Zobacz pełną wersję : Porównanie D800 vs D800E
Tomas_ok
06-09-2012, 10:42
Witam,
Jak w temacie miał ktoś okazję porównywać te body - chodzi o działanie AF, rozdzielczość, szumy, ogólną funkcjonalność itp. Zastanawiam się jak w praktyce ma wpływ usunięcie filtra antyaliasingu na obrazek.
Cena D800E wydaje się być dosyć atrakcyjna w FJ. dzisiaj widzę promocję 12400zł czyli niewiele drożej od zwykłej D800.
przy ciuchach w prazki mialem tak cholerna moire ze kupilem wersje bez E.
Natomiast widac roznice w ostrosci obrazka ( porownywalnie jak miedzy d3s a d700 ) na korzysc d800e.
Pytanie do czego go bedziesz uzywal, dla mnie przy portrecie az za ostro bylo na d800e a przy packshotach super tylko moira mnie dobijala.
Dla mnie Nikon D800e to bezsens (przy współistnieniu z D800, rzecz oczywista). Wiem, że brzmi kontrowersyjnie, ale to moje zdanie.
Po co D800e? Bo ostrzej? Chodzi o to by było więcej detalu. Ile więcej detalu mamy w D800e w porównaniu do D800? Kilka procent? Dostając gratis problemy z morą? Dziękuję, nie, nie chcę.
36 Mpx to jest za dużo, powinni dać do takiego body 24 Mpx. Gdyby były dwa body - 24 Mpx i 36 Mpx to byłoby się nad czym zastanawiać - jakie body nam wystarcza w kwestii detalu. A tak - wg mnie D800e jest bezsensownym zakupem. Można sie rajcować co najwyżej ostrymi cropami na monitorze, ale co to ma za praktyczne znaczenie?
Ja przestawiłem wyostrzenie jpg na 6 i mam ostre zdjęcia. Detalu też od groma.
Uważam, że to prawda - kupowanie D800e nie ma sensu. No może jak ktoś robi zdjęcia reklamowe (produktowe), to można jeszcze rozważać. Do fotografowania ludzi D800 jest zupełnie wystarczający. Moje zdjęcia studyjne są ostre jak żyleta, mają ogromną ilość szczegółów. Widziałam już nawet jak wygląda mora z tej puchy :).
De facto z tego co się orientuję to zmiana w ostrości dotyczy tylko szkieł otwartych na pełną dziurę, przy lekkim przymknięciu przysłony już nie było różnicy (nie pamiętam gdzie to czytałem, artykuł dotyczył ich wyników w testach (sami wiecie jakich))
Pawel Pawlak
06-09-2012, 12:19
Jacek, możesz powiedzieć w czym tak przeszkadza Ci 36mpix ? Przecież sporo focisz w JPGach - możesz ustawić sobie 20mpix i dzięki temu że body ma 36 a nie 20 ani 24 mpix, te 20mpix JPGi są fantastycznie detaliczne i ostre. Jeśli fotografujesz w RAWach to też przed wywołaniem do TIFFa czy JPGa możesz przeskalować do 24 czy 20mpix i znów zyskujesz na ostrości, detaliczności, gładkości. Wreszcie korzystając z szerokich szkieł bez korekty perspektywy, można zniekształcenia poprawić w sofcie i nadal po dokadrowaniu otrzymuszesz atrakcyjną do wszelakich zastosowań rozdzielczość ok 24mpix. Więc w czym przeszkadza Ci te 36mpix ?
Ja też nie rozumiem, dlaczego D800E jest bezsensownym zakupem, to są dywagacje właśnie na poziomie, po co komu D800 skoro ma np D3x przecież i tu, i tu mamy fajny zakres tonalny, dobre ISO i wystarczającą rozdzielczość, po co te 36mln, trzeba było brać D3x......znaczy może inaczej, ja mam akurat D800E i kupiłem dlatego, że był dostępny, a D800 nie było w tym czasie.... Zawsze lubiłem na ostro ;) ....a do tej pory nie spotkałem się ani razu z problemem mohry, tyle, że ja ani nie wywołuje zdjęć, ani jakoś specjalnie ich nie oglądam z każdej strony, normalnie mohry nie widzę.
Zresztą w specyfikacji nikona chyba jest określone, że D800E jest dla ludzi którzy fotografują w ściśle określonych warunkach.... Tu musi sobie odpowiedzieć autor pytania czy potrzebuje ostrości minimalnie większej (tudzież detalu), na stronie Kena jest to pokazane:
http://kenrockwell.com/nikon/d800/vs-d800e.htm
Tu jest jeszcze fajne porównanie http://www.dpreview.com/reviews/nikon-d800-d800e/27
Sam byłem ciekawy czy wersja E jest znacząco lepsza , i czy nie będę płakać z powodu zbyt szybkiego zakupu.
Więc pożyczyłem E i po zrobieniu serii fotek moja (podkreślam MOJA) opinia jest taka:
1. ja nie zauważyłem różnic w ostrości , może one były ale ja ich nie widziałem
2. problem mory był minimalnie obecny , w zasadzie go nie było (prawie nie było) ALE zrozumiałem ,że mogą być czasami z tym problemy, zrozumiałem też w jakich okolicznościach
co do sprzętu użytego to były to wiadome korpusy i obiektyw 200/2 VR , całość na solidnym statywie , czasy znacznie krótsze niż 1/200, czułość 100
zdjęcia portret w plenerze , modelina miała na sobie ciuszki w paski, prążki oraz siatki
Konkluzja:
Moim zdaniem nie warto kupować wersji E. Przy cenie tych korpusów różnica w pieniądzu między wersjami jest dla mnie absolutnie pomijalna. Traktuję że oba korpusy kosztują tyle samo.
Ale nie zauważyłem plusów w ostrości czy w innym aspekcie jakości obrazu przy wersji E, a zauważyłem rodzące się problemy z morą.
Prawdą jest , że w tym moim przypadku realnego problemu z morą faktycznie nie było ale, było widać że to zjawisko nie jest wymysłem szalonych internautów tylko naprawdę istnieje i może dać czasami popalić.
Nickt,
nie ma co na ten temat dyskutować bo oba korpusy są sensowne a nawet bardziej.
Jak bym miał E to pewnie bym był zadowolony . Pewnie nawet bardziej bo bym nie porównywał.
Ale nie mam E i porównałem i stąd taka a nie inna konkluzja.
I na koniec . D800 E to bardzo sensowny wybór . Ale... fotografowanie nim to tak jak uprawianie seksu z jeżem. UWAŻNIE
RobertMiernik
06-09-2012, 14:09
I na koniec . D800 E to bardzo sensowny wybór . Ale... fotografowanie nim to tak jak uprawianie seksu z jeżem. UWAŻNIE
Przesadzasz...
Mora to nie jest nic nowego, kiedyś była i jest teraz, w dobie cyfrówek dodany został filtr AA, więc na jakiś czas została zminimalizowana, ale 'straciła' na tym jakość obrazu. W wersji E filtr AA dalej jest, po prostu jest inaczej ustawiony, czy to lepiej czy gorzej? Gdyby to nie miało uzasadnienia to ani by nie wypuścili takiej puszki ani by jej nikt nie kupował.
Skoro jest na rynku i na dodatek się sprzedaje (mimo mocno ograniczonego dostępu) to znaczy, że ma swoje uzasadnienie.
Ludzie radzili sobie z morą na dużo przed pojawieniem się D800E, w którym tak swoją drogą mora wcale nie jest tak straszna jak o niej niektórzy opowiadają, już pomijam to, że choćby NX ma wbudowane algorytmy ją usuwające, to radzenie sobie z morą nie jest wcale trudne, jedyne co jest do tego potrzebne to odrobina wyobraźni, żeby wiedzieć kiedy może się pojawić, bo wcale nie znaczy, że będzie.
36 Mpx to jest za dużo, powinni dać do takiego body 24 Mpx. Gdyby były dwa body - 24 mpx i 36 mpx to byłoby się nad czym zastanawiać
Tak, trochę niezrozumiale Nikon to zrobił, wypuszczając D800 36MP i D800E 36MP. Lepszym wariantem byłoby uniwersalne D800 24MP i D800E 36MP dla specjalnych zastosowań, albo np. D800 36MP i D800E 48MP, ale to byłaby już chyba gruba przesada :)
Pawel Pawlak
06-09-2012, 14:16
ja naprawdę nie rozumiem gdzie jest problem w tych 36mpix ?
Poza tym zaraz canon pokaże 46mpix FF i okaże się że 36mpix to wcale nie jest tak dużo ;)
Robert,
Ja się z tobą zgadzam.
A tak przy okazji to właśnie dałeś wykład jak uprawiać sex z jeżem.
Czyli z głową i rozważnie.
I nic nie jest straszne, a wszystko (no prawie) możliwe.
Paweł,
Też nie wiem o co chodzi z tymi 36 mega.
Od zarania cyfrówek zawsze chciałem więcej pixeli i właśnie te 36 mpix zaważyło ,że zmieniłem czerwone na żółte
Jacek, możesz powiedzieć w czym tak przeszkadza Ci 36mpix ? A gdzie napisałem, że przeszkadza? Napisałem, że współistnienie D800E z D800 jest bezsensowne.
.. po co komu D800 skoro ma np D3x przecież i tu, i tu mamy fajny zakres tonalny, dobre ISO i wystarczającą rozdzielczość, po co te 36mln, trzeba było brać D3x...Gdyby dano alternatywę z 24 Mpx w cenie niższej niż 36 Mpx to by kupowano body z 24 Mpx. Poczekaj jak wejdzie D600, zobaczysz co będzie częściej wybierane.
.. Tu musi sobie odpowiedzieć autor pytania czy potrzebuje ostrości minimalnie większej (tudzież detalu), na stronie Kena jest to pokazane:
http://kenrockwell.com/nikon/d800/vs-d800e.htm :) :) :) No i po tych dwóch zdjęciach - cropy drzewek najlepiej widać o czym mówię. Różnice detalu są pomijalne w cropie, a co dopiero po przeskalowaniu całego pliku.
...Zresztą w specyfikacji nikona chyba jest określone, że D800E jest dla ludzi którzy fotografują w ściśle określonych warunkach.... Fizycznie da się wyliczyć, kiedy mora jest. Ale praktycznie to co napisano? Nic konkretnego, asekurowano sie pisząc ogólniki. Bo tak naprawdę to wyleźć może wtedy, gdy zupełnie tego nie oczekiwaliśmy.
Naprawianie mory softowo redukuje detal, więc ja wolę tyle mniej detalu co daje D800, ale bez bawienia się softem. Tym bardziej, że chcę jpg z puszki.
Co zrobić na sesji gdy wychodzi mora? Schować do torby D800E i wyjąć D800 albo D3x ? Dziękuję, wolę jedno body.
PS - miałem już lekką morę na D800, bez E.
RobertMiernik
06-09-2012, 20:19
Naprawianie mory softowo redukuje detal, więc ja wolę tyle mniej detalu co daje D800, ale bez bawienia się softem. Tym bardziej, że chcę jpg z puszki.
Nie sprawdzałem, ale przypuszczam, że moda usuwana jest lokalnie a filtr AA działa globalnie, więc gdzieś tam, coś tam będzie bardziej 'zdetalizowane' mimo usuwania mory.
Co zrobić na sesji gdy wychodzi mora? Schować do torby D800E i wyjąć D800 albo D3x ? Dziękuję, wolę jedno body.
Choćby odejść pół kroku, albo zmienić odrobinę kąt, albo ogniskową, możliwości jest wiele.
Bynajmniej nie przekonuję, że wersja z E jest lepsza, po prostu twierdzę, że nie została wypuszczona bez powodu.
Nie sprawdzałem, ale przypuszczam, że moda usuwana jest lokalnie a filtr AA działa globalnie, więc gdzieś tam, coś tam będzie bardziej 'zdetalizowane' mimo usuwania mory.
Choćby odejść pół kroku, albo zmienić odrobinę kąt, albo ogniskową, możliwości jest wiele.
Bynajmniej nie przekonuję, że wersja z E jest lepsza, po prostu twierdzę, że nie została wypuszczona bez powodu.
Naprawdę nie rozumiem co w praktyce można osiągnąc z E . Sam uległem czarowi marketingu i do chwili kiedy sam nie sprawdziłem to bardzo wierzyłem ,że przyrost jakośći obrazu choc okupiony ryzykiem mory jest istotny.
Po własnych próbach nie zauważyłem jakiejś poprawy obrazowania a ryzyko mory absolutnie sie uwidoczniło.
To że nie zawsze jest to problem a jesli jest to można sobie z tym radzic nie jest tu odpowiedzia. Może ktos mi wyjasni w jakich dziedzinach fotografii ma to naprawde realne znaczenie.
p.s. "tyły" cyfrowe do sredniego formatu poniekad standardowo nie maja filtra. i tam ludzie sobie radza z mora ale caly czas nie przekonuje mnie to
.Choćby odejść pół kroku, albo zmienić odrobinę kąt, albo ogniskową, możliwości jest wiele.
Czasami tego nie da się zrobić. Każda z tych rzeczy to zmiana kadru.
p.s. "tyły" cyfrowe do sredniego formatu poniekad standardowo nie maja filtra. i tam ludzie sobie radza z mora ale caly czas nie przekonuje mnie toTak i nie, tam też kombinują z różnymi rozwiązaniami. Np są filtry AA nakładane na matrycę (na pewno takie rozwiązanie ma ścianka Mamiya ZD, filtr (kupowany osobno) kosztuje kilka tys zł).
RobertMiernik
06-09-2012, 23:20
Ja różnicy za bardzo nie widzę, niby coś tam na granicy świadomego widzenia może i jest, ale nie sądzę, żebym potrafił odróżnić czym były robione gdyby to były dwa różne kadry, przy tych samych szansa większa (w zdjęciach z testach raczej trafiałem) ale to też raczej nieokreślone 'przeczucie' niż konkretne 'Tu i Tam widać'...
Co do tego gdzie może mieć to znaczenie, gdybym miał strzelać, strzelałbym we wszystkie reprodukcje i może w fashion, który ma być powiększany do gigantycznych rozmiarów. Testy wykazują podobno koło 10% większą rozdzielczość zdjęć z E, to z jednej strony sporo a z drugiej przy tak wysoko zawieszonym progu dla 'ludzi' różnica minimalna bądź żadna.
Tomas_ok
07-09-2012, 14:18
Z tego co widzę to nie ma chyba większego sensu inwestowania w D800E w którym nie można się spodziewać rewolucyjnej poprawy obrazu a jedynie później męczyć z usuwaniem efektu mory. Chyba sama firma Nikon doszła do wniosku że trzeba zrobić promocję na wersję E skoro mało kto widzi różnicę w obrazie, miały być dwie pieczenie na jednym ogniu ale okazało się że rewelacji nie ma (;
Dobrze, że jest wybór. Jacek_Z wspomniał jeszcze, że nie widzi sensu współistnienia i wolałby gdyby było tańsze 24 MPix.Tylko jest jedno "ale". Skąd założenie, że 24 MPix by było tańsze? Ja nie zauważyłem oczywistej relacji: ilość MPix - cena. Jest inna relacja natomiast: nowoczesność - cena. I oczywiście konstrukcja mechaniczna i elektronika ma na to wpływ. Canon 5D mk III ma 22 MPix i nie jest tańszy niż Nikon z 36 MPix. Tańszy (odrobinkę) jest Sony A900 i ma 24 MPix!
Ale oczywiście najlepiej jakby Nikon wypuścił body z 12, 16, 18, 24, 32, 36 MPix. Do wyboru do koloru, w różnych cenach, z różnymi AF, prędkościami zdjęć seryjnych. Do tego jeszcze korpus z czarno-białą matrycą o kosmicznej rozpiętości tonalnej. I najfajniej jakby co dwa lata uaktualniał technologię w tych wszystkich korpusach. Oczywiście wszystko dla przynajmniej czterech segmentów: ulicznego, studyjnego, dżunglowego i kościelno-sportowego.
Oczywiście piszę z przymrużeniem oka, proszę nie brać tego do siebie. Życzenia sobie, a życie sobie. Można życzyć komuś stu lat, a człowiek następnego dnia wpadnie pod samochód. Można życzyć sobie uczciwych polityków i emerytury na poziomie umożliwiającym godną egzystencję. Jak jest - chyba wszyscy wiemy.
I uprzedzając kolejne komentarze: nie, firmy nie pracują "tylko dla kasy", a dla nas. Klientów. To od nas mają pieniądze - to jedyne źródło. Zatem nasze zadowolenie jest kluczem - bez tego nie będzie zarobku. Jeżeli by się bardziej opłacała inna strategia, to ktoś by ją wykorzystał już dawno. Skoro czegoś nie dają, to znaczy, że z jakichś powodów ktoś zdecydował, że tak będzie korzystniej. Tym razem nie dla nas - dla firmy. Ale dla nas pośrednio też. Jak firma zbankrutuje, to nie przyniesie nam to korzyści.
A w kwestii wątkowej - swego czasu podziwiałem paskudną morę na powierzchni wody z D800E. To nie jest aparat uniwersalny i należy być tego bardzo świadomym. Szczerze mówiąc porównując zdjęcia, nie znalazłem uzasadnienia dla posiadania *wyłącznie* tego korpusu. Natomiast świat jest spory i wiele firm ma na wyposażeniu różny sprzęt, który używa się zgodnie z przeznaczeniem. Raz weźmiemy wielki format, innym razem średni, D800E, D800 lub D4 czy M9. Każdy ma coś unikalnego i żaden nie nadaje się do wszystkiego. Nie o to w fotografii chodzi.
Dobrze, że jest wybór. Jacek_Z wspomniał jeszcze, że nie widzi sensu współistnienia i wolałby gdyby było tańsze 24 MPix.Tylko jest jedno "ale". Skąd założenie, że 24 MPix by było tańsze? Ja nie zauważyłem oczywistej relacji: ilość MPix - cena. Jest inna relacja natomiast: nowoczesność - cena. I oczywiście konstrukcja mechaniczna i elektronika ma na to wpływ. Canon 5D mk III ma 22 MPix i nie jest tańszy niż Nikon z 36 MPix. Tańszy (odrobinkę) jest Sony A900 i ma 24 MPix!Jak chcesz porównywać cenę "megapikseli" to musisz to robić wewnątrz jednego systemu i podobnego czasu wypuszczenia porównywanych aparatów będącej na tej samej półce jeśli chodzi o segment (profi czy semiprofi itd). Czyli popatrz na cenę D3 vs D3x albo D800 vs D600.
Pawel Pawlak
07-09-2012, 23:09
ciekawe czy nikon też postawi D600 i d800 na jednej półce ? Ja sądzę że nie, podobnie ja D300s to nie ta sama półka z d7000, ale zobaczymy...
Sądząc po obudowie i module AF to nie. Więc najlepszym bezdyskusyjnym przykładem są ceny D3 (D3s) vs D3X.
Karrampuk
08-09-2012, 09:33
Z ulotki producenta dowiedziałem się, że różnica między tymi modelami jest tylko w rozdzielczości, więc nie doszukujmy się w D800E czegoś czego nie ma. Kupując model z "E" też myślałem, że dostanę coś wiele więcej. I dostałem... oprogramowanie :-) Różnica w cenie między modelami nie jest aż taka wielka po odliczeniu wartości oprogramowania, oczywiście. Tym, którzy pstrykają widoczki jak ja tylko amatorsko - poleciłbym 8setkę bez "E".
Kupując model z "E" też myślałem, że dostanę coś wiele więcej. I dostałem... oprogramowanie :-) Różnica w cenie między modelami nie jest aż taka wielka po odliczeniu wartości oprogramowania, oczywiście.
Jesteś pierwszą osobą która zwróciła na to uwagę.
+ dla Ciebie ;)
Jaka roznica w rozdzielczosci? oba maja taka sama:
za nikonem:
Jakie są różnice pomiędzy modelami D800 i D800E i czy mają one wpływ na wydajność pracy?
Oba modele, D800E i D800, należą do lustrzanek cyfrowych o wysokiej rozdzielczości i wyposażone są w tę samą matrycę światłoczułą o rozdzielczości 36,3 mln pikseli. Jedyna różnica między tymi aparatami dotyczy zapobiegającego zniekształceniom filtra AAF (element struktury filtra dolnoprzepustowego w aparacie), który w modelu D800E został optycznie dezaktywowany.
Filtry AAF instaluje się jako element filtra dolnoprzepustowego w celu zredukowania efektów zniekształceń („aliasingu”) i prążków mory, które mogą wystąpić w przypadku obrazów cyfrowych. Zjawiska aliasingu i prążków mory są bardziej zauważalne w przypadku zdjęć obiektów, które ce****ą drobne i złożone wzory. Efektem ubocznym zastosowania filtra AAF jest obniżenie rozdzielczości obrazu. Usunięcie filtra AAF prowadzi do zwiększenia rozdzielczości obrazu, ponieważ światło przechodzi bez przeszkód przez obiektyw i pada na fotodiodę. Wszystkie pozostałe funkcje i parametry wydajności modelu D800E odpowiadają parametrom modelu D800. Właściwości odwzorowania kolorów, powłoki IR i przeciwodblaskowe, a także funkcje czyszczenia matrycy światłoczułej są takie same w przypadku obu aparatów.
Model D800E nie jest przeznaczony dla wszystkich użytkowników, ale dla tych, którzy mają możliwość kontrolowania warunków, w jakich występują efekty aliasingu i mory. Jako przykład można wskazać fotografię krajobrazową i studyjną.
Model D800 lepiej sprawdza się podczas wykonywania zdjęć o charakterze ogólnym, na przykład podczas ślubu, gdzie fotograf bezustannie dopasowuje się do warunków fotografowania i nie ma możliwości kontrolowania fotografowanego obiektu – często ubiór jest przyczyną efektu prążków z powodu drobnych i złożonych wzorów.
Jaka roznica w rozdzielczosci?
Taka z wyników testów zestawu: aparat+obiektyw (przy tej samej optyce) ;)
Oczywiście nie jest to duża różnica...
Przecież sam Nikon pisze w tym cytacie "Efektem ubocznym zastosowania filtra AAF jest obniżenie rozdzielczości obrazu. Usunięcie filtra AAF prowadzi do zwiększenia rozdzielczości obrazu, ponieważ światło przechodzi bez przeszkód przez obiektyw i pada na fotodiodę.".
Oczywiście co innego rozdzielczość gdy mówimy x na y pikseli, a co innego rozdzielczość zarejestrowanego obrazka. Na przykład można sobie wyobrazić zdjęcie 100 MP, czyli 10000x10000 pikseli, które przestawia tylko cztery kwadraty o różnych kolorach obok siebie, więc de facto przedstawia obraz o rozdzielczości 2x2 :)
Jaka roznica w rozdzielczosci? oba maja taka sama:
za nikonem:
Efektem ubocznym zastosowania filtra AAF jest obniżenie rozdzielczości obrazu. Usunięcie filtra AAF prowadzi do zwiększenia rozdzielczości obrazu,
Jak widać nie mają. Różnica jest jednak niewielka, więc ie bardzo widzę sens współistnienie tych body. To tak jakby wypuścili dwa aparaty - jeden 35 MPx bez mory a drugi 36 Mpx z morą. Nie widzę tu sensu, poza wykorzystaniem nieco naiwności użytkownników.
Model D800E nie jest przeznaczony dla wszystkich użytkowników, ale dla tych, którzy mają możliwość kontrolowania warunków, w jakich występują efekty aliasingu i mory. Jako przykład można wskazać fotografię krajobrazową i studyjną.Bardzo chętnie bym porozmawiał z autorem tego zdania w jaki to niby sposób ma się możliwość kontrolowania warunków i co on przez to rozumie. Bo to idiotyzm i gadanie fizyka teoretyka, a nie praktyka fotografa.
Karrampuk
09-09-2012, 01:26
jak ktoś ma możliwość porównania 800 i 800E to niech wrzuci podgląd przez HDMI na 42 cale bądź więcej. Dostałem oczopląsu w pozytywnym stowa tego znaczeniu :-) (oczywiście nie porównywałem, ale Wy może się czegoś doszukacie :-) ) Przy okazji tego podglądu dowiedziałem się, że mam uwalony AF :-(
Władca Pixeli
09-09-2012, 03:58
I uprzedzając kolejne komentarze: nie, firmy nie pracują "tylko dla kasy", a dla nas. Klientów. To od nas mają pieniądze - to jedyne źródło. Zatem nasze zadowolenie jest kluczem - bez tego nie będzie zarobku. Jeżeli by się bardziej opłacała inna strategia, to ktoś by ją wykorzystał już dawno. Skoro czegoś nie dają, to znaczy, że z jakichś powodów ktoś zdecydował, że tak będzie korzystniej. Tym razem nie dla nas - dla firmy. Ale dla nas pośrednio też. Jak firma zbankrutuje, to nie przyniesie nam to korzyści.
Tyle, że firmy zarabiają na tanich kamerach. Drogie są robione tylko i wyłącznie w celach reklamy i podniesienia prestiżu firmy.
http://nikonrumors.com/wp-content/uploads/2011/12/Nikon-D3100-best-seller-Japan-2011.png
źródło (http://nikonrumors.com/wp-content/uploads/2011/12/Nikon-D3100-best-seller-Japan-2011.png)
Tyle, że firmy zarabiają na tanich kamerach. Drogie są robione tylko i wyłącznie w celach reklamy i podniesienia prestiżu firmy.
http://nikonrumors.com/wp-content/uploads/2011/12/Nikon-D3100-best-seller-Japan-2011.png
źródło (http://nikonrumors.com/wp-content/uploads/2011/12/Nikon-D3100-best-seller-Japan-2011.png)
ale to co pokazujesz jest prawdą tylko jeśli zysk na sztukę jest kwotowo taki sam. ja mam natomiast poważne wątpliwości co do tego. koszty wytworzenia prawdopodobnie są zbliżone (oczywiście różnice sięgają kilkudziesięciu czy nawet kilkuset procent) a różnice w cenie rzędu wielkości. może się więc okazać, że sprzedaż 1 sztuki pro/semipro przynosi kwotowy tyle co sprzedaż kilkunastu/kilkudziesięciu sztuk d3100.
Siona,
Dobrze mówisz tylko wyciągasz nieprawidłowe wnioski. Zwróć uwagę ,że jedyny aparat który reprezentuje segment jaki interesuje forumowiczów (czytaj klientów dość świadomie podchodzących do fotografii) czyli Eos 5D2 jest na szarym końcu tego zestawienia z wynikiem 1,5 procenta. Moim skromnym zdaniem to całkiem niezły wynik. Nikony z segmentów które interesują forumowiczów nie są nawet ujęte w tym zestawieniu.
bo jak mają 1,46% to się do pierwszej dwudziestki nie mieszczą i tyle wiemy. może się okazać, że między 20 a 30 miejscem będzie różnica rzędu 0,2% udziału. więc jeśli kwotowo na 1 d700 nikon zarabia kwotowo 10x tyle co na d3100 a udział tego pierwszego wynosi 1,45% to, na którym nikon kwotowo zarabia lepiej ? koszty opracowania i wdrożenia też są podobne - w końcu za życia d700 mieliśmy już d3000, d3100, d3200 ...
D700 nie zarabia 10x tyle co d3100 bo jego cena detaliczna nie jest 10 krotnie wyższa. Oczywiście masz rację ,że wszelkie koszty związane z wdrożeniem modeli wyższych są podobne do tych modeli z niższej półki . Ale tak jak Mosad napisał modele tzw.semi-pro i flagowce służą głownie marketingowi i są lokomotywą napędzającą pozycję producenta na rynku. Zasada ta dotyczy również polityki "szklanej".
Historycznie ze "ścigantów" pozostali tylko Nikon i Canon. Odpadli: Minolta,Olympus i Pentax.
I nie wróże Nikonowi wygrania tego wyścigu. Istnieje duże prawdopodobieństwo ,że w perspektywie maksimum 5 lat , w segmentach które dziś reprezentują modele od d700/eos 5d wzwyż pozostanie tylko Canon. Innym istotnym graczem jest Sony, ale ta firma jest okopana na zupełnie innym polu.
kończąc tego offa - nie jestem przekonany do waszej argumentacji :). nie będę tu jakiś hipotetycznych wyliczeń tworzył bo nie mamy dostępu do danych, żeby to zweryfikować - finał finałów zgadzamy się jednak co do tego, że udział w rynku nie jest całkowicie miarodajnym współczynnikiem określającym rentowność segmentów.
adamouse
09-09-2012, 13:44
D700 nie zarabia 10x tyle co d3100 bo jego cena detaliczna nie jest 10 krotnie wyższa.
Nie wiedząc jaką mają marżę na poszczególnych modelach nie możesz tego ocenić. Cena detaliczna nie przekłada się wprost na zyski. Dla mnie "zarobek" to nie przychód, tylko zysk (dodajmy wyrażony nie procentowo, tylko kwotowo). Przy cenie 3100 na poziomie 1400 zł np. dla marży 10% zarabiają na sztuce 140pln. Przy cenie 7500 wystarczy mieć marżę niecałe dwa razy wyższą procentowo żeby mieć 10x wyższy zysk na sztuce... Dla tej samej marży (przykładowe 10%) zarabiają na sztuce ponad 5x więcej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.