Zobacz pełną wersję : Szamańskie rytuały skanowania płaszczką
Ok, nie twierdzę że jestem Alfą i Omegą skanowania, ale przerobiłem 3 płaszczaki i po kilku tysiącach skanów można dojść do wprawy.
1. Płaski negatyw to podstawa, Ilfordy z natury są takie więc jest prościej. zwijające się w tutkę można brać sposobem i kłaść emulsją w stronę szyby, właściwie wszystko co nie jest idealnie proste tak skanuje.
2. Generalnie stosuję zasadę, że skanuje w max. rozdzielczości optycznej skanera, TIFF 16 bit ale z wyłączonymi wszystkimi ulepszaczami, bez wyostrzania. potem to wrzucam do PSa i zaczynam od wyostrzania ( przykładowo mikrofilm na 4800dpi daję 133% 3px 0) po czym obróbka krzywymi itp. następnie zmniejszam do czterokrotności pliku ostatecznego ( np. 3200px na dłuższym boku) i znów wyostrzam (choć nie zawsze). następnie zmniejszam do wielkości internetowej ( 800px) i delikatnie podostrzam ( 33% 0,3px 0). oczywiście warto samemu wyczuć próg optymalnego wyostrzania, przyjmuję jedynie żeby pierwsze wyostrzanie dało w miarę ostre ziarno. Średni Format natomiast jadę na 2400dpi i dalej tak tamo. Ach, kolory skanuje w 8bitach.
3. Drogi negatyw to dobry negatyw, np. Portra daje bardzo ładne rezultaty, warto dopłacić parę złotych, ma większą rozdzielczość niż np. Gold i kolory są znacznie lepsze. Co do B&W to na Delcie 100 w Ultrafinie Plus uzyskuje bardzo dobrą jakość, gdyby nie proporcje kadru to można by pomylić ze średnim formatem.
Wiem, że 170mb pliku boli, ale nikt nie każe tego trzymać na dysku.
Tyle.
Janku,
Jak łatwo policzyć przy skanowaniu 4800 dpi dostaje się klatkę mikrofilmu w rozdzielczości powyżej 30 Mpix. To dużo, ale czy w materii maksymalnej rozdzielczości ufasz producentowi, czy jakoś sam mierzysz faktyczna optyczna rozdzielczość skanera? Wiadomo, że w przypadku tanich skanerów to co podaje producent jest na wyrost.
To co opisałeś, to poradnik dotyczący ostrości/ ziarnistości tylko. Tak pytam, bo muszę spróbować Twojej metody w celu uzyskania plików w wysokich rozdzielczościach, do druku na przykład. Ja zasadniczo proces mam bardzo uproszczony, skan w 2400 dpi (mikrofilm) z minimalnym wyostrzeniem, potem zmniejszanie do 1,666 wielkości docelowej, silne wyostrzanie (300, 0.3), a następnie zmniejszenie do wielkości końcowej, bez ostrzenia już. O ile w przypadku wielkości do sieci jest ok, tak czasem chciałbym nieco jakości w przypadku druku. Dzięki zatem.
A cycki?
taki sprytny jesteś bo masz piaseczyńską coolkę, a w ogóle to były w AO.
Janku,
Jak łatwo policzyć przy skanowaniu 4800 dpi dostaje się klatkę mikrofilmu w rozdzielczości powyżej 30 Mpix. To dużo, ale czy w materii maksymalnej rozdzielczości ufasz producentowi, czy jakoś sam mierzysz faktyczna optyczna rozdzielczość skanera? Wiadomo, że w przypadku tanich skanerów to co podaje producent jest na wyrost.
To co opisałeś, to poradnik dotyczący ostrości/ ziarnistości tylko. Tak pytam, bo muszę spróbować Twojej metody w celu uzyskania plików w wysokich rozdzielczościach, do druku na przykład. Ja zasadniczo proces mam bardzo uproszczony, skan w 2400 dpi (mikrofilm) z minimalnym wyostrzeniem, potem zmniejszanie do 1,666 wielkości docelowej, silne wyostrzanie (300, 0.3), a następnie zmniejszenie do wielkości końcowej, bez ostrzenia już. O ile w przypadku wielkości do sieci jest ok, tak czasem chciałbym nieco jakości w przypadku druku. Dzięki zatem.
robię mikrofilm na maksymalnej żeby przy zmniejszaniu/wyostrzaniu dobić do rzeczywistej rozdzielczości skanera. jest też kwestia ziarna, są trzy metody skanowania: powyżej rozdzielczości ziarna, na ziarno i poniżej. żeby było śmieszniej skubane różnie wychodzi w zależności od rozdzielczości skanu.
zrobiłem kiedyś wydruk 40x50 z Pana 400 i trzymał fason póki się za blisko nie podeszło. odbitki z ProFoto 20x30 wyglądały elegancko. ze średnim można lecieć w kosmos, 100x70 z palcem w nosie.
grimoald
27-08-2012, 22:18
A przy zmniejszaniu w PS jaki wybierasz algorytm?
Janku,
Jak łatwo policzyć przy skanowaniu 4800 dpi dostaje się klatkę mikrofilmu w rozdzielczości powyżej 30 Mpix. To dużo, ale czy w materii maksymalnej rozdzielczości ufasz producentowi, czy jakoś sam mierzysz faktyczna optyczna rozdzielczość skanera? Wiadomo, że w przypadku tanich skanerów to co podaje producent jest na wyrost.
Płaszczki mają realnie niecałą połowę tej rozdziałki, ale stosując algorytm dekonwolucji zoptymalizowany pod kątem gównianości optyki naszego skanera można cośkolwiek więcej wydłubać
To co opisałeś, to poradnik dotyczący ostrości/ ziarnistości tylko. Tak pytam, bo muszę spróbować Twojej metody w celu uzyskania plików w wysokich rozdzielczościach, do druku na przykład. Ja zasadniczo proces mam bardzo uproszczony, skan w 2400 dpi (mikrofilm) z minimalnym wyostrzeniem, potem zmniejszanie do 1,666 wielkości docelowej, silne wyostrzanie (300, 0.3), a następnie zmniejszenie do wielkości końcowej, bez ostrzenia już. O ile w przypadku wielkości do sieci jest ok, tak czasem chciałbym nieco jakości w przypadku druku. Dzięki zatem.
Ostrzenie na liczbę bestii ma sens w przypadku monitorów - w przypadku powiększeń radzę dobierać wartość empirycznie, stosując moduł "Print" w Lightroomie, Qimage, albo plug-in PhotoKit Sharpener, albo eksperymentując z USM w PS.
A przy zmniejszaniu w PS jaki wybierasz algorytm?
"Dwusześcienna (najlepsza do gładzenia gradientów)" to PS ma domyślne i nigdy nie chciało mi się zmieniać.
sztefanek
28-08-2012, 08:27
1. makaron z resztkami, wyszedł podejrzanie dobrze
2. piętro wyżej, powiesiłem jako nowy wątek
Dzię-ku-je-my.
Jak czlowiek głodny to i resztki z makaronem wtrąbi ze smakiem ;)
Metoda a'la Bielik
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/834/cytrynowo.jpg/)
Acros100/400, D76 1:0, 13m w 23C, 16bitHDR grayscale 4800(?)dpi (Plustek OpticPro ST64+, SilverFast-SE)
Rozumiem że gmeracie krzywymi przed odwróceniem bo inaczej to jakaś masakra wychodzi.
Nie zebym sie czepial, ale szalu nie ma przy ostatnim zdjeciu. O ostrosci/jakosci pisze. Masz moze ta sama klatke zeskanowana Metoda a'la-zawsze-tak-robilem?
sztefanek
28-08-2012, 10:11
Wiem że szału nie ma chociaż jestem nawet zadowolony :) Wiem, wiem, żeby wyciągać miarodajne wnioski trzeba trzymać się procedur poczynając od wywołania. Poprostu pokazałem przykład małoobrazkowego skanu ze słabego płaszczaka.
Aha. Nie zrobię tej klatki a'ja bo wątpię w to że będzie lepiej ;)
no jest masakra, ale wystarczy spojrzeć na szarość ramek, to musi być czarne (Poziomy-> pipeta punktu czerni).
na szybko punkt czerni, krzywe (rozjaśnienie) i jeszcze ciut wyostrzania.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bielikowski.com/up/cytrynowo.jpg)
co Ty odwracasz?
norbibxl
28-08-2012, 14:00
no roznica jest :)
Cycki do góry... hmmm... nogami?
Jakie do gory nogami. Z lewa na prawo sa...
no jest masakra, ale wystarczy spojrzeć na szarość ramek, to musi być czarne
Dlaczego musi?
Dlaczego musi?
Choćby po to, żeby punkt czerni był rzeczywiście czarny. Taka referencyjna czerń na zdjęciu.
Choćby po to, żeby punkt czerni był rzeczywiście czarny. Taka referencyjna czerń na zdjęciu.
To po zeskanowaniu już nie tykacie zdjęcia żadnym programem... ? Choćby LR?
Jeśli referencyjna to trzeba zrobić referendum, towarzysze.
A Lr to zapluty karzeł reakcji.
To po zeskanowaniu już nie tykacie zdjęcia żadnym programem... ? Choćby LR?
Ja akurat nie, suwaki w sofcie epsą wystarczą.
PSem, tylko stempluje ewentualne syfy i zmniejszam.
Poza tym skoro na surowym skanie ramka nie wychodzi Ci czarna, to znaczy, że zeskanowałeś nie wykorzystując pełnej rozpiętości tonalnej materiału.
Jeśli referencyjna to trzeba zrobić referendum, towarzysze.
A Lr to zapluty karzeł reakcji.
TAK
TAK
TAK
norbibxl
28-08-2012, 17:01
To po zeskanowaniu już nie tykacie zdjęcia żadnym programem... ? Choćby LR?
zalezy od zdjecia :) ale zasdadniczo tykacie PSem lub LRmem :)
Poza tym skoro na surowym skanie ramka nie wychodzi Ci czarna, to znaczy, że zeskanowałeś nie wykorzystując pełnej rozpiętości tonalnej materiału.
No właśnie często skanując wyciągam szczegóły z cieni i/lub świateł aby wykorzystać pełną rozpiętość - to jak ramka wtedy wygląda to mnie zbytnio nie interesuje...
No właśnie często skanując wyciągam szczegóły z cieni i/lub świateł aby wykorzystać pełną rozpiętość - to jak ramka wtedy wygląda to mnie zbytnio nie interesuje...
I nie wychodzi mdło? Wiadomo, że każdy ma inne preferencje, ale ja zwykle, na poprawnie naświetlonym zdjęciu, poziomem wyjściowym od cieni zjeżdżam do oporu w lewo. Mnie interesuje to, żeby czerń była czarna, a nie ciemnoszara. Po takim ustawieniu poziomu wyj., jak nie namieszam poziomem wej. to mam co mnie interesowało i potem się już bawię tylko światłami, aż uzyskam co mi się podoba.
Wiem, że 170mb pliku boli, ale nikt nie każe tego trzymać na dysku.
Tyle.
Kurde. U mnie 4800DPI, 16bit pokazuje 506MB! Jakim cudem?
Dziwne. Ustawiłem skaner na 4800DPI. Kliknąłem "skanuj" i automatycznie zawiecha programu. Mieliście coś takiego? Próbowałem kilkukrotnie i nic z tego.
ja mam jakiś dziadowski skaner i tylko 4000DPI mi wyciąga, więc nic mi się nie wiesza, poza tym max tiff jaki mogę z niego wyciągnąć to ok 42MB w małym BW 16 bit.
skąd wy te 170 i 500 bierzecie ? no ale jak mówię, mój skaner nie jest za najlepszy.
sztefanek
28-08-2012, 19:04
co Ty odwracasz?
Gdy skanuję negatyw jako pozytyw i potem go odwracam w PSie(odwróć) to wychodzi biała plama z której potem ciężko coś wyciągnąć. Dlaczego? :(
norbibxl
28-08-2012, 21:11
Gdy skanuję negatyw jako pozytyw i potem go odwracam w PSie(odwróć) to wychodzi biała plama z której potem ciężko coś wyciągnąć. Dlaczego? :(
a skanujesz jako kolorowy pozytyw ? tez kiedys tak skanowalem i efekty bywaly naprawde niezle
I nie wychodzi mdło? Wiadomo, że każdy ma inne preferencje, ale ja zwykle, na poprawnie naświetlonym zdjęciu, poziomem wyjściowym od cieni zjeżdżam do oporu w lewo. Mnie interesuje to, żeby czerń była czarna, a nie ciemnoszara. Po takim ustawieniu poziomu wyj., jak nie namieszam poziomem wej. to mam co mnie interesowało i potem się już bawię tylko światłami, aż uzyskam co mi się podoba.
Wychodzi mdło. Ale mam do dyspozycji całą rozpiętość i wszystkie szczegóły jakie zarejestrowałem - to później trafia do PS'a i wtedy już precyzyjnie (obróbka lokalna) ustalam co, gdzie i jak ma wyglądać. Ważne żeby mieć dobry materiał wyjściowy ze skanera. Tak samo zresztą wywołuję Rawy - czernie na 0, kontrast na 0 itd...
oj misie pluszowe, przecież stoi jak byk że macham suwakami w PSie, jak TIFF ze skanera mnie nie interesuje, ważne żeby na końcu jotpeg dobrze wyglądał.
Każdy ma inny workflow. Ja lubię analoga właśnie za to, że nie siedzę tyle przed kompem.
nie no jasne, tylko jakieś dziwne pytania się pojawiły i jakbym miał znać odpowiedź na nie...
a ja skanuję liniowo jako pozytyw (tif) i odwracam negfixem8 z parametrem -cs. nic nie suwam, chyba że fotel na którym siedzę i piję dwunastoletnią maturację.
spiritwood
29-08-2012, 21:13
każdy ma inny workflow. Ja lubię analoga właśnie za to, że nie siedzę tyle przed kompem.
amen!
a ja skanuję liniowo jako pozytyw (tif) i odwracam negfixem8 z parametrem -cs. nic nie suwam, chyba że fotel na którym siedzę i piję dwunastoletnią maturację.
po owocach poznacie ich...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.aparaty.tradycyjne.net/konkurs/13456173311121.jpg?id=59959)
my way (https://www.youtube.com/watch?v=WIXg9KUiy00&feature=youtube_gdata)
jerezano
30-08-2012, 09:16
Każdy ma inny workflow. Ja lubię analoga właśnie za to, że nie siedzę tyle przed kompem.
A ja siedzę dłużej...jak przyjdzie paprochy usuwać ;)
Ja usuwam na poziomie wkładania kliszy w ramkę skanera.
Funkcja zwana Analog ICE.
Funkcja zwana Analog ICE.
Tak, Analog ICE by Grucha aus Apotheke.
norbibxl
30-08-2012, 09:48
Tak, Analog ICE by Grucha aus Apotheke.
tez lubie dmuchnac grucha prze skanowaniem, ale czasem z labu wraca klisza (kolor) tak wyswiniona ze szkoda gadac i wtedy dmuchanko ;) nie pomaga i niestety trzeba w szopie sie pobawic
tez lubie dmuchnac grucha prze skanowaniem, ale czasem z labu wraca klisza (kolor) tak wyswiniona ze szkoda gadac i wtedy dmuchanko ;) nie pomaga i niestety trzeba w szopie sie pobawic
ja na takie okazje, mam flaszkę izopropanolu i pomoga idealnie na syfy.
bezpyłowa szmatka, parę razy przeciągnięć i na 95% jest OK.
może też być zwykły spirytus.
szklanka nie więcej :)
edyta pisze, gruchy to mi ciągle giną, bo koty kradną :)
Potwierdzam, mi po szklance paprochy nie przeszkadzają.
jerezano
30-08-2012, 11:38
ja na takie okazje, mam flaszkę izopropanolu i pomoga idealnie na syfy.
bezpyłowa szmatka, parę razy przeciągnięć i na 95% jest OK.
może też być zwykły spirytus.
szklanka nie więcej :)
edyta pisze, gruchy to mi ciągle giną, bo koty kradną :)
Spirytusem? Negatyw spirytusem???
Po stronie emulsji???
Też mam gruchę i szmatkę i mam też paprochy :)
Spirytusem? Negatyw spirytusem???
Po stronie emulsji???
Po obu stronach. Wymaga to nieco wprawy, ale usuwa cały syf, który potrafi przyjść z labu.
Co więcej, traktowanie izopropanolem jest jedną z metod na błyskawiczne wysuszenie kliszy po wołaniu.
Nie przesadzajmy z tym spirytusem. 40% wodka tez sie nadaje :) Nie mialem jeszcze potrzeby zeby czyscic po stronie emulsji. Zacieki pojawiaja sie po przeciwnej stronie i bardzo ladnie schodza przy pomocy alkoholu
jerezano
30-08-2012, 12:57
U mnie zacieki się raczej nie pojawiają tylko pyłki. Czasami mnóstwo pyłków. Szczególnie na czarnym tle ;) Mniemam, że one zagnieżdżają się właśnie w emulsji. Co ciekawe suszę kilka filmów na raz w ikejowskim rękawie i jedne mają pyłki inne nie. Rękaw zawsze przed powieszeniem traktuję mgiełka wodną (od wewnątrz, rzecz jasna), a te pier...one pyłki i tak się wpieprzają w emulsję...
a jak płuczesz negatywy? i w jakich negatywach najczęściej się pojawiają?
jerezano
30-08-2012, 14:39
Płuczę pod kranówą, potem w demineralce z kapką ludwika. Zacieków nie ma.
Ciekawe, że najwięcej paprochów jest na 120-tce suszonej w rękawie. 35 mm wisi obok na sznurku(rękaw jest za krótki) i na nim duuuuużo mniej paprochów (relatywnie).
norbibxl
30-08-2012, 15:04
ja na 120 bw suszonych w zamknietym rekawie foliowym w kabinie prysznicowej osiagam niemal 100% czystosc - krew mnie zalewa za to jak patrze co wraca z labu (C41) dlatego na jezieni ruszam z wolaniem koloru w domu :)
Nie przesadzajmy z tym spirytusem. 40% wodka tez sie nadaje Nie mialem jeszcze potrzeby zeby czyscic po stronie emulsji. Zacieki pojawiaja sie po przeciwnej stronie i bardzo ladnie schodza przy pomocy alkoholu
Potwierdzam. Po użyciu 40% wódki nie widzę żadnych paprochów. Zacieków po wódce też nie ma. Poza tym nie jestem jeszcze w wieku, żeby mi się*łapy trzęsły
ja na 120 bw suszonych w zamknietym rekawie foliowym w kabinie prysznicowej osiagam niemal 100% czystosc - krew mnie zalewa za to jak patrze co wraca z labu (C41) dlatego na jezieni ruszam z wolaniem koloru w domu :)
O, to to.
jerezano
31-08-2012, 07:19
ale jakiej marki?
Specjalnych preferencji nie stwierdziłem... Ja generalnie jestem mało metodyczny, więc pewnie w tzw. międzyczasie, coś mi się udaje spier...lić. :)
Ale muszę z tym żyć...
piotrromanowski
02-09-2012, 14:03
ja na 120 bw suszonych w zamknietym rekawie foliowym w kabinie prysznicowej osiagam niemal 100% czystosc - krew mnie zalewa za to jak patrze co wraca z labu (C41) dlatego na jezieni ruszam z wolaniem koloru w domu :)
Ha, zrobię tak samo. Niech żyje DiY
norbibxl
03-09-2012, 10:48
Ha, zrobię tak samo. Niech żyje DiY
czasem takie "smieszne" pomysly naprawde pomagaja :) a moja suszarka jest mientka i skladana ;)
prosze bardzo: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=179043
Ja poszedłem w suszarkę maxi. ;)
Na kabinie prysznicowej kładę mopa. Na trzonku zawieszam klipsy i rozwieszam filmy. Zamykam kabinę. Już tak suszyłem 8 filmów na raz, zero problemów z kurzem.
norbibxl
03-09-2012, 11:18
Tomek to jest sluszna koncepcja pod warunkiem, ze nie masz w domu siersciucha i masz kabine prysznicowa w ktora mozesz wmontowac mopa :) u mnie ten nr nie przejdzie i w kabinie mam zawieszony drazek rozporowy i na nim wieszam :) ale ogolnie koncepcja taka sama chyba
Moim zdaniem paprochy na filmach to wina wody. Odkąd płuczę demi 15-10-5 problemów nie ma a suszę na sznurku bez rękawów, kabin itd.
A.n.d.r.e.V
08-09-2012, 15:37
Koledzy głupie pytanie ale jak w silverfascie przechodzi się do powiększenia kolejnej klatki?
Ja poszedłem w suszarkę maxi. ;)
Na kabinie prysznicowej kładę mopa. Na trzonku zawieszam klipsy i rozwieszam filmy. Zamykam kabinę. Już tak suszyłem 8 filmów na raz, zero problemów z kurzem.
Tomek to jest sluszna koncepcja pod warunkiem, ze nie masz w domu siersciucha i masz kabine prysznicowa w ktora mozesz wmontowac mopa :) u mnie ten nr nie przejdzie i w kabinie mam zawieszony drazek rozporowy i na nim wieszam :) ale ogolnie koncepcja taka sama chyba
Heheheheh, no to tak jak u mnie :)
Kij a'la trzonek do miotły na kabinie i home-made uchwyty - sznureczki z przyczepionymi spinaczami. Spinacze ładnie wchodzą w perforację filmu (przy 120 zapinam nomalnie jak papier) i film wisi. A na dole dociążają 3 klamerki suszenia ubrań :) :)
Co do siersciuchów... mam 2 koty i psa. Wszędzie włosy. Ale film z suszenia jakoś czysty wychodzi. Dopiero jak tnę i skanuję to muszę solidnie gruchą dmuchać :)
norbibxl
11-09-2012, 15:22
Ja zauwazylem dokladnie to samo ostatnio ze to nie woda (jak sugeruje Norbs) tylko syfy z powietrza juz w czasie skanowania ja dmucham bardzo delikatnie aby wzbijac jak naj mniej syfu przed zamknieciem skanera ale i tak pozniej trzeba w ps'ie chwile sie pobawic :(
tu np klatka nie ruszana ps'em i widac ile syfu jest a film czysciutki jak lza ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/7973087784_3697c8f211_c-1.jpg
źródło (http://farm9.staticflickr.com/8040/7973087784_3697c8f211_c.jpg)
Ciekawe jest to co piszecie.
Jak przed skanowaniem szybę przecierem izopropanolem, a film po włożeniu w ramkę dmucham dosyć intensywnie. Co może być ważne, do dmuchanie ściągam rękawiczki. Problemów z syfem nie mam, czasem się jakiś pojedynczy pyłek czy nitka zaplącze, ale zasadniczo rzadko kiedy muszę stempla używać.
Jeżeli chodzi o szamańskie rytuały, to dobrze jest też wziąć gorący prysznic przed powieszeniem filmu w łazience. Od pary cały kurz osiada. Poza tym film schnie dłużej i jest bardziej płaski.
Zauważyłem też że pomaga dobre piwo :)
Zauważyłem też że pomaga dobre piwo :)
ale przed czy po? ;)
Ja mały obrazek skanuję dedykowanym plustekiem i na szczęście na razie nie mam problemu z kurzem w skanerze - dość sensownie jest wlot i wylot ramki zrobiony.
dość sensownie jest wlot i wylot ramki zrobiony.
Polemizowałbym. :)
Tylko przez te otwory w poprzek odbudowy Plustek u mnie odpadł dość szybko przy wyborze skanera.
norbibxl
11-09-2012, 15:52
Jeżeli chodzi o szamańskie rytuały, to dobrze jest też wziąć gorący prysznic przed powieszeniem filmu w łazience. Od pary cały kurz osiada. Poza tym film schnie dłużej i jest bardziej płaski.
Zauważyłem też że pomaga dobre piwo :)
takoz tez czynie i nie wieszam filmu nigdy "w suchej" lazience :)
wystarczy goraca wode poscic na 2 min przed powieszeniem filmu tak aby szyby/ lustra zaparowaly i juz jest ok
Ja wieszam w suchej. Chyba że pięć minut płukania w zimnej wodzie pod kaskadą już robi właściwą wilgotność. ;)
Nie mam za to żadnej sierści w domu.
Polemizowałbym. :)
Tylko przez te otwory w poprzek odbudowy Plustek u mnie odpadł dość szybko przy wyborze skanera.
ale one mają takie zapadki... jak nie ma ramki włożonej to jest zamknięte wszystko, jak jest ramka to miejsca na wlot syfu jest niewiele... Ale jak już się zasyfi... to kaplica, nie dojdę tam bez rozkręcania :)
jerezano
28-01-2013, 11:59
Spirytusem? Negatyw spirytusem???
Po stronie emulsji???
Też mam gruchę i szmatkę i mam też paprochy :)
Cytuję sam siebie :)
Od kiedy zarzuciłem skanowanie i rozpocząłem powiększanie okazało się, że odbitki są czyste jak łza. Negatywy są czyściutkie (nie czyściłem ich na szczęście spirytusem ani niczym innym). Żadnych paprochów!!! Wniosek jest jeden: skaner to zło!!! To on i cała procedura związana ze skanowaniem, generują czepianie się paprochów.
Odetchnąłem, bo spodziewałem się (po doświadczeniach ze skanami), że będę ślęczał nad stolikiem retuszerskim, a tu taka miła niespodzianka :)
donkiszot
28-01-2013, 14:45
Gdybyś zatęsknił, to załóż szybki do powiększalnika :twisted:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.