Zobacz pełną wersję : Podział światła na lustrze
slawek14
06-09-2012, 13:00
W SLT mamy (w przybliżeniu):
- 70% światła idzie do sensora (matrycy)
- 30% światła idzie do modułu AF
A jak jest w DSLR Nikona (w przybliżeniu):
- x% światła idzie do wizjera (matówka -> pryzmat -> wizjer)
- y% światła idzie do modułu AF
Czy czujniki pomiaru światła i AF są rozdzielone czy są realizowane na
jednym module sensora ?
Pozdrawiam,
Sławek
RobertMiernik
06-09-2012, 13:16
W SLT jest podział ponieważ lustro jest odbija tylko część światła, druga część przechodzi przez lustro i pada na matrycę.
W lustrzankach, które nie mają lustra półprzepuszczalnego tylko zwykłe, "całe" światło jest odbijane do wizjera albo "całe" jest pada na matrycę.
"Całe" jest w cudzysłowie bo część lustra przepuszcza światło na lustro AF i dalej do czujnika AF, ale nie wiem czy da się tą część określić jakimiś procentami..
adriansocho
06-09-2012, 13:19
Po podniesieniu lustra (w każdym aparacie oprócz SLT) 100% światła idzie do matrycy. To by znaczyło, że po podniesieniu (otwarciu) migawki na matrycę w Sonym pada o te 30% mniej światła, ale ponoć Sony do tych modeli daje jeszcze nowocześniejszą matrycę o lepszej czułości, która nadrabia ten brak światła.
slawek14
06-09-2012, 13:37
Po podniesieniu lustra (w każdym aparacie oprócz SLT) 100% światła idzie do matrycy. To by znaczyło, że po podniesieniu (otwarciu) migawki na matrycę w Sonym pada o te 30% mniej światła, ale ponoć Sony do tych modeli daje jeszcze nowocześniejszą matrycę o lepszej czułości, która nadrabia ten brak światła.
Z tego co wiem matryca np. w modelu Nikon D7000 i Sony SLT-A55 jest taka sama. Producentem matrycy jest oczywiście Sony. Nie sądzę aby w SLT używano "podrasowanych" matryc. To są te same co używane w DSLR firm np. Nikon i Pentax (Nikon i Pentax używa matryc Sony). ;-)
slawek14
06-09-2012, 13:41
W SLT jest podział ponieważ lustro jest odbija tylko część światła, druga część przechodzi przez lustro i pada na matrycę.
W lustrzankach, które nie mają lustra półprzepuszczalnego tylko zwykłe, "całe" światło jest odbijane do wizjera albo "całe" jest pada na matrycę.
"Całe" jest w cudzysłowie bo część lustra przepuszcza światło na lustro AF i dalej do czujnika AF, ale nie wiem czy da się tą część określić jakimiś procentami..
Według mnie każda lustrzanka ma lustro półprzepuszczalne (powinno być nazwane "częściowo przepuszczalne"). Część światła przechodzi prostoliniowo przez lustro - trafia na lustro dodatkowe - odbija się i trafia na czujnik AF.
Ale gdzie w Nikonie znajduje się czujnik światła - w torze wizjera czy w torze AF (zintegrowany z czujnikiem AF) ? :-)
RobertMiernik
06-09-2012, 14:04
Według mnie każda lustrzanka ma lustro półprzepuszczalne (powinno być nazwane "częściowo przepuszczalne"). Część światła przechodzi prostoliniowo przez lustro - trafia na lustro dodatkowe - odbija się i trafia na czujnik AF.
Ale gdzie w Nikonie znajduje się czujnik światła - w torze wizjera czy w torze AF (zintegrowany z czujnikiem AF) ? :-)
No zastanów się, czy pomiar światła działa w czasie jak widzisz obraz przez wizjer?
Działa.
Więc czujnik musi być zasilany światłem w analogiczny sposób jak AF przecież.
Co do tego, że według Ciebie wszystkie lustra są półprzepuszczalne, to nie masz racji, są aparaty, które mierzą światło odbite do wizjera (wszystkie 'stare' lustrzanki, w tym średnioformatowe).
slawek14
06-09-2012, 14:18
No zastanów się, czy pomiar światła działa w czasie jak widzisz obraz przez wizjer?
Działa.
Więc czujnik musi być zasilany światłem w analogiczny sposób jak AF przecież.
Co do tego, że według Ciebie wszystkie lustra są półprzepuszczalne, to nie masz racji, są aparaty, które mierzą światło odbite do wizjera (wszystkie 'stare' lustrzanki, w tym średnioformatowe).
Dzięki za informacje. Czyli rozumiem, że na wspólnym sensorze realizowany jest pomiar światła i umieszczone są czujniki AF (krzyżowe lub liniowe).
Nikon pierwszy raz czujnik światła umieścił na dnie komory lustra w F3. Podobno uczynił to na prośbę użytkowników F i F2, gdzie światłomiarka była w pryzmacie i wymiana matówek czy pryzmatu powodowała konieczność wprowadzania korekty pomiaru światła. Nikon takiego umieszczenia światłomiarki trzymał się na pewno w jednocyfrówkach analogowych. Jak jest w cyfrze, trzeba poszukać w przekrojach publikowanych w materiałach reklamowych.
RobertMiernik
06-09-2012, 14:40
Nie jest to wspólny sensor tylko dwa oddzielne, ale światło do nich jest kierowane tym samym lusterkiem mieszczącym się pod głównym lustrem.
...To by znaczyło, że po podniesieniu (otwarciu) migawki na matrycę w Sonym pada o te 30% mniej światła, ale ponoć Sony do tych modeli daje jeszcze nowocześniejszą matrycę o lepszej czułości, która nadrabia ten brak światła.Taaak. A inni producenci używają koniecznie starych matryc, by wyrównać szanse aparatom sony.
Co ten marketing wymyśla by zachęcić ludzi :)
adriansocho
09-09-2012, 10:17
Taaak. A inni producenci używają koniecznie starych matryc, by wyrównać szanse aparatom sony.
Jestem sobie w stanie wyobrazić, że Sony nie sprzedaje Nikonowi swoich najlepszych matryc... nie wnikam w resztę, bo trudno mi dyskutować używając faktów czy mitów, których nie jestem w stanie zweryfikować.
Nikon zleca robienie matryc nie tylko w sony. A canon ... ? Nie ma interesu w tym, by tworzyć sam sobie gorszy produkt.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.