Zobacz pełną wersję : 70-200/2,8 VRII czy 85/1,4G
Z Waszej praktyki (zwykle ślubnej w moim przypadku) co się bardziej nada? Czy 70-200 częciowo zastąpi 85/1,4? Tak naprawdę jestem prawie już zdecydowany na 70-200 tylko trzeba mi potwierdzenia jego uniwersalnoiści. Czy ten obiektyw też musze sprawdzić przed zakupem czy też za te pieniądze wszystko powinno być w porządku? Na co wrazie czego zwrócić uwagę, gdzie kupić? Czy to prawda, że sprzęt foto przeznaczony na rynek tzw. zachodni jest wyraźnie lepiej wykonany i jak to się przekłada na optykę?
70-200 jest super - o ile masz siłe go nosić ;) Zdecydowanie lepszy rozkład głębi ostrości (na sluby) niz 85mm - na 200mm mozesz przy f/2.8 miec 2 osoby ostre i ladnie rozmyte tlo, a przy 85mm@f/1.4 tlo bedzie tez bardzo ladnie rozmyte ale tylko oczy jednej osoby będą ostre.
Dobra rada: kup sobie VRI i 85mm 1.8g - bedziesz mial 85 na slub i wesele a 70-200 na plener. Chodzenie cały dzień z zestawem d700+grip+70-200+lampa + torba/drugie body to masakryczna męczarnia.
Jolania: sprawdz przed zakupem. Kupowalem w UK, wszystko wygladalo OK. Pozniej przy pstrykach wyszlo ze na dlugim koncu powinienem wklepac +7 w poprawce AF coby ostrzyl jak nalezy. Co ciekawe na 70/105/150/180 mm korekcja wynosi 0, a tylko na 200 mm musze poprawiac.
Jak sie zbiore to wysle gdzies do serwisu, choc nie lubie.
Zawsze miałem dylematy w wyborze szkła powyżej ogniskowej 50mm. Po wielu latach z jasnymi 85mm na tyle się mi zmieniły preferencje, że niedawno 85/1,4 G sprzedany na rzecz 70-200 VR ll.
Co do Twojego ostatniego pytania Jolania - nie wierz w te farmazony :)
Ostatnio cykałem po przyjacielsku ślub 85/1.4D. Muszę potwierdzić słowa photez. Głębia ostrości jest często zbyt mała na FX, przez co zdjęcia nie są "bezpiecznie" ostre. Zatem każde niemal ujęcie reporterskie, należałoby i tak wykonać na przysłonie ok. f/2.8 co najmniej. By być pewnym efektu. Inaczej mamy spory odsetek odpadów. Zatem pozorna przewaga jasności sprawdza się jedynie przy części zdjęć, bardziej statycznych, raczej z pojedynczą osobą. Dwie osoby plus przysłona poniżej 2.8 to mała szansa na dobrą ostrość obu twarzy. 70-200 ma jedną wadę. Wagę.
Zatem pozorna przewaga jasności sprawdza się jedynie przy części zdjęć, bardziej statycznych, raczej z pojedynczą osobą. Dwie osoby plus przysłona poniżej 2.8 to mała szansa na dobrą ostrość obu twarzy
mOSAd, kiedyś wymyśliłem sobie zakup 24/1.4 + 50/1.4 + 85/1.4... na DX-a :)
Nawiązanie do ogniskowych na pełnej klatce 35/85/130 - mniej więcej - mamy spełnione (jesli ktoś oczywiście w takie celuje), głębia ostrości jest większa, ale ileż zyskujemy na jasności! Choć niektórzy mogą nie przeboleć utraty "magicznej plastyki" pełnej klatki ;)
Fakt, na pełnej klatce przysłony rzędu 1.4-2.2 mogą, w wielu przypadkach, dawać zbyt małą głębię ostrości (odn.opisywanych)... Chyba, że robimy fotki z ponad 10m ale wtedy poproszę firme Nikon o kolejne wersje w/w obiektywów, które przy przysłonie 1.4 (na wspomnianej odległości) nie będą mydliły!
Dobra rada: kup sobie VRI i 85mm 1.8g - bedziesz mial 85 na slub i wesele a 70-200 na plener. Chodzenie cały dzień z zestawem d700+grip+70-200+lampa + torba/drugie body to masakryczna męczarnia.
Ja takiego zestawu uzywam i bardzo sobie chwale; bez jednego z nich czulbym sie ograniczony - na mlodych czesciej w uzyciu 85, ale na zblizenie ich rak czy na wygibasy dzieciakow w lawkach tylko 70-200. Oczywiscie, ze chcialoby sie 85 1.4 czy 70-200 II, ale jak mialoby to oznaczac zostanie z tylko jednym z tych szkiel to wogole mnie to nie ciagnie.
ps. Dla mnie waga tele nie jest wielkim problemem, ale wielkosc juz tak; i ciezej sie poruszac, zwlaszcza w kosciele przy 2 body i ciezej zmieniac.
na zblizenie ich rak [...] tylko 70-200 [...] Oczywiscie, ze chcialoby sie [...] 70-200 II
No a jak z tym skracaniem ogmiskowych w II przy bliższych odległościach; chyba wersja I lepiej sprawdzi się w takim przypadku? Pytam bo nie wiem.
pioter m
04-09-2012, 09:57
85mm to tylko plener.
70-200/2.8 lepiej sie nada, aczkolwiek może się okazać, że tobie będzie wygodnie inaczej (ludzie są różni).
Inna brocha, żę ciocia Stasia w tle też chciałaby być ostra ;)
Bywało, że na różne rynki trafiały różne partie sprzętu. Czy dalej tak jest? - nie wiem, ale przy zakupie zawsze NALEŻY sprawdzić dokładnie, co bierzesz. Nie chodzi o mitologię, tylko o realia - zawsze może sie trafić wybrakowany sprzęt, który jakimś cudem przeszedł kontrole jakości albo niechcący oberwał w drodze na półkę.
No a jak z tym skracaniem ogmiskowych w II przy bliższych odległościach; chyba wersja I lepiej sprawdzi się w takim przypadku? Pytam bo nie wiem.
Ja mam I wersje wiec nie wiem, ale mysle, ze problemu nie ma bo zblizen potrzebujesz raczej z wiekszych odleglosci; ja przynajmniej nie lubie byc za blisko z tele, przynajmniej w kosciele.
darkmajin
04-09-2012, 12:59
gadacie jak by nie można było przymknąć przysłony.. jakoś nie widzę wykorzystania 85+ na ślubie chyba że fotograf je kotleta i robi portret młodej / młodemu z drugiego końca sali
Ale wiesz, wszystko może zależeć od wielkości Kościoła i sali weselnej; można przymknąć jeśli jest taka potrzeba... Ja tam wolę "wyciągać" interesujące mnie osoby/motywy z tła właśnie za pomocą małej głębi ostrości.
CZyli mam Wasze przyzwolenie;-)
Dziekuję za odzew.
Jolania, gdybym miał sprzet z Twojej stopki zrobiłbym tak: D300(SB800)+50, D700(SB900)+24-70 i dokupuję 70-200 używając go na D700 zamiennie z 24-70.
To, oczywiscie jedna z wielu opcji.
dareknik
05-09-2012, 12:32
Ostatnio przetestowałem N 70-200/2.8 VR II do D700 na ślubie brata. Na przygotowaniach wiadomo się nie przyda. W kościele miałem go jako uzupełnienie do N 24-70/2.8 i spisał się bardzo dobrze. Na pewno sprzyjał mi duży Kościół. Miałem go ok. 30% na body (portrety PM, zdjęcia rodziców i niektórych gości, zdjęcia dzieci jak im się nudziło itp.). Na weselu miałem go też około 30-40% do zdjęć dyskretnych gości przy stole w czasie rozmów, portretów na dworze PM z gośćmi, tańczących par itp.). Na plenerze był tylko 70-200, może zrobiłem ze 3/4 zdjęcia 24-70 na 24mm. Ogólnie obiektyw bardzo uniwersalny i dyskretny (w Kościele i sali weselnej nie zbliżałem się do PM i gości, strzelałem stojąc przy scianie) a to co pokazuje w zakresie 135-200mm to sam miód. Sprawdziłem go w sytuacji długiego czasu i VR (podbiłem przysłonę do f 8, czas był 1/20 s i zdjęcia statyczne PM były ostre na 200mm. Brat mi mówił że jak był 2 tygodnie wcześniej na ślubie kolegi to widział jak fotograf bardzo był widoczny w kościele i blisko podchodził do PM. Obawiał się że coś się zepsuło bo mnie widział mało.
Tak naprawdę, to co napisałeś o strzelaniu zdjęć z dalszych odległości, żeby być dyskretnym, nadaje się na wątek pt. "Jak bardzo staram się rzucać w oczy przy robieniu zdjeć żeby tylko owe zdjęcia były jak najlepsze".
Widziałem już syt.w których focący właził wręcz na Młodych żeby tylko rozmyć... Hm, no właśnie co?!
Dlatego pisałem wcześniej o stałkach obdarzonych wybitną rozdzielczością przy pełnej dziurze na dalszych odległościach. Niestety takich jak narazie, w zakresie ogniskowych 24-135/1.4, Nikon jeszcze się nie dorobił(celowo pomiajam 200/2 - miód malinę - ze względu na cenę).
dareknik
05-09-2012, 15:05
Tak naprawdę, to co napisałeś o strzelaniu zdjęć z dalszych odległości, żeby być dyskretnym, nadaje się na wątek pt. "Jak bardzo staram się rzucać w oczy przy robieniu zdjeć żeby tylko owe zdjęcia były jak najlepsze".
Dlaczego tak Myślisz? Efekt był taki (zresztą pisałem wyżej), że PM i rodzina nie wiedziała kiedy, gdzie stałem i że mają takie zdjęcie, przecież nie było mnie blisko (tak jak robią inni). Powiem więcej, mówili że gdyby wiedzieli napewno by się "przygotowali żeby dobrze wyjść". Nie powiem, czasami wychodziły miny "srającego kota" na zdjęciach , ale zabawa była przednia jak pokazywałem (oczywiście wybrane) te najfajniejsze.
Dodam, że odkąd kupiłem 70-200, stałki (50/1.4 D i 85/1.8 D) zakładam na body rzadko tylko do portretów żony, córki i najczęściej jak jest ciasno i ciemno (mało mam takich okazji).
Powiem Ci, że sprawdzałem w sklepie (ale tylko w sklepie i hali galeri, nie pozwolili mi wyjść z nim na dwór) możliwości N 200/2 tego najnowszego, nie jest zły, ale szału nie ma (jak dla mnie) i ta kaaasa!!!!!! Może robiąc zdjecia na dworze bym zmienił zdanie.
gadacie jak by nie można było przymknąć przysłony.. jakoś nie widzę wykorzystania 85+ na ślubie chyba że fotograf je kotleta i robi portret młodej / młodemu z drugiego końca sali
Przymknąć można, tylko wówczas masz stałkę kontra zoom i oba o podobnym świetle. Zoomem zawsze trochę urozmaicimy zdjęcia, tu nawet 10mm od dołu da już różnicę.
A tele można użyć nie tyle po to by robić duże zbliżenie, ale by zagęścić atmosferę i plan. Pusta sala taneczna przy 35mm może wyglądać na całkiem tłoczną w wykonaniu ogniskową 150mm.
Chodzi też o detale. Często stoisz w jednym miejscu i nagle stwierdzasz, że akurat fajnie wyglądają ręce, albo stopy się ciekawie ułożyły, albo jeszcze coś innego. Przy stałce musisz pędzić do zdarzenia, by zrobić zbliżenie. I często jest już za późno. Przy zoomie to jeden ruch dłonią. Zatem większą ilość ciekawych momentów, detali uchwycisz zwykle zoomem. Jasność się przydaje, ale przy świetnym ISO pełnej klatki nie jest już aż tak krytyczna jak kiedyś. Natomiast jeżeli mamy fajny reportaż obfitujący w zdarzenia, jest czas na artystyczne kadry i przemyślane ujęcia, wówczas wiadomo, że stałki w niczym nie przeszkadzają, a mogą pomagać. Szczególnie na dwóch korpusach - dają wówczas odpowiednik zooma, tyle że o większej jasności.
Dlaczego tak Myślisz?
Nie zrozumieliśmy się; nie piłem do Ciebie tylko do tych dla których ujęcie jest ważniejsze od niezakłócania przebiegu ceremonii ślubnej... No przeca Ty pisałeś, że się chowałeś po kątach ;)
Jasność się przydaje, ale przy świetnym ISO pełnej klatki i przy obecnie dostępnęj stabilizacji; pozwolę sobie dodać :)
Powiem Ci, że sprawdzałem w sklepie (ale tylko w sklepie i hali galeri, nie pozwolili mi wyjść z nim na dwór) możliwości N 200/2 tego najnowszego, nie jest zły, ale szału nie ma (jak dla mnie) i ta kaaasa!!!!!! Może robiąc zdjecia na dworze bym zmienił zdanie.
Weź "swoje" body pełnoklatkowe, podepnij w sklepie pod 200-tkę, ISO200, przysłona 2.0, czas dowolny przy wł.VR-ze, walnij kilka zdjęć w NEF-ie pow.10m, wróć do domu, zapuść NX-a, pogmeraj trochę suwaczkami i podłóż ręcznik pod brodę, żebyś jej sobie przypadkiem nie obił, gdy spadnie na blat biurka.
;)
Mnie, przed zakupem w/w obiektywu, powstrzymuje jedynie "cena" rozsądku.
gadacie jak by nie można było przymknąć przysłony..Własnie. Dlaczego pokutuje przkonanie, że jasne szkła trzeba używać na pełnej dziurze?
85mm to tylko plener.eeee. Co kto lubi.
Moja fotografia (nie śluby) to praktycznie te dwa szkła - 70-200 i 85/1.4 (ale oba w starszych wersjach). To ponad 90% moich fotografii. Czekam na 135, to będzie trzecie (albo wyprze 85). Wyszedł dziś nowy Zeiss 135/2, ale to manual.
Te 2 szkła się uzupełniają, trzeba mieć oba :)
Nie no, mieć stałki z takimi otworami i przymykać?! Toż to profanacja byłaby ;)
Pytanie brzmi, czy wszystkie nowe topowe stałki Nikkor 1.4 nie mają efektu focus-shift? To byłby argument za bezcelowością przymykania.
Moze maja BF/FF - wtedy warto przymykac zeby go ukryc ;)
Być może, jeszcze w tym tygodniu, sprawdzę 24/35/85 ze światłem 1.4; podzielę się wrażeniami.
24/35/85, przysłona 1.4, D700, odległość od 1 do 10m - nie była wymagana żadna korekcja w body, trafiały w pkt.
Redskull
17-09-2012, 09:31
Miałem 80-200/2.8 N-sprzedałem. Kupiłem 85/1.4 N. Chciałem mieć jasnego potworka. Dokupiłbym tylko 180/2.8 N i nic więcej nie potrzeba. Noooo oprócz AF-s z 70-200 VRII:D
No i sprawiłem sobie 70-200 VRII. Wrażenia dość pozytwyne. Albo coś nie gra z moim 24-70 (ostrość) albo ten drugi taki żyletkowy (jak się utrzyma w połączeniu z D300 - trzeba trochę chyba się wprawić). Różnica w kazdym razie dość spora. Martwi mnie jedno - luzy 70-200 w połączeniu z D300. Nie są jakieś ogromne ale dość wyraźne. W obu korpusach obiektywy zmieniałem sporadycznie więc zużycia bagnetu - o ile coś takiego ma miejsce - w moim przypadku nie wchodzi w grę. Jak u Was?
Jakie luzy? Masz może na myśli próbę siłową poruszenia obiektywem paru mm po wpięciu w bagnet? To normalne... Bo chyba nie powiesz, że obiektyw lata ;)
Masz może na myśli próbę siłową poruszenia obiektywem paru mm po wpięciu w bagnet? To normalne... ;)
Siłową chyba nie, ale jednak czasem czuję, że obiektyw się lekko obruci. Denerwuje mnie to.
Ja dla odmiany muszę mocno docisnąć ruską rybkę 16/2.8 by weszła w magnet. Każde szkło ciut inaczej na bagnecie się zachowuje. Ot są pewne tolerancje i tyle. Można się pokusić o ich wyregulowanie chyba, tylko nie wiem czy warto. Przeszkadza to rzeczywiście w przypadku ciężkich teleobiektywów, za które chwytamy i przenosimy sprzęt. Potem chwycenie za korpus daje ten delikatny obrót w niektórych szkłach. W części konstrukcji na pewno bardzo łatwo to zmienić, nawet samemu. W innych dostęp może nie być tak prosty lub wymagać nietypowych wkrętaków.
Co do ostrości, to 70-200 jest rzeczywiście bardzo dobrym obiektywem, ale 24-70 nie powinien mu za bardzo ustępować. Tylko ciężko porównać wyniki, bo to zupełnie inne ogniskowe, a na 70mm krótszy zoom może nie być wybitny. Przyjrzałbym się efektom na LiveView na wszelki wypadek, tak by wyeliminować błędy systemu AF.
Po dwóch dniach obcowania z AF-S 70-200/2.8 stwierdzam:
- obiektyw "ma luz" ok. 2mm; ale trzeba chcieć go ruszyć "z posad" bo przy zoom-owaniu nic się nie rusza,
- + D700 - optycznie zestaw sprawdza się wyśmienicie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img197.imageshack.us/img197/5568/dsc1110.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img835.imageshack.us/img835/714/dsc1024xq.jpg)
- + D700 - AF-S potrafi przelecieć skalę kilka razy (co nie zdarza mi się przy 24-70); ale prawdopodobnie to kwestia wprawy przy ogniskowych +70,
- w/w zestaw (+ mb-d10), po godzinnej zabawie... zaczyna ciążyć.
Zapomniałem zapytać: czy AF 85/1.4G jest równie/podobnie szybki jak w 70-200? Nigdy nie porównywałem obu na raz (a tylko nad jednym z nich mocno się zastanawiam).
Zoom jest szybszy, jasna stałka wolniejsza. Róznica jest całkiem spora, to nie jakiś niuansik.
Hm... Nie pocieszyłeś mnie.
No nic, muszę jeszcze raz uśmiechnąć się "do kogoś" i porównać, oba szkła, w realu.
PS. Jest oczywiście jeszcze takie cudo, którego nazwa zaczyna się cyfrą 2.. Ale ten "ciężar cenowy" mógłby nadwyrężyć zarówno nadgarstek jak i to z czego ów, czasem, wystaje ;)
Popi, luzem 1-2mm raczej nie przejmowałbym się. Mam bardzo podobny 'luz' w połączeniu z d300s, przy pracy nie jest on wyczuwalny wcale, jedynie 'próba siły' wykazuje drobny ruch.
Luzem się nie przejmuję z dwoch powodow:
1. pisalem o nim nawiązując do postu Jolani; też uważam, że nie mam się czym przejmować (aczkolwiek może to, niektórych, denerwować),
2. ja już wiem (po wczorajszej poznańskiej wystawie), że tego obiektywu nie kupię bo, przy 200/2.8, nie zapewnia mi odpowiedniego rozmycia tła w syt.takich jak ta poniżej:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img209/6049/ctrc.jpg)
Oczywiście przy "ustawkach" nie ma już tego problemu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img407.imageshack.us/edit_preview.php?l=img407/3782/letus.jpg&action=rotate)
Pamiętaj tylko że na wystawie nie zawsze można podejść do zwierza, wiem coś o tym ;)
btw, w poznaniu na wystawie byłem raz, hale expo - strasznie nieprzyjemny obiekt, marne światło... stałka 1.4 na takie warunki będzie idealna, tylko z podejściem lipa, cropa będziesz musiał robić...
Na coś w plenerze, tak lowcoastowo, tak na start: N70-300 VR mogę polecić. Robiłem nim dwa sezony, między innymi psie sporty. Mimo słabego światła, daje radę,
85 1.4 jest wolniejszy niestaty
CTR na 1 fotce też jest już po mocnym cropie co widać niestety w jakości ("pełna klatka", 12mpx).
W wielu syt.przydałby się zestaw D800E + VR200/2... Marzenie ;)
krolewicz
23-10-2012, 10:50
jedna działka przysłony nie dałaby Ci drastycznie mniejszej głębi ostrości, po prostu stoisz za daleko
też byłem na wystawie, musiałbyś mieć 400/2.8 chyba :)
W wielu syt.przydałby się zestaw D800E + VR200/2... Marzenie ;)Jakościowo to jest super. Ten obiektyw na 36 Mpx sprawuje się perfekcyjnie. Cały problem (dla mnie) to waga. Gdyby ten obiektyw ważył o 1 kg mniej to może dałbym rade nim dłużej fotografować. A tak mi ręka więdnie po kilkunastu minutach. Tylko ja nie jestem jakoś specjalnie wytrenowany, inni dają radę.
jedna działka przysłony nie dałaby Ci drastycznie mniejszej głębi ostrości, po prostu stoisz za dalekoTeż tak myślę.
Stając bliżej lub dalej (za płotkiem po czworoboku) zmieniałbym też kąt a nie chciałem robić typowych ujęć psów z profilu bądź przodu. Tak, de facto, na takie odległości przedmiotowe najlepszym wyborem (pod względem jakości) byłby chyba AF-S 200-400mm/4G VR.
Pawle, to nie chodzi o to że stałem za daleko (podczas porównań i tak nie możesz wejść na ring) tylko wystawiający z psami ustawiali się za blisko widowni.
Tu, powyższy problem, już nie występuje.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img15/6305/poncr.jpg)
darkmajin
25-10-2012, 07:52
Jakościowo to jest super. Ten obiektyw na 36 Mpx sprawuje się perfekcyjnie. Cały problem (dla mnie) to waga. Gdyby ten obiektyw ważył o 1 kg mniej to może dałbym rade nim dłużej fotografować. A tak mi ręka więdnie po kilkunastu minutach. Tylko ja nie jestem jakoś specjalnie wytrenowany, inni dają radę.
Też tak myślę.
trzeba się cieszyć że zakupy potrafisz do domu dźwignąć :) , to raptem 3,8kg na dwie łapy WTF...
tutaj się nie ma co zastanawiać potrzebujesz zooma na wystawy i tyle..
potrzebujesz zooma na wystawy i tyle..
Nie tylko na wystawy...
W pewnych syt. (fotografowanie z bliska detali) zaczyna mi przeszkadzać "skracanie ogniskowych"; czy jest coś wiadomo o kolejnym wcieleniu 70-200 (choć nie wiadomo czy owa "przypadłość" nadal nie będzie występowała)?
Ew. jeśli zejście z 2.8 na 2.0 nie da mi zdecydowanie mniejszej glębi ostrości to może skok na 4.0 rownież jej tak nie pogorszy? Myślę o nowym AF-S 70-200/4G VR; "obiektyw odznacza się dużą wszechstronnością, zapewniając doskonałe zdjęcia, zarówno w przypadku makrofotografii, jak i fotografii reportażowej".
No i waga: 850g - nie musiałbym ćwiczyć ;)
...
Po krótkim przemyśleniu (i przypomnieniu sobie obrazka z 16-35/4): obawiam się, że te 4.0 i tak trzeba by jeszcze przymknąć żeby uzyskać bdb obrazek...
trzeba się cieszyć że zakupy potrafisz do domu dźwignąć :) , to raptem 3,8kg na dwie łapy WTF... .Ciężar aparatu i obiektywu niby niewielki, ale ma sie to tylko w lewej ręce uniesionej do góry i mówie o kłopocie w dłuższej pracy z takim zestawem. Z gripem będzie ponad 4 kg.
D700+MB-D10+SB900+70-200/2.8... Po 3h bolał mnie kark. I lewa ręka. Żałuje, że nie zaopatrzyłem się w monopod (psy rzadko stały w bezruchu).
Ooo, trafiłem właśnie na Sigmę 120-300/2.8...
darkmajin
25-10-2012, 11:35
70-200 VR I nie skraca jak VR II, sigma też ciekawa o ile 120 to nie za dużo... zawsze można 50-500 ;)
..nie pisałem że potrzebne Tobie tylko do wystaw, ale tam tylko zoom zwłaszcza że na wybiegu czy jak tam się to zwie odległość jest różna..
moje szkła kończą się na 200+tc2.0 i tak już zostanie chyba że sprzedam samochód i kupie coś na przelotówki ;)
z tą sigmą to lżej nie bedzie
dobry kilogram wiecej niż N
D700+MB-D10+SB900+70-200/2.8... Po 3h bolał mnie kark. I lewa ręka.
Wystarczy krowę SB-900 zamienić na bardziej sensowną SB-700 oraz zaopatrzyć się w reporterstrapa :-) (albo rzeczywiście monopod).
Przy okazji... Obiektyw kupiłem z instrukcją obcojezyczną. Szukam ale bez skutku, czy gdzieś po polsku mozna ją pobrać?
To pytanie poważne bez cienia złośliwości. Co takiego byś chciał przeczytać w instrukcji obsługi obiektywu?
nikon.pl :) Tam rozpocząłem swoje poszukiwanie, ale bez rezultatu. Może coś przeoczyłem...
Co takiego byś chciał przeczytać w instrukcji obsługi obiektywu?
Do czego na przykład służy ta śruba z boku, do czego zalecają poszczególne tryby VR? To ostatnie wiem, ale może coś o czym nie mam pojęcia jest tam napisane...
Poczytałem poczytałem i nic nie wiem :) :)
Ale że zmiany sprzętowe na wiosnę może będą to będę śledził. 70-200 czy 85 1.4 :)
85 na ślub zdecydowanie ale jak masz w okolicy problemy z klechą i stękają jak robisz portret z bliska to 70-200. Ja mam obydwa podoba mi się ostatnio łapanie fajnych naturalnych reakcji ludzi na sali jak sobie rozmawiają śmieją (łapane z dystansu 70-200 :)
Ja bede mial zapewne cholernie trudny orzech do zgryzienia....
Mam fufu 24-70, 85 1.4 i S10-20. Tendecja jest taka że bedzie po powrocie do PL kilka slubow do zrobienia i w marcu rodzi sie nam potomek a konkretniej potomka :) :) Takze fotografia bedzie slubno - rodzinna. Oczywistym wydaje sie być zakup FF (na 90% bedzie to D600 bo ma automat i zonka też bedzie mogla bobasowi pstrykac). Cholerny problem widze w doborze szklarni. 85 mi szkoda bo ja lubie ale pod FF jak dla mnie ogniskowa sie robi zupelnie do niczego. Ani to szeroko ani wasko. Ale do fecenia dzieciaczka w domu i na pierwszych spacerach owa 85 na DX ma sens jak najbardziej. Nie bedzie mnie na pewno stac na zatrzymanie 85tki i dokupienie 70-200.
Moze na sluby 24-70 podpinac pod FF a zostawic 85 podpieta pod DX ? Tylko tak naprawde to 1.4 o ile ma sens przy fotografowaniu malego dziecka to na slubie jakos nie do konca widze tu logike. GO jest po prostu za male. A 130mm (odniesienie do FF) też jakos glowy nie urywa. Jak bobas bedzie starszy i zacznie smigac po domu czy parku to 85 moze być zby wolne. Z drugiej jednak strony cykac zdjecia w mieszkaniu 70-200.....
No mowie Wam, ja tak nienawidze takich dylematow że aż mnie sie odechciewa myslec
... 85 mi szkoda bo ja lubie ale pod FF jak dla mnie ogniskowa sie robi zupelnie do niczego. Ani to szeroko ani wasko. .
Dobrze, że napisałeś dla mnie. Bo 85 mm na FX to klasyka. Szkło jakiego najczęsciej używam (50/50 z 70-200).
Dobrze, że napisałeś dla mnie. Bo 85 mm na FX to klasyka. Szkło jakiego najczęsciej używam (50/50 z 70-200).
50the na DX znienawidzilem wrecz bardzo szybko. Wlasnie z racji tego że dla mnie nie miala ona zastosowanie. Tak samo 85 na FF. To że , jak twierdzisz, jest to klasyka to wcale nie oznacza że kazdemu musi sie ta klasyka przydac :) na DX jest ok.
adamouse
24-11-2012, 02:26
Jeśli dobrze czytam Jacka, to 50/50 oznacza pół na pół, a nie ogniskową 50mm :)
Zrozumiał. Strus pisząc o 50 na cropie sugerował, że to coś całkiem podobnego do 85 na FX. Podobne, fakt.
Dla mnie 50mm na DX i 85mm na FX to bardzo duża różnica i nie chodzi tylko o te 10mm - na FX to zupełnie inna plastyka.
A mi chodzi ogniskowe. Jak napisalem, mam 85 1.4 na DX i bardzo mi pasuja gabaryty szkla i obrazek. Jesli dokupie FX to 85 jest dla mnie za krotka. A na posiadanie 85 1.4 + 70-200 pozwolic sobie nie moge. Chyba że 70-210 F4 wtedy. Ale do tego szkla zrazilem sie po tym jak trafialo w co chcialo. Na moim fufu
będzie nowe 70-200 f/4 vr... ale 85/1.4 + 180/2.8 to i tak ciekawszy zestaw
Jak ktos lubi stalki przepinac.....
jak nie lubi to nie ma co się zastanawiać - 70-200 :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.