Zobacz pełną wersję : 24-70 2.8 [nikkor] + amatorska lustrzanka
Chodzi mi o kupowanie dobrych obiektywów na amatorski dx (żeby na przyszłość już na fx dobre obiektywy mieć).
Chodzi mi głównie o połączenie n24-70 2.8 z d5100.
Czy ma to sens (jeśli wiem, że na dx jeszcze z 3 lata)? Będzie duża poprawa obrazka? Czy lepiej na body kase wydać?
MariuszJ
04-09-2012, 23:05
Moim zdaniem sensu nie ma.
Zakres na dx nieciekawy, światło f2.8 na dx to żaden wow, a obiektyw wyglądać będzie jak słoń przy karecie.
Zdjęcia rób przez te trzy lata, tym co tam masz.
Chodzi mi o kupowanie dobrych obiektywów na amatorski dx
na pewno ma to wiekszy sens niz odwotnie - kupowanie amatorskiego dx do dobrych obiektywow...
;)
Dla mnie był sens. Kupiłem 24-70 do D200 ale dobrze mieć też jakiś szerokokątny obiektyw. W porównaniu do 18-105 poprawa obrazka będzie porównywalna do różnicy w cenie, u mnie 24-70 zastąpił 18-70.
Też miałem na D90 i D200 N24-70, do tego była Sigma 10-20. Jak trzeba było szeroko to Sigma, jak do reporterki to Nikkor. Po przejściu na FX prawie go nie odpinałem od body. Teraz jednak jeżeli miałbym DX to zainwestowałbym w Sigmę 10-20 lub Tokinę 11-16 i Nikkora ale 17-55. Daje on pokrycie kadru na DX takie samo jak na FX 24-70. Będziesz miał większy pożytek z N17-55 na DX, a skoro planujesz pozostać jeszcze 3 lata w "mniejszym obrazku" to kupno N17-55 jest opłacalne.
Wszystkie inne obiektywy FX były by dobrym wyborem ale akurat 24-70 to raczej nie. Możesz sobie kupić 50tke, 85tke, 17-35, 70-200. To sie sprawdzi na FX i DX także.
To jest wyłącznie kwestia gustu. Ja używałem 24-70 z D7000. Nie widzę niczego głupiego w "36-105", może dlatego, że wcześniej używałem 35-70 na fx. Przysłona 2.8 jak najbardziej ma sens też na dx. Za to nic nie zastąpi uniwersalności, szybkości af i możliwości całkiem niezłego przybliżenia (1:3,7 na fx, na dx jeszcze lepiej!), o czym większość ludzi zapomina. Chyba że 17-55 dx jest jeszcze lepszy, nie sprawdzałem.
cz4rnuch
06-09-2012, 10:09
Za to nic nie zastąpi uniwersalności, szybkości af i możliwości całkiem niezłego przybliżenia (1:3,7 na fx, na dx jeszcze lepiej!), o czym większość ludzi zapomina. Chyba że 17-55 dx jest jeszcze lepszy, nie sprawdzałem. Jeśli chodzi o skalę odwzorowania 17-55 wypada blado (1:5), sporo gorzej niż najtańszy zoom ze stajni Nikona: 18-55 (1:3,2).
Dodajmy, że świetny na DX jest 14-24, takie "21-36" :-D
No ale.
N24-70 to klasa sama w sobie, ale te 24mm IMO na krótkim końcu to trochę za mało na DX. A dobre szkła napewno warto kupić, bo posłużą na innych (lepszych) korpusach w przyszłości.
Tylko jest jeden szkopuł. Mianowicie mnie po przesiadce z DX na FX pozostało tylko jedno szkło, bo reszta była niekompatybilna z pełną klatką. Właściwie to tylko żałowałem sprzedaży jednego szkła - Tokiny 11-16 f2.8, która dawała mi sporo radości pomimo kiepskiego zakresu.
Co do uniwersalnego zooma to jest mały problem na DX. N17-55 jest dość drogi, a konkurencja cierpi na jakieś dolegliwości, np. Tamron 17-50 f2.8 ma spory rozrzut jakościowy co skutecznie mnie odwiodło od jego zakupu.
Ja bym pozostał przy dobrym kicie (np. N18-105), a do ambitniejszej fotografii dokupił kilka stałek i szeroki kąt jak wspomniana Tokina.
Z własnego doświadczenia powiem tak, dbaj o sprzęt a zawsze go odsprzedasz bez większej straty. Próbuj różnych szkieł aż znajdziesz swoje ulubione i czerp przyjemność z focenia ;)
Tokiny 11-16 f2.8
Która działa też na FX (w zakresie 15-16), ja bym jej nie sprzedawał.
Ja bym pozostał przy dobrym kicie (np. N18-105)
No, ten akurat jest chyba najsłabszy ze wszystkich kitów Nikona... zwłaszcza w kwestii jakości budowy i pracy AF (najbardziej popularny, to fakt i zasługa cwnaego marketingu). Dobry to jest 18-70, 18-200 VR, na przykład.
Która działa też na FX (w zakresie 15-16), ja bym jej nie sprzedawał.
Jakoś myśl, że w pełni nie mógłbym wykorzystać szkła odwiodła mnie od zatrzymania tego obiektywu.
No, ten akurat jest chyba najsłabszy ze wszystkich kitów Nikona... zwłaszcza w kwestii jakości budowy i pracy AF (najbardziej popularny, to fakt i zasługa cwnaego marketingu). Dobry to jest 18-70, 18-200 VR, na przykład.
W tej kestii nie mam zbyt wielkiej wiedzy praktycznej, bo miałem podstawowego kita 18-55, ale sporo dobrego słyszałem na temat 18-105 pomimo plastikowej budowy.
18-70 jest nawet tańszy także może to i lepszy pomysł.
Mariusz888
08-09-2012, 20:02
A moim zdaniem 24-70 ma na DX jak najbardziej sens - wszystko zależy przecież od zakresu jakiego oczekujemy. Niemniej D5100 wg mnie jest trochę za małe i za lekkie do tego szkła - dla mnie minimum to jest D80/D90 z gripem - wtedy wyważenie jest całkiem spoko. :)
adrian9627
08-09-2012, 20:12
18-105 VR to kozacki obiektyw...miałem przez prawie dwa lata i szczerze mówiąc jeden z lepszych kitów według mnie i nie tylko...a ,że plastikowy...no cóż to nie wyrzutnia rakiet tylko obiektyw.
Demonem szybkości może i on nie był ale za to jakość i ostrość na wysokim poziomie.
Toniemek
10-09-2012, 17:05
ja tam używam 24-70 z d7000 i jestem zadowolony, wybrałem go świadomie, bo bardziej zależało mi na długim końcu niż szerokości .
Druga sprawa jest taka, że zamierzam w przeciągu kilku miesięcy dokupić d700, więc wtedy to już w ogóle.
ja tam polecam jesli ma ktoś do wydania te kilka tysięcy
adrian9627
16-09-2012, 16:03
Poza tym trzeba myśleć przyszłościowo , i wiedzieć czego się chce.
Lepiej od razu kupować szkła pod FX bo później nie ma problemów ze zmianą puchy. ;]
18-105 VR to kozacki obiektyw...miałem przez prawie dwa lata i szczerze mówiąc jeden z lepszych kitów według mnie i nie tylko...a ,że plastikowy...no cóż to nie wyrzutnia rakiet tylko obiektyw.
Demonem szybkości może i on nie był ale za to jakość i ostrość na wysokim poziomie.
Właśnie: kozacki, ale: plastikowy, AF nie ten... to gdzie ta kozackość?
Ano, kozackość to jest w 18-70 :-D Optycznie tak sam, albo lepszy. No ale...
Podepnę się pod ten temat. Mam Nikona D80 i właśnie Nikkora 24-70 i mam wrażenie, że mam problem z BF. Punkt ostrości daje na twarz, a ostrość mam nieco dalej na przykład. Nie zawsze tak jest, ale zdarza się. I tu moje pytanie, czy to problem z obiektywem, czy może wystarczy to skalibrować? Wiem, że w FX jest jakaś kalibracja autofocusa w body, ale w D80 tego nie ma. Planuję się przerzucić na pełną klatkę, ale to jeszcze nie.
Czy ktoś miał taki problem? Ewentualnie ile mogłaby kosztować kalibracja w Warszawie?
Problemy z ostrością miałem ale wszystko na gwarancji więc naprawili w serwisie. Gdzieś był wątek z kalibracją po gwarancji. Zapytaj może Hamarama on wysyłał body do kalibracji.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.