Zobacz pełną wersję : wydruk zdjęć a ich wyjściowa wielkość w pikselach
artuss811
03-09-2012, 15:38
Witam mam takie pytanie do fotografów którzy drukują swoje foty w takich ogólnodostępnych labach, chce wydrukować zdjęcie w formacie A4 gdzie zdjęcie wyjściowe ma około 4928 x 3264 czasem mniej. Czy może po prostu dać to zdjęcie do wydruku powiedzieć ze chcę A4 i będzie wszystko oki, zdjęcie nie będzie jakoś rozciągnięte lub ściśnięte, a może powinienem je jakoś specjalnie skadrować w LR do wydruku A4 aby były zachowane wszystkie proporcje i żeby na zdjęciu było to co chce. Z góry dziękuje za pomoc
Pawel Pawlak
03-09-2012, 16:33
skoro masz takie wątpliwości, to najpewniej zdając się na LAB zrobisz najlepiej. Oddaj w takiej formie jak masz i zamów interesujący Cię format :)
artuss811
03-09-2012, 19:07
wiem ze pytanie może dziwne, ale naprawdę zależy mi na tym by zdjęcie wyszło jak należy bez żadnych zniekształcę, a pytanie tak naprawdę wzięło się stąd, że jeden z forumowych kolegów pisał w jednym z postów że jak szykuje zdjęcia ślubne do do druku, to je już tak kadruje jaki ma być format zdjęcia "żeby nie było niespodzianek" jak od to skomentował
krzysztofz24
03-09-2012, 19:09
Kartka A4 to 21cm na 29.7cm. To prawie dokladnie format 3:2...wlasnie w takim formacie masz proprcje bokow matrycy, 3:2.
Przwaznie fotolaby oferuja odbitki 20x30cm.
Jesli nie przycinales kadru do innych proporcji niz 3:2 to bedzie idealnie pasowac do odbitki.
Takze dawaj smialo foty do labu, nie bedzie problemu.
Co innego gdybys na przyklad chcial odbitki 13x18 czy 15x21. Wtedy albo na odbitce wyjda przyciete zdjecia, a jak powiesz zeby nie przycinali to dostaniesz biale pasy po bokach.
Bo te dwa formaty odbitek nie maja proporcji 3:2 jak matryca aparatu.
Najlepiej zadac w proporcjach kadrowania w ACR czy PS np 13x18 jak taka bedziesz chcial odbitke i samemu dopasowac kadr.
artuss811
05-09-2012, 17:13
Drodzy forumowicze zwracam się o małe wyjaśnienia, a mianowicie oddałem zdjęcia do lab-a do wydruku, wszystko było ok zdjęcia poprawnie skadrowane kolorki jak na mojego laptopa odpowiednie jakieś tam delikatne zmianki w LR i color exif pro, wyostrzenie itp, taka delikatna obróbka. I nagle odbieram fotki a gość mówi ze delikatnie rozjaśnił, dodał saturacje, wyostrzył, zadałem sobie w myślach pytanie... po co? niektóre zdjęcia wydawały mi się aż za bardzo "zsaturowane" bo trawa wali po oczach. Kiedyś drukowałem w pracy zdjęcia na zwykłym laserowym HP na grubszym papierze i wystarczyło kliknąć drukuj i mniej więcej było to co na komputerze, czemu gość co kol wiek ruszał? czy to tak zawsze jest z lab-ami? i na koniec stwierdził ze najlepiej oddawać fotki bez obróbki prosto z puszki.
Pawel Pawlak
05-09-2012, 17:26
można zaznaczyć żeby robili bez korekt :)
Jeśli na laserowym HP, na grubszym papierze było mniej więcej ok, to najwyraźniej masz dość sporą tolerancję dla "mniej" lub "więcej" ;)
artuss811
05-09-2012, 17:42
można zaznaczyć żeby robili bez korekt :)
Jeśli na laserowym HP, na grubszym papierze było mniej więcej ok, to najwyraźniej masz dość sporą tolerancję dla "mniej" lub "więcej" ;)
chodzi raczej ze nie było za jasno za ciemno, mniej więcej to co na monitorze, jeśli chodzi o kolory może nie jestem jakiś przewrażliwiony, czy faktycznie lab-y maja tendencje do zaciemniania lub spierania kolorów
Pawel Pawlak
05-09-2012, 18:14
jeśli nie masz porządnego, najlepiej kalibrowanego monitora to trudno ocenić kolory, jasności itp. Więc tak naprawdę trudno powiedzieć co oddałeś (co było zapisane w plikach, nie to co wyświetlił Twój notek) i jak odbiega od tego co dostałeś.
chodzi raczej ze nie było za jasno za ciemno, mniej więcej to co na monitorze, jeśli chodzi o kolory może nie jestem jakiś przewrażliwiony, czy faktycznie lab-y maja tendencje do zaciemniania lub spierania kolorów
Maszyna drukuje troszkę ciemniej od tego co widać na monitorze dlatego ja zawsze dodaje + 2 do jasności aby odbitka była bardzo zbliżona do monitora. Co do kolorów to trzeba się pilnować i robić odczyt densynometryczny po włączeniu maszyny z rana . Przekładając teraz na pozycje klijenta czasem ludzie są zaskoczeni tym co dostają obrabiają na rozjechanych monitorach i potem się pytają czemu to takie lub takie u mnie wyglądało inaczej ...
donkiszot
05-09-2012, 19:07
A jak sobie ustawię monitor -2 do jasności to maszyna też będzie drukowała troszkę ciemniej od tego co widać? :lol:
Przecież to pomiary gumową linijką ruchomego celu (że przytoczę klasyka).
artuss811
05-09-2012, 20:42
no dobrze troszkę mi się rozjaśniło, a co z tym wyostrzaniem ja zdjęcia dość mocno wyostrzyłem w LR - to znaczy ze to jeszcze było mało i trzeba było do ostrzyć w lab-e
RobertMiernik
05-09-2012, 20:44
no dobrze troszkę mi się rozjaśniło, a co z tym wyostrzaniem ja zdjęcia dość mocno wyostrzyłem w LR - to znaczy ze to jeszcze było mało i trzeba było do ostrzyć w lab-e
Często to znaczy, że mają preset przygotowany, którym traktują jak leci wszystko co im w łapy wpadnie.
To i ja się podłączę do tematu.... Bawię się fotorafią od około 1,5 roku. Zdjątka w 99% robione tylko na moniotorze.Stwierdziłem, że ładniejsze zacznę wywoływać i jakiś albumik stworzę, a co tam, papier wytrzymalszy niż nasze nośniki... :-) Pierwsze zdjęcia, które wywołałem bardzo mi się spodobały. Zdjęcia, które dałem do Labu były w oryginalnej rozdzielczości z Nikona D300s zapisane tylko jako jpg. Były jasne, kolorowe i nie odbiegały zbyt wiele od tego, co widniało na satrym monitorze Samsunga 17" - chyba 7 leni.
Szczęście jednak nie trwało zbyt długo - kolejne wywołanie zdjęć i mały szok. Zdjęcia, ciemne, żółte i do tego poprzycinane. Jeszcze się nie pytałem dlaczego, myslałem, że to moja wina wynikająca z obróbki, nastepnym razem będzie lepiej.
Kolejna wizyta w labie - i Pani informuje mnie, że zdjęcia zostaną przycięte bo mają zbyt duży rozmiar - wszystkie odbitki robiłem na standardzie 15x10. Zdjęcia jakie odebrałem wszystkie żółte.... MASAKRA!!!!!! Znów pomyślałem, że moja wina, mam kiepski monitor etc..... :-(
Zanabyłem nowy monitorek z matryca IPS - kolorki magiczne, zdjęcia oglądane na innych monitorach przyzwoite, i niewiele odbiegające od rzeczywistego obrazu moniotora domowego. Wydaje koleżance małżonce "polecenie" ;-) by udała się do labu i dała do wywołania kolejne fotki. Po powrocie mam zamiar wskoczyć do samochodu i przykleić komuś te zdjęcia na czoło.:-? Zdjęcia dość, że znów z żółtym zafarbem dodatkowo pocięte amatorsko w taki sposób, że gdybym je wstawil na forum wszyscy zakrzyczeli by mnie, że mam problemy z najprostszym kadrowaniem. Głowa jak się dało w środku a reszta jak wypadła, byle by tylko 15x10 zostało.... przyjeli chyba Panią z warzywniaka,pokazali jak maszyna działa, a Pani jak to Pani.... do kompa i wio niech się drukują, przytniemy jak kratka nam pozwoli...
Nie chciałbym zwalać totalnie winy na Panią w labie.... nie wiem tylko dlaczego pierwsze zdjęcia zostały wywołane normalnie a cała reszta to porażka.
W Kwestii przycięcia - ustaliłem, że co po niektórzy praktykują zmianę wielkości zdjęcia w parametrze centymetrów np. w PS-ie, co od razu zmniejsza fotkę do określonego rozmiaru i nie pozostawia Panią w labie na zbytnią dowolność przycięcia.
To jeszcze nie praktykowane przeze mnie, lecz najbliższe foty obrobię w ten właśnie sposób i zobaczymy jak labek sobie z tym poradzi.
A korzystając z okazji, możecie polecić jakiś dobry punkt, gdzie można dobrze wywołać zdjątka w Bydgoszczy????
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.