bryk77
03-09-2012, 04:06
Witam. Kupiłem Sandiska 16GB 60mb/s w FJ w Radomiu i po dwóch miesiącach karta niemal spłonęła w czytniku kart! Pojawił się jakis dziwny dźwięk i karta bardzo się nagrzała po czym skurczyła. Z czytnikiem nigdy nie miałem problemów, a stosowałem go do różnych kart.
Ów kartę użyłem zaledwie 3 razy. Ostatnim razem 1800 zdjęć z moich wakacji poszło się...
Na nic zdały się próby odzyskania danych w sklepie/serwisie fotograficznym. Czekałem tydzień na dobre więści, ale tych się nie doczekałem.
Czy ktoś miał podobny problem? Powiedziano mi, że karta to prawdopodobnie podróba, ale jak to skoro kupiłem ją w autoryzowanym salonie Fotojoker za ponad 300 zł?!
Ów kartę użyłem zaledwie 3 razy. Ostatnim razem 1800 zdjęć z moich wakacji poszło się...
Na nic zdały się próby odzyskania danych w sklepie/serwisie fotograficznym. Czekałem tydzień na dobre więści, ale tych się nie doczekałem.
Czy ktoś miał podobny problem? Powiedziano mi, że karta to prawdopodobnie podróba, ale jak to skoro kupiłem ją w autoryzowanym salonie Fotojoker za ponad 300 zł?!