Zobacz pełną wersję : Co zabrać w Tatry ?
Właśnie kończę się pakować. Przyszedł czas na sprzęt i mam problem z tym co ze sobą zabrać w tamtym roku miałem ze sobą d90 +tokina 11-16 i byłem z tego bardzo zadowolony. To niestety było rok temu i teraz dysponuję innym sprzętem i nie mogę się zdecydować co zabrać.. brakuje mi po prostu małej podpowiedzi.
do dyspozycji mam:
nex 5n + 16mm + 18-55mm adapter nex -> nikon-F
s5pro / d700
14mm, 28mm, 50mm, 85mm, tamron 28-75mm, tamron 70-200 mm
każdy sprzęt ma swoje wady i zalety.. gdyby jakość obiektywów nexa mnie zadowalała tego tematu pewnie by nie było.. a tak mam problem..
piotrromanowski
31-08-2012, 20:46
Weź statyw i filtr połówkowy
Jasne stałki w góry Ci nie są potrzebne.
Ja z tego co wypisałeś wziąłbym D700 + 14 + 28-75 + 70-200
krzysztofz24
31-08-2012, 21:42
D700 do tego na pewno 14mm, 28-75 I 70-200.
Reszte stalek bym sobie darowal, I tak bedziesz przymykal przy krajobrazach.
Masz lekka dziure w ogniskowych miedzy 14 a 28mm.
Przydaloby sie 24mm, czyli umiarkowanie szeroko.
14mm to juz ekstrema, a 28 troche za malo szeroko;-).
W kazdym razie proponuje ten zestaw co podalem, z tego co masz.
Statyw bym wzial, ale bralbym go ze soba tylko np na zachod slonca.
Nie wiem jak "bardzo" chodzisz po gorach. Ale jesli wychodzisz rano I wracasz po zmroku, to statyw bedzie mordega caly dzien ze soba wlec.
W ciagu dnia jest raczej zbedny (pomijajac tele).
Nie napisałeś co zamierzasz w Tatrach robić... :) musisz też dopasować bagaż-plecak do swoich możliwości ... ja np na jednodniowe wypady w Wysokie Tatry zabieram plecak, który ma wagę 15kg i jest mi z tym ok. ale moi Koledzy jak czasem podniosą to się załamują... oczywiście w plecaku również sprzęt górski na wszelkie sytuacje pogodowe + prowiant itd.
Jeśli zakładasz dłuższe wypady to waga ma istotne znaczenie ... d700 z 28-75 a zamiast 70-200 pożycz od kogoś lżejsze i uniwersalne 70-300 a jeśli nie masz takiej możliwości to tele nie zabieraj wcale, na FX 70-200 to nie wiele ...
Czasem na zmianę szkła nie ma czasu, możliwości lub po prostu sił i pstrykasz tym co założone :)
Jeśli zakładasz małe wycieczki z nastawieniem głównie na foto to weź wszystko ... :)
Paprycjusz
02-09-2012, 16:38
Ciekawe, ja po to mam nexa żeby właśnie w góry nie musieć całego plecaka sprzętu tachać. W zeszłym roku w tatrach miałem nex+16/2.8+jupiter 85/2 i było to zupełnie wystarczające, z 4kg na plechach/szyi zaoszczędziłem.
Ciekawe, ja po to mam nexa żeby właśnie w góry nie musieć całego plecaka sprzętu tachać. W zeszłym roku w tatrach miałem nex+16/2.8+jupiter 85/2 i było to zupełnie wystarczające, z 4kg na plechach/szyi zaoszczędziłem.
no cóż można i z komórką :)
Paprycjusz
02-09-2012, 17:43
Niestety moja komórka nie poradziłaby sobie z takimi:
1 (http://img842.imageshack.us/img842/5927/tatry20m.jpg)
2 (http://img109.imageshack.us/img109/8945/tatry53m.jpg)
3 (http://img694.imageshack.us/img694/8809/tatry125m.jpg)
4 (http://img850.imageshack.us/img850/2936/tatry137m.jpg)
5 (http://img28.imageshack.us/img28/1876/tatry139m.jpg)
6 (http://img823.imageshack.us/img823/7/47018220.jpg)
zdjęciami :(
Lento Violento
02-09-2012, 20:44
Paprycjusz, skąd jest robiona czwóreczka ?
Paprycjusz
02-09-2012, 21:02
Ułaa, trudne pytanie. Ale to chyba jeszcze podejście pod Świnicę.
Wszystko zależy jaką masz kondycje i na co się nastawiasz. Jeżeli zbyt często nie chodzisz po górach i co do kondycji pewny nie jesteś, to bierz nex'a. Bo jak zmęczenie da Ci w kości to nie będzie Ci się chciało robić zdjęć, a co dopiero zmieniać obiektywy, grzebać w plecaku itd. Natomiast jeżeli kondycja pozwala Ci wbiegać na sarnią skałę, ważysz nie wiele i dodatkowe 5kg nie robi na Tobie żadnego wrażenia to bierz d700 +14+ 70-200 i nex'a + 18-55. Najważniejsze jest to żebyś miał jakiś patent na mocowanie aparatu, tak aby noszenie nie męczyło, było w miarę bezpieczne i szybkie w użyciu.
Paprycjusz
03-09-2012, 11:08
To może w tym też postaram się pomóc :D Ja do paska na szyję aparatu doszyłem metalowe zapięcia od smyczy na szyję. Przyczepiam je do kółek przy pasie piersiowym plecaka, takich jak tu (http://ania.megasportbielsko.pl/przemek/plecak_gemini_100/pas_piersiowy.jpg) na górze. Aparat nie obciąża szyi tylko jest zintegrowany z plecakiem.
MariuszJ
03-09-2012, 11:49
Wszystko zależy jaką masz kondycje i na co się nastawiasz. Jeżeli zbyt często nie chodzisz po górach i co do kondycji pewny nie jesteś, to bierz nex'a. Bo jak zmęczenie da Ci w kości to nie będzie Ci się chciało robić zdjęć, a co dopiero zmieniać obiektywy, grzebać w plecaku itd. Natomiast jeżeli kondycja pozwala Ci wbiegać na sarnią skałę, ważysz nie wiele i dodatkowe 5kg nie robi na Tobie żadnego wrażenia to bierz d700 +14+ 70-200 i nex'a + 18-55. Najważniejsze jest to żebyś miał jakiś patent na mocowanie aparatu, tak aby noszenie nie męczyło, było w miarę bezpieczne i szybkie w użyciu.
Trochę nie o to chodzi. Zabierać do plecaka to ja mogę różne rzeczy, pytanie na ile irytujące i odciągające uwagę od GŁÓWNEGO celu, dla którego chodzi się po górach (obcowania z nimi po prostu) będzie ciągłe wyciąganie, zapinanie, przekładanie tego lustrzankowego szpeju.
Pawel Pawlak
03-09-2012, 12:49
Trochę nie o to chodzi. Zabierać do plecaka to ja mogę różne rzeczy, pytanie na ile irytujące i odciągające uwagę od GŁÓWNEGO celu, dla którego chodzi się po górach (obcowania z nimi po prostu) będzie ciągłe wyciąganie, zapinanie, przekładanie tego lustrzankowego szpeju.
dokładnie...
Trzeba się zdecydować czy po co idziemy w góry. Jeśli sensem jest samo obcowanie z górami to aparat powinien być "przy okazji" a więc lekki, mały i poręczny, najlepiej w kaburze przy pasku (czy pasie biodrowym plecaka).
Jeśli nie przeszkadza nam ciężar i gabaryty D700, to zapiąć do niego jeden obiektyw o ogniskowej (zakresie ogniskowych) która będzie najbardziej optymalna do naszej wizji i zapomnieć że mamy inne szkła. Wszelkie przepinania szkieł itp dobre jest jeśli celem nadrzędnym jest fotografowanie gór. Ale wtedy warto inaczej przygotować wyprawę - najlepiej solo, albo w gronie osób które też chcą głównie fotografować.
Myślę że dużo przesady jest w tym co piszecie. Od zawsze ludziska chodzili po górach również z aparatem, problem jest tylko ile szpeju ze sobą brać. Rozwiązaniem jest pomysł Paprycjusza z którego ja również korzystam i nawet przy 2kg u szyi da się swobodnie pochodzić. Branie bezlusterkowca, hybrydy też ma sens i tak większość z nas idzie w góry dla przyrody robiąc przy okazji zdjęcia a jeśli jest na odwrót to nie ma tematu co i ile zabrać...
Mi osobiscie, przy wyprawach normalnych, w celu obcowania z gorami machanie obiektywami w gorach przeszkadzalo. Mimo ze nioslem "tylko" d300s z gripem ( to stanowczo zostaje w domu nastepnym razem :D ) i paroma lekkimi szklami, to chetnie zamienilbym sie wtedy na jakis systemowy bezlusterkowiec. Za duzo myslenia o zdjeciach, za malo radochy z gor, takie mialem wrazenia po pierwszym dniu i sporej ilosci zdjec kobiety ;)
W tym przypadku chyba bralbym nexa. Jak Ci nexowe obiektywy nie pasuja, to tak jak koledzy napisali, z malym wyjatkiem, tele bym zostawil. Ciezkie to, a skoro tokina Ci starczala, to pewnie bys go zbyt czesto nie uzyl.
Ja na wycieczki, nazwijmy to regularne, bralbym cos szerokiego + cos lekkiego i troche spokoju ducha. Na pewno statyw zostalby w domu.
Fotograficznie, bierz wszystko co moze Ci sie przydac - to zalezy od teog jakie masz plany fotograficzne i jakie zrobiles rozeznanie w terenie.
A przede wszystkim, zabierz czekolade, herbatke i caly potrzebny sprzet :]
To zawsze zależy od podejścia... ja często taszczę cały szpej i zawsze mam radochę z obcowania z górami... mimo, że na szyi często ze 3kg to nigdy mi to nie przeszkadzało... zdjęcia robię szybko bez ceregieli i zbytniego zastanawiania się... nie zerkam za często na wyświetlacz bo czasem i tak nic nie widać... bywa, że oka do wizjera też nie przykładam :) ostatnio (relacja już dziś będzie :) ) jak wyciągnąłem aparat przy Śląskim Domu to schowałem w Smokowcu po pętli przez Rohatkę...24km jedynie w momentach gdy skała "bliżej" to zakładam ruskiego Zenitara zamiast 24-70 - ale ja tak lubię i tyle ... wszystko zależy od podejścia i indywidualnych preferencji od wygody po kondychę fizyczną :)
wszystko zależy od podejścia i indywidualnych preferencji od wygody po kondychę fizyczną
Fakt, ale do biegania ze sporym szpejem i sporym szklem ( 28-70 lekka stalka nie jest :P) to trzeba sie jednak przyzwyczaic. No a kondycja, tak samo, dla mnie dodatkowe 3kg prawdopodobnie zwiekszalyby sporo czas przejscia, bo kondycji gorskiej nie bylo od dawna ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.