Zobacz pełną wersję : cień za fotografowanym obiektem
Nie wiem czy temat był już poruszany, jeśli tak proszę o link.
Jakie macie sposoby na walkę z cieniem jaki powstaje na tle (za osobą) kiedy używany jest błysk. Chodzi mi o metody domowe za przysłowiową złotówkę a nie profesjonalne sposoby. Rozważałem różne rozwiązania, ale nie wszystkie udają się. Pierwsze to osoba staje jak najdalej od ściany (co nie zawsze jest możliwe) lub jak najbliżej (tu też różnie to wygląda). Następne to zastosowanie dyfuzora własnej roboty. Rozważam zakup zwykłej lampy halogenowej ale nie wiem jaka była by potrzebna moc, żeby cienie "rozwalić" Marzy mi się lampa na fotocelę ale to już większe koszty. Co ważne takie zdjęcia robię dzieciakom raptem kilka razy w roku, więc nie chcę pakować się w koszty. Może program? Stemplowanie w moim wykonaniu raczej daje mizerne tzn. zbyt widoczne efekty.
Może macie jakieś pomysły?
MariuszJ
02-09-2012, 14:40
Nie wiem czy temat był już poruszany, jeśli tak proszę o link.
Jakie macie sposoby na walkę z cieniem jaki powstaje na tle (za osobą) kiedy używany jest błysk. Chodzi mi o metody domowe za przysłowiową złotówkę a nie profesjonalne sposoby. Rozważałem różne rozwiązania, ale nie wszystkie udają się. Pierwsze to osoba staje jak najdalej od ściany (co nie zawsze jest możliwe) lub jak najbliżej (tu też różnie to wygląda). Następne to zastosowanie dyfuzora własnej roboty. Rozważam zakup zwykłej lampy halogenowej ale nie wiem jaka była by potrzebna moc, żeby cienie "rozwalić" Marzy mi się lampa na fotocelę ale to już większe koszty. Co ważne takie zdjęcia robię dzieciakom raptem kilka razy w roku, więc nie chcę pakować się w koszty. Może program? Stemplowanie w moim wykonaniu raczej daje mizerne tzn. zbyt widoczne efekty.
Może macie jakieś pomysły?
Jak rozumiem, chodzi o lampę wbudowaną. Dużo nie powalczysz, od razu daruj sobie dyfuzory. Możesz spróbować odbić błysk w górę za pomocą jakiejś powierzchni przymocowanej na gumkę recepturkę.
Tak, lampa wbudowana.
A jakiejś praktyczniejsze wskazówki, właśnie takich sprawdzonych pomysłów szukam.
A np lampa halogenowa (zwykła przydomowa) za obiektem nie rozwali cieni
MariuszJ
02-09-2012, 14:51
Tak, lampa wbudowana.
A jakiejś praktyczniejsze wskazówki, właśnie takich sprawdzonych pomysłów szukam.
A np lampa halogenowa (zwykła przydomowa) za obiektem nie rozwali cieni
Najlepiej "rozwali cienie" duża powierzchnia odbijająca. Najtańszą jest sufit. Weź zwykłe lusterko czy kawałek białej płytki, podstaw pod lampę pod kątem 45st i zrób zdjęcie. Podnieś ISO żeby lampa wydoliła.
Spróbuje a co mi szkodzi. Może ktoś w między czasie ma inne pomysły ?
Robienie zdjęć bez wbudowanej lampy (bo daje bardzo ostre światło, jest blisko obiektywu, nie da się jej sensownie "zmiękczyć").
Nie napisałeś czym robisz (aparat), ja lustrzanka i chce Ci się bawić/uczyć, to możesz dokupić nawet 2-3 najtańsze lampki na allegro (nawet "ruskie" po 10zł), wykombinować do nich fotocele (można zrobić samodzielnie za ok. 5zł), ustawić lampkę wbudowaną na manual, minimalną moc, i masz duże możliwości oświetlania i doświetlania, nie tylko tła :D
Również polecę kupno jakiejś starej lampy, najlepiej z obracanym palnikiem, żeby można było ją skierować w sufit, a do tego jakąś tanią fotocelkę np. z mocowaniem do statywu (możesz popytać też wśród znajomych, często ludzie mają jakieś zapomniane, nieużywane, stare błyskograty w szafie). Wyzwolisz to później lampą wbudowaną i masz strobing dla ubogich ;)
fotouśmieszek
03-09-2012, 17:21
Przede wszystkim odsunąć tło/modelke od tła.Jezeli tego nie można to j.w.:-)
Lampę starą mam i tą porządną Nissin 350 T z którą nie wiem co zrobić, ani używać, ani wywalić. Daje ok 250 W na stopce więc nie odważ ę się jej zamontować na aparat. Szukałem fotocel do niej ale nikt z Allegro nie jest w stanie zapewnić że zadziała. Leży sobie i czeka sam nie wiem na co. Rozważałem jeszcze użycie zwykłego halogena, za osobą oświetlając tło, ale nie wiem zaś jak moc żarówy, czy np 500 W. to już coś da czy raczej nie.
A dlaczego ma nie zadziałać? Ja znalazłem w szafie starą Prakticę, kupiłem fotocelkę z mocowaniem do statywu i działa :)
Na sanki lepiej nie montuj, jak nie chcesz spalić aparatu.
Lampę starą mam i tą porządną Nissin 350 T z którą nie wiem co zrobić, ani używać, ani wywalić
Używać, używać - z fotocelą. Pewien problem to moc lampy i brak możliwości jej regulacji, ale do Twoich celów (doświetlanie, czyli szeroko, miękko) wystarczy jak założysz coś na lampę (np. kartki papieru, białą szmatkę - byle nie bezpośrednio na szybkę).
Na marginesie-można dorobić układ obniżający napięcie na stopce lampy (kilka elementów, wartych ok. 5zł), można też dorobić regulację mocy.
Halogen ma same "zalety": troszkę inna temperatura barwowa, potrafi "ogrzać atmosferę", zapewni lepszy humor przy sprawdzaniu rachunków za prąd ;) Niestety, osobiście nie uważam aby połączenie gorącego halogenu i dzieci w jego pobliżu było dobrym pomysłem.
O, takie coś możesz kupić i musi działać: klik (http://jabbafoto.pl/opis/1401109/fotocela-fu-yk3-na-goraca-stopke-z-mocowaniem-statywowym.html)
Możesz strzelać lampą z ręki, lub przymocować na statywie :)
Z fotocelą już temat przerabiałem. Nikt tzn NIKT z Allegro nie dawał mi gwarancji że zadziała. Można kupić i odesłać do 10 dni itd itp dlatego dałem sobie spokój. Widzę że wraca temat o obniżeniu napięcia na lampie. Dawno temu o tym czytałem i nabrałem ochoty ale na tym się skończyło. Nie mam takich umiejętności (chyba) żeby samemu to zrobić. Moja wiedza to raczej umiejętność lutowania i podłączenie żaróweczki żeby świeciła. Widziałem nawet schemarty ale nic mi one nie mówią. Byłoby to jednak najlepsze rozwiązanie.
Nie byłoby to najlepsze rozwiązanie. Lepszym rozwiązaniem jest właśnie zdalne błyskanie. Czy to za pomocą fotoceli, czy kabla synchro. W tym wypadku fotocela powinna się sprawdzić. Pobieżne użycie cudownego narzędzia zwanego "google" pozwoliło mi się w tym upewnić, a by daleko nie szukać, proszę oto link do naszego forum nawet: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=176508. Jak widać działa, choć autor miał problemy z samym opanowaniem automatyki błysku. Krótko mówiąc im mniej automatyki w tym przypadku tym prawdopodobnie lepiej.
Jakąś tam w miarę tanią opcją jest też zakup żarówki błyskowej, jednak to już kilkadziesiąt złotych i przynajmniej dwa razy więcej niż kostka z fotocelą.
Z fotocelą już temat przerabiałem. Nikt tzn NIKT z Allegro nie dawał mi gwarancji że zadziała. Można kupić i odesłać do 10 dni itd itp
Kto nie ryzykuje, ten nie błyska ;)
Kupisz fotocelę za 30 zł, jak jakimś dziwnym trafem nie zadziała to sprzedasz, albo odeślesz. Ile możesz stracić? 10 zł? Ale za to będziesz bogatszy w doświadczenia :)
znalazłem coś takiego pl.scribd.com/doc/6174511/Stara-Lampa-i-...rat-Pawe-Spychalski.
Czy są na forum elektronicy, którzy wypowiedzieli by się na ten temat. Artykuł dość stary, 2008 rok, teoretycznie do zrobienia dla kogoś kto umie lutować ale to tylko teoria. Nie wiem też co z tym przed błyskiem o którym mowa w artykule. Czekam na wypowiedzi znawców tematu.
Pisałem dokładnie o tym schemacie fotoceli, jak widzisz jest bardzo prosty i jeśli masz lutownicę, to nie powinieneś mieć problemu ze zrobieniem czegoś takiego (w razie czego karty katalogowe elementów z rysunkami obudów i opisem wyprowadzeń rozwieją wszelkie wątpliwości co gdzie połączyć, karty -> google "typ_elementu datasheet"). Taka fotocela działa, osobiście robiłem coś takiego :)
Aha, zamiast montować fotocelę w lampie na stałe lepszym rozwiązaniem (dla mnie) jest założenie gniazda mini-jack (3.5mm, mono) i fotocela na zewnątrz. Zawsze możesz ją skierować w stronę błysku wyzwalającego, możesz dołączyć kabelek do wyzwalania, przedłużacz itd.
Układ obniżający napięcie-długi merytoryczny wątek na cyberfoto: http://www.cyberfoto.pl/recenzje-i-testy-uzytkownikow/39769-jak-przerobic-stara-tania-lampe-zebydzialalazcyfrowkami.htm
Zaczęło się od schematu jaki dałeś, ale potem były poprawki ;)
Przedbłysk, błysk pomiarowy: lampy w cyfrówkach działają tak: naciskasz spust, aparat wysyła mały błysk i mierzy wracające światło, przelicza jak mocno ma błysnąć, otwiera migawkę i błyska wyliczoną mocą. Lampa dodatkowa z prostą fotocelą ("na pierwszy błysk") błyska od razu, aparat dostaje dużo dodatkowego światła, głupieje, po otwarciu migawki prawie nie błyska-efekt to czarne zdjęcie, bo lampa dodatkowa wywaliła całą energię wtedy, gdy wbudowana lekko pyknęła aby określić jak mocno ma zaświecić, dlatego takie kombinacie robi się ustawiając lampę wbudowaną w tryb M (manual, sam regulujesz moc lampy wbudowanej).
Lustrzanki Nikona (nie napisałeś jaki masz aparat) mają przewagę nad Canonami, można w nich ustawić lampę wbudowaną w tryb M i regulować jej moc, więc nie będziesz miał opisanych wyżej problemów (za to inne-dobranie czułości, przysłony i mocy dwóch lamp, a to wszystko na wyczucie :D)
Pisałem dokładnie o tym ...... :D)
Wysłałem wiadomoćś na PW
Nie bój się, używaj tego Nissina normalnie na aparacie. Ludzie sieją pańkę z tymi starymi lampami (tym bardziej, że ten Nissin taki stary nie jest). Przesadzają i to ostro. Powtarzają to co wyczytali, że inni sie boja, że przerabiaja itd. A czy ktokolwiek napisał, że spierniczył sobie aparat (Nikona zwłaszcza)? Nie ma takich wpisów!
Z lampką wbudowaną z jej malutką liczbą przewodnią nie powalczysz - jedyna rada odbić światło od sufitu, ale lampa z LP=12 jest na takie działanie za słaba.
Halogen ma temp barwową światła 3200K, więc będzie świecił innym kolorem niz lampa (będzie zażółcał ścianę).
Załóż Nissina, świeć na (biały) sufit. Albo kup kolejną lampę i na fotoceli i nią świeć na ścianę za modelem.
Albo kup tzw bracket i miej lampę (nissin na kablu) nad aparatem przy zdjęciach gdy aparat trzymasz w pionie. Cienie wtedy się często chowają za modela i nie są uciążliwe.
skosiarek
06-09-2012, 12:02
Lampę starą mam i tą porządną Nissin 350 T z którą nie wiem co zrobić, ani używać, ani wywalić. Daje ok 250 W na stopce więc nie odważ ę się jej zamontować na aparat. Szukałem fotocel do niej ale nikt z Allegro nie jest w stanie zapewnić że zadziała. Leży sobie i czeka sam nie wiem na co. Rozważałem jeszcze użycie zwykłego halogena, za osobą oświetlając tło, ale nie wiem zaś jak moc żarówy, czy np 500 W. to już coś da czy raczej nie.
Zwróć tylko uwagę, że światło lampy błyskowej ma temperaturę barwową około 5500K, a halogenu około 3300K, więc cienie może i "rozwalisz", ale kolory ci się pomieszają (w zaleznosci oczywiście co będzie na tym tle i jak będzie oświetlone tym halogenem oraz czy halogen nie oświetli dodatkkowo, np. z jednej strony fotografowanego obiektu). Posłuchaj rad przedmówców, masz lampę dokup do niej fotocelę za te 20-30zł.
skosiarek
06-09-2012, 12:04
(...) Halogen ma temp barwową światła 3200K, więc będzie świecił innym kolorem niz lampa (będzie zażółcał ścianę).
.
He, he, o tym samym pisałem, tylko później klikłem "zatwierdź".
Nie bój się, używaj tego Nissina normalnie na aparacie. Ludzie sieją pańkę z tymi starymi lampami (tym bardziej, że ten Nissin taki stary nie jest). Przesadzają i to ostro.
Racja, w wielu miejscach można znaleźć informację, że Nikon wytrzymuje napięcia synchro do 250V, najprawdopodobniej jest to też wspomniane w instrukcji obsługi aparatu.
RobertMiernik
06-09-2012, 13:29
Nie bój się, używaj tego Nissina normalnie na aparacie. Ludzie sieją pańkę z tymi starymi lampami (tym bardziej, że ten Nissin taki stary nie jest). Przesadzają i to ostro. Powtarzają to co wyczytali, że inni sie boja, że przerabiaja itd. A czy ktokolwiek napisał, że spierniczył sobie aparat (Nikona zwłaszcza)? Nie ma takich wpisów!
.
Wpisów nigdy nie szukałem, ale wolałbym też nie być pierwszym, który taki wpis założy. Nikon podaje, że powinien wytrzymać 250V, to bardzo dużo jak na lampy ale jest całkiem sporo lamp, które są niebezpiecznie blisko albo nawet powyżej tej granicy.
Moim zdaniem zamiast ryzykować aparatem za 2000 zł podpinając do niego lampę za 50 zł, lepiej wydać jeszcze 10 zł i odpalić ją zdalnie.
Daje ok 250 W na stopce więc nie odważ ę się jej zamontować na aparat.
Nie 250W, a 250 V i poniżej 1W - mała różnica...
Lustrzanki Nikona są dostosowane do pracy z lampami o napięciu do 250 V.
Przez ponad rok używałem lampy z takim napięciem na stopce z Nikonem D60 i nic się nie stało. (o ile dobrze pamiętam, to też był jakiś stary Nissin)
---
znalazłem - Nissin 26T z napięciem na stopce 227 - 250 V
sskoczek
12-09-2012, 12:15
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic547671-90.html oto mój post na elektrodzie o fotoceli. Na początku jest też schemat. Działa super - zresztą sam zobacz fotki
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.