PDA

Zobacz pełną wersję : wakacje a sprzęt



Athlon
03-09-2012, 21:17
Witam :) wybieram się do Turcji na wakacje i zastanawiam się czy brać aparat i obiektywy czy bezpieczniej będzie zabrać kompakcika i nie myśleć cały czas o tym czy jest jeszcze w hotelu plecak z sprzętem a nie mówiąc już o plaży . Jak podchodzicie do tego tematu ?

bogdi64
03-09-2012, 21:39
musisz sam zadecydować - wakacje, czy sprzęt - na wyjazdy gdzie mam "odpoczywać" biorę ze sobą aparat, który jeśli stracę to będę bardzo żałował ...... karty pamięci z zrobionymi już fotkami

Rota
03-09-2012, 22:40
Dokładnie, zależy jak wolisz odpoczywać. Czy będziesz cały dzień leżeć do góry brzuchem a wieczorem imprezować- wybierz wtedy kompakcik. Jeśli odpoczywasz zwiedzając i cykając fotki to weź. Ja wiem tyle, że zawsze jak nie zabiorę ze sobą lustrzanki na urlop za granicą to zawsze żałuję!

wunat
03-09-2012, 22:42
ja targalem ze soba wszystko, ale przeklinalem ten moment w ktorym podjalem taka decyzje jak doszlismy na wydmy Lebskie ;)

Athlon
03-09-2012, 23:33
obawy o sprzęt mam wielkie bo to dla mnie kupa kasy , ale wezmę samo body i tamronka reszta szkieł zostanie w domu :) coś szerokiego też by się przydało zabrać haha

RobertMiernik
04-09-2012, 07:21
Są dwa typy ludzi, ci którzy kupują lustrzankę do czczenia i ci, którzy kupują lustrzankę do fotografowania.

Pewnie, że można robić zdjęcia czymkolwiek i posiadanie lustrzanki nie zobowiązuje do tego, żeby mieć ją przyspawaną do oka, są wyjazdy, które zdarzają się raz do roku i imo niezabieranie na nie aparatu to antyteza 'bycia fotografem'...

look
04-09-2012, 09:40
na wyjazdy zawsze targam wszystko, bo zawsze wyjeżdżam samochodem. A na miejscu, to już zależy od aktualnych planów, aczkolwiek przyzwyczaiłem się już do chodzenia z ciężkim plecakiem. W każdym razie w zeszłym roku pokonał mnie trochę północny Velebit, bo jak szliśmy w góry to było +42 stopnie w cieniu, no i wtedy zabrałem tylko aparat z 24-70. Myślę, że przejmowanie się sprzętem jest złym argumentem, żeby go nie zabierać, bo przy takim schemacie zanim się cokolwiek stanie i tak już jesteś w sytuacji, jakbyś go w ogóle nie miał.

Gootchio
04-09-2012, 10:49
(...) przy takim schemacie zanim się cokolwiek stanie i tak już jesteś w sytuacji, jakbyś go (aparatu) w ogóle nie miał.

O! To trzeba sobie wyhaftować na torbie ze sprzętem :)

Kiedyś jak za roczne oszczędności kupiłem F80 też tak miałem, że bałem się go dokądkolwiek zabrać - po kolejnym roku, zrobiwszy ledwie parę rolek filmu sprzedałem F80 i kupiłem za ułamek jego ceny Yashicę... Od razu wzrosła ilość robionych zdjęć i zarazem frajda z fotografowania.

Kolego Athlon, też tak zrób - zamień sprzęt na taki, który bez strachu weźmiesz ze sobą wszędzie.

erro
04-09-2012, 10:54
Problem jest jeśli jesteście tylko we dwójkę, wtedy ciężko aparat zostawić komuś na plaży.

Poza tym za 10 ojro wynajmiesz sejf w pokoju do którego w moim przypadku mieścił sie cały sprzęt z paszportami pieniądzem itd.

A tak to trzeba trzymac w ręce, wtedy nie zginie...