Zobacz pełną wersję : Zawód - fotograf, warto?
Tajemniczy
28-08-2012, 11:00
Witam.
Idąc do szkoły w poniedziałek idę do 3 gimnazjum, i wybrałem sobie już przyszły zawód, fototechnik, warto iść na ten kierunek ? według niektórych osób nie będę miał potem pracy itd, według innych, powinienem tam iść bo sie opłaca. Jakie jest wasze zdanie na ten temat ?
Nie - zawody fotograficzne umierają a do ich śmierci przywiodła cyfryzacja
Nie warto. Bezwartościowy papierek raczej. Mój współlokator to niedawno skończył (z tym, że chodził tam "dodatkowo", wygrał ten kurs czy tam studium w jakimś konkursie) i z tego co opowiadał to była to jedynie strata czasu. Program, wykładowcy (czy raczej "wykładacze"), egzaminy - żenada. Wszystko z innej epoki, zupełnie nie przystające do rzeczywistości... Pewnie to zależy też od danej szkoły, ale jeszcze nie spotkałem się z pozytywną opinią o takim kierunku.
Poświęć kase i czas na samodzielną naukę - zacznij czytać w necie, oglądać zdjęcia, rób dużo zdjęć, ew jedź na jakieś warsztaty.
Tajemniczy
28-08-2012, 11:09
yhym... a po takiej szkole mogę otworzyć jakieś studio fotograficzne czy musze jeszcze studia skończyć? jak tak to jakie ?
Nie potrzebujesz ani szkoly ani studiow. Wystarcza $$, za ktore skombinujesz miejsce i sprzet i tyle.
Tajemniczy
28-08-2012, 11:17
a opłaca sie takie studio założyć ? i inne pytanie, jakie papierki muszę mieć żeby zatrudnić się w jakiejś gazecie jako fotograf ? powiem szczerze że interesuje mnie fotograf wojenny ale to raczej cieżko będzie spełnić ;d albo fotoreporter ?
a opłaca sie takie studio założyć ? i inne pytanie, jakie papierki muszę mieć żeby zatrudnić się w jakiejś gazecie jako fotograf ? powiem szczerze że interesuje mnie fotograf wojenny ale to raczej cieżko będzie spełnić ;d albo fotoreporter ?
Ciężko ? Chłopaku jako freelancer wyjedziesz bez żadnego ubezpieczenia, za 50zł dziennie i obiecasz że sam sobie załatwisz przelot i noclegi - na 100% masz szybko zlecenie ;)
mirekkania
28-08-2012, 11:21
Nie przyjeli mnie do technikum fototechnicznego, bo mam daltonizm. W związku z tym poszedłem do liceum i skonczyłem studia, o zupełnie innym charakterze.
Dzisiaj uważam, że szkoda, że mnie nie przyjeli.
Człowiek powienien robić to co mu sprawia przyjemność. Pytanie jest takie, czy chcesz być fototechnikiem, czy to taki pomysł, bo "kumple mówili, że można na tym kasę kosić".
Jak chcesz to idź. Żebyś potem nie żałował, że nie poszedłeś. A zawsze potem można pracować w McDonads'ie, jak sie nie da wyżyc z fotografii, albo zostać premierem rządu.
Ciężko ? Chłopaku jako freelancer wyjedziesz bez żadnego ubezpieczenia, za 50zł dziennie i obiecasz że sam sobie załatwisz przelot i noclegi - na 100% masz szybko zlecenie ;)
nooo tylko rodzice go muszą jeszcze puścić :D
Tajemniczy
28-08-2012, 11:23
czyli jednym słowem - fotograf się nie opłaca? a ten fotograf który pracuje w policji i jeździ z adwokatami itd fotografować morderstwa itd, też zły ? ;p
nooo tylko rodzice go muszą jeszcze puścić :D
zakładam że skończyłem to technikum, mam 20 lat, czy według ciebie dalej 20'latek musi słuchać rodziców ? chyba niee :) oczywiście ich zdanie będzie ważne no ale to moje życie
czyli jednym słowem - fotograf się nie opłaca? a ten fotograf który pracuje w policji i jeździ z adwokatami itd fotografować morderstwa itd, też zły ? ;p
nieeee no ten jest dobry...albo zły...trza by było porozmawiać z jego znajomymi
zakładam że skończyłem to technikum, mam 20 lat, czy według ciebie dalej 20'latek musi słuchać rodziców ? chyba niee :) oczywiście ich zdanie będzie ważne no ale to moje życie
normalnie poruszasz się w czasie z prędkością światła... albo i szybciej :D
Tajemniczy
28-08-2012, 11:28
... Pytanie jest takie, czy chcesz być fototechnikiem, czy to taki pomysł, bo "kumple mówili, że można na tym kasę kosić"
Jak chcesz to idź. Żebyś potem nie żałował, że nie poszedłeś. A zawsze potem można pracować w McDonads'ie, jak sie nie da wyżyc z fotografii, albo zostać premierem rządu.
chce tam iść dlatego że lubie fotografię a nawet nie wiem ile taki fotograf może zarobić :) z tym premierem rządu to mnie rozwaliłeś :)) po takiej szkole chyba za wysokie wykształcenie bym miał żeby premierem zostać :)
Skoro lubisz fotografie to nie mysl ile mozesz na tym zarobic tylko rob zdjecia, bo to tak jakbys lubil astrologie i myslal ile mozesz zarobic bedac wrozbita Maciejem :twisted:
mirekkania
28-08-2012, 11:31
czyli jednym słowem - fotograf się nie opłaca? a ten fotograf który pracuje w policji i jeździ z adwokatami itd fotografować morderstwa itd, też zły ? ;p
Fotograf się opłaca, jak będzie miał robotę.
Chętnych do roboty w fotografii jest milion więc konkurencja bardzo duża, sprzęt łatwo dostępny.
Ogólnie, lepiej zakręć się za ew. zleceniami. Potem daj anons, że zatrudnisz wolontariuszy z własnym sprzetem do wykonania (tutaj opis zlecenia), "na razie, na zasadzie zdobywania umiejętności i doświadczenia, nie wykluczona wspólpraca za wynagrodzeniem, w przyszłości". Nie będziesz musiał wiele robić, zdjęcia na pewno ktoś wykona, bo chetnych do prostytucji jest cała masa. Jak brakuje wiedzy i umiejetności, a zdjęcia będą słabe, można na forum kolegów poprosić, żeby pomogli je obrobić. Zawsze znajdzie się chętna dusza i z gniota zrobi coś na co da sie patrzeć. Zdjecia sprzedasz dalej. Zostanie czysty zysk.
Nie trzeba do tego kończyc szkoły.
Tajemniczy
28-08-2012, 11:32
no ale z samego "robienia zdjęć" raczej nie wyżyje ;p a pieniedzy nie wydrukuje, a więc czy z fotografii można sie jakoś utrzymać?
mirekkania
28-08-2012, 11:33
chce tam iść dlatego że lubie fotografię a nawet nie wiem ile taki fotograf może zarobić :) jeden mój kolega zarabia 30 tys. za sesję i wykonuje średnio 3 takie sesje miesięcznie.
Drugi mój kolega chodzi i pożycza po 200 złotych, "do pierwszego". Juz mu sie chętni do pożyczek powoli kończą...
Jak wszedzie. Sa tacy co im się układa i tacy co im sie nei układa. Żadnemu z nich nie idzie lekko, musieli sobie na to sami zapracować.
Fotograf się opłaca, jak będzie miał robotę.
Chętnych do roboty w fotografii jest milion więc konkurencja bardzo duża, sprzęt łatwo dostępny.
Ogólnie, lepiej zakręć się za ew. zleceniami. Potem daj anons, że zatrudnisz wolontariuszy z własnym sprzetem do wykonania (tutaj opis zlecenia), "na razie, na zasadzie zdobywania umiejętności i doświadczenia, nie wykluczona wspólpraca za wynagrodzeniem, w przyszłości". Nie będziesz musiał wiele robić, zdjęcia na pewno ktoś wykona, bo chetnych do prostytucji jest cała masa. Jak brakuje wiedzy i umiejetności, a zdjęcia będą słabe, można na forum kolegów poprosić, żeby pomogli je obrobić. Zawsze znajdzie się chętna dusza i z gniota zrobi coś na co da sie patrzeć. Zdjecia sprzedasz dalej. Zostanie czysty zysk.
Nie trzeba do tego kończyc szkoły.
Mirku cytat dnia :), od razu mi się zrobiło w pracy raźniej :D
mirekkania
28-08-2012, 11:38
"Jeśli twoje zdjęcie jest niewystarczająco dobre to znaczy że niewystarczająco blisko podszedłeś" - James Nachtwey
W kwestii formalnej to ową złota myśl sprecyzował nie james Nachtwey, a Robert Capa :)
I w kwestii fotoreportera wojennego, podejrzewam że obejrzałes kilka filmów o tym. Mam nadzieję, że odpowiednio wcześnie się zakochasz, ożenisz i będziesz miał dzieci. Żeby się to marzenie nie spełniło. To nie jest zawód dla normalnych ludzi. Ani dla tych, co chcą dozyc sedziwego wieku.
no ale z samego "robienia zdjęć" raczej nie wyżyje ;p a pieniedzy nie wydrukuje, a więc czy z fotografii można sie jakoś utrzymać?
To pytanie tyczy się każdego możliwego zawodu - wszędzie albo jest się dobrym (bardzo dobrym), to się i zarabia, albo jest się przeciętnym, to się "utrzymuje", albo jest się słabym, to się zmienia zawód. Fotografia nie jest tu jakimś szczególnym wyjątkiem - tylko młodym i naiwnym wydaje się, że (nie bierz tego do siebie, piszę ogólnie) jak się ma lustrzankę kupioną przez wujka, to świat staje otworem i każdy przedsiębiorca oraz para młoda zapłaci krocie za zrobienie zdjęcia. To tak nie działa - trzeba się sporo natyrać, chyba, że rzeczywiście jest się już gwiazdą i płacą za nazwisko (ale i też na to nazwisko trzeba było się napracować najpierw n lat).
Nie ma lekko. Jeśli chcesz iść w fotografię, to tak, jak koledzy radzą - rób zdjęcia, czytaj, OGLĄDAJ i szukaj szansy. Samo nic nie przyjdzie i żadna szkoła tego nie zapewni :)
Tajemniczy
28-08-2012, 11:40
W kwestii formalnej to ową złota myśl sprecyzował nie james Nachtwey, a Robert Capa :)
I w kwestii fotoreportera wojennego, podejrzewam że obejrzałes kilka filmów o tym. Mam nadzieję, że odpowiednio wcześnie się zakochasz, ożenisz i będziesz miał dzieci. Żeby się to marzenie nie spełniło. To nie jest zawód dla normalnych ludzi. Ani dla tych, co chcą dozyc sedziwego wieku.
aaa tak przepraszam za pomyłkę :) zaraz zmienię, obejrzałem jeden film "fotograf wojenny". No tak niebezpieczny zawód ale jednak uprawiany przez wielu ludzi, a ja chciałbym zobaczyć to, chociaż na miesiąc wyjechać i porobić zdjęcia :)
aaa tak przepraszam za pomyłkę :) zaraz zmienię, obejrzałem jeden film "fotograf wojenny". No tak niebezpieczny zawód ale jednak uprawiany przez wielu ludzi, a ja chciałbym zobaczyć to, chociaż na miesiąc wyjechać i porobić zdjęcia :)
Spróbuj w mniejszej skali - weź sprzęt foto i idź porobić zdjęcia ustawki jakichś kiboli piłkarskich. Poczujesz odpowiednią adrenalinę, a plus jest taki, że przynajmniej będziesz rozumiał wyzwiska rzucane pod Twoim adresem, co może Ci uratować skórę ;) Zaręczam Ci, że pojedynek kiboli to jest nic w porównaniu do tego, co oglądał Nachtwey. A jak po tej ustawce wrócisz cały i zdrowy do domu, w dodatku ze sprzętem, to przemyśl jeszcze raz, czy o to Ci w życiu chodzi - bo reporter wojenny nie jedzie "na miesiąc porobić zdjęcia"... Chyba niedokładnie oglądałeś film.
Tajemniczy
28-08-2012, 11:45
To pytanie tyczy się każdego możliwego zawodu - wszędzie albo jest się dobrym (bardzo dobrym), to się i zarabia, albo jest się przeciętnym, to się "utrzymuje", albo jest się słabym, to się zmienia zawód. Fotografia nie jest tu jakimś szczególnym wyjątkiem - tylko młodym i naiwnym wydaje się, że (nie bierz tego do siebie, piszę ogólnie) jak się ma lustrzankę kupioną przez wujka, to świat staje otworem i każdy przedsiębiorca oraz para młoda zapłaci krocie za zrobienie zdjęcia. To tak nie działa - trzeba się sporo natyrać, chyba, że rzeczywiście jest się już gwiazdą i płacą za nazwisko (ale i też na to nazwisko trzeba było się napracować najpierw n lat).
Nie ma lekko. Jeśli chcesz iść w fotografię, to tak, jak koledzy radzą - rób zdjęcia, czytaj, OGLĄDAJ i szukaj szansy. Samo nic nie przyjdzie i żadna szkoła tego nie zapewni :)
na swoje lustro pracowałem prawie 2 mies wakacji, zarobiłem 1500 i niedługo kupie nikona d3000 nowego :) próbuje brać udział w różnych konkursach fotograficznych ale narazie z moim kompaktem (nie wiem czy tu popełniam samobójstwo bo to forum dla nikona ) panasonic DMS-LS60 za dużo nie zdziałam :) co jakiś wychodze w plener i robie zdjęcia tak dla ćwiczeń :) dosyć często przeglądam galerie internetowe i ucze sie o czułościach przysłonach kompozycji itd :) mam nadzieje że kiedyś do czegoś dojdę w tej dziedzinie :)
A jak po tej ustawce wrócisz cały i zdrowy do domu, w dodatku ze sprzętem, to przemyśl jeszcze raz, czy o to Ci w życiu chodzi - bo reporter wojenny nie jedzie "na miesiąc porobić zdjęcia"... Chyba niedokładnie oglądałeś film.
jedzie na dłużej, to na ile jedzie ustala zleceniodawca, powiedziałem przykładowo że chociaż na miesiąc :)
To na razie sie ucz i rob zdjecia, a potem mysl o kasie...
na swoje lustro pracowałem prawie 2 mies wakacji, zarobiłem 1500 i niedługo kupie nikona d3000 nowego :) próbuje brać udział w różnych konkursach fotograficznych ale narazie z moim kompaktem (nie wiem czy tu popełniam samobójstwo bo to forum dla nikona ) panasonic DMS-LS60 za dużo nie zdziałam :) co jakiś wychodze w plener i robie zdjęcia tak dla ćwiczeń :) dosyć często przeglądam galerie internetowe i ucze sie o czułościach przysłonach kompozycji itd :) mam nadzieje że kiedyś do czegoś dojdę w tej dziedzinie :)
Nie chcę Cię w żaden sposób zniechęcać - jeśli czujesz, że to jest TO, to po prostu to rób. Chodzi tylko o podejście - nie rób tego z myślą o kasie i zarobkach. Myślę, że żadne pieniądze nie są warte tego, żeby zginąć od zabłąkanej kuli. Ale i też żadna szkoła Cię nie nauczy, jak być dobrym fotoreporterem (bo to jest ważne - być reporterem, który WIDZI i który relacjonuje). Chociaż myślę (to takie moje prywatne zdanie), że czas wielkich fotoreporterów minął i dopóki ludzie nie zaczną się domagać materiałów na wysokim poziomie (a nie zaczną, bo po co...), nie będzie zapotrzebowania na setki nowych Nachtweyów... Ale któż wie, co przyniesie przyszłość ;)
mirekkania
28-08-2012, 11:58
niedługo kupie nikona d3000 nowego :)
To na razie sie ucz i rob zdjecia, a potem mysl o kasie...... o właśnie! I nie kupuj Nikona, bo gumy odchodzą ;)
Tajemniczy
28-08-2012, 12:01
Ale któż wie, co przyniesie przyszłość ;)
a noo prawda :) nie myśle o kasie z wojny z jednego powodu, co z tego że pojade na zlecenie na rok, przyjade i bede miał w [ciach] kasy potem pojadę na drugie zlecenie i wróce w skrzynce, a kasa przepadnie, więc jak fotograf wojenny to tylko z pasji bym to robił :) (oczywiście kasa swoją drogą by wpływała ale to już mniej ważne)
a noo prawda :) nie myśle o kasie z wojny z jednego powodu, co z tego że pojade na zlecenie na rok, przyjade i bede miał w [ciach] kasy potem pojadę na drugie zlecenie i wróce w skrzynce, a kasa przepadnie, więc jak fotograf wojenny to tylko z pasji bym to robił :) (oczywiście kasa swoją drogą by wpływała ale to już mniej ważne)
Jak chcesz miec ogrom kasy to lepiej zaloz Alpen Gold#2 bo z fotografii wojennej to mozna miec co najwyzej problem z glowa potem.
Tajemniczy
28-08-2012, 12:06
Jak chcesz miec ogrom kasy to lepiej zaloz Alpen Gold#2 bo z fotografii wojennej to mozna miec co najwyzej problem z glowa potem.
nie powiedziałem o ogromie, chodzi mi tylko o to czy z fotografii da sie żyć :)
a ten fotograf który pracuje w policji i jeździ z adwokatami itd fotografować morderstwa itd, też zły ? ;p
Fotograf, który fotografuje dla Policji jest FUNKCJONARIUSZEM Policji. Żeby takim fotografem zostać musisz najpierw przejść całą rekrutację z wynikiem pozytywnym, potem pójść do Szkoły Policji (ok. 6 miesięcy) i zdać egzaminy. Później masz 3 letni okres przygotowawczy, gdzie przez 3 lata możesz być zwykłym ''krawężnikiem'' ;) Po tych 3 latach idziesz na kurs do Legionowa i dopiero wtedy możesz starać się zostać fotografem policyjnym.
Proste? ;)
To sie zdecyduj bo przed chwila pisales
przyjade i bede miał w [ciach] kasy
:twisted:
Sugeruje troche pokory i wrzucenie trybu 'nauka i robienie zdjec', fotografia wojenna to chyba najtrudniejszy temat jaki mogles sobie wykombinowac na starcie. Ja wiem, ze fajnie jest mierzyc wysoko, ale zanim zostaniesz Usainem Boltem foto wojennej najpierw naucz sie chodzic. Kasa to akurat najmniej wazna sprawa teraz.
EDIT:
Fotograf, który fotografuje dla Policji jest FUNKCJONARIUSZEM Policji. Żeby takim fotografem zostać musisz najpierw przejść całą rekrutację z wynikiem pozytywnym, potem pójść do Szkoły Policji (ok. 6 miesięcy) i zdać egzaminy. Później masz 3 letni okres przygotowawczy, gdzie przez 3 lata możesz być zwykłym ''krawężnikiem'' ;) Po tych 3 latach idziesz na kurs do Legionowa i dopiero wtedy możesz starać się zostać fotografem policyjnym.
Proste? ;)
A to nie sa warunki, ktore trzeba spelnic zeby moc do Ciebie przyjezdzac? :twisted:
... no, a teraz pokaż na forum kilka swoich prac.
Panie Tajemniczy, bardzo proszę używać opcji edytuj, aby nie pisać posta pod postem. Proszę również zapoznać się z punktem 6b regulaminu (http://forum.nikoniarze.pl/faq.php).
Dziękuję.
A to nie sa warunki, ktore trzeba spelnic zeby moc do Ciebie przyjezdzac? :twisted:
Może :mrgreen:
Tajemniczy
28-08-2012, 12:21
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg703/scaled.php?server=703&filename=pieniny124.jpg&res=landing)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg7/scaled.php?server=7&filename=forumsy.jpg&res=landing)
kilka przykładowych tym razem chyba dobrze sie wkleiły :)
kilka przykładowych :) za ostatnie zdjęcie przepraszam, zostało wykonane bez statywu :)
To jeszcze poczytaj jak wrzucac foty na forum i nie wrzucaj ich tutaj tylko w odpowiednich dzialach ;)
EDIT: Bogna bylem szybszy :twisted:
Proszę również zapoznać się ze wstawianiem zdjęć na forum (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=132468)!
Tajemniczy
28-08-2012, 12:28
Panie Tajemniczy, bardzo proszę używać opcji edytuj, aby nie pisać posta pod postem. Proszę również zapoznać się z punktem 6b regulaminu (http://forum.nikoniarze.pl/faq.php).
Dziękuję.
już poprawiam :) za śmietnik przepraszam :)
To jeszcze poczytaj jak wrzucac foty na forum i nie wrzucaj ich tutaj tylko w odpowiednich dzialach ;)
w linkach nie można ? :)
Zapoznaj sie z zasadami panujacymi na forum i zobaczysz co mozna, a co nie ;)
Tajemniczy
28-08-2012, 12:58
nie moge wkleić tych obrazków -,- nie wiem czy mam coś nie tak z kompem, czy robie coś źle nie mam sił już -,- moge podać link do mojego fotoblogu jak chcecie, nic innego tu nie zdziałam -,- http://tajemniczy46.flog.pl/ jeśli łamie jakąś zasade regulaminu to przepraszam, właśnie jestem w trakcie jego czytania
mirekkania
28-08-2012, 13:37
nie moge wkleić tych obrazków -,- nie wiem czy mam coś nie tak z kompem, czy robie coś źle nie mam sił już -,- moge podać link do mojego fotoblogu jak chcecie, nic innego tu nie zdziałam -,- http://tajemniczy46.flog.pl/ Po obejrzeniu "fotoblogu" uważam, że powinieneś najpierw wziąć sobie do serca to, co napisał Shaolin: "na razie sie ucz i rob zdjecia, a potem mysl o ".
I weź to sobie bardzo mocno do serca.
Widać że brakuje warsztatu. Jednak jakieś początki są, nawet zauważył co to GO i bawił się nią. Tajemniczy, czytaj o kompozycji, kadrowaniu, podglądaj prace innych, coś na pewno w głowie zostanie. Wtedy dopiero myśl o kupnie lustra, szkieł.
OT: Tu "Tajemniczy", niedaleko "hellbike"... Coraz dziwniejsze wątki na forum się pojawiają...
marszull
28-08-2012, 14:27
nauki sporo jeszcze, a co do fotografii wojennej, to oprocz filmow jest pare fajnych ksiazek
Redskull
28-08-2012, 14:38
Z ludźmi wykonującymi nietypowe zawody jest jak z agentami ubezpieczeniowymi. Na 1000 chcących to robić poradzi sobie jeden.
Po obejrzeniu "fotoblogu" uważam, że powinieneś najpierw wziąć sobie do serca to, co napisał Shaolin: "na razie sie ucz i rob zdjecia, a potem mysl o ".
I weź to sobie bardzo mocno do serca.
+ słownik ortograficzny ;)
Obejrzałem bloga. Co do zdjęć - to już wiesz. Dodatkowo ortografia i gramatyka w opisach.
Brak szacunku do zasad pisowni większość "ogladaczy" wręcz odpycha od fotek.
Tajemniczy - zacznij coś publikować za rok, bo poziom masz kiepski i zniechęcisz się po kolejnych, słusznych, komentarzach.
Tajemniczy
28-08-2012, 16:57
Tajemniczy - zacznij coś publikować za rok, bo poziom masz kiepski i zniechęcisz się po kolejnych, słusznych, komentarzach.
Tą i wszystkie inne rady wezmę sobie do serca :) lubię krytykę bo wiem co mam poprawić :) trafiłem na stronę dosyć niedawno (1-2 miesiące temu) szerokikadr.pl tam są fajne "lekcje" i z nich się puki co uczę. Łatwiej (według mnie) jest się uczyć na lustrach podstawowych (jak czytałem np. nikon d3000) więc taką zabawkę chce sobie kupić. Do szkoły jak na początku wspominałem fototechnik bo myślę że tam mi pokażą też trochę jak wykorzystywać te wszystkie funkcje luster i kompaktów :) ale dziękuje wszystkim za opinie, zapamiętam je :)
krzychun
28-08-2012, 17:03
Te szkoły (fototechnik) to wyczerpana formuła, uczą wszystkiego i niczego - najczęściej na podłym sprzęcie. Lepiej podstawy poznać z książek a później pójść na dobre warsztaty z dziedziny która nas szczególnie interesuję.
robertG7
28-08-2012, 17:32
Taka moja skromna rada: kup używany D70s i 1 lub 2 szkła (koniecznie N50/1,8 ). Akurat w 1500zł sie wyrobisz i będziesz miał większe możliwości nauki.
Tajemniczy
28-08-2012, 17:41
krzychun: Te szkoły (fototechnik) to wyczerpana formuła, uczą wszystkiego i niczego - najczęściej na podłym sprzęcie. Lepiej podstawy poznać z książek a później pójść na dobre warsztaty z dziedziny która nas szczególnie interesuję.
możesz podać jakieś tytuły tych książek? z chęcią przeczytam :)
robertG7: Taka moja skromna rada: kup używany D70s i 1 lub 2 szkła (koniecznie N50/1,8 ). Akurat w 1500zł sie wyrobisz i będziesz miał większe możliwości nauki.
rozpatrzę i tą możliwość
krzychun
28-08-2012, 17:42
O książkach są tematy na forum:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=21778
ThomasVoland
28-08-2012, 19:44
Szkoła to strata czasu. Chciałem iść do jednej, na szczęście za późno się zgłosiłem i nie było już miejsc. Później poznałem parę osób po czymś takim i wniosek jest jeden - w Polsce szkoły cię robić zdjęć nie nauczą. Zamiast tracić na to czas lepiej się wybrać do Lucasa Tomaszewskiego, czy Emila Blińskiego, a wcześniej ogarnąć całą teorię z forum i książek. Ja poprzestałem na uczeniu się z forum, ale jakbym się wybrał do Lucasa 2 lata temu, to na pewno zaoszczędziło by mi to sporo czasu.
Zdjęcia które wrzuciłeś, nie są nawet poprawne. Na nk najwyżej, a i tak bym się zastanowił przed wzuceniem. O zarabianiu na fotografii raczej trzebaby myśleć, jak już się umie robić zdjęcia. Inaczej zostaniesz kolejnym z tysięcy ziutków, narzekających jaka to beznadziejna branża i jak to trzeba walczyć na stawki.
Tajemniczy
28-08-2012, 20:20
Szkoła to strata czasu. Chciałem iść do jednej, na szczęście za późno się zgłosiłem i nie było już miejsc. Później poznałem parę osób po czymś takim i wniosek jest jeden - w Polsce szkoły cię robić zdjęć nie nauczą. Zamiast tracić na to czas lepiej się wybrać do Lucasa Tomaszewskiego, czy Emila Blińskiego, a wcześniej ogarnąć całą teorię z forum i książek. Ja poprzestałem na uczeniu się z forum, ale jakbym się wybrał do Lucasa 2 lata temu, to na pewno zaoszczędziło by mi to sporo czasu.
Zdjęcia które wrzuciłeś, nie są nawet poprawne. Na nk najwyżej, a i tak bym się zastanowił przed wzuceniem. O zarabianiu na fotografii raczej trzebaby myśleć, jak już się umie robić zdjęcia. Inaczej zostaniesz kolejnym z tysięcy ziutków, narzekających jaka to beznadziejna branża i jak to trzeba walczyć na stawki.
Puki co chodziło mi o to czy warto wybrać taki zawód. Wiem że moje zdjęcia są kiepskie ale fotografia to podobno dziedzina w której można wszystkiego się nauczyć :)
Puki co chodziło mi o to czy warto wybrać taki zawód.
Kto puka – nie błądzi
MEGALOPOLIS
28-08-2012, 21:26
ale fotografia to podobno dziedzina w której można wszystkiego się nauczyć :)
Autem tez kazdy moze sie nauczyc jezdzic, ale to nie znaczy ze bedziesz jezdzil jak Robert Kubica. ;)
Tajemniczy
28-08-2012, 21:31
Zdjęcia które wrzuciłeś, nie są nawet poprawne
Czy może mi ktoś pokazać "poprawne" zdjęcia i je opisać ?(chodzi mi o opis zasad którymi autor kierował się robiąc to zdjęcie)
Autem tez kazdy moze sie nauczyc jezdzic, ale to nie znaczy ze bedziesz jezdzil jak Robert Kubica.
Ale im wcześniej zacznie się jeździć tym lepsze efekty osiągnie się w przyszłości :)
Rafał_Sz
28-08-2012, 21:38
Fotografię albo się czuje, albo nie. To jak z muzyką. Warsztat to osobny temat.
i z nich się puki co uczę
Puki co chodziło mi o to czy warto wybrać taki zawód.
Na miłość boską! W tym kontekście piszemy: pÓki!
Kto puka – nie błądzi
...ale kontekst doktora rządzi :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.