PDA

Zobacz pełną wersję : konwersja z RAW (NEF) na jpeg po raz kolejny



kessey
27-06-2005, 14:28
Witam,

mam takie praktyczne pytanie :) Mam do skonwertowania około 300 zdjęć ze ślubu znajomych. Wiadomo jak to jest jedne lepsze, drugie gorsze. Pytanie do praktyków:
1. obrabiacie wszystkie pliki niezależnie każdy oddzielny (zajmie mi to z miesiąc ;) )
2. ustalacie sposób konwersji i później obsługujecie to jakimś batchem?
3. wybieracie zdjecia do obróbki recznej (rozumiem, że te najlepsze), a pozostałe obsługujecie batchowo

Ja niestety póki co wybrałem wariant 1 ;) ale po 10 sztukach zacząłem się zastanawiać nad Batchem :) Chciałbym poznać opinie praktyków .....

sinner
27-06-2005, 14:35
bez przesady 300 fotek to spokojnie w dzień obrobisz, ja zawsze obrabiam pojedyńczo bo tylko to gwarantuje zadowolenie z każdej foty 8)

kessey
27-06-2005, 14:43
Heh, niestety obrabianie tych fot to nie jedyne zajecie jakim sie musze zająć :( Dodatkowo Nikon Capture pożera zdecydowanie za dużo mojej pamięci RAM i procesora, przez co robienie tego w tle jest dość problematyczne :(

Spodziewam się, że najlepsze efekty można uzyskać konwertując pojedyńczo, ale chciałem sobie trochę ułatwić :(. No nic zabieram się do roboty.

Dzięki za odpowiedź.

Lukrecja
27-06-2005, 15:15
ja obrabiałam wszystkie a na dodatek czesc pociągnełma w PS to samo czeka mnie z imprazka po slubie (ale nie weslelem - na nie nie byłam zaproszona)

josoko
27-06-2005, 21:50
Zapisz ustawienia dla pierwszego zdjęcia, a przy następnych je przywołuj. Zazwyczaj przy seriach potrzebna jest drobna korekta. Nie musisz wtedy ustawiać wszystkiego od początku.

Pozdrawiam

stig
27-06-2005, 22:06
300 zdjec? :) Phi...
Przez sobote i niedziele przewalilem przez kompa (1 GHz Athlon, 768 MB) prawie 1700 NEFow... Od piatkowej nocy do niedzieli wieczora pstrykalem festiwal orkiestr detych. Oczywiscie nie robilem wszystkiego od razu, niemniej jednak kazda "rata" (po powrocie z kolejnej czesci imprezy), wynosila jakies 400 zdjec. Mialem raptem 2, 3 godzinki na to, zeby zrzucic je do kompa, wyprac ciuchy (strasznie goracy byl weekend), wykapac sie, zjesc cos, podladowac akumulatory, wypic drinka i zasuwac na kolejna czesc imprezy.
Powiem Wam jedno -- z zadnym PhotoShopem czy Nicon Capture, na tej klasy sprzecie nie dalbym rady. Tylko Camera One na tyle szybko obraca RAWy, zeby w tak krotkim czasie obrobic sie z selekcja (szybki przeglad w sensownej wielkosci i wybranie najlepszych kadrow), wprowadzeniem niezbednych korekt i wykadrowaniem. Kiedy juz to wszystko zrobilem -- wystarczylo zapuscic rendering i spokojnie isc dalej fotografowac. Po powrocie -- wszystkie RAWy czekaly juz grzecznie gotowe w postaci TIFFow.

deep
27-06-2005, 23:47
Popieram Stiga, robię dokładnie tak jak on, C1Pro jest świetny, wszystko obrabiam najpierw, powiedzmy z 5-10sek na fotkę, a potem wrzucam proces konwersji do tiff i mogę iść dalej pstrykać. 300 fotek liczy mi w 40min (tak mi się wydaje, sprzęt to Barton 2600 i 1GB Ramu). W ten sposób w godzinę masz zrobione 300 fotek i to każde obrobione oddzielnie.