W temacie pytałem o coś innego.
Na pewno w umowie musi się znaleźć honorarium, załącznik do umowy o wpłacie honorarium (osoba wpłacająca jest czysta przed klasą), oraz czy zdjęcia będą na płytach, czy odbitki, jeśli tak,to ile, w jakim formacie.
Co do ilości osób i zarobku z tego, to kij ma dwa końce. Nie każda klasa zgodzi się dać ileś tam dyszek za fotografa, bo zawsze się znajdzie w klasie ktoś, kto zna "specjaliste", który zrobi im za (uwaga) 100zł. Kolejna kwestia jest taka, że oprócz zdjęć przy stolikach i grupowych, ważne jest, żeby złapać pary na parkiecie. Jeśli robisz dla jednej klasy w jednym lokalu to fajnie, ale jeśli masz jedną klase a w sumie bawi się 5, to życzę powodzenia w wyławianiu "swoich". Jeśli zależy Ci na opinii, to robiąc dużo zdjęć obcym, klasa sieje taką opinię, że zgrozo.., jeśli będą zadowoleni, to pewnie będą polecać kolejnym rocznikom..
Amadeusz
02-10-2012, 12:30
...ale jeśli masz jedną klase a w sumie bawi się 5, to życzę powodzenia w wyławianiu "swoich"...
Wtedy trzeba im założyć opaski all inclusive ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.