PDA

Zobacz pełną wersję : Wzór umowy ślubnej - czy dobrze to wygląda?



d40nikon
10-09-2012, 13:16
Witam, przede mną pierwsze zlecenie ślubne - z racji tego przogotowałem taką oto umowę.
Z góry będę wdzięczny za wytknięcie błędów.


Umowa o dzieło
dotycząca
wykonania zdjęć ślubnych


Umowa zawarta w dniu ………………… pomiędzy:

Zamawiającymi - Para młoda:

…………………………………………� �…………………………………………� ��………………
Imiona, nazwiska, adres, telefony, nr dowodu osobistego


…………………………………………� �…………………………………………� ��………………

i

Wykonawcą - Fotografem:

………………................................ .................................................. .................................................. ...
Imię, nazwisko, adres, telefony, nr dowodu osobistego

.......................................………� �…………………………………………� ��………………………


§1

Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła dla Zamawiających polegającego na fotograficznym udokumentowaniu przebiegu uroczystości ślubnej, która odbędzie się w dniu: …………………….. oraz pleneru który odbędzie się w dniu ……………………….. . Miejscem wykonania usługi (dzieła) są :

Określenie dokładne miejsca, momentu w uroczystości Dokładne określenie godzin, ew. dnia.






§2
Wykonawca zrealizuje dzieło Zleceniodawcom przy użyciu własnych narzędzi (sprzętu fotograficznego, oświetlenia, blend, środki transportu, tła) i na własnych materiałach.


§3
Zamawiający oświadczają, że nie będą w żaden sposób ingerować w otrzymany materiał zdjęciowy (obróbka czy retusz na własną rękę).

§4

Przekazanie dzieła nastąpi w terminie ……. dni od daty uroczystości.
Na płycie DVD zostaną przygotowane 2 wersje zdjęć :
- do publikacji w internecie (wraz z naniesionym logo fotografa)
- do użytku własnego ( wyższa rozdzielczość, bez logo fotografa)
Zamawiający oświadczają, że publikując zdjęcia w internecie użyją wersji z logiem fotografa.

§5

Zamawiający zobowiązuje się do zapłaty na rzecz Wykonawcy wynagrodzenia w wysokości ........................... zł brutto. Zapłata wynagrodzenia nastąpi w formie:

 ……..(ilość rat) rat płatnych w kwocie ………….. zł każda
 pełnej kwoty w wysokości …………………. zł. w dniu wykonywania dzieła (o których mowa w §1).

W obu przypadkach Zamawiający zobowiązuje się do wpłacenia zaliczki/zadatku w wysokości …………. zł
Każdorazowo w przypadku płatności gotówką, Wykonawca potwierdzi otrzymanie środków w formie pisemnej jako adnotację do niniejszej umowy.

§6
Wykonawca zastrzega sobie w stosunku do wykonanego przedmiotu umowy wszelkie prawa, wynikające z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykonawca zastrzega sobie prawo wykorzystania przedmiotu umowy w związku z prowadzoną działalnością, w szczególności zamieszczania na stronie internetowej, przesyłania przedmiotu umowy na konkursy fotograficzne itp.


§7

Podczas uroczystości weselnych Zamawiający zapewniają Wykonawcy posiłki.

§8

Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów, jak i kamerzysty. Wykonawca zachowa na swój użytek, w szczególności dla celów swojej reklamy i promocji, fotografie wykonane jednocześnie z oryginałami dla zamawiających. Zamawiający wyrażają zgodę na późniejsze wykorzystanie dzieła w materiałach reklamujących działalność wykonawcy (np. na autorskiej stronie internetowej lub na innych portalach/forach) i z tego tytułu w przyszłości nie będą przedstawiali żadnych roszczeń finansowych.

§9

Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.




Zamawiający Wykonawca

……………………………………… ……………………………………

………………………………………

stock
10-09-2012, 13:36
paragrafem 8 możesz sobie skasowac kilka zleceń. można pewne rozwiązania sugerowac młodym, ale zapis w umowie ze nie wyrażasz zgody na kamerzyste to jakiś absurd.
Tak samo mógłbyś napisac w paragrafie 10 że panna młoda musi byc 90-60-90, pięknie pozująca i roniąca łezki w kościele podczas obrączkowania. Wywaliłbym ten zapis o kamerzystach.
W par 5 na pewno chcesz udzielac rat ? Zadatek, potem całośc i po sprawie. Nie spotkałem się by ktoś miał w umowie zapis o opcji ratalnej :)

d40nikon
10-09-2012, 13:50
Trafne uwagi, jednak co dwie głowy to nie jedna ;) A tak poza tym większość ważnych kwestii została ujęta? O niczym nie zapomniałem?

ekonet
10-09-2012, 13:54
Z posiłkami też przesada. Bez żądania na 99% imprez dostaniesz koryto, zaś jeśli żądasz, wychodzisz na roszczeniowego misia.
I nie z "logiem", lecz z logo - logo jest wyrazem nieodmiennym.

Redskull
10-09-2012, 13:58
Paragraf 8 to jakaś kpina :D

"Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów, jak i kamerzysty." Nie zachowuj się jak pies ogrodnika

d40nikon
10-09-2012, 14:02
Wyżej przyznałem rację, że paragraf 8 jest do zmiany.
Logiem --> Logo - dziękuję za zwrócenie uwagi
Co do posiłku - również możesz mieć rację ;)

stock
10-09-2012, 14:06
Zamiast martwić się rosołem pomysl co będzie jak pijany wujek na aparat ci usiądzie a w szaleńczym tancu ktos rozpędzony zmiecie obiektyw z powierzchni ziemi. Ta kwestia powinna się pojawić w umowie.

Redskull
10-09-2012, 14:13
§2
Wykonawca zrealizuje dzieło Zleceniodawcom przy użyciu własnych narzędzi (sprzętu fotograficznego, oświetlenia, blend, środki transportu, tła) i na własnych materiałach.

Tu też strzał w kolano. Jak Ci się auto pod domem zepsuje a trafisz na równie roszczeniowego Pana Młodego to Ci powie. "Leć chłopie do salonu po nóweczkę furę i lecimy dalej! Tylko nie spóźnij się do kościoła, bo to też masz w umowie".

LordRamzes
10-09-2012, 14:27
paragrafem 8 możesz sobie skasowac kilka zleceń. można pewne rozwiązania sugerowac młodym, ale zapis w umowie ze nie wyrażasz zgody na kamerzyste to jakiś absurd.
)

dokładnie kamerzysta musi być sam mam taki zapis ale chodzi o fotografów rodzinnych którzy przeszkadzają i tłumaczę PM ,że jesli ktoś mi w kościele nagle wyskoczy to nie będą tylko oni mieć zdjęcia a ja zrobie zdjęcie jak ktoś mi zaslania na dowód , zazwyczaj PM wiedzą o co chodzi rozmawiają z rodziną i mam spokój w kościele :)


Zamiast martwić się rosołem pomysl co będzie jak pijany wujek na aparat ci usiądzie a w szaleńczym tancu ktos rozpędzony zmiecie obiektyw z powierzchni ziemi. Ta kwestia powinna się pojawić w umowie.

święta prawda ujmij w umowie ,że za szkody (zniszczenia sprzetu) nie z Twojej winy oni odpowiadaja jakoś sobie to ujmij

i nie bądz nachalny z tym obiadem :) jeszcze się nie spotkałem aby nie dali :)

docxxx
10-09-2012, 14:35
święta prawda ujmij w umowie ,że za szkody (zniszczenia sprzetu) nie z Twojej winy oni odpowiadaja jakoś sobie to ujmij

Poważnie takie coś wpisujecie? Nie robię "ślubów", a "sport" i nigdy się z tym nie spotkałem. Podpisując umowę zdaję sobie sprawę, że mogę dostać piłką i tak samo pogodziłbym się, gdyby ktoś pijany wlecial mi na sprzet. To sie chyba nazywa ryzyko zawode i dlatego nie daje dupy za darmo. Mam to wliczone w koszta.

LordRamzes
10-09-2012, 14:38
Poważnie takie coś wpisujecie? Nie robię "ślubów", a "sport" i nigdy się z tym nie spotkałem. Podpisując umowę zdaję sobie sprawę, że mogę dostać piłką i tak samo pogodziłbym się, gdyby ktoś pijany wlecial mi na sprzet. To sie chyba nazywa ryzyko zawode i dlatego nie daje dupy za darmo. Mam to wliczone w koszta.

ja piszę bo wiesz pijani ludzie są nie do przewidzenia nawet mam wzmiankę, ze w przypadku kradzieży zwracają choć się nigdy nie zdarzyło bo goście są ok, naprawde jak trafisz na spoko ludzi jest fajnie ale zdarzaja sie tacy z zapędami do bitki w połączeniu z %% są agresywni

docxxx
10-09-2012, 15:23
W zyciu nie podpisalbym umowy z takim zapiskiem. Dlaczego ja, jako pan mlody, mam odpowiadac za innych ludzi?

rafal1980
10-09-2012, 15:26
W zyciu nie podpisalbym umowy z takim zapiskiem. Dlaczego ja, jako pan mlody, mam odpowiadac za innych ludzi?

Bo to Twoja rodzina, Twoi goście?
Polubownie załatwia Pan młody z rodziną, lub fotograf sądowo z dajmy na to agresywnym delikwentem.
Bądź co bądź - Młodzi są "gospodarzami" i odpowiadają za swoich gości.

LordRamzes
10-09-2012, 15:37
Bo to Twoja rodzina, Twoi goście?
Polubownie załatwia Pan młody z rodziną, lub fotograf sądowo z dajmy na to agresywnym delikwentem.

dokladnie chyba zaprasza sie odpowiedzialne osoby a i można rzec żeby byli grzeczni bo jak coś to ja poniosę za was karę i działa, nie ma co się na każdego klienta "łapać" bo można się przejechać i więcej stracic niż zyskać

Vinci
10-09-2012, 15:43
Ja bym raczej proponował fotografowi by ten ubezpieczył sobie sprzęt przed kradzieżą lub zniszczeniem. Zapis w umowie - jako strona (PM) - na pewno bym zakwestionował.:
1. Dlaczego mam być gwarantem nienaruszalności czyjegoś mienia, jeśli nie odpowiadam za zachowanie gości (dorosłe osoby). Mogę odpowiadać za swoje dzieci i szkody przez nie poczynione, ale nie za wujka, ciotkę, czy kuzyna z Brząchówka Kolonii.
2. Wynajmuję za kasę gościa, który ma zrobić mi zdjęcia. W przypadku scysji mam być jeszcze mediatorem? Rozumiem że za free :)
3. Agresywny klient (wujek Ziutek) jak "robi oborę" jest tak samo traktowany gdy leci z rączkami do innego gościa jak i fotografa, czy kogokolwiek z obsługi. Ale czy to trzeba wpisywać w umowę?

Ja sądzę, że fotograf chce się zabezpieczyć na wszelkie okoliczności... co jest zrozumiałe. Ale w sytuacji, gdy artysta zostawia np kolekcję obiektywów na stoliku, a korowód gości podczas zabawy właduje się w ten stolik posyłając szpeje na parkiet (nie można wskazać jednego winnego) - to kto odpowiada za incydent?: pan młody, pani młoda, rodzice, goście czy niefrasobliwy fotograf? W życiu nie podpisałbym takiej umowy.

LordRamzes
10-09-2012, 16:00
Ja bym raczej proponował fotografowi by ten ubezpieczył sobie sprzęt przed kradzieżą lub zniszczeniem. Zapis w umowie - jako strona (PM) - na pewno bym zakwestionował.:
1. Dlaczego mam być gwarantem nienaruszalności czyjegoś mienia, jeśli nie odpowiadam za zachowanie gości (dorosłe osoby). Mogę odpowiadać za swoje dzieci i szkody przez nie poczynione, ale nie za wujka, ciotkę, czy kuzyna z Brząchówka Kolonii.
2. Wynajmuję za kasę gościa, który ma zrobić mi zdjęcia. W przypadku scysji mam być jeszcze mediatorem? Rozumiem że za free :)
3. Agresywny klient (wujek Ziutek) jak "robi oborę" jest tak samo traktowany gdy leci z rączkami do innego gościa jak i fotografa, czy kogokolwiek z obsługi. Ale czy to trzeba wpisywać w umowę?

Ja sądzę, że fotograf chce się zabezpieczyć na wszelkie okoliczności... co jest zrozumiałe. Ale w sytuacji, gdy artysta zostawia np kolekcję obiektywów na stoliku, a korowód gości podczas zabawy właduje się w ten stolik posyłając szpeje na parkiet (nie można wskazać jednego winnego) - to kto odpowiada za incydent?: pan młody, pani młoda, rodzice, goście czy niefrasobliwy fotograf? W życiu nie podpisałbym takiej umowy.


Sprawa jest prosta Twoi goście Twoja odpowiedzialność a jak masz do jakiegoś gościa obawy to nie zapraszasz bo taki tylko np bójką może całe wesele zniszczyć prawda , co do ubezpieczeń poszukaj takich :) to b dobry zapis a jak się ktos nie godzi to ja rezygnuję bo wiem ,że i PM nie traktują serio mnie mojego sprzętu pracy itd :)

stock
10-09-2012, 16:06
mi się nigdy nie przytrafiło by ktoś mi się w klamoty władował, ale z takiego zapisu w umowie nie rezygnuję. Młodzi podpisują bez problemu.

LordRamzes
10-09-2012, 16:10
mi się nigdy nie przytrafiło by ktoś mi się w klamoty władował, ale z takiego zapisu w umowie nie rezygnuję. Młodzi podpisują bez problemu.

i tego każdemu należy życzyć ja mam tak samo mimo ,że przed podpisem daje PM umowe i żeby głośno czytali ja i pkt po pkt tłumacze o co chodzi ;)

d40nikon
10-09-2012, 16:21
Panowie a jak ująć to o ponoszeniu kosztów za zniszczony sprzęt?
Znalazłem taką formułkę, lecz chciałbym to jakoś sprecyzować lecz za bardzo nie mam pomysłu jak :


Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia pokrywa Zleceniodawca.

LordRamzes
10-09-2012, 16:25
Panowie a jak ująć to o ponoszeniu kosztów za zniszczony sprzęt?
Znalazłem taką formułkę, lecz chciałbym to jakoś sprecyzować lecz za bardzo nie mam pomysłu jak :

ale nie z winy zleceniobiorcy bo tak sam możesz rozwalic a wtedy już mozesz mieć tylko do siebie pretensje

freefly
10-09-2012, 16:54
Sprawa jest prosta Twoi goście Twoja odpowiedzialność a jak masz do jakiegoś gościa obawy to nie zapraszasz bo taki tylko np bójką może całe wesele zniszczyć prawda , co do ubezpieczeń poszukaj takich :) to b dobry zapis a jak się ktos nie godzi to ja rezygnuję bo wiem ,że i PM nie traktują serio mnie mojego sprzętu pracy itd :)


Odpowiedzialność za szkody lub czyny niedozwolone ponosi sprawca. Obawiam się, że Twój "zapisik" może nie być skuteczny, gdy będziesz chciał dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej, albowiem dla przyjęcia odpowiedzialności musi istnieć związek przyczynowy.
Ponadto zlecenie przyjmujesz na własną odpowiedzialność. Nawet jak dostaniesz porządnie w "japę" na takim weselu, to żaden zapis w umowie nie będzie skutkował odpowiedzialnością organizatora wesela lub zleceniodawcy.
Jak dla mnie, to wpisuj sobie do umów co Ci się podoba. Papier przyjmie wszystko tylko co z tego. Życzę szczęścia w wyegzekwowaniu tych zapisów (zwłaszcza przed sądem).:wink:
Tobie wesele pomyliło się z imprezą masową.

LordRamzes
10-09-2012, 17:02
Odpowiedzialność za szkody lub czyny niedozwolone ponosi sprawca. Obawiam się, że Twój "zapisik" może nie być skuteczny, gdy będziesz chciał dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej, albowiem dla przyjęcia odpowiedzialności musi istnieć związek przyczynowy.
Ponadto zlecenie przyjmujesz na własną odpowiedzialność. Nawet jak dostaniesz porządnie w "japę" na takim weselu, to żaden zapis w umowie nie będzie skutkował odpowiedzialnością organizatora wesela lub zleceniodawcy.
Jak dla mnie, to wpisuj sobie do umów co Ci się podoba. Papier przyjmie wszystko tylko co z tego. Życzę szczęścia w wyegzekwowaniu tych zapisów (zwłaszcza przed sądem).:wink:
Tobie wesele pomyliło się z imprezą masową.

Zapewniam Ci ,że nic mi się nie pomyliło i jednak taki zapisek skutkuje :) , PM biorą to na siebie czyli odpowiadaja za swoich gości :), głupie by było podpisywaniem z każdym takiej umowy :) , PS może to zły przykład ale nieraz podpisuję umowę na wynajęcie pod impreze pewnego obiektu np na 18-stki itd przychodzi do mnie przedstawiciel grupy i podpisuje ,raz zniszczył ktos inny , przedstawiciel przyszedł zapłacił ;-) tyle z moje strony

Me_how
10-09-2012, 17:24
Zapewniam Ci ,że nic mi się nie pomyliło i jednak taki zapisek skutkuje :) , PM biorą to na siebie czyli odpowiadaja za swoich gości :), głupie by było podpisywaniem z każdym takiej umowy :) , PS może to zły przykład ale nieraz podpisuję umowę na wynajęcie pod impreze pewnego obiektu np na 18-stki itd przychodzi do mnie przedstawiciel grupy i podpisuje ,raz zniszczył ktos inny , przedstawiciel przyszedł zapłacił ;-) tyle z moje strony

Tyle, że istnieje subtelna różnica pomiędzy wynajęciem sali (czy innego sprzętu), a wynajęciem fotografa. Jak Freefly słusznie zauważył, wesele to nie impreza masowa, gdzie organizator odpowiada za bezpieczeństwo uczestników.
Według mnie to w praktyce martwy zapis. Chociaż moim prywatnym zdaniem, gdyby ktoś przyniósł mi taką umowę i oczekiwał abym odpowiadał za jego sprzęt, to raczej bym go nie wynajął.

freefly
10-09-2012, 17:25
Zapewniam Ci ,że nic mi się nie pomyliło i jednak taki zapisek skutkuje :) , PM biorą to na siebie czyli odpowiadaja za swoich gości :), głupie by było podpisywaniem z każdym takiej umowy :) , PS może to zły przykład ale nieraz podpisuję umowę na wynajęcie pod impreze pewnego obiektu np na 18-stki itd przychodzi do mnie przedstawiciel grupy i podpisuje ,raz zniszczył ktos inny , przedstawiciel przyszedł zapłacił ;-) tyle z moje strony

To o czym teraz napisałeś to jest inna para kaloszy. Tak samo jest w wynajmem mieszkania. Najemca odpowiada za szkody materialne z tytułu użytkowania lokalu.
Więc tłumaczę jeszcze raz, Twój "zapisik" byłby skuteczny, gdybyś sporządził umowę najmu sprzętu foto. Dostają sprzęt do ręki i odpowiadają za niego materialnie.
Powiem wprost. Jeśli zleniodawca zapłaci Ci za uszkodzony sprzęt na weselu, bo podpisał świstek, to znaczy że jest frajerem.

LordRamzes
10-09-2012, 17:27
Tyle, że istnieje subtelna różnica pomiędzy wynajęciem sali (czy innego sprzętu), a wynajęciem fotografa. Jak Freely słusznie zauważył, wesele to nie impreza masowa, gdzie organizator odpowiada za bezpieczeństwo uczestników.
Według mnie to w praktyce martwy zapis. Chociaż moim prywatnym zdaniem, gdyby ktoś przyniósł mi taką umowę i oczekiwał abym odpowiadał za jego sprzęt, to raczej bym go nie wynajął.

to tylko taki przykład :) był ja sie nie przejmuje bo to działa nawet jako straszak PM grzecznie proszą gości aby ładnie się zachowywali a jak komus sie nie podoba taka umowa b proszę może iść do kogo innego :)

LordRamzes
10-09-2012, 17:29
To o czym teraz napisałeś to jest inna para kaloszy. Tak samo jest w wynajmem mieszkania. Najemca odpowiada za szkody materialne z tytułu użytkowania lokalu.
Więc tłumaczę jeszcze raz, Twój "zapisik" byłby skuteczny, gdybyś sporządził umowę najmu sprzętu foto. Dostają sprzęt do ręki i odpowiadają za niego materialnie.
Powiem wprost. Jeśli zleniodawca zapłaci Ci za uszkodzony sprzęt na weselu, bo podpisał świstek, to znaczy że jest frajerem.

Uwierz ten zapis jest skuteczny kolega z innego forum pisał właśnie jak pewien członek zniszczył mu sprzet i zwrócono mu pieniądze :-) tyle ;-) pozdrawiam

Vinci
10-09-2012, 17:58
Dobra, zapis fajny dla fotografa nie przeczę, ale będę się upierał, że "w życiu rożnie bywa" i dlatego poszukałbym innego mistrza migawki.

Przykład:

Bawisz się na weselu jako Pan Młody ze swoją Świeżo Poślubioną. Z emocji nie bardzo kumasz co się dzieje. Nawet nie wiesz, czy ktoś ci robi zdjęcia, czy nie. O 22.00 podchodzi do Ciebie ze zbolałą miną (albo radośnie uśmiechnięty) fotograf i oznajmia Ci, że właśnie podczas robienia zdjęć tańczącym parom, ktoś (pewnie celowo) potrącił go w tańcu. Jego D800 wraz z najnowszym Nikkorem (nie wiem, ale jakiś najnowszy i najdroższy się pewnie znajdzie) wylądował na podłodze. A i jeszcze lampa!. Demolka absolutna.
Fotograf nie ma bladego pojęcia kto to był, ale chciał dokończyć pracę (a jakże). W tym celu udał się do niestrzeżonej szatni przy drzwiach wejściowych weselnej sali, w której 5 godzin temu pozostawił cały zapasowy sprzęt (tu lista przynajmniej 2 body i kilku słoików, lamp, statywów itp). Niestety po sprzęcie nie ma śladu. Ma podejrzenie, że zaiwanili go goście Pana Młodego, a zwłaszcza jeden, bo ma takie dziwne oczka. A w związku z tym zwraca się z uprzejmą prośbą, abyś Ty zgodnie z umową pokrył straty w wysokości 45.000zł. Najlepiej natychmiast.

To nie sarkazm, tylko możliwy scenariusz, którego jako PM chciałbym uniknąć. Szanuję bardzo pracę fotografa, szanuję sprzęt, ale niczyim sponsorem być nie zamierzam. To że ludzie podpisują o niczym nie świadczy. Młodzi, czasem naiwni, niedoświadczeni, zdesperowani, lekkomyślni... Nie twierdzę, też broń Boże, że fotograf z takim zapisem w umowie to naciągacz.
Po prostu niektóre sprawy reguluje Kodeks Cywilny inne Karny i jego wykładnia obowiązuje.

puciek
10-09-2012, 18:11
I ja się pod tym podpisuję. Wynajęcie sprzętu - odpowiada wynajmujący, wynajęcie osoby do zrobienia usługi - odpowiada ten, kto zniszczył, a nie wynajmujący. To tak, jakbyś wsiadł do taksówki i odpowiadał za stłuczkę, która będzie miała miejsce na trasie. Brak słów.

rafal1980
10-09-2012, 18:12
Vinci muszę przyznać Ci rację, bo prawisz z sensem. Ciężka sprawa z tym jest, zależy też kto za jakie stawki pracuje. O ile rozumiem ludzi, którzy biorą za ślub +1,5k i są w stanie odpuścić taką adnotację, lecz w pełni rozumiem również tych, którzy upierają się przy tej adnotacji bo za robociznę mają 500-600zł a sprzęcicho za 5-7k ( gra nie warta ryzyka ). Nie mniej jednak warto próbować, jeśli młodzi nie wyrażą zgody nic nie stoi na przeszkodzie aby pozbyć się tego punktu.

freefly
10-09-2012, 18:26
Uwierz ten zapis jest skuteczny kolega z innego forum pisał właśnie jak pewien członek zniszczył mu sprzet i zwrócono mu pieniądze :-) tyle ;-) pozdrawiam

W jaki sposób masz zamiar dowodzić, że to ktoś z gości uszkodził sprzęt, a nie Ty sam. Załóżmy, że podpisałem z Tobą taką umowę, jestem horonowy i jestem gotów wypłacić Ci pieniądze za uszkodzony aparat. Ale nie sądzisz chyba, że przyjdziesz do mnie i powiesz: proszę o wypłatę kasy, bo jakiś "członek" wytrącił mi aparat.
Musisz tego dowieść. W jaki sposób chcesz tego dokonać.
A drugi wariant to taki, że zamiast mnie jest sędzia sądu rejonowego.:wink:

malachowskim
10-09-2012, 20:08
§7

Podczas uroczystości weselnych Zamawiający zapewniają Wykonawcy posiłki.

§8

Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów, jak i kamerzysty. Wykonawca zachowa na swój użytek, w szczególności dla celów swojej reklamy i promocji, fotografie wykonane jednocześnie z oryginałami dla zamawiających. Zamawiający wyrażają zgodę na późniejsze wykorzystanie dzieła w materiałach reklamujących działalność wykonawcy (np. na autorskiej stronie internetowej lub na innych portalach/forach) i z tego tytułu w przyszłości nie będą przedstawiali żadnych roszczeń finansowych.


§7 - idziesz się najeść na wesele czy zapewnić obsługę fotograficzną imprezy?
daj młodym wybór: tak zapewnimy jedzenie/ nie nie zapewniamy.
ponieważ z Twojego punktu wynika że nawet jak jesteś wynajęty do pierwszego tańca to młodzi muszą dać Ci jeść - a nie mają obowiązku.
§8 - ja mam to troszkę inaczej ujęte:

Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty. W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia i/lub dodatkowych kamerzystów, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła.
zawsze młodym tłumaczę że jak nagle pojawią się ciocie, wujkowie, znajomi itp. to mogą być widoczni na zdjęciach. Z jednym kamerzystą sobie spokojnie poradzę że może nie być widoczny ale jak będzie ich pięciu to nie ma szans...

docxxx
10-09-2012, 21:49
To nie sarkazm, tylko możliwy scenariusz, którego jako PM chciałbym uniknąć.
To nie bierz zlecenia, albo wlicz to w koszta. Jakbys przyszedl do mnie na weselu i powiedzial cos w sensie: oddaj mi chlopie 50 tys zlotych bo mi Twoj kuzyn rozwalil sprzet, to powiedzialbym, abys puknal sie w czolo. Wyrazilbym tez zal z powodu straty sprzetu i zrozumial, ze mozesz nie dokonczyc zlecenia.
Powiem inaczej:* w [ciach] wam sie poprzewracalo. Najpierw [ciach] za darmo i bierzecie za zlecenie 500 zl, a teraz placzecie, ze moze sie Wam sprzet zniszczyc? W takim razie bierzecie normalna kwote i robcie swoje. Ile to juz razy mialem zapytania od klubow i zawodnikow pokroju mistrza Polski i propozycjami typu "moge dac maksymalnie 100 zl" (nie uwierzycie, ale mialem tak ostatnio; nie bede wymienial nazwiska, ale ten sportowiec ma kontrakt roczny na 2-3 miliony zlotych). Powiedzialem mu jasno: jak mi Pan zaplaci tyle, ile zaplacilem za naprawde sprzetu (body + szklo: 2600 zl), to moge sie zgodzic. No i mnie olal rzucajac sluchawka. I kto mu zrobil zdjecie? Znajomy. Jak go spotkalem to powiedzialem: chlowieku, nie psuj rynku. [ciach]
Wybaczcie te przeklenstwa, ale czasami tak trzeba. Moze to wynika z tego, ze nie zyje stricte z fotografii, wiec moge sobie na to pozwolic. Nie wiem, dluzej sie nad tym nie zastanawialem. Wiem jedno, najpierw psujecie rynek, a teraz lamentujecie, ze ktos inny ma Wam zaplacic za sprzet.


*to nie uwaga to wszystkich i wiem, ze generalizuje

_Ocean_
10-09-2012, 22:31
A ja powiem tak - w rzyciach Wam się poprzewracało! Jakbym jako PM spotkał się z takimi umowami, to nie dość, że bym nie podpisał, to jeszcze pogonił.

Jesteś zawodowcem - odpowiadasz za siebie, swój sprzęt i materiał który realizujesz. Jeżeli nie jesteś w stanie zapewnić tego standardu to z Ciebie [ciach], a nie zawodowiec.

Wytłumaczcie mi JAK ktoś z imperzy może Wam zniszczyć sprzęt. Usiąść na nim? No, Panowie, skoro Wy tak pracujecie, że Wasza rzyć razem z aparatem siedzi na krześle, to współczuję wyboru PM. Bójki? Przecież to osoby dorosłe i odpowiadają prawnie. "Ktoś mnie popchął!" - to trzeba było uważać! Zadaniem fotografa jest dokumentować dane wydarzenie NIE PRZESZKADZAJĄC w tym jego uczestnikom. Jeżeli ktoś Cię popchnął - przeszkadzasz, patrz punkt pierwszy - jesteś [ciach] a nie profesjonalista.

Uważam, że poplecznicy takich form umów, zarówno klienci jak i autorzy są głowną przyczyną pogorszenia się sytuacji konsumenta na Polskim rynku i powinni naprawić to, co czynią od tak wielu lat.

Vinci
10-09-2012, 22:39
docxxx, ale ja właśnie dokładnie o tym napisałem (może oprócz wywodu o psuciu rynku). Jako Pan Młody zainteresowany jestem jakością/ceną/rzetelnością wykonanej usługi, a dylematy i lęki opłaconego fotografa mnie nie interesują.
Żeby nie offtopikować:
d40nikon - może warto dodać zapis, że jeśli siła wyższa zadziała (wypadek, choroba) to zapewnisz zmiennika i nie zostawisz PM na lodzie?

gerronimo
10-09-2012, 22:56
Zapis w umowie o tym, że zamawiający ponosi odpowiedzialność za zniszczenie czy kradzież sprzętu przez gości weselnych jest absurdalny. Wiem o czym piszę, bo konsultowałem to z prawnikiem. Kwestia jest tego typu, że jak wam ktoś na weselu zniszczy sprzęt, to tą konkretną osobę możecie pociągnąć do odpowiedzialności, ale nie młodą parę.

A tak poza tym jest już na forum obszerny wątek dt. umowy fotografa z PM:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=195982

Aeon88
10-09-2012, 22:59
Zamiast martwić się rosołem pomysl co będzie jak pijany wujek na aparat ci usiądzie a w szaleńczym tancu ktos rozpędzony zmiecie obiektyw z powierzchni ziemi. Ta kwestia powinna się pojawić w umowie.

Bzdura. Totalna w dodatku. Jak młodzi w razie W pójdą do prawnika to Cię tam wyśmieją z takim zapisem. Młodzi w żaden sposób nie odpowiadają za bezpieczeństwo Twojego sprzętu, idziesz do pracy gdzie używasz własnych narzędzi - Ty masz o nie zadbać. Jeśli pijany wujek zniszczy Twój aparat to wzywasz policję, spisują zeznania i dane jakiegoś świadka i po pieniądze na naprawę idziesz do wujka, a nie do młodych. Jeśli zniszczy Ci dziecko, za uregulowanie opłat serwisowych odpowiadają jego rodzice.

PS. Gadanie o tym że goście to rodzina młodego/młodej i dlatego ma odpowiadać za sprzęt fotografa również można między bajki włożyć. Faktycznie, młody chcąc załagodzić sytuację, jesli kasiasty może załatwić sprawę polubownie z gościem weselnym. Ale prawnie w Polsce nie ma takiego paragrafu który by kazał młodemu płacic za szkody które wyrządził ktoś inny. Co innego rozsądek i myślenie jak by to mogło wyglądać, co innego jak to wygląda prawnie.


Uwierz ten zapis jest skuteczny kolega z innego forum pisał właśnie jak pewien członek zniszczył mu sprzet i zwrócono mu pieniądze :-) tyle ;-) pozdrawiam

Bo trafił na młodego który nie wiedział że płacić tak naprawdę za nikogo nie musi i zapłacił, albo poprostu chciał zapłacić. Napewno nie zapłacił z innego powodu, bo prawnie nie musiał.

PS#2. Jak by ktoś pytał to uprzedzę - tak, byłem z tą sprawą u prawnika i nie piszę to co mi się wydaje, tylko to co jest wg polskiego prawa przyjęte.