Zobacz pełną wersję : Golarka elektryczna...
Witam, w sumie pytanie banalne ale jakos nigdy nie mialem do czynienia z tego typu sprzetem - zawsze golilem sie na mokro. Szukam czegos elektrycznego do golenia co by nie zepsulo sie od razu i mozna bylo sobie wybrac "dlugosc" np. na 2 dniowy zarost - wiecie o co kaman.
Jak macie jakies propozycje to chetnie wyslucham, dzięki.
Wybrałbym coś z Philipsa. Używam ich golarkę już ponad 10 lat i nie chce się skubana zepsuć. Nawet akumulator jeszcze trochę trzyma.
fotograf58
04-09-2012, 17:14
Najlepiej zapuść brodę i kup jakiś trymer philipsa :)
Wybrałbym coś z Philipsa. Używam ich golarkę już ponad 10 lat i nie chce się skubana zepsuć. Nawet akumulator jeszcze trochę trzyma.
Philishave są nie do zajechania :) niczym innym się w życiu nie goliłem jak elektryką- próbowałem brauna, ale szybko wróciłem do philipsa.
Tylko zwróć uwagę na jedną kwestię: do golenia to maszynka, do dwudniowego zarostu to raczej trymer. Osobiście polecam Philipsa.
Rafał_Sz
04-09-2012, 19:16
Wczoraj kupiłem Philips AquaTouch AT890/16, jutro ma przyjść przesyłka więc wypróbuję i dam znać.
Mam podobnego Philipsa i jakos tam goli, aczkolwiek nie ma rewelacji. Nie ma sie co oszukiwac zwyklej maszynki to nie zastapi, ale niestety ja zwykla sie golic nie moge.
Problemem jest dokladne golenie zarostu na szyji, na reszcie twarzy jest calkiem przyzwoicie.
podpisuje sie pod qualinem, ja w zasadzie gole sie wylacznie philipsem ale jesli chodzi o szyje to nie ma szalu. natomiast jest to obok zmywarki drugi najlepszy moj zakup w zyciu ;)
Nie miałem Philipsa ale w domu są dwa Brauny i nie narzekam ;)
W maszynce zadnej regulaci dlugosci nie ma. Ona ma golic jak najblizej skory. Do 2 dniowego zarostu to tylko trymer.
Ja mialem Philipsy chyba z 10 lat. Jakies 4 miesiace temy popekaly mi nozyki w glowicy od Architecta. Stwierdzilem ze to jest dobry moment żeby wyprobowac folie zamiast tych wirujacych kolek :) Kupilem Browna z serii 7 i....... To byl strzal w 10. Dla mojego zarostu folia i ruch horyzyntalno-wertykalny sprawdza sie znacznie lepiej niż kręcioly i ruchy okrezne. Takze kazdemu wedle potrzeb
Przed Philipsem tez mialem Brauna z folia i wydaje mi sie, ze lepiej sobie radzil z zarostem, przynajmniej na szyji.
Kordian d70
04-09-2012, 23:45
Ja mam philipsa i do zarostu 2 dniowego mam specjalną nakładkę, samo golenie rewelacja, ale jeśli to twoja pierwsza maszynka to pamiętaj, że skóra musi się przyzwycaić i na początku będzie podrażniona, szczególnie szyja.
Przy mojej maszynce jest specjalny aplikator to żelu do golenia co bardso łagodzi przy pierwszych próbach golenia.
Moją maszynką można się golić spokojnie pod prysznicem ;-)
Gwarantuję ci, że już nigdy nie wrócisz do tradycyjnego golenia.
Poszukaj w Boots, ja akurat moją kupiłem w Ennis i z tego co pamiętam mozesz w ciągu 2 tygodni oddać i zwrócą Ci ojro ;-)
Tez mam Philipsa i to jest wg mnie najlepsza maszynka z obrotowymi osztrzami. Kiedys mialem jakiegos prostego Philipsa na kablu i bylo dobrze potem kupilem drogiego Remingtona ze stacja czyszczaca i to byla najgorsza maszynka jaka mialem - zawsze mialem pocieta skore. Po jakims xzasie zakupilem ponownie Philipsa i jestem zadowolony. Tylko szyje faktycznie gorzej sie goli.
Mam twardy zarost i potrzebuje sporo czasu aby nawilzyc skore i ogolic sie na mokro a przy okazji dostaje podraznien - maszynka elektryczna jest lepsza.
Wysyłane z mojego LT15i za pomocą Tapatalk 2
hydra_nt
05-09-2012, 10:29
Nie wiem czy nie przejdę na elektryczną maszynę. Ostatnio zakupiłem celem lepszego golenia Gilette Fusion. No i wszystko OK , golenie jak ta lala, nie podrażnia, goli idealnie na gładko. No ale to była maszynka z jednym wkładem. Zacząłem szukać następnych. Ale im więcej szukam tym większe mam wątpliwości. Jest bardzo dużo negatywnych opinii, szczególnie dotyczących oryginalności takich nożyków. Są nawet strony poświęcone rozpoznawaniu podróbek np TU (http://fakeblades.wordpress.com/). I teraz mam pytanie - ma ktoś może sprawdzonego sprzedawcę takiego ustrojstwa ? Interesują mnie tylko nożyki oryginalne i sprawdzone.
Gwarantuję ci, że już nigdy nie wrócisz do tradycyjnego golenia.
Ja mam jakiś wysoki model Brauna, Philipsa nie próbowałem, może spróbuję jak skończy się obecny Braun. Jednakże to czym się golić, to kwestia mocno indywidualna. Raz w tygodniu paszczę golę i tak zwykłą maszynką, a głowę tylko zwykłą, dwa razy w tygodniu. Próbowałem golić łeb elektrykiem, ale nie osiągnąłem zadowalających efektów.
Na paszczy jest jako tako, ale do efektów golenia ostrzem jeszcze daleko.
Jeżeli golenie do gołej skóry to polecam Philishave, ale wodoodporne i bezprzewodowe. Moja już ładnych parę lat działa bezawaryjnie. Warto od czasu do czasu naoliwić delikatnie ostrza - nawet olejem jadalnym. Dostają nowego życia i nie podrażnią tak skóry. Kółka mają swoje plusy i minusy. Mniej podrażniają (moją skórę) niż folia i są jakby bezpieczniejsze, jednak ciężej dogolić niektóre miejsca.
Jak zarost dłuższy już się robi, to co prawda te golarki mają zwykle mały trymerek, to jest to jednak awaryjna sprawa i kiepska dość, jeżeli chcesz regularnie *strzyc* włosy, a nie golić. Do tego celu są trymery, takie jak w zakładach fryzjerskich. Tu bardzo dużo zależy od samej głowicy i mocy, bo mechanizm jest niemal identyczny wszędzie. I tu też polecę Philipsa. Bezprzewodowe, ale już niekoniecznie wodoodporne (jeśli takie są w ogóle). Nie ma takiej potrzeby. Te przewodowe mogą być mocniejsze, jednak mają dwie wady. Pierwsza to oczywiście kabel i problem co zrobić w przypadku jego mocnego pociągnięcia i uszkodzenia. Mam taką jedną maszynkę w domu - odpowiednio uważne zgięcie i trzymanie kabla częściowo rozwiązuje problem. :) Drugi problem to ograniczony zasięg. Strzyżenie gruntowne wygodnie można wykonać choćby w kabinie prysznicowej i łatwo wówczas włoski posprzątać czy spłukać. I tu kable przeszkadzają często. No i woda plus prąd jakoś tak niekoniecznie.
O ile trymer warto mieć, bo się po prostu przydaje (najlepiej jeżeli umożliwia cięcie jak najbliżej skóry). O tyle z maszynką do golenia, to już sprawa jest trudniejsza. Ja raz używałem, raz rezygnowałem. Ostrza są dość drogie, a stępionej używać się nie da bo to ból. Skóra musi się przyzwyczaić. Ale wygląd po goleniu jest bardzo ładny dzień w dzień. No i maszynką bezprzewodową można golić się wszędzie, w pociągu, w aucie, czy szykując się rano do wyjścia.
Nie wiem czy nie przejdę na elektryczną maszynę. Ostatnio zakupiłem celem lepszego golenia Gilette Fusion. No i wszystko OK , golenie jak ta lala, nie podrażnia, goli idealnie na gładko. No ale to była maszynka z jednym wkładem. Zacząłem szukać następnych. Ale im więcej szukam tym większe mam wątpliwości. Jest bardzo dużo negatywnych opinii, szczególnie dotyczących oryginalności takich nożyków. Są nawet strony poświęcone rozpoznawaniu podróbek np TU (http://fakeblades.wordpress.com/). I teraz mam pytanie - ma ktoś może sprawdzonego sprzedawcę takiego ustrojstwa ? Interesują mnie tylko nożyki oryginalne i sprawdzone.
Ja zamiawialem wklady na amazon.co.uk. Cena do przelkniecia. Wydaje mi sie ze maja oryginalny towar.
Ja zamiawialem wklady na amazon.co.uk. Cena do przelkniecia. Wydaje mi sie ze maja oryginalny towar.
Główny sklep pilnuje dostawców i o to bym się nie martwił - tylko u nich kupuję karty SD.
Ja siebie nie wyobrażam już golić na 0. Od kilku lat używam trymera, pozostawiając minimalny zarost. Ale wynika to głównie z tego, że miałem kłopoty z cerą gdy się goliłem na 0. Wieczne podrażnienia, wypryski, czerwona szyja... Odkąd zacząłem używać trymera nie mam tego problemu.
Ja siebie nie wyobrażam już golić na 0. Od kilku lat używam trymera, pozostawiając minimalny zarost.
Żonie (dziewczynie bądź kochance) to nie przeszkadza? ;)
Żonie (dziewczynie bądź kochance) to nie przeszkadza? ;)
Wygląda na to, że nie :)
ppfalcon
18-10-2012, 13:43
Ja podpowiem wszystkim chętnym, że od dzisiaj w polskiej sieci dyskontów spożywczych można kupić w promocji bezprzewodową, 3-ostrzową golarkę Braun. Akurat planowałem wymianę swojej starej golarki (nb: też brauna, ale zwykłego 1-ostrzowego), bo po 6-ciu latach mi się ostrza stępiły i folia poszarpała.
Rafał_Sz
22-10-2012, 18:34
Wczoraj kupiłem Philips AquaTouch AT890/16, jutro ma przyjść przesyłka więc wypróbuję i dam znać.Więc jest to takie sobie. 5 razy szybciej golę się ręcznie ostrzem. O dokładności nie wspomnę. Ale na wyjazdy i dla tych co mają dużo czasu i lubią sobie posłuchać jak bzyczy, sprzęt będzie ok. Ja bym drugi raz tego nie kupił.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.