Zobacz pełną wersję : Masz problem czy wybrac bezlusterkowiec czy lustrzanke?
Masz problem czy wybrac bezlusterkowiec czy lustrzanke? - To temat skierowany dla Ciebie.
Odpowiedz sobie najpierw na jedno podstawowe pytanie, w jakim stopniu fotografia ma dla Ciebie znaczenie i co fotografujesz? Przy wyborze aparatu, - to bardzo wazne.
Jesli fotografujesz tylko plener, widoczki, architekture, miasta.. - zdecydowanie najlepszym rozwiazaniem jest bezlusterkowiec, - ja polecam oczywiscie Sony Nex 5N (ale mozna oczywiscie wziac inne modele po uwage, w zaleznosci od gustu) - praca manualna na tym aparacie jest dosc wygodna, - ale trzeba sie przyzwyczaic i oczywiscie, nie ma mowy by dorownywala lustrzance, bo w ergonomi jak i w szybkosci, wygrywa lustrzanka, aczkolwiek, nie jest zle, gdy oczywiscie mamy czas, bo z przestawieniami w manualu, kolkiem, rowniez szybko to idzie, bardzo szybko, ale niestety inaczej, niz jestesmy przyzwyczajeni do obslugi z lustrzanki..
Inna sprawa, to wybor aparatu do powazniejszej fotografi, jak np. sport, szybkie ruchome sceny, fotoreportaz uliczny, ale taki gdy np. w gre wchodza, rozne procesje, itp..
- lustrzanka, lustrzanka i jeszcze raz lustrzanka.. - a jaka?
- No wlasnie odwieczny problem.. tutaj musisz sobie sam odpowiedziec, czy potrzebna ci ergonomia czy nie..
ja uzywam d90 i nie wiem, jakby to bylo, gdybym przeszla na model bardziej wykastrowany..
czy nie brakowalo by mi dwoch kolek.. lubie robic na M i miec panowanie nad caloscia..
I reasumujac, to wszystko mysle, ze roznica przy wyborze, miedzy lustrzanka, a bezlusterkowcem, - to jest wlasnie ta, do czego chcemy go uzywac.. jezeli jestes amatorem i potrzebujesz aparatu, na wakacje, na imprezki rodzinne - bezlusterkowiec sie jak najbardziej sprawdzi,
natomiast jesli potrzeba szybkiego AF, fotografujemy duzo dynamicznych scen i szybkosc ma ogromne znaczenie - to lustrzanka Nikon.
Napisalam, ten temat, bo jakis czas temu chcialam jakis maly aparat zapasowy do lustrzanki, zeby czasem go sobie pouzywac, padlo na bezlusterkowiec, ktory okazal sie, ze nie jest to zapasowy aparat, a glowny - zalezy gdzie go biore i co bede fotografowac.. fotografuje w wiekszosci plenery, street, miasta.. fiesty, fotoreportaze street z ludzmi, - tu tez biore mojego Nex-a, wysokie iso, pozwala mi na to, ze nie musze uzywac lampy. uwazam, ze to byl swietny wybor. Dla mnie super.
Natomiast sport i fotoreportaze, swieta, w ktorych jest duzo dynamiczny scen z procesjami, slabe oswietlenie i potrzeba szybkosci, - Nikon + lampa, zalezy od warunkow (i glownie z tego powodu nie zostal jeszcze sprzedany), chociaz probowalam robic to Nexem, dawal rade.. ale.. no wlasnie.. to jeszcze chyba nie to...
Dlatego, mysle, ze wybierajac aparat, trzeba sie zastanowic do czego on bedzie..
i to sa moje wyciagniete wnioski po uplywie 2 miesiecy, czy ktos sie ze mna zgadza?
I jak myslisz potrzebna Ci lustrzanka? Po tym co przeczytales/as ?
Natomiast sport i fotoreportaze, swieta, w ktorych jest duzo dynamiczny scen z procesjami, (....)
I jak myslisz potrzebna Ci lustrzanka? Po tym co przeczytales/as ?
Sama nigdy nie brałam udziału, ale wydaje mi się, że procesje nie bywają jakoś szczególnie dynamiczne:o
Na pytanie odpowiem tak - miałam kiedyś duże, zaawansowane semi profi lustra, potem zachciało mi się czegoś małego, przerobiłam kilka bezlusterkowców i ... dość szybko (kwestia kilku miesięcy) wróciłam do lustra. Jako, że priorytetem były gabaryty i masa własna zestawu, wybrałam wedle tego kryterium. Jestem zadowolona.
Choć akurat teraz wysłałam aparat do serwisu, bo...humory miał;)
Mekano - pokaż jakieś foty z tego nexa, fotoreportaż, albo streeta, albo coś?:)
pastwisko
29-08-2012, 01:29
Inna sprawa, to wybor aparatu do powazniejszej fotografi
Nie wiedziałem ze fotografia architektury jest mało poważna. Pewnie dlatego stosuje się do niej te śmieszne stare aparaty i powyginane obiektywy.
No a śmiechowe foty Ansela Adamsa to każdy chyba kojarzy.
koniecpolska
29-08-2012, 08:16
natomiast jesli potrzeba szybkiego AF, fotografujemy duzo dynamicznych scen i szybkosc ma ogromne znaczenie - to lustrzanka Nikon.
Mity i legendy ....
http://www.m43.eu/inne-testy/test-szybkosci-autofokusu/
Co do decyzji wyboru (pomijając wybory świadome), to wg mnie decyduje głównie wygląd sprzętu. Gra tu ten sam mechanizm co w przypadku doklejania do samochodu znaczków "16V" itp.
PS
Ostatnio, na dziecięcej imprezie widziałem mrowie rodziców z lustrzankami, ale nie to mnie zaskoczyło. Zaskoczyło mnie to, że wszyscy kadrowali lustrzankami z użyciem LCD, nikt nie patrzył w wizjer.
Mekano - pokaż jakieś foty z tego nexa, fotoreportaż, albo streeta, albo coś?:)
A czym Ty fotografujesz, ze wrocilas do lustrzanki?
Bo, ja to chyba d90, wymienie na jakis inny nowszy model pokroju 3200, chociaz, nie wiem czy brak drugiego kolka nie bedzie mnie ograniczal..
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hiszpania.org.es/album_pic.php?pic_id=3083)
ISO 3200
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hiszpania.org.es/album_pic.php?pic_id=3084)
Nic nie edytowane, tylko zmniejszone..
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hiszpania.org.es/album_page.php?pic_id=3083)
pastwisko, chodzilo mi raczej, ze zdjecia dynamiczne, wymagaja wiekszego zaangazowania, trudniej jest wykonac zdjecia w ruchu, niz kadry statyczne, typu architektura, widoczki, itp...
pastwisko
30-08-2012, 12:36
Jeśli jedynym warunkiem sa nieporuszone zdjęcia to tak, owszem - budynki się nie ruszają. Ale ja polecam odwiedzić dział architektura w czesci forum ze zdjęciami, tam widać jak na dłoni ze architektura wcale taka łatwa nie jest, zresztą żaden dział foto nie jest prosty. No ale wiadomo i tak 90% amatorów fotografii bedzie uważało, ze wystarczy mieć dobry sprzęt zeby dobrze focić.
Jacenty Z.
30-08-2012, 22:50
Mekano, ładne to zdjęcie Merolka, takie "mało plastikowe" jak na nie-lustrzankę (głębia ostrości rozumiem, że w okolicach szyby, bo przód trochę miękko; ale rozmycie nieostrości moim zdaniem ładne:)). Rozumiem, że jasna stałka jakaś była w użyciu, czy to kitem była?
Dla mnie osobiście odpowiedź na pytanie "czy jest Ci potrzebna lustrzanka?" brzmi "Tak", przynajmniej dopóki nie znajdę bezlusterkowca, który byłby w stanie ją zastąpić. A że cenię sobie nie tylko jakość obrazu (tu NEX wypada jak widać nieźle), ale też wygodę użytkowania (tu z aparatem zbliżonym obsługą do SmartPhone'a bym się chyba pochlastał; nie to że potrzebne mi po cokolwiek górne LCD, czy nie mógłbym żyć bez drugiego pokrętła, bo jakoś od kilku lat żyję), no to niestety...
Wolę lustrzankę dlatego, że można ją obsługiwać bez odrywania oka od wizjera. Dlatego, że "szybciej reaguje na to, co do niej mówię". Że ma znikome opóźnienie AF. No i że obraz jest bardziej ze szkła niż z procesora, co ma miejsce nawet przy tzw. zaawansowanych kompaktach z wciąż małymi matrycami. Nie lubię mojej starej lustrzanki za wagę i rozmiary. Ale potrzebuję...
Jacek Z. calkowicie sie z Toba zgadzam w tym co napisales, rowniez nie lubie swojej lustrzanki za wage i rozmiar, - dlatego tylko z tego powodu, zdecydowalam sie na Nex-a, by choc troche zastapil, mi lustro.. i zastepuje.. dla mnie jest genialny, zreszta sami popatrzcie kolejne zdjecie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hiszpania.org.es/album_pic.php?pic_id=3085)
i jak? Dalej ktos uwaza, ze to stalka? Zarowno Mercedes, jak i kolejne zdjecie..
- To odpowiadam - NIE. To kit.
i jeszcze jedno, ptaszek przy stoliku na kawie, w Madrycie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://hiszpania.org.es/album_pic.php?pic_id=3086)
Nikt, sie nie gapil, nie zwracal absolutnie uwagi, ze wyciagam duza lustrzanke by pstryknac zdjecie.. co za radosc.. serio.. NEX! Polecam..
Mity i legendy ....
http://www.m43.eu/inne-testy/test-szybkosci-autofokusu/
PS
Ostatnio, na dziecięcej imprezie widziałem mrowie rodziców z lustrzankami, ale nie to mnie zaskoczyło. Zaskoczyło mnie to, że wszyscy kadrowali lustrzankami z użyciem LCD, nikt nie patrzył w wizjer.
"czym skorupka za młodu nasiąknie", na zombi i z takim ruchem całego aparatu do dołu po naciśnięciu spustu (ale stabilizacja wszystko zniesie) - przyzwyczajenia z kompakta.
a ja moge powiedziec odnosnie wizjera, to, to.. ze.. w NEX-ie w ogole mi go nie brakuje, cos co jeszcze 2 miesiace temu, mialo dla mnie ogromny dylemat, dzis przestalo miec wartosc i znaczenie.. nauczylam sie dosc szybko korzystac z LCD, bo jakies 7 lat temu robilam zdjecia kompaktem Sony z wizjerem, ale korzystalam tylko z LCD - nigdy z wizjera.. potem po przejsciu na lustro, tylko wizjer przenigdy LCD i myslalam, ze juz sie nie da zyc bez wizjera.. a jednak..
Mekano patrząc przez LCD przy użyciu manualnego takumara 50/1.4 nie trafiłbym ostrością w biedronkę :P chociaż i tak nie jest za ciekawie bo szybka była :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.imageshack.us/img24/8342/dsc02078tw.jpg)
koniecpolska
31-08-2012, 08:48
Lustrzanka czy bezlustrowiec (czy kompakt) ... oto jest pytanie. Osobiście od ponad dwóch lat użytkuję wszystkie trzy wymienione, czyli rozbudowany system Olka 4/3, Sony NEX z E16 i S30 (plus pleśniak 55mm/1,4 do portretu) oraz LX5. Oto moje wnioski:
1. Nie ma wyboru idealnego, jeden do wszystkiego po prostu się nie da.
2. Każdy z ww. jest w jakimś zastosowaniu nie do zastąpienia.
3. Każdy z ww. można zastąpić innym (jak się zgodzimy na jakąś uciążliwość).
I tak:
1. Lustrzanka jest niezastąpiona do szybkiej pracy: kotlety, reportaż itp. Jest ergonomiczna, gwarantuje jakość, niezawodność itp.
2. Bezlustrowiec bez wątpienia potrafi dać jakość lustrzanki przy znacznym zmniejszeniu gabarytów sprzętu, kosztem ergonomiki obsługi. No i należy pamiętać, że bezlustrowce to bardzo szeroki wybór. Od prawie lustrzanki np. Panasonic GH2, do prawie kompakcika np. jakiś Panasonic serii GF z naleśnikiem lub power zoomem 14-42X.
3. Kompakt bije ww. swoimi gabarytami, można naprawdę zawsze mieć go przy sobie.
Jak powiedziałem wyżej, każdy można zastąpić każdym. Sam np. LX5 z FL-50 robiłem kotleta, i były takie czasy, że lustrzankę zawsze miałem ze sobą. Da się oczywiście, dla przykładu, nie obraź się Mekano, nie robię tego z niecnych pobudek, ale fotki zaprezentowane przez Ciebie spokojnie można zrobić kompaktem typu LX5.
PS
Co do wizjera i LCD, Mekano, to zaręczam, przydarzą Ci się takie sytuacje, że zatęsknisz za wizjerem. Ale oczywiście nic to nie zmienia, bo przecież zdjęcie można zrobić nawet bez używania LCD i wizjera. Mam na myśli zdjęcia robione w ostrym świetle, czasami naprawdę na LCD niewiele widać w takiej sytuacji, tym bardziej, że w moim NEX-3 nie można usunąć wszystkich "napisów" i symboli z LCD. Tu dla przykładu wyżej sobie cenię możliwości LX5.
Mekano patrząc przez LCD przy użyciu manualnego takumara 50/1.4 nie trafiłbym ostrością w biedronkę :P chociaż i tak nie jest za ciekawie bo szybka była Nie żartuj, przy takim centralnym położeniu biedronki w kadrze "peaking" z LCD w 100% wystarczy, nawet dla szybkiej biedronki.
.....fotki zaprezentowane przez Ciebie spokojnie można zrobić kompaktem typu LX5.
Myślę, że dużo tańszym, współczesnym pudełeczkiem także, a co sprytniejszym telefonem chyba też.
Mekano, nie robię tego z niecnych pobudek, ale fotki zaprezentowane przez Ciebie spokojnie można zrobić kompaktem typu LX5.
To pokaz.. Ja sie wcale nie obrazam, z checia jestem ciekawa kompaktu, ktory dorowna jakoscia do Nex-a.
Myślę, że dużo tańszym, współczesnym pudełeczkiem także, a co sprytniejszym telefonem chyba też.
Tak jasne, wez idz w nocy na impreze gdzie sa tanczace pary, i zrob takie zdjecie telefonem na iso 3200 - i wklej, - zapraszam!!!
Ja tam nie widzę, aby ktoś tańczył, ludzie stoją.
Moja komórka tego nie potrafi, ale te bardziej kozackie - tak.
Mała GO (jak na zdjęciu z piwem) będzie nieosiągalna, ani dla kompakta, ani dla komórki - na razie.
Ostrość, kolory, iso - to już nie jest "tabu" dla małych matryc.
Zwłaszcza, gdy foto jest przeznaczone do oglądania w maleńkim rozmiarze w necie.
Moja komórka tego nie potrafi, ale te bardziej kozackie - tak.
Jasne.. to po co inwestowac w lustrzanke/Nex-a? Skoro komorka tez sie da.. powodzenia!
hellbike
31-08-2012, 18:23
A wiecie, ze sa bezlusterkowce z wizjerami i -uwaga - dwoma pokretlami?
A do jednego mozna nawet gripa dokupic, i jak chcemy malego, porecznego bezlusterkowca z wizjerem i dwoma pokretlami (wow) to go mamy, a jak chcemy nieco ergonomiczniejszy i latwiejszy do zlapania aparat to zakladamy gripa, zamiast kupowac dodatkowo lustrzanke.
Do prawdy, nieslychane.
A wiecie, ze sa bezlusterkowce z wizjerami i -uwaga - dwoma pokretlami?
A do jednego mozna nawet gripa dokupic, i jak chcemy malego, porecznego bezlusterkowca z wizjerem i dwoma pokretlami (wow) to go mamy, a jak chcemy nieco ergonomiczniejszy i latwiejszy do zlapania aparat to zakladamy gripa, zamiast kupowac dodatkowo lustrzanke.
Do prawdy, nieslychane.
Dlaczego, co w tym dziwnego?
Chodzi ci o Nex-7?
Ty na poważnie czy tak tylko...?
;)
A wiecie, ze sa bezlusterkowce z wizjerami i -uwaga - dwoma pokretlami?
A do jednego mozna nawet gripa dokupic, i jak chcemy malego, porecznego bezlusterkowca z wizjerem i dwoma pokretlami (wow) to go mamy, a jak chcemy nieco ergonomiczniejszy i latwiejszy do zlapania aparat to zakladamy gripa, zamiast kupowac dodatkowo lustrzanke.
Do prawdy, nieslychane.
Speed of lolympus.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/bike2Bfire-3.jpg
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-tDc0U7LlmoY/Ta01mPRYBlI/AAAAAAAABI0/Yz3vT1L7IRs/s1600/bike%2Bfire.jpg)
ranbir kapoor
31-08-2012, 22:30
tytul watku sugerujacy jakis fachowy poradnik a tu kilka zdan o niczym konkretnym i zdjecia jak z malpki
... to po co inwestowac w lustrzanke/Nex-a? Skoro komorka tez sie da.. powodzenia!
W wielu przypadkach dla lansu;)
A na serio - oczywiście z większej matrycy jest większa szansa na udane foto, z większym DR, za to zmniejszą GO, do tego raczej AF zdąży, a zbyt duży lag nie zepsuje ujęcia.
Jednak niejednokrotnie kompaktem uda się zrobić tak samo dobre foto. Upieram się, że komórką także. Nieco więcej gimnastyki, sporo mniej wygody ale efekt jest w zasięgu. Mowa o zdjęciach amatorskich (w końcu takie tu zostały pokazane).
Poza wszystkim techniczna doskonałość zdjęcia ma znaczenie tylko do czasu...
tytul watku sugerujacy jakis fachowy poradnik a tu kilka zdan o niczym konkretnym i zdjecia jak z malpki
Też się dałam nabrać...;)
tytul watku sugerujacy jakis fachowy poradnik a tu kilka zdan o niczym konkretnym i zdjecia jak z malpki
Wybierający pomiędzy kompaktem, lustrzanką a jedzeniem dla dziecka, targany jest niepojętymi emocjami. To ciągła wewnętrzna walka, o to czy lepiej kupic Panascanic GH4, Lolympusa OM-6Dx lub Crapnona 50X-Da. Tyle różnych opcji, tyle rozterek, w jednym jest stabilizacja, w drugim jest efekt dramatyczny, w trzecim sepia.
Zrozum....to nie jest proste, nie wiadomo co tak naprawdę zrobić, w którą stronę się udać, kogo zapytać o rade.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/CPq0b-3.png
źródło (http://i.imgur.com/CPq0b.png)
To klub anonimowych, rozdartych i oszukanych przez rynek - zbyt dużą ilość opcji. Ludzi, niespokojnych, ogarniętych pasją znalezienia optymalnego optimum w każdym aspekcie i wymiarze - szukających ostatecznego i jedynego sprzętowego cudu, optymalnego w swojej cenowej klasie.
To klub anonimowych, rozdartych i oszukanych przez rynek - zbyt dużą ilość opcji. Ludzi, niespokojnych, ogarniętych pasją znalezienia optymalnego optimum w każdym aspekcie i wymiarze - szukających ostatecznego i jedynego sprzętowego cudu, optymalnego w swojej cenowej klasie.
Bo każda taka decyzja to jak zbliżanie się do świętego Graala - nie ma to-tamto;)
ranbir kapoor
31-08-2012, 23:43
mnie zdjecia pokazane w watku przekonaly co wybrac, wiec cel osiagniety
tytul watku sugerujacy jakis fachowy poradnik a tu kilka zdan o niczym konkretnym i zdjecia jak z malpki
To sa tylko moje przemyslenia, po uplywie krotkiego czasu, korzystania z bezlusterkowca, ktorymi chcialam sie podzielic, jesli to komus pomoze w podjeciu decyzji, fajnie.. ciesze sie, jesli nie.. trudno.
Jezeli ci sie wydaje, ze sa takie jak z malpki, - to ci dam odpowiedz, gdzie lezy przyczyna, maly rozmiar i nie widac 100% jakosci..
Bo jakbym pokazala zdjecie z D-700 lub innej lustrzanki, zmniejszone do tak malego formatu, nie zauwazylbys zadnej roznicy i mialbys problem z odroznieniem, czym bylo robione.
Jednak niejednokrotnie kompaktem uda sie zrobic tak samo dobre foto. Upieram sie, ze komórka takze. Nieco wiecej gimnastyki, sporo mniej wygody ale efekt jest w zasiegu. Mowa o zdjeciach amatorskich (w koncu takie tu zostaly pokazane).
A jak odroznic zdjecia amatorskie, od profesjonalisty? Czy profesjonalne zdjecia musza byc robione D3x?
to nie jest proste, nie wiadomo co tak naprawde zrobic, w która strone sie udac, kogo zapytac o rade.
To klub anonimowych, rozdartych i oszukanych przez rynek - zbyt duza ilosc opcji. Ludzi, niespokojnych, ogarnietych pasja znalezienia optymalnego optimum w kazdym aspekcie i wymiarze - szukajacych ostatecznego i jedynego sprzetowego cudu, optymalnego w swojej cenowej klasie.
Tego tematu nawet by nie bylo, gdyby Nex okazal sie gorszy od lustrzanki, jednak na wycieczki, - jest to bardzo dobra opcja, ja mialam troche inny dylemat, bo kupujac bezlusterkowiec, mial to byc wlasnie tylko zapasowy aparat, czasem, sporadycznie uzywany.. jakod dodatek do lustrzanki, jednak nie jest tak, stalo sie inaczej..
mnie zdjecia pokazane w watku przekonaly co wybrac, wiec cel osiagniety
No i co wybrales?
ranbir kapoor
01-09-2012, 00:58
zartuje, nie chodzi o to co wybralem
zdjecia jak zdjecia,poza tym ze kadrowo slabe
rozbawil mnie jedynie wydumany tytul a wewnatrz ot luzne przemyslenia i utarte schematy
czy tu jest cokolwiek co moze komus pomoc, watpie
ale zeby nie bylo, ja jestem zdecydowanie za maluchami
...ogarniętych pasją znalezienia optymalnego optimum w każdym aspekcie i wymiarze - szukających ostatecznego i jedynego sprzętowego cudu, optymalnego w swojej cenowej klasie.
O, ...to, to ;)
Marcin Jakubowski
01-09-2012, 16:05
Uwaga – dla tych co nie chcą czytać konkluzja kilka akapitów niżej ;)
Jeżeli chodzi o bezlusterkowce uwzględniając moje wcześniejsze doświadczenia (z aparatami: zenit 11 – canon 500n - minolta dynax jakaś tam - Olek 5050 – nikonami d70, d200, d300, d700 – olek ep2 – nex 7) i mój rodzaj fotografii (czyli albumowe fotki rodzinno-dokumentalne) to stwierdzam, iż idealny (dla mnie) bezlusterkowiec to taki który jest pozbawiony af-a, wszelkiej maści trybów automatycznych, a wyposażony w lepszy, (niż w nex7 ) wizjer elektroniczny zakończony odpowiednio wygodną muszlą oczną, możliwość sterowania z poziomu pokręteł i guzików ekspozycją - w tym ISO ( rozwiązanie z nex-a 7 może być), możliwość wyboru (i ewentualnie zmiany) powiększenia danego obszaru kadru podczas patrzenia przez wizjer poprzez dotknięcie (przesuwanie) palcem ekranu głównego w wybranym miejscu. Mam nadzieję, że zapowiadany nex -6 będzie bliżej tego ideału.
Nex-a 7 mam od marca, od tego czasu praktycznie nie odpinam takumara 50 1.4., czasami zamieniam go na taka 35 3.5. Sporadycznie używam 135 2.5 (v.2),kita nie zapinam, nie żeby był jakoś optycznie z mojego pkt. widzenia niedoskonały, jednak nie widzę potrzeby.
Aparat nie jest kieszonkowy, jednak wystarczająco mały, żebym zabierał go bez torby na każde wyjście. Torbę foto zabieram jedynie na plaże. Jak potrzebuję 35 to wsadzam ją do kieszeni – jest naprawdę mała – nawet z przykręconym adapterem a przy tym solidna, więc nie mam obaw, ze coś się jej stanie. W porównaniu z moją ostatnią lustrzanką – niebo a ziemia. Wcześniej nie zabierałem aparatu na wypady rowerowe, a przed wyjściem na spacery żona się wściekała, iż zabieram tyle sprzętu, w takich torbach/plecakach, że jej się odechciewa. Teraz nawet nie zauważa, iż coś mam przy sobie.
Żeby było jasne, mam świadomość, że bezlusterkowcem, nawet z obiektywem wyposażonym w a-f nie da się zrobić wszystkiego ( a właściwie da się zrobić wszystko – tyle, że w mojej ocenie zawodowiec nie ma czasu na eksperymenty), w pewnych sytuacjach lustro ( i to profi lustro) będzie niezastąpione (np. imprezy sportowe, śluby, etc).
Przy odrobinie wprawy z manualnym ostrzeniem na moje potrzeby af-jest jednak zbędny. Focę co chcę i jak chcę, odsetek trafionych fot baaardzo duży. Właściwie powinienem napisać, że odsetek nietrafionych zdjęć jest bardzo mały. Trzeba tylko wiedzieć co nieco o głębi ostrości, czasach, ISO i to by było na tyle. Powiem więcej, jak miałem d 700 to każda fotka zrobiona przez moją żonę była ostra nie tam gdzie bym chciał. Teraz żona, przy włączonym obrysie ustawia ostrość sama, i wychodzi to naprawdę dobrze. Nie mam problemu by fotografować dynamiczne biedronki ;) pszczoły, muchy, pająki, dzieci siedzące, skaczące, biegające, jadące na rowerze ( także w moją stronę). O dynamicznym krajobrazie nie wspominam ;) . Jeżeli chodzi o sport (amatorski) to owszem, zdarzyło się parę razy. Można. Nie jest to trudne. Trzeba tylko wiedzieć jak.
Tip:
Przyznaję, że w niektórych warunkach peaking na ekranie ( a nawet w wizjerze) jest słabo widoczny. Moim sposobem na to jest ustawienie jakości zdjęć na raw, trybu cz-b i obrysu na czerwono. Przy takich ustawieniach ostre obszary są bardzo dobrze widoczne, a informacje o kolorze mam zachowane.
*Konkluzja jest taka, że dla ogromnej większości ludzi, amatorów fotografii, lustrzanki to zdecydowany przerost formy nad treścią. Powiem więcej, maluchy wychodzą powoli z okresu chorób wieku dziecięcego a ich dotychczasowa bolączka – powolny a-f (wiem, że nie wszyscy podzielają mój entuzjazm co do manualnego ostrzenia) – odchodzi w niebyt.
Czyli jednak bezlusterkowece?
Posunę się jeszcze dalej, bo uważam, że dla większości ludzi wystarczające będą kompakty z dużą matrycą i niewymienną optyką. Coś w rodzaju najnowszego malucha sony.
W mojej ocenie odpowiedź na na pytanie postawione w temacie powinna brzmieć: dla świadomego amatora zdecydowanie bezlusterkowiec, ewentualnie kompakt z dużą matrycą i stałoogniskowym obiektywem a dla pozostałych amatorów może i nawet kompakt z „zumem” i dużą matrycą. Dla osoby żyjącej z fotografii polecam jednak profesjonalną lustrzankę.
Na dowód, że nawet amator bez lustrzanki z a-fem „daje radę”, zapodaję linka z przykładowymi zdjęciami zrobionymi „7” z zapiętymi manualnymi szkiełkami. Proszę nie krytykować zawartości artystycznej, są to przykładowe, albumowe fotki bez wartości (i zawartości) artystycznej wykonane przez człowieka, którego sprzęt nie ogranicza ;), a które mają pokazać spektrum zastosowania bezlusterkowców.
https://www.dropbox.com/sh/3m4s15v1zhvkloj/huGOP68YYB
Wiem, że na zaprezentowanych fotkach ostrość jest czasami minimalnie nie tam gdzie powinna a głębia jest czasami trochę za mała albo za duża, są to jednak błędy, które popełniałem także wyposażony w d 700 i topowe szkła.
Zdaję sobie także sprawę , iż są osoby, które lepsze fotki robią komórką ale nie o to tu chodzi jak co komu wychodzi :)
Pozdrawiam
wasilewk
01-09-2012, 17:19
Wiem, że na zaprezentowanych fotkach ostrość jest czasami minimalnie nie tam gdzie powinna a głębia jest czasami trochę za mała albo za duża, są to jednak błędy, które popełniałem także wyposażony w d 700 i topowe szkła.
Ogólnie sie z tobą zgadzam, ale jestem zwolennikiem ostrych zdjęć. Widzę, że manualne ostrzenie wychodzi Ci tak jak mnie (http://img521.imageshack.us/img521/1903/dsc8386c.jpg): czyli jak się uda --> dlatego większość szkieł mam AF i AF-S - niech maszyna za mnie (http://www.wasilewb.neostrada.pl/FD.jpg)pracuje.
Pzdr.
Żeby było jasne, mam świadomość, że bezlusterkowcem, nawet z obiektywem wyposażonym w a-f nie da się zrobić wszystkiego ( a właściwie da się zrobić wszystko – tyle, że w mojej ocenie zawodowiec nie ma czasu na eksperymenty), w pewnych sytuacjach lustro ( i to profi lustro) będzie niezastąpione (np. imprezy sportowe, śluby, etc).
*Konkluzja jest taka, że dla ogromnej większości ludzi, amatorów fotografii, lustrzanki to zdecydowany przerost formy nad treścią. Powiem więcej, maluchy wychodzą powoli z okresu chorób wieku dziecięcego a ich dotychczasowa bolączka – powolny a-f (wiem, że nie wszyscy podzielają mój entuzjazm co do manualnego ostrzenia) – odchodzi w niebyt.
Czyli jednak bezlusterkowece?
Posunę się jeszcze dalej, bo uważam, że dla większości ludzi wystarczające będą kompakty z dużą matrycą i niewymienną optyką. Coś w rodzaju najnowszego malucha sony.
W mojej ocenie odpowiedź na na pytanie postawione w temacie powinna brzmieć: dla świadomego amatora zdecydowanie bezlusterkowiec, ewentualnie kompakt z dużą matrycą i stałoogniskowym obiektywem a dla pozostałych amatorów może i nawet kompakt z „zumem” i dużą matrycą. Dla osoby żyjącej z fotografii polecam jednak profesjonalną lustrzankę.
Napisales wiele ciekawych rzeczy i ja sie calkowicie z Toba zgadzam, mniej wiecej to chcialam przekazac zaczynajac ten watek, ograniczajac sie tylko do paru zdan, minimum, bez jakich kolwiek fachowych rad, bo nie jestem od tego, aby na sile kogos przekonywac, co ma wybrac, tylko po prostu, by mial swiadomosc i jakis zarys co mu tak wlasciwie jest potrzebne..
Jak widac wielu z nas uzywa, badz uzywalo wczesniej lustrzanki i kazdy kto zdecydowal sie na bezlusterkowiec w tym Nex, jest w jakis sposob usatysfakcjonowany, moze nie do konca, bo zawsze jest jakies ale..
ale to chyba swiadczy o tym, ze mozna bez lustrzanki zyc i robic tak samo piekne zdjecia, jak lustrzanka..
Tyle, ze jak na razie, bezlusterkowiec nie jest jeszcze do wszystkiego i o tym nalezy pamietac.
W mojej ocenie odpowiedź na na pytanie postawione w temacie powinna brzmieć: dla świadomego amatora zdecydowanie bezlusterkowiec, ewentualnie kompakt z dużą matrycą i stałoogniskowym obiektywem a dla pozostałych amatorów może i nawet kompakt z „zumem” i dużą matrycą. Dla osoby żyjącej z fotografii polecam jednak profesjonalną lustrzankę.
Rozumiem, że fotoamatorowi przyrody (np. ptaki), chcesz zarekomendować bezlusterkowca lub kompakta ?
ranbir kapoor
01-09-2012, 18:05
Forumowi fotografowie czesto nad tresc przekladaja ostrosc
PokaZ prosze efekty tej pracy z afsami
Jak widac wielu z nas uzywa, badz uzywalo wczesniej lustrzanki i kazdy kto zdecydowal sie na bezlusterkowiec w tym Nex, jest w jakis sposob usatysfakcjonowany...
Błąd. Nie każdy.
Powody braku satysfakcji i potulnego powrotu do systemu z lustrem wyliczyłam już.
Co nie zmienia faktu, że jest taki jeden bez lustra, który za mną ciągle chodzi...
Forumowi fotografowie czesto nad tresc przekladaja ostrosc
PokaZ prosze efekty tej pracy z afsami
To do mnie komentarz ... ? O jakich afsach piszesz
stachmuszel
01-09-2012, 18:11
Marcinie!
Ja rowniez podzielam Twój poglad. Nawet przymierzalem sie do zakupu jakiegos bezlusterkowca. Sprzedawcy w sklepach mieli mnie juz chyba dosyc:-). Jednak dla niektorych ludzi, takich jak ja, wychowanych przez lata na lustrzance, ergonomia bezlusterkowcow i duzych kompaktow jest nie do przyjecia. Kilka dni temu kupilem Fuji x10 i borykam sie z myslami, czy dobrze zrobilem. Jakosc obrazka jest dla mnie super, biorac pod uwage jego przeznaczenie w moim systemie, jednak nie wiem czy "naucze sie" fotografowac tym aparatem.
wasilewk
01-09-2012, 18:11
Forumowi fotografowie czesto nad tresc przekladaja ostrosc
PokaZ prosze efekty tej pracy z afsami
Przekrzykiwać się - nie zamierzam (http://img502.imageshack.us/img502/5513/dsc0134c.jpg), ale AF-S pomaga: klik (http://img717.imageshack.us/img717/7117/dsc6069w.jpg) czy klik (http://img411.imageshack.us/img411/4707/dsc7087g.jpg).
ranbir kapoor
01-09-2012, 18:25
To i ja sam nie mam ochoty drzec szat o wyzszosci czegos nad czyms
Wazne ze jest wybor niech kazdy kupuje co chce
Po sobie widze ze im mialem wiekszy sprzet tym gorsze zdjecia robilem
W czym pomogl afs w tych podlinkowanych zdjeciach statycznych?
Błąd. Nie każdy.
Powody braku satysfakcji i potulnego powrotu do systemu z lustrem wyliczyłam już.
Co nie zmienia faktu, że jest taki jeden bez lustra, który za mną ciągle chodzi...
Dlatego mowie, ze to jest ta roznica.. jezeli powrocilas do lustra,
- to znaczy ze nie odpowiadala ci waga i ergonomia,
i fotografujesz dodatkowo, to co bezlusterkowcem ciezej sie zrobi, niz lustrzanka, bo dlatego, ze bezlusterkowiec nie jest jeszcze do wszystkiego.
Jezeli sie zaakceptuje jego ergonomie i wielkosc,
a przy tym nie wymaga sie nim by zrobil kazda dziedzine fotografii - bezlusterkowiec jak najbardziej.
wasilewk
01-09-2012, 18:33
To i ja sam nie mam ochoty drzec szat o wyzszosci czegos nad czyms
Wazne ze jest wybor niech kazdy kupuje co chce
Po sobie widze ze im mialem wiekszy sprzet tym gorsze zdjecia robilem
W czym pomogl afs w tych podlinkowanych zdjeciach statycznych?
Ja też nie jestem tak super (nawet w dyskusji) i przytoczyłem tylko fotki świadczące o przewadze ostrości AF-S nad ręcznym ostrzeniem, a dokładniej nad jego niedoskonałością.
Pzdr.
P.S.
Powinienem bardziej się przygotowac do dyskusji z Tobą (poszukam przykładów (http://img163.imageshack.us/img163/9928/dsc4815c.jpg)) - ale nie spodziewałem się, że zabierzerz tu głos.
Dlatego mowie, ze to jest ta roznica.. jezeli powrocilas do lustra,
- to znaczy ze nie odpowiadala ci waga i ergonomia,
i fotografujesz dodatkowo, to co bezlusterkowcem ciezej sie zrobi, niz lustrzanka, bo dlatego, ze bezlusterkowiec nie jest jeszcze do wszystkiego.
Jezeli sie zaakceptuje jego ergonomie i wielkosc,
a przy tym nie wymaga sie nim by zrobil kazda dziedzine fotografii - bezlusterkowiec jak najbardziej.
Najmniejsze lustra mają wagę bardzo zbliżoną do evili, za to ergonomię jednak większą. No i z zoomem całość ma zdecydowanie bardziej wyważone proporcje.
No i normalne patrzadełko;), żadne "protezy" co udają, że... widzą;)
No i normalne patrzadełko;), żadne "protezy" co udają, że... widzą;)
Hehe, no w -7 jest wizjer elektroniczny, wiec jako tako "proteza" - co za tym idzie lag..
Juz nie mowie, o tych zewnetrznych doczepianych, to juz zupelne inwalidztwo, co nie znaczy, ze neguje jakosc i uzytek z tego.. ale wyglad.. zal..
Wizjer optyczny jak na razie maja tylko lustra.. nie wiem czy w bezlusterkowcu bedzie to mozliwe by mial optyczny?
Owszem, chcialabym miec swojego Nex-a z wizjerem takze, ale jakosc szczegolnie za nim nie tesknie.. kwestia przyzwyczajenia..
downandout
01-09-2012, 19:53
Najmniejsze lustra mają wagę bardzo zbliżoną do evili, za to ergonomię jednak większą. No i z zoomem całość ma zdecydowanie bardziej wyważone proporcje.
No i normalne patrzadełko;), żadne "protezy" co udają, że... widzą;)
najmniejsze lustro Nikona D3200 - 505g (z aku i kartą)
Canon 1100d - 495g
Sony A37 - 506g
Pentax K-30 - 650g
bezlusterka z wizjerem:
Olympus OM-D - 425g
Panasonic G5 - 396g
Samsung NX20 - 402g
Sony NEX 7 - 350g
Nikon 1 V1 - 383g
Różnice jednak spore, a biorąc pod uwagę evile pokroju Pena Mini czy 1 J1, to już drastyczne.
Waga to nie tylko aparat, bo również i obiektyw. Właśnie wróciłem z tygodniowego szwendania się po Tatrach. Przez ostatnie 5 lat chodziłem z Nikonem i zestawem szkieł. Było tego wiele, a po przejściu dłuższej i trudniejszej trasy typu Orla Perć, czy też Rohaczy plecy bolały bardziej niż nogi. W tym roku postanowiłem sobie ulżyć, system Nikona zastąpiłem micro 4/3. Trochę liczb:
Olympus E-PL3 - 313g
Samyang 7.5 - 197g
mZD 40-150 - 190g
mZD 9-18 - 155g
mZD 14-42 - 113g
Razem - poniżej JEDNEGO kilograma! Nie chce mi się liczyć ile by ważył analogiczny zestaw w DSLRach.
Mikre rozmiary systemu m4/3 przełożyły się na lepsze czasy przejść, mniej straconego czasu na wyciąganie i przekładanie szkieł (mieściły się w 2 kieszeniach softshella, zawsze był pod ręką), więcej miejsca w plecaku na dodatkową butelkę wody i owoce, mniejsze obciążenie pleców po całym dniu wędrówki. Nic nie straciłem na porzuceniu lustrzanek na rzecz bezlusterkowców, za to zyskałem niebagatelnie.
Podobnym mitem jak szybkość AF jest wg mnie ergonomia luster. Nie ma ona najmniejszego znaczenia jeżeli nasz styl pracy z aparatem polega na 'wyciągnij - zrób kilka/kilkanaście zdjęć - schowaj'. To samo tłumaczę klientom w moim sklepie, gdy zastanawiają się pomiędzy lustrzanką, a evilem. Dla amatora nie ma w chwili obecnej lepszego wyboru od kompaktów z wymienną optyką, coraz więcej ludzi się o tym przekonuje i wychodzą ze sklepu z Nexami, Penami czy nawej Jedynkami.
Mikre rozmiary systemu m4/3 przełożyły się na lepsze czasy przejść, mniej straconego czasu na wyciąganie i przekładanie szkieł (mieściły się w 2 kieszeniach softshella, zawsze był pod ręką), więcej miejsca w plecaku na dodatkową butelkę wody i owoce, mniejsze obciążenie pleców po całym dniu wędrówki. Nic nie straciłem na porzuceniu lustrzanek na rzecz bezlusterkowców, za to zyskałem niebagatelnie.
Podobnym mitem jak szybkość AF jest wg mnie ergonomia luster. Nie ma ona najmniejszego znaczenia jeżeli nasz styl pracy z aparatem polega na 'wyciągnij - zrób kilka/kilkanaście zdjęć - schowaj'. To samo tłumaczę klientom w moim sklepie, gdy zastanawiają się pomiędzy lustrzanką, a evilem. Dla amatora nie ma w chwili obecnej lepszego wyboru od kompaktów z wymienną optyką, coraz więcej ludzi się o tym przekonuje i wychodzą ze sklepu z Nexami, Penami czy nawej Jedynkami.
Tak, masz 100% racji, ale zauwaz, ze ja wlasnie polecalam lustrzanke, do tej drugiej kategorii fotografii, a mianowicie: sport, bardzo szybkie dynamiczne sceny na dodatek w slabym oswietleniu, gdzie potrzeba szybki AF, jak i szybkie zdjecia seryjne, tutaj bezlusterkowiec da rade, owszem, jednak do tego typu fotografii lepiej sie sprawdzi lustrzanka. Za jakis rok, okaze sie czy potrzebna mi lustrzanka do tego czy nie.
Bo fotografowalam corride Nex-em, dawal rade.. mialam tez ze soba Nikona, jednak niewiele razy siegalam po niego..
ale i tak to nic nie zmienia, ze bezlusterkowiec dla amatora, - to swietny wybor, o czym wielu sie juz przekonalo.
downandout
01-09-2012, 21:17
Polecam test OM-D w wykonaniu Fatmana. Bezlusterkowce Mekano to nie tylko Nexy ;)
Polecam test OM-D w wykonaniu Fatmana. Bezlusterkowce Mekano to nie tylko Nexy ;)
Tak, ale OM-D to najwyzzsza polka za ponad 1400 e. wraz z obiektywem..
ranbir kapoor
01-09-2012, 21:50
Ja też nie jestem tak super (nawet w dyskusji) i przytoczyłem tylko fotki świadczące o przewadze ostrości AF-S nad ręcznym ostrzeniem, a dokładniej nad jego niedoskonałością.
Pzdr.
P.S.
Powinienem bardziej się przygotowac do dyskusji z Tobą (poszukam przykładów (http://img163.imageshack.us/img163/9928/dsc4815c.jpg)) - ale nie spodziewałem się, że zabierzerz tu głos.
fotki ktore przytoczyles nie wiem dlaczego maja swiadczyc o przewadze AF-Su
lezacy kot i nieruchomy maluch to malo wymagajace sceny
te dwie fotki jak rowniez twoje z izraela jakos nie pokazuja przewagi lustrzanki (one naprawde byly robione d700 ?) nad malpkami czy bezlusterkowacami
z tym przygotowywaniem do dyskusji nie bardzo rozumiem
ps. nikt nie spodziewal sie hiszpanskiej inkwizycji
najmniejsze lustro Nikona D3200 - 505g (z aku i kartą)
Olympus OM-D - 425g
Nadal uważam, że to nie jest przepaść wagowa. Z kitem (tym małym) albo stałką 35, 50 na pewno całość nie przekracza 1 kilograma.
W d3200 jest wizjer optyczny, a Olku tylko EVF. Piszę tylko, bo dla mnie to wciąż nie jest prawdziwy wizjer - wolę mały i ciemny, ale jednak optyczny. No i do tego z podpiętym spacer-zoomem całość jednak sprawia wrażenie jakiejś wielkościowej harmonii nawet w tych najmniejszych lustrach, czego nie można powiedzieć o OM-D z 12-50mm, bo aparat malutki a zoom ...całkiem "standardowy".
Do evila (jakiegokolwiek) najlepszy jest naleśnik - wtedy to ma sens, i faktycznie jest małe, inaczej to wygląda często jak telefon z podpiętym nieudolnie prawdziwym obiektywem:) i wcale małe nie jest.
Trzyma się to równie pokracznie.
Pytanie czy prawdziwy amator da rade pstrykać to co potrzebuje (czyli szerokie spektrum okazji codziennych) stałką? Pewnie nie, bo dla prawdziwego amatora pstrykacza im więcej zoomu;) tym lepiej:)
Jeśli amator bardziej zaawansowany/świadomy i potrzebne mu będzie więcej ogniskowych, to... znów balast rośnie i wcale tak lekko nie jest.
X100 pod tym względem wydaje się optymalny. Gdybym miała po raz kolejny próbować malucha, to tylko w tę stronę pozostaje patrzeć.
X100 pod tym względem wydaje się optymalny. Gdybym miała po raz kolejny próbować malucha, to tylko w tę stronę pozostaje patrzeć.
w 100% popieram.
Sam przerabiałem drogę od lustra, poprzez Pena, Nexa, a skończyłem na X100 ( wcześniej była Sigma DP2s, którą baaardzo żałuję)
Przy nexie na początku byłem nagrzany jak Mekano - ale przyszło opamiętanie, nie po to sprzedawałem lustro i kupowałem evila, żeby na półce co jakiś czas pojawiało się nowe szkło!!- i co, zabierać wszystko, a może ze dwa, eeee ten nowy Summicron jest fajny- jego wezmę, troche będzie ciężko, to może tylko zooma sonego?
Kupa g..a i cztery metry mułu.
A nawiązując do tytulu wątku - lustro? - tylko dla tego kto POTRZEBUJE dużego wyboru szkieł, dla tego kto potrzebuje pełnej i szybkiej kontroli, itd ....
ps
Mekano, fajki na kanarach są tańsze niż u nas - sprawdziłem :-)
Marcin Jakubowski
02-09-2012, 00:35
Rozumiem, że fotoamatorowi przyrody (np. ptaki), chcesz zarekomendować bezlusterkowca lub kompakta ?
Masz mnie:)
Jeżeli jednak myślisz ze chciałem moim nieco przydługim postem przedstawić opinie, w której nikt nie znajdzie słabych punktów to sie myślisz. Nie było to moją ambicją :)
Chciałem zaprezentować pogląd, o dużym stopniu ogólności, który da odpowiedż na pytanie postawione w temacie watku dla dużej(w mojej ocenie) cześci fotoamatorów. Jednak nie mam wątpliwości, że znajdą się dziedziny fotografii, w których moje teorie będzie można o kant d.. potłuc.
Fotografia ptasia jest - przynajmniej tak mi się zdaje- na tyle wyspecjalizowaną dziedziną, że aby ją wykonywać trzeba mieć wyspecjalizowane narzędzia albo dużo pomysłowości i samozaparcia. Najlepiej zaś wszystko to na raz ;)
Miałem kiedyś n 200-400 (kupiony z ambicja fotografowania ptaków własnie) plus konwenter 1.4 i nic z tego nie wyszło. Sprzedałem szkło, konwenter i odpuścilem ptaszki .
Czy to znaczy, że bezlusterkowcem nie można fotografować ptaków. Wprost przeciwnie. Trzeba jednak wiedzieć jak to robić. Nie focę ptaków także teraz chociaż mam świadomość, iż napewno jest to trudniejsze evilem niż lustrem, nawet ze średniej półki, do ktorego podpieto odpowiednio długi obiektyw.
Chociażby dlatego, ze o ile mnie pamięć nie myli to żaden z "evilowych" systemów nie dorobił sie jeszcze dłuższego szkła niż 200 mm.
Dlatego jeżeli ten wywołany przez Ciebie fotoamatorów zapyta mnie co lepsze "do ptaków" do odpowiem mu : w zasadzie lustro.
W przypadku pozostałej fotografii przyrody, to moim zdaniem bezlusterkowce ( oraz kompakty z większą matrycą tj np. Sony rx 100, canon gx1, fuji x10 i z100) w rękach amatora sprawdzą sie bardzo dobrze a zaoszczędzą ich właścicielom na zdrowiu kręgosłupa i miejsca w plecaku.
Oczywiście jest to równanie ze zbyt wieloma niewiadomymi, i pewnie zaraz mi ktoś wykaże jakieś błędy rozumowania.
I wcale mi to nie przeszkadza :)
Pozdrawiam.
Przy nexie na początku byłem nagrzany jak Mekano - ale przyszło opamiętanie, nie po to sprzedawałem lustro i kupowałem evila, żeby na półce co jakiś czas pojawiało się nowe szkło!!- i co, zabierać wszystko, a może ze dwa, eeee ten nowy Summicron jest fajny- jego wezmę, troche będzie ciężko, to może tylko zooma sonego?
Kupa g..a i cztery metry mułu.
A nawiązując do tytulu wątku - lustro? - tylko dla tego kto POTRZEBUJE dużego wyboru szkieł, dla tego kto potrzebuje pełnej i szybkiej kontroli, itd ....
ps
Mekano, fajki na kanarach są tańsze niż u nas - sprawdziłem :-)
hehe ja do evila, tez zaczne zbierac szkla.. mam juz dwa i jeszcze dwa mi chodza po glowie..
coz.. silniejsze ode mnie i nie moge sie oprzec..
(a co do fajek, - to fajnie, tansze sa, bo nie ma wat-u).
Jacenty Z.
02-09-2012, 01:55
i jak? Dalej ktos uwaza, ze to stalka? Zarowno Mercedes, jak i kolejne zdjecie..
- To odpowiadam - NIE. To kit.
OK, zrobiłaś wrażenie na użytkowniku matrycy 1/1,6 cala. Ale szkło kitowe (moim zdaniem) odbiera cały sens idei bezlusterkowca... jest stanowczo za duże w porównaniu do korpusu.
Nikt, sie nie gapil, nie zwracal absolutnie uwagi, ze wyciagam duza lustrzanke by pstryknac zdjecie.. co za radosc.. serio.. NEX! Polecam..
Zabrzmiało trochę jak reklama - a te na oporne jednostki oddziałują wręcz odwrotnie niż zamierzono;) Zwłaszcza gdy ktoś zobaczy etykietkę z ceną. Tzw. "drugi aparat" powinien kosztować dużo mniej niż lustrzanka, a nie więcej... I w tym momencie wracamy do początków idei bezlusterkowca - że to aparat dla kogoś, kogo stać na kupowanie innego rodzaju sprzętu dla eksperymentu, dla kreatywnych emerytów ze schorowanymi nadgarstkami (nie polskich - tym wystarcza opium TV), no i dla nazwijmy to "lustrofobów", którzy walnęliby swój kompakt w kąt, ale boją się DSLR.
No ja kupilam Nex-a w ciemno, zaryzykowalam i nie zaluje..
Za jakis czas bede sie zastanawiac pewnie co zrobic z D90 - hehe, ale wszystko w swoim czasie, jak to sie mowi..
ja też się skusiłem na braklusterkowca... padło na e-pl1 z uwagi na niską cenę(używany za 720) i jestem w 100% zadowolony z uzyskiwanych efektów. Po dwóch miesiącach uzytkowania mogę napisać, że daje zdecydowanie lepszy obraz w jpg niż kompakty, natomiast minimalnie gorszy od lustrzanki(d300). Dla mnie jest to fajny dodatek do lustra, który zawsze moge mieć przy sobie.
downandout
02-09-2012, 09:00
Pytanie czy prawdziwy amator da rade pstrykać to co potrzebuje (czyli szerokie spektrum okazji codziennych) stałką? Pewnie nie, bo dla prawdziwego amatora pstrykacza im więcej zoomu;) tym lepiej:)
Jeśli amator bardziej zaawansowany/świadomy i potrzebne mu będzie więcej ogniskowych, to... znów balast rośnie i wcale tak lekko nie jest.
X100 pod tym względem wydaje się optymalny. Gdybym miała po raz kolejny próbować malucha, to tylko w tę stronę pozostaje patrzeć.
Wyliczyłem Ci ile waży pen z 4 obiektywami, jeden kilogram to chyba nie jest żaden balast, prawda? Tyle samo waży np. D5100 + 18-105VR, a możliwości nieporównywalnie mniejsze. Analogiczny zestaw czyli OM-D + 12-50 będzie ważył prawie 400g mniej.
Co do ptaszorów to niektórzy planowali wykorzystać cropa w Nikon 1 ale nie wiem co z tego wyszło bo wątki w tamtym dziale dawno powymierały ;)
Ja mam D40 z N18-70 i SB-400 i uważam to za niezły zestaw. Dokupiłem do tego N35/1.8 i SB700, użyłem raz i leżą w szafie bo mi się nie chce dźwigać. Mam do tego kieszonkowy XZ-1 ale video jest kiepskie bo AF myszkuje. Zastanawiałem się nad zamianą na NEXa ale ja potrzebuję zooma, a NEXowy jest olbrzymi. Zastanawiałem się też nad u4/3 ale one też takie kompaktowe nie są, nawet EPL3. Chyba mój wybór padnie na RX100, jako drugi aparat. D40 nie opłaca mi się sprzedawać bo dużo stracił na wartości. To takie moje rozterki amatora.
Wyliczyłem Ci ile waży pen z 4 obiektywami, jeden kilogram to chyba nie jest żaden balast, prawda? Tyle samo waży np. D5100 + 18-105VR, a możliwości nieporównywalnie mniejsze. Analogiczny zestaw czyli OM-D + 12-50 będzie ważył prawie 400g mniej.
Tyle, że moim zdaniem aby dobrze i wygodnie tego OM z kitem trzymać, to od razu trzeba dokupić grip.
Z kolei przykładowo d3100/d3200 z 18-55 na pewno waży dużo mniej (od zestawu 5100 + 18-105) i jednocześnie kosztuje także nieporównanie mniej:) niż OM-D.
Za to jakość zdjęć z nikonowego kita bije na głowę te olkowe 14-42 - wiem, bo znam oba.
Z kolei 18-105... faktycznie jest sporo cięższy i ...zbyt duży do małego ciałka typu d3100/3200 - nadaje się na fotograficzne wyjścia, na "aparat-zawsze-przy-sobie" niestety nie, bo zawyża wagę oraz zwiększa nieprzyjemnie gabaryty zestawu.
Peny mają na tyle słabą ergonomię obsługi, i jednocześnie przestarzałą matrycę, że prócz ceny moim zdaniem raczej w takim rankingu co warto a co nie, nie powalczą. No i trzeba im doczepić protezę wizjera, aby w ogóle funkcjonalność można porównywać.
Żeby nie było nieporozumień - ja jestem za maluchami, małe jest piękne i tak dalej;)
Ale... póki co to jednak dla mnie funkcjonalność evila jest sporo mniejsza niż najprostszego lustra, dopóki ten system bez lustra, bez względu na producenta nie zostanie dopracowany, dopóki obiektywy nie dorównają wymiarami samym aparatom, a różne protezy nie zostaną zastąpione oryginalną i prawdziwą "tkanką";), dopóty... można eksperymentować i udawać, że 100-200-300 gram uratuje (bądź nie!) nasze plecy;)
Jasne, że jeśli ktoś zasadniczo używa d700 czy d4, to każdy z evili będzie wybawieniem dla kręgosłupa, tyle, że ... no właśnie brak ergonomii i słaba funkcjonalność może zabić tę początkową radochę.
Chciałem zaprezentować pogląd, o dużym stopniu ogólności, który da odpowiedż na pytanie postawione w temacie watku dla dużej(w mojej ocenie) cześci fotoamatorów. Jednak nie mam wątpliwości, że znajdą się dziedziny fotografii, w których moje teorie będzie można o kant d.. potłuc.
I tego właśnie brakowało w Twojej poprzedniej wypowiedzi ;)
MariuszJ
02-09-2012, 10:29
Nasze plecy uratuje zerwanie z myśleniem, że tysiąc obiektywów, a przynajmniej jeden 24-1000 z magię przynoszącym świetłem 2.8, kółeczka, wizjery, szmery ograniczają nas w stopniu wykluczającym robienie fajnych zdjęć.
Pewnie, że do ptaków się z UWA nie podejdzie, ale to już jest inny temat, kwestia wyboru narzędzia. Zawsze zresztą można zrobić gołębie - są często ciekawsze niż jakaś pstrokatka w budyniu, jak na tysiącu zdjęć różniących się tylko podpisami.
Jestem natomiast zwolennikiem niepopularnej tezy, że warto w świadomych wyborach mieć odrobinę wsparcia w wiedzy stricte technicznej, choćby w takim stopniu, jaki zdobywa się mimowolnie fotografując aktywnie jakiś czas (polecam którąś książkę duChemina, ładnie to tam opisał - w ogóle gorąco polecam jego książki). Znając wynikające z technicznych uwarunkowań limity swojego aparatu, dużo łatwiej wycisnąć z niego wszystkie soki. Dowolnego aparatu.
catintheflat
02-09-2012, 11:48
Jestem jednym z tych "szczęśliwców" który jest w trakcie zmiany na NEX...Wcześniej miałem już kilka lustrzanek a ostatnio D300 myślałem, że to wszystko czego potrzebuję. W istocie tak było bo to świetny sprzęt ale...nigdzie nie nie zabierałem ostatnimi czasy bo po prostu mi się nie chciało tachać tego klocka. Dodatkowo miałem zamontowany grip bo łatwiej mi się trzymało aparat z takim 70-300, a nie chciało mi się go co chwilę odkręcać więc rozmiar był jeszcze większą bolączką. Doszło do takiego paradoksu, że na spacer typowo fotograficzny wolałem brać analogowy dalmierz lub małą lustrzankę, ze względu na kompaktowe wymiary a D300 leżał w torbie. Miałem już kiedyś NEX 3 i sam nie wiem po co go sprzedałem bo bardzo przyjemnie mi się tym fotografowało ale jako główny aparat to średnio się nadaje. Podstawowym warunkiem dla mnie to wizjer nie tylko ze względu na to, że lepiej przez niego widać w pełnym słońcu ale daje dodatkowy 3 punkt podparcia aparatu dodatkowo go stabilizując więc był to dla mnie wymóg konieczny.
Wybór mógł być tylko jeden...NEX 7 ze względu na sporą funkcjonalność i chyba jako jedyny jest wyposażony w sensowny wizjer. No cóż czekam teraz na zakup mojej "siódemki" i sam jestem ciekaw czy ten nieco ryzykowny eksperyment się opłaci.
A ja dochodze do wniosku, ze nastepca mojego d90, to nie bedzie kolejna lustrzanka, tylko drugi Nex pokroju -7 ze wzgledu na ergonomie.. (ale spokojnie to dopiero za naprawde dluzszy czas)
Bo sa zdjecia, gdzie nie potrzeba zbytnio ergonomii.. polautomaty zalatwia sprawe, tryby A/P, ale jest tez taki rodzaj fotografii, ze co chwile trzeba zmieniac iso, przyslone czy czas robiac w M, a 5N mnie w tym bardzo ogranicza, w takich chwilach brakuje mi Nikona ze swoja ergonomia.. Dzis np. fotografowalam architekture, wnetrza, gdzie bylo ciemno.. i jednak, brakowalo swobodnej ergonomii..
Ergonomia to pół biedy, każdy aparat da się ogarnąć. Większą bolączką jest AF - dopóki nie będzie w podstawowych* bezlusterkowcach AFu szybkiego jak w lustrze, dopóty bezlusterkowiec nie zastąpi u mnie lustrzanki.
*(piszę podstawowych, bo zaraz ktoś wyskoczy z jakimś olkiem w cenie nowego D700).
downandout
02-09-2012, 23:24
Ergonomia to pół biedy, każdy aparat da się ogarnąć. Większą bolączką jest AF - dopóki nie będzie w podstawowych bezlusterkowcach AFu szybkiego jak w lustrze, dopóty bezlusterkowiec nie zastąpi u mnie lustrzanki.
z jakimi bezlusterkowcami pracowałeś, że takie głupoty wypisujesz?;)
AF w nowych Penach, OM-D i Nikonie 1 w niczym nie ustępuje tym lustrzankowym.
z jakimi bezlusterkowcami pracowałeś, że takie głupoty wypisujesz?;)
AF w nowych Penach, OM-D i Nikonie 1 w niczym nie ustępuje tym lustrzankowym.
Zapraszam na koncert w ciemnym klubie z dowolnym bezlusterkowcem i z D700 :)
MariuszJ
02-09-2012, 23:30
Ergonomia to pół biedy, każdy aparat da się ogarnąć. Większą bolączką jest AF - dopóki nie będzie w podstawowych* bezlusterkowcach AFu szybkiego jak w lustrze, dopóty bezlusterkowiec nie zastąpi u mnie lustrzanki.
*(piszę podstawowych, bo zaraz ktoś wyskoczy z jakimś olkiem w cenie nowego D700).
Jest już zupełnie wystarczający w większości zastosowań, bez względu na cenę. Co więcej, trafia (w odróżnieniu ;)).
Przy okazji - twierdzenie że tzw. "wizjer", który pozwala oszacować czy ciocia będzie w kadrze czy nie oraz tzw. "autofocus" który losuje która ciocia będzie ostra, chyba nie zasługują na te miana...
Zapraszam na koncert w ciemnym klubie z dowolnym bezlusterkowcem i z D700 :)
Tych z D90 nie zapraszasz? :D
Tych z D90 nie zapraszasz? :D
Nie dadzą rady ;)
downandout
02-09-2012, 23:36
Zapraszam na koncert w ciemnym klubie z dowolnym bezlusterkowcem i z D700 :)
po 1. nie ma olka w cenie D700, jest olek w cenie D7000.
po 2. Fatman testował OM-D na weselu, źle raczej nie wyszło.
po 3. w ciemnym klubie to stareńkim D80 można focić, nie trzeba od razu D700
po 4. Leica M9 też jest na liście gości?
M9 nie ma AF, więc to trochę inna para kaloszy :)
Jak fociłem koncerty, D90 często nie wyrabiało, D700 wyrabia zawsze. Sprawdziłem na własnej skórze, więc wiem. Jak zobaczę bezlusterkowca, który w ciemnicy i przy migających róznokolorowych światłach łapie ostrość tak szybko jak D700, to lustrzanki stracą u mnie rację bytu.
downandout
02-09-2012, 23:54
ale jest bezlusterkowcem, nawet bez AF jakością zdjęć pomacha wesoło do D700 ;)
Przez kilka lat czyniłem zatem na koncertach cuda z D80, bo trafiał gdzie miał trafiać.
Pytanie: czy miałeś jakiegokolwiek bezlusterkowca na koncercie? jeśli nie, to bezsensowna jest z Tobą rozmowa ;)
MariuszJ
02-09-2012, 23:56
M9 nie ma AF, więc to trochę inna para kaloszy :)
Jak fociłem koncerty, D90 często nie wyrabiało, D700 wyrabia zawsze. Sprawdziłem na własnej skórze, więc wiem. Jak zobaczę bezlusterkowca, który w ciemnicy i przy migających róznokolorowych światłach łapie ostrość tak szybko jak D700, to lustrzanki stracą u mnie rację bytu.
Tyle, że wątek raczej nie tyczy wyrafinowanych zastosowań, w których lustrzanka klasy D700 będzie sporo lepsza od bezlusterkowca z CDAF. Łatwo wskazać również takie dziedziny, gdzie cropowe lustra klasy D300 będą lepszym wyborem. Nie można jednak zamykać oczu na to, że postęp w dziedzinie CDAF czy EVF jest duży i gdy DSLR walą już konstrukcyjnie głową w mur, te same bariery pokonują małe, dyskretne aparaty ze świetną jakością obrazka.
ale jest bezlusterkowcem, nawet bez AF jakością zdjęć pomacha wesoło do D700 ;)
Oczywiście że tak. Możemy też podyskutować o Hasselu, albo cyfrowym Phase One ze ścianką IQ180, które zjedzą na śniadanie M9 i wszystko inne z małego obrazka :)
Przez kilka lat czyniłem zatem na koncertach cuda z D80, bo trafiał gdzie miał trafiać.
D90 też trafiał gdzie miał trafiać, ale co z tego, skoro czasami ułamek sekundy za późno?
Pytanie: czy miałeś jakiegokolwiek bezlusterkowca na koncercie? jeśli nie, to bezsensowna jest z Tobą rozmowa ;)
Nie miałem, bo na razie mam do tego lepsze narzędzie (które też ma swoje wady).
Żeby nie było - właśnie kupiłem NEXa C3 i uważam, że to rewelacyjny sprzęt i ten kierunek to przyszłość fotografii. Szczególnie, że nowe modele mają coraz więcej pokręteł sterujących, wizjery, itd, a przy tym malutkie wymiary i wagę. Jako uzupełnienie lustrzanki - rewelacja. ALE w moich zastosowaniach na razie nie ma siły, żeby taki aparat zastąpił w 100% D700. Może za 5 lat, ale jeszcze nie teraz.
Zapraszam na koncert w ciemnym klubie z dowolnym bezlusterkowcem i z D700 :smile:
No przeciez sobie radzi niezle, w ciemnych klubach jak najbardziej.. przynajmniej ja nie mialam problemow..
Tych z D90 nie zapraszasz? :grin:
Nie dadzą rady :wink:
Jak to nie? ja z moim d90 wszedzie daje rade.. :razz:
ale jak mam wybrac lustro, a Nex-a, to wiadomo ze wybieram Nex-a, bo tego typu zdjecia na imprezach, przy swiatlach bardziej mi sie podobaja.
Wlasciwie, Evil mial byc uzupelnieniem lustrzanki, ale u mnie wyszlo, tak, ze to lustrzanka, teraz jest uzupelnieniem Evila..
Znowu za pare dni bede miala nocne imprezy i kolorowe swiatla.. fajerwerki.. i fajnie jest znowu wziac Nex-a, a nie lustro, ze wzgledu na wage.. :)
Marcin Jakubowski
03-09-2012, 10:49
Marcinie!
Ja rowniez podzielam Twój poglad. Nawet przymierzalem sie do zakupu jakiegos bezlusterkowca. Sprzedawcy w sklepach mieli mnie juz chyba dosyc:-). Jednak dla niektorych ludzi, takich jak ja, wychowanych przez lata na lustrzance, ergonomia bezlusterkowcow i duzych kompaktow jest nie do przyjecia. Kilka dni temu kupilem Fuji x10 i borykam sie z myslami, czy dobrze zrobilem. Jakosc obrazka jest dla mnie super, biorac pod uwage jego przeznaczenie w moim systemie, jednak nie wiem czy "naucze sie" fotografowac tym aparatem.
A zadowolony jesteś z tego fuji? Kolega się przymierza i zapytał mnie o opinię.
Jako główny aparat, wcześniej zdjęcia robił tylkokompaktem, lustrzanki nigdy nie miał. Robił rodzinne fotki do albumu, żadnych ptaków czy innych ekstremalnych wyzwań.
DlaZabawy
13-07-2013, 19:14
Może i ja dorzucę swoje trzy grosze... półtora roku temu wybrałem się do sklepu po nowy aparat (dotychczas dysponowałem jedynie ośmioletnim kompaktem... i aparatem w komórce, którym w ciągu trzech lat zrobiłem chyba 4 zdjęcia). Miałem podobny dylemat - bezlusterkowiec czy lustrzanka? Aparat miał służyć głównie do fotografii architektury miejskiej (w dzień i w nocy), wnętrz kościołów (również podziemi i katakumb), eksponatów w muzeach, sporadycznie do fotografii przyrody. Ostatecznie, po kilkumiesięcznym studiowaniu różnych forów, stron, po wizycie w Miejskiej Macalni, padło na lustrzankę.
Za lustrzanką przemawiały:
- Rozmiar. Wiem, że dla niektórzy wolą mniejsze aparaty, ale... mój D5100 po tygodniu dorobił się gripa. Nawet nie po to, żeby wkładać do niego dwa akumulatorki, czy korzystać z akumulatorków firm trzecich - mam duże dłonie i chciałem czegoś, co będę nimi w stanie wygodnie i stabilnie utrzymać.
- Stosunek jakości zdjęć do ceny. Niestety, bezlusterkowce oferujące jakość zdjęć zbliżoną do tej z lustrzanek APS-C kosztują od nich zazwyczaj duuuużo więcej. I nic mnie nie obchodzi gadanie, że to tylko podatek od nowości - bo ten fakt w żaden sposób nie ulżyłby mojemu portfelowi. Oczywiście nie wierzę w tak perfidne postępowanie producentów, na pewno system z lustrem jest po prostu dużo tańszy w produkcji :)
- Akcesoria. Na korzyść dla lustrzanki - o wiele większy wybór obiektywów, lamp błyskowych (gdybym kiedyś uznał, że jest mi taka potrzebna), ułatwiających pracę drobiazgów (wymieniłem sobie w aparacie muszlę oczną na taką z soczewką powiększającą - wypas!).
- Czas pracy. Ilość zdjęć, które mogłem wykonać kompaktem bez wymiany baterii była irytująco mała, gapienie się w ekranik ograniczałem do minimum - świadomość zużywanego prądu skutecznie zniechęcała mnie do kilkuminutowego kadrowania jednego zdjęcia (i moje zdjęcia wyraźnie na tym cierpiały). W przypadku bezlusterkowców byłoby pewnie niewiele lepiej, w przypadku lustrzanki - kadrować przez wizjer mogę sobie choćby i pół dnia.
- Chyba mniejsza podatność na kurz na matrycy. Matrycę w lustrzance chroni lustro i migawka, w moim odczuciu kurz ma więc niezły tor przeszkód do pokonania i tak łatwo się do matrycy nie przyklei.
- Perspektywy na przyszłość. Bezlusterkowce to stosunkowo nowy wynalazek, istnieje sporo systemów (Nikon 1, Micro 4/3, Samsung NX, Fuji X, jakieś Pentaksy, teraz jest też jakiś Canon, Sony ma NEXa i chyba coś tam jeszcze), za trzy lata połowy z nich pewnie na rynku już nie będzie... i mogłoby się okazać, że zostałbym z systemem, którego nie mógłbym już rozbudować (no, jedynie posiłkując się uzywanym sprzętem). Nie stać mnie na takie ryzyko, dlatego rozważałem jedynie lustrzanki Nikona/Canona (chociaż Pentax kusił i po dziś dzień po cichu mu kibicuję...)
Za bezlusterkowcem przemawiała:
- Waga. Niestety, chodzenie przez tydzień z lustrzanką na szyi i dwoma obiektywami w torbie trochę daje się we znaki...
Czy lepszy jest wizjer optyczny, czy elektroniczny, tego nie wiem po dziś dzień, i - szczerze mówiąc - nie mam żadnej motywacji do tego, żeby się dowiadywać. Nawet, jeśli elektroniczny jest lepszy, to systemu z tego powodu zmieniać nie będę.
Niestety, nie wszędzie lustrzanka daje radę... jeżdżę konno, również na wielodniowe wyprawy. Zdarzają się tacy, którzy biorą na nie lustrzanki... które, gdy dzieje się coś wartego uwiecznienia, najczęściej akurat są gdzieś w bezpiecznym miejscu (np. na wozie z bagażami, opatulone dwoma swetrami). Więc odpada. Czego tutaj potrzebuję?
- Czegoś, czego mogę używać jedną ręką, bez angażowania całej uwagi - zoom po prostu musi być obsługiwany przez dźwigienkę gdzieś blisko chwytających aparat palców. Co prawda potrafię w pewnym stopniu kontrolować konia samymi łydkami (bez wodzy), ale nie ma takiej opcji, żebym robił to w miejskim ruchu (tak, przejeżdżamy czasami przez miasteczka)
- Czegoś, co ma dobrze działający tryb automatyczny. Większość zdjęć na rajdach wykonuję podczas jazdy, nie bardzo jest wtedy możliwość manipulowania parametrami (bo za dwie sekundy będzie po ujęciu)
- Czegoś, co mogę łatwo schować do kieszeni, po wyłączeniu sprzętu obiektyw nie może za bardzo wystawać
- Czegoś, na co nie oszczędzałem przez długie miesiące - bo inaczej będę się tego bał w takich warunkach używać (na pierwszy rajd w życiu jechałem z jednorazowym aparatem na kliszę za 30 złotych...)
I tutaj ani lustrzanka ani bezlusterkowiec nie dadzą rady. Kiedy będę kupował nowy aparat na konie (stary kompakt po tylu kilometrach na koniu trochę już świruje), rozejrzę się za kolejnym kompaktem...
Tak więc - wszystko zależy od preferencji i zastosowań. Na pewno nie będę na bezlusterkowce pluł jadem - cieszę się, że mam wybór.
pastwisko
13-07-2013, 19:46
- Chyba mniejsza podatność na kurz na matrycy. Matrycę w lustrzance chroni lustro i migawka, w moim odczuciu kurz ma więc niezły tor przeszkód do pokonania i tak łatwo się do matrycy nie przyklei.
Tylko wiesz, lustro nonstop tam klapie w te i we wte i robi w srodku niezłe przeciągi, więc nie wiem czy ten tor jest aż tak skomplikowany ;)
Inna sprawa, to wybor aparatu do powazniejszej fotografi, jak np. sport, szybkie ruchome sceny, fotoreportaz uliczny, ale taki gdy np. w gre wchodza, rozne procesje, itp..
- lustrzanka, lustrzanka i jeszcze raz lustrzanka.. - a jaka?
- to lustrzanka Nikon.
i wszystko jasne Nikon nadaje się do procesji :)
czyli szybkich ruchomych scen
DlaZabawy
13-07-2013, 20:56
Tylko wiesz, lustro nonstop tam klapie w te i we wte i robi w srodku niezłe przeciągi, więc nie wiem czy ten tor jest aż tak skomplikowany ;)
Zobaczymy, jak to z tym kurzem za jakiś czas będzie, różne rzeczy w sieci czytałem. To była moja największa obawa przed kupieniem sprzętu z wymiennymi obiektywami - i, prawdę mówiąc, dalej się tego kurzu boję. Mam nadzieję, że to, co się może przykleić, przyklei się do lustra, a to, co się nie przykleja, zostanie strząśnięte przez czyszczenie matrycy.
pastwisko
13-07-2013, 21:20
Kurz nie gryzie i nie wżera się w matrycę, kupisz po prostu dużą gumową gruszkę* i problem z głowy. Za pierwszym razem pewnie ci trochę zadrżą kolana, ale potem nie bedzie to zaden wielki wyczyn. Podnosisz lustro z menu, intnesywnie dmuchasz gruszką i po sprawie. Proste jak zmiana obiektywu.
_________
* - duza czyli taka wielkosci pięsci coby miała konkret dmuch, i bez talku w środku - do kupienia w aptece za kilka złotych ;)
Dla niezdecydowanych ;) (http://youtu.be/LApO_BDRE8M)
To była moja największa obawa przed kupieniem sprzętu z wymiennymi obiektywami - i, prawdę mówiąc, dalej się tego kurzu boję.
Gorzej jak kurz sie dostanie na matryce w aparacie ze stalym obiektywem a i to sie zdarza i wtedy tylko servis... Matryca w Fuji X-E1 mniej mi sie kurzy/brudzi niz w Nikonie D700.
Gorzej jak kurz sie dostanie na matryce w aparacie ze stalym obiektywem a i to sie zdarza i wtedy tylko servis... Matryca w Fuji X-E1 mniej mi sie kurzy/brudzi niz w Nikonie D700.
To zdjecia trza robic, sprzet się wtedy nie kurzy i nie jest smutny z powodu braku uzywania.
To zdjecia trza robic, sprzet się wtedy nie kurzy i nie jest smutny z powodu braku uzywania.
Nie rozumiem... jak to co napisales ma sie do mojej wypowiedzi?
Ja po kilku wypadach z GX1 powróciłem go używania K-5.
Oczywiście zdawałem sobie sprawę z możliwości K-5 a GX1 - godziłem się na słabszą matrycę i gorszą optykę bo nie chcę rozwijać drugiego systemu.
Lustrzanką z racji jej wagi i wizjera lepiej obsługuje się manuale, lepsza jest powtarzalność i mniejszy procent zdjęć jest poruszonych (znów waga i oparcie o okular). Lustro oferuje też lepszą wygodę i ergonomię którą znam - prawie trzy lata używam b.podobnych modeli K-7/K-5.
Mikrusa nie skreślam - nabyłem go na wyjazdy bo chciałem coś co oferuje lepszą kontrolę i możliwości niż kompakt. Coś co jest poręczniejsze i można je używać z lekkim statywem który wchodzi do bagażu podręcznego - tutaj bezlustra mają przewagę.
Traktuję temat bezluster jako ciekawostkę. Wg mnie tylko wyższe modele NX20/OMD/NEX7, wyposażone wizjer, dobry chwyt i z poprawioną ergonomią mogą nawiązać walkę z lustrzankami i pozostać jedynym aparatem w posiadaniu wymagającego fotografa. Reszta to tylko uzupełnienie.
Popieram. Ja wszedłem w Samsungi NX, jestem zadowolony, ale jednak są one trochę jednostronne, i z zalet lustrzanki nie zrezygnuję. Jest jednak bardziej uniwersalna.
Ja rezygnuje z lustrzanki, powod jest tylko jeden jedyny, za duze i za ciezkie, uzywalam czesto 18-105 + 70-300 VR (czasami), to jednak wazy zeby nosic na wyjazdy tu i tam, uzywalam tez slynne 35mm, wiec wszystko w komplecie, to za duzo kilo, jezeli kiedys stwierdze, ze brakuje mi Nikona, to po prostu wroce do niego znowu, tymczasem sprobuje bez niego zyc.
Chociaz przez ten rok, uzywania Nex-a (+od niedawna tez Nx-a), czasem zabieralam ze soba d90, ze wzgledu na duzy zakres ogniskowych, ktory mnie nie ograniczal w zaden sposob, teraz wiem ze zakres ogniskowych do 50 bedzie mnie ograniczac, no ale trudno, wole lekkie i male, a nie duze i ciezkie.. a w Nexie i Nx-ie ogranicza mnie bardzo brak standardowego zoomu odpowiednika 18-105 taki jak jest w Nikonie. Moze kiedys wyjdzie..
(i z tego tez wzgledu myslalam o rx100, jako rozwiazanie dluzszych ogniskowych do kompletu z bezlusterkowcami, ale to chyba byl zly pomysl).
:) Waga to pojęcie względne, ja mam często plecak na plecach ważący 9kg oraz puchę ze szkłem w ręku o wadze 2,5kg i nie uważam tego za zbyt ciężkie.
:) Waga to pojęcie względne, ja mam często plecak na plecach ważący 9kg oraz puchę ze szkłem w ręku o wadze 2,5kg i nie uważam tego za zbyt ciężkie.
To jest po prostu masochizm ;) Powinienes sobie torbe na kolkach lepiej kupic zamiast dzwiagac tyle, mozna wozic ;P
skrzynka97
16-07-2013, 22:05
:) Waga to pojęcie względne, ja mam często plecak na plecach ważący 9kg oraz puchę ze szkłem w ręku o wadze 2,5kg i nie uważam tego za zbyt ciężkie.
9 kg :-) :-) :-)
To 15% mojej wagi :-) :-) :-)
Dawno sie tak nie usmialem tu, na forum.
No widzisz, tak ciągle słyszę jęczenie jaki to sprzęt ciężki, to mi się śmiać chce :)
DlaZabawy
16-07-2013, 23:11
9kg to już za dużo jak na bagaż podręczny, dlatego prędzej przejdę z DX na bezlusterkowca, niż na FX'a... a po cichu płaczę nad losem lustrzanek systemu (nie micro!) 4/3 :-(
koniecpolska
17-07-2013, 10:52
9kg to już za dużo jak na bagaż podręczny, dlatego prędzej przejdę z DX na bezlusterkowca, niż na FX'a... a po cichu płaczę nad losem lustrzanek systemu (nie micro!) 4/3 :-(E... tam. Z 4/3 zrobił się bardzo dobry system. Szkła na rynku wtórnym sporo potaniały. Nowych szkieł nie potrzeba, bo lepsze od starych ciężko zrobić. Nowa puszka pojawia się wtedy kiedy powinna, czyli nie wcześniej niż co 3 lata. Po prostu nic Ci nie przeszkadza w robieniu zdjęć.
PS
Jak się pojawi nowe E-x z matrycą OMD lub lepszą, to może sobie kupię aby wymienić wysłużone (i zamortyzowane) E-3, które wciąż robi zdjęcia
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i1.minus.com/ibbWrT3UsaIqLz.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://i.minus.com/ivY9RqD1xA74m.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://i.minus.com/i4KrRY3NDwKSs.jpg)
PPS
Do wycieczkowych pstryków, faktycznie, lustro ze szklarnią nieco ciąży, dlatego mam na takie okazje bezlustrowca i LX5.
Ale jak się chce zrobić zaplanowaną sesję, to zabieram plecaczek załadowany kilkoma kilogramami sprzętu.
Co do kurzenia się matrycy, to wpadam w podziw nad matrycą Sony NEX-3, mam go trzy lata, bardzo często zmieniam szkła, matyca bez czyszczałki, a nie ma na niej ani jednego syfka.
No widzisz, tak ciągle słyszę jęczenie jaki to sprzęt ciężki, to mi się śmiać chce :)
Wiesz, jak idziesz w konkretnym celu na focenie to bierzesz cały majdan i jest ok, ale jak się wychodzi na spacerek, czy rowerek i przy okazji chce cyknąć może kilka zdjęć to mi się ostatnio odechciewa brać to :?
Sam się zastanawiam, czy nie pchnąć 5D szkieł i kupić coś w zamian, ale w sumie nie wiem co :roll:
Ostatnio naszła mnie myśl, że może by tak Nex-6 z 16/2.8 albo 16-50mm + Zeisa 24/1.8 i 50/1.8 by mi stykło, ale trochę mi szkoda tych gratów, a w dodatkowy system nie chcę się pakować.
pozdr
Na spacerek jest ok stalka czy plus dodatkowy kit, ale na dluzsza mete, na rozne wyjazdy bedzie brakowac dluzszych ogniskowych, da sie zyc, ale lepiej zaopatrzyc sie tez w cos dluzszego i wziac to pod uwage, bo moze jednak brakowac.
Co kto lubi, dla mnie max potrzebna i użyteczna ogniskowa to 135mm, a i te 85mm na pełnej klatce jest ok ;)
Pozdr
Wg mnie tylko wyższe modele NX20/OMD/NEX7, wyposażone wizjer, dobry chwyt i z poprawioną ergonomią mogą nawiązać walkę z lustrzankami i pozostać jedynym aparatem w posiadaniu wymagającego fotografa. Reszta to tylko uzupełnienie.
Też tak sądzę, dlatego sprzedałem cały plecak ze sprzętem nikona ;), i biegam teraz z olkiem OM-D + 17/1,8. Zoom 12-50 leży najczęściej w futerale po okularach na dnie plecaka :)
adam.dorozinski
17-07-2013, 15:29
Na spacerek jest ok stalka czy plus dodatkowy kit, ale na dluzsza mete, na rozne wyjazdy bedzie brakowac dluzszych ogniskowych, da sie zyc, ale lepiej zaopatrzyc sie tez w cos dluzszego i wziac to pod uwage, bo moze jednak brakowac.
E tam. Na ostatnie wakacje zabrałem D700 + 35/2 + 85/1.8. Tego drugiego nawet nie wyciągnąłem z walizki...
Ja po Indiach latalem z 28 i raz wyjalem 60 by focic kalibry ale byłem zbyt wolny i nie mam ich na zdjęciu :(
Też tak sądzę, dlatego sprzedałem cały plecak ze sprzętem nikona :wink:
Ja wlasnie to robie, ale cos ciezko sprzedac, chyba wszyscy wyjechali na wakacje.. :)
Co kto lubi, dla mnie max potrzebna i użyteczna ogniskowa to 135mm, a i te 85mm na pełnej klatce jest ok ;)
Pozdr
Dlatego pisalam gdzies wczesniej ze fajnie bylo by miec standardowy zoom taki jaki jest w Nikonie czyli 18-105, no ale niestety ani w Nexie ani w Nx-ie nie ma, jest tylko 18-200 drogi i znowu duzy.
Dlatego taki kompakt rx100 z ogniskowa 18-100mm fajnie bylo by miec, no ale to z kolei nie bezlusterkowiec i tak zle i tak nie dobrze. :>
Ja po Indiach latalem z 28 i raz wyjalem 60 by focic kalibry ale byłem zbyt wolny i nie mam ich na zdjęciu :(
Moze to byly wyjatkowo male kalibry ;)
Ja wlasnie to robie, ale cos ciezko sprzedac, chyba wszyscy wyjechali na wakacje.. :)
Dlatego pisalam gdzies wczesniej ze fajnie bylo by miec standardowy zoom taki jaki jest w Nikonie czyli 18-105, no ale niestety ani w Nexie ani w Nx-ie nie ma, jest tylko 18-200 drogi i znowu duzy.
Dlatego taki kompakt rx100 z ogniskowa 18-100mm fajnie bylo by miec, no ale to z kolei nie bezlusterkowiec i tak zle i tak nie dobrze. :>
To może jakiś używany tele 55-210mm a do tego neoprenowy pokrowiec za 2 euro który można podwiesić wszędzie i masz Tele w zasięgu ręki. A jak będzie przeszkadzał bo za ciężki, trzeba zmieniać itd... to się go pozbędziesz i powrócisz do tematu RX100;)
kurna znowu iPad żyje własnym życiem....
a te kolibry to wyjątkowo małe kalibry
Nie za bardzo mi tele pasuje od 55, bo nie lubie zmieniac obiektywow, tak jak w Nikonie mam 70-300mm i jak zmienialam z 18-105, to nie lubilam go nosic bo za duzy.
Tak czy inaczej musze fotografowac teraz tym co mam, szeroki kat mam i standard, a na reszte trzeba poczekac, moze cos kiedys wyjdzie..
Troche to bezsensu w tych bezlusterkowcach Sony i Samsung, sa swietne szerokie katy, i np. tele, ale standardow do okolo ogniskowej 18-100 mm to brak..
Przeciez to powinna byc podstawa gdyby wypsucili taki obiektyw w cenie 55-210, to juz bym nie miala zadnych rozterek jak rozwiazac dlugi koniec w bezlusterkowcu..
Samsung na rok 2011 zapowiadał zooma 3,5-4,5/16-80, ale obiektyw ten nigdy nie ujrzał światła dziennego, nigdy nie opublikowano chyba nawet zdjęcia żadnego prototypu, a jedynie rysunki (np. przy publikacji planów na następne lata). Szkoda, bo byłbym zainteresowany. Zastanawiałem się nad przyczynami takiej zmiany decyzji, i podejrzewam, niestety, że Samsung uznał, że obiektyw taki byłby na tyle atrakcyjny, że zaszkodziłby sprzedaży obiektywów 18-55, 20-50, 50-200 i 18-200. Tzn. gdyby nadal sprzedawał wszystkie korpusy z 18-55 albo 20-50, chętnych na kupienie dodatkowo 16-80 mogłoby być mało, a gdyby 16-80 był alternatywą dla tych pierwszych, to one zaczęłyby się kiepsko sprzedawać. Być może też niektórzy, mając już 16-80, zrezygnowaliby w ogóle z zakupu 18-200 albo 50-200, bo 80 mm zaspokoiłoby ich zapotrzebowanie na dłuższą ogniskową. Może więc Samsung uznał, że wypuszczając taki obiektyw, sam strzeliłby sobie w stopę?
Nie za bardzo mi tele pasuje od 55, bo nie lubie zmieniac obiektywow, tak jak w Nikonie mam 70-300mm i jak zmienialam z 18-105, to nie lubilam go nosic bo za duzy.
Tak czy inaczej musze fotografowac teraz tym co mam, szeroki kat mam i standard, a na reszte trzeba poczekac, moze cos kiedys wyjdzie..
Troche to bezsensu w tych bezlusterkowcach Sony i Samsung, sa swietne szerokie katy, i np. tele, ale standardow do okolo ogniskowej 18-100 mm to brak..
Przeciez to powinna byc podstawa gdyby wypsucili taki obiektyw w cenie 55-210, to juz bym nie miala zadnych rozterek jak rozwiazac dlugi koniec w bezlusterkowcu..
To może m4/3??
NEX 55-210 waży prawie 400g. - jego odpowiednik Panasonic 40-150 waży 200g a Olympus 40-150 190g.
Olympus ma też niezły uniwersalny obiektyw 14-150mm czyli 18-200mm na APS. waży 280g.
Nie lubię niczego polecać:(
Mekano miałaś jeden i był duży i ciężki a teraz chcesz kilka małych i lekkich? D90 za duży - sprzedać, Nex vs. Nx ma lepsze filmy, zostawić Sony i dokupic 18-200.
Mcarto, juz nie chce zmieniac na Panasonica czy Olympusa, bo Sony z Samsungiem naprawde sa dla mnie wystarczajace. Bede musiala na razie zostawic to tak jak jest..
Mekano miałaś jeden i był duży i ciężki a teraz chcesz kilka małych i lekkich? D90 za duży - sprzedać, Nex vs. Nx ma lepsze filmy, zostawić Sony i dokupic 18-200.
No wlasnie cos tak ten rx100 chodzi mi po glowie.. sama sie zastanawiam dlaczego..
A co do Nikona nadal mam, ale chce go wlasnie sprzedac, a jak sprzedam to moze faktycznie dokupie ten 18-200, ale mam antypatie do obiektywow Sony, bo sie psuja.. wiec cena mnie odpycha tymbardziej.. a Samsunga 18-200 raczej nie chce, bo lepiej jest wziac jednak Sony w podobnej cenie.. tyle ze to az 700 €.
A gdzies ktos ma adres strony gdzie mozna poogladac zdjecia z tym obiektywem?
juz nie chce zmieniac na Panasonica czy Olympusa, bo Sony z Samsungiem naprawde sa dla mnie wystarczajace.
No właśnie nie! Spójrz na to z innej strony! Jeśli w systemie nie ma obiektywów, jakich potrzebujesz, to te aparaty nie są dla Ciebie wystarczające!
Czytam watek sasiedni o problemach z 18-200 LE, co jak co, ale nie bedzie wyjscia innego jak wziac 55-210, przystepna cena, i wydaje sie byc lepszy optycznie.
Zreszta to w przyszlosci. Nie na reke mi ogniskowa od 55, bo wole niestety od 18, dlatego troche marudze tu i tam.. Nikon jest na sprzedaz, a w glebi serca po 5 latach, nadal nie wiem czy dobrze, robie.. no ale.. 3 aparaty to jak na razie za duzo. Sama nie wiem co mi z tego wyjdzie..
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.