Zobacz pełną wersję : Czy zakup monopod'a do 100zł ma sens?
redrum-x
06-09-2012, 11:56
W niedzielę wybieram się w Bieszczady. Chciałbym zmniejszyć ilość sprzętu do minimum także zabieram Nikona D80 i Tamrona 17-50+ kilka filtrów. Nigdy nie używałem monopoda więc pomyślałem, że może warto byłoby spróbować. Nie chcę przez stestowaniem w terenie inwestowac większej kasy więc pytanko do Was: czy używanie monopodów wartych nie więcej niż 100zł ma sens i jest bezpieczne?
Podam przykłady:
http://www.multifoto.pl/triopo_cl-50_monopod,19,6152.html
http://www.multifoto.pl/camrock_m140_monopod,19,4279.html
Jeżeli chcesz monopod traktować jako laskę ciupaskę, to zabieraj go w Góry ze sobą, natomiast jeśli chcesz stabilizacji to zabierz statyw.
Powiem szczerze, kupilem monopod do tego glowice kulowa, uzylem ze dwa razy. Jakos mi nie podszedl i nie uzywam.
Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2
Ja powiem szczerze, że kupiłem monopod i głowicę kulową i używam - nawet często, ale do podtrzymywania body i tele przez 90min, a w góry, pagóry i łąki zabieram statyw i tyle w temacie. jeśli koledze nie chce się targać statywu, to w niektórych okolicznościach do ustabilizowania aparatu można wykożystać kamień, górkę z piaskiem (lub bez piasku) ;-) kilka gałęzi itp.
pomyśl o lekkim i małym statywie - np. Sirui T-005 - to maleństwo jest na tyle małe, że mieści się spokojnie w torbie lub plecaku, jest lekkie (ok. 1kg) i utrzymuje spokojnie d700 + 24-70 - tu masz test i opinię jego droższego brata (z włókien węglowych, ale cenowo trochę odstrasza) - http://forum.olympusclub.pl/threads/80317-SIRUI-T-025-test-statywu-karbonowego
blackmetal_x
10-09-2012, 10:30
poniżej 100? Nie. Za 500 nawet statywy kupowałem. Wad jest mnóstwo, niedokręcone, ułamujące się zawiasy, plastiki rozrywające się. Niestety manfrotto tylko i wyłącznie, zbieram właśnie na zakup jakiegoś. Ciągle trzeba było klucze (imbusy, oczkowe) nosić.
Głowica kulowa? Jakoś do cholerstwa nie mogę się przyzwyczaić. Źle się mi to ustawia. Na statywie mam 3 pokrętła i nigdy się nie mylę co i gdzie. No i pozycjonowanie tego jest makabrą.
Ja używam najprostrzego monopodu Treq (chyba tak), za jakieś 60zł. Powiem tak - zabieram go w podróże, gdzie wiem, że nie będę mógł używać statywu, lub nie będę mógł go zabrać. Świetnie się dla mnie sprawdza w fotogragowaniu wnętrz zabytków (głównie kościołów), gdzie jest strasznie ciemno, co stabilizuje mi obraz i likwiduje w ten sposób rozmycia. Do tego statywów nie wolno tam używać, a na coś takiego w 99% przypadków przymyka się oko. Oczywiście podpinam do niego przejściówką głowicę kulową (Triopo). Jest leciutkie, przyczepiam sobie go często do paska i nie przeszkadza mi w chodzeniu. Jako stabilizacja "statywowa" - sprawdzić się może, szczególnie jeżeli jest dobre światło. Jeżeli będzie złe - nie ma co się łudzić, dłuższych czasów się nie wyciągnie. Na pewno łatwiej jest poziomować aparat na czymś takim, niż bez tego. Aczkolwiek ja osobiście wolę zabrać w góry nawet ciężki statyw (tak, należę do tych sado-masochistów).
Czasem monopod przyczynia się do ciekawych ujęć (dla odważnych! - a z takim za 60zł to wyjątkowo) poprzez zamocowanie na nim aparatu, podniesienie go do góry (jak najwyżej się da) i wyzwolenie wtedy migawki. Osiąga się wtedy często wyższą, pożądaną perspektywe (są też w miarę popularne ujęcia szerokokątne fotografujących z lotu ptaka wtedy), której inaczej nie osiągnęlibyśmy.
digitaltee
10-09-2012, 16:24
idea ze aparatem wyciągniętym w górę spoko... tylko faktycznie dla odważnych, którzy mają tyle pary w ręku, żeby nie upuścić instalacji. A co do monopodu - zależy co chcesz fotografować - jeżeli faktycznie długie czasy to jednak statyw - polecam coś velbona za trochę mniejszą kasę niż manfrotto, ale mimo wszystko... poniżej 100zł (?)
Wydaje mi się, że ta idea aparatu idealnie pasuje do Twojej sygnaturki ^^
używam monopodu na co dzień, ale głównie do fotografowania ludzi (bez monopodu nie wychodzę z domu ;), zastępuję stabilizację w obiektywach i w dużo sytuacjach jest bardziej skuteczny, do tego prostą dwu poziomową głowicę (ale bardzo stabilną), tak tani monopod też się sprawdzi zwłaszcza, że zabierasz ze sobą lekki sprzęt, tylko nie oczekuj cudów, przy odrobinie szczęścia (ob 200mm) można próbować zejść do czasów 1/40sek
Ja na monopodzie schodzę do 1 sec przy ok. 70-90 mm. Ale to zależy od indywidualnych predyspozycji, np. tętna (akurat mam bardzo wolne). A wracając do tematu: tani monopod sprawdzi się przy okazyjnym używaniu i lekkim sprzęcie. Przy częstym użytkowaniu możesz się spodziewać kłopotów z trwałością takiego sprzętu. Ja używam od 21 lat Gitzo Safari. Nadal działa tak samo jak w momencie zakupu, żadnych problemów oprócz paru rysek.
redrum-x
25-09-2012, 20:37
Wróciłem z gór gdzie jednak nie zabrałem ani statywu ani monopodu:)
Obejrzałem tanie monopody w Multifoto i natychmiastowo zrezygnowałem- "zbieram" najpierw na względnie solidny statyw >250zl.
Dzięki za opinie.
Co będzie bardziej praktyczniejsze w użyciu - monopod z głowicą czy bez? Mowa o sprzęcie do 100zł.
Co będzie bardziej praktyczniejsze w użyciu - monopod z głowicą czy bez? Mowa o sprzęcie do 100zł.
W okolicy 100 zł to będziesz miał mały wybór monopodów z głowicą, np. Velbon UP-400 DX (a i to już powyżej 100 zł). Głowica na monopodzie się przydaje, więc "bardziej praktyczniejsze" (ciekawe stopniowanie notabene) będzie zakupienie takiego zestawu.
Władca Pixeli
29-11-2012, 04:10
Co będzie bardziej praktyczniejsze w użyciu - monopod z głowicą czy bez? Mowa o sprzęcie do 100zł.
W żadnym wypadku nie kupuj głowicy Manfrotto 234RC.
Zatrzask przy płytce co chwilę się zacina, a płynność tej głowicy to jedno wielkie nieporozumienie.
krispike
06-07-2015, 13:50
Witam
Potrzebuję Monopod najlepiej Manfrotto, gdyż posiadam statyw M.055X Pro + glowica 498RC4.
Jaki polecacie Monopod, aby wykorzystać w/w głowicę.
W/w zestaw kupowałem w Directfoto, ale już ten sklep nie istnieje. W związku z tym poproszę jeszcze o podpowiedź w kierunku samego zakupu.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.