geralttt
31-08-2012, 19:34
- Islandia, Interior, gdzieś w okolicach wulkanu Askja -
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img845.imageshack.us/img845/9329/askjawydmy990pix.jpg)
http://img9.imageshack.us/img9/42/askjawydmy1800pix.jpg - Wersja 1800pix
Zatem po kolei...
Wyruszyliśmy nocą, by nad ranem (zgodnie z wyliczeniami o wschodzie słońca) znaleźć się na terenie wulkanu. Tak też zrobiliśmy, a znając dobrze trasę niemal do jej połowy(wtedy to bród rzeczny poprzednim razem nas zatrzymał) nie zaprzątaliśmy sobie głowy mijanymi pejzażami.
Tym razem uzbrojeni w zmodyfikowanego Nissana Patrola mogliśmy być spokojni o drogi, a nawet ich brak. Te auto dróg na tej pustyni nie potrzebuje, choć jak się okazało pod koniec podróży - w niektórych miejscach są obowiązkowe. O tym później...
Pogoda tak jak widzicie - całą drogę wiatr, piasek, żwir i kamienie. Już wiem jak się czują uczestnicy wyścigu Paryż-Dakar. ;D
Ten wszędobylski piasek przesłaniał widok, zgrzytał w zębach,wysypywał się nam później z nogawek, butów, kieszeni, uszu, nosa, oczu, a nawet z .... ;D
Askje już widzieliście, Smoczy Kanion dodam jedynie poglądowo, a co zobaczyliśmy na samym końcu wyprawy.... No cóż, przyjdzie i na to czas, ale opis też będzie dłuższy niestety... :)
Pozdrawiam gorąco z mroźnej Islandii
Rafał
...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img845.imageshack.us/img845/9329/askjawydmy990pix.jpg)
http://img9.imageshack.us/img9/42/askjawydmy1800pix.jpg - Wersja 1800pix
Zatem po kolei...
Wyruszyliśmy nocą, by nad ranem (zgodnie z wyliczeniami o wschodzie słońca) znaleźć się na terenie wulkanu. Tak też zrobiliśmy, a znając dobrze trasę niemal do jej połowy(wtedy to bród rzeczny poprzednim razem nas zatrzymał) nie zaprzątaliśmy sobie głowy mijanymi pejzażami.
Tym razem uzbrojeni w zmodyfikowanego Nissana Patrola mogliśmy być spokojni o drogi, a nawet ich brak. Te auto dróg na tej pustyni nie potrzebuje, choć jak się okazało pod koniec podróży - w niektórych miejscach są obowiązkowe. O tym później...
Pogoda tak jak widzicie - całą drogę wiatr, piasek, żwir i kamienie. Już wiem jak się czują uczestnicy wyścigu Paryż-Dakar. ;D
Ten wszędobylski piasek przesłaniał widok, zgrzytał w zębach,wysypywał się nam później z nogawek, butów, kieszeni, uszu, nosa, oczu, a nawet z .... ;D
Askje już widzieliście, Smoczy Kanion dodam jedynie poglądowo, a co zobaczyliśmy na samym końcu wyprawy.... No cóż, przyjdzie i na to czas, ale opis też będzie dłuższy niestety... :)
Pozdrawiam gorąco z mroźnej Islandii
Rafał
...