Zobacz pełną wersję : Rekord pobytu w serwisie??
arkadiuk
24-08-2012, 18:34
Witam,
Dokładnie 2 sierpnia wysłałem D90 z N50 1,8 na Łopuszańską w celu kalibracji body( przed wysłaniem zapewniano mnie ,że operacja potrwa do 2 tyg) od tego czasu status naprawy : " sprzęt oczekuje na kosztorys" Dzwoniąc do serwisu ( już 3 razy) za każdym razem otrzymuje zdawkowe odpowiedzi typu .. skontaktujemy się z Panem, gdy będziemy mieć kosztorys..Mam nieodparte wrażenie, że ci "konsultanci" potrafią jedynie czytać opisy ze statusem naprawy z www.nikon.pl. najgorsze jest to ,że nie można się skontaktować z nikim innym w tej sprawie. Miał już ktoś z was podobny problem? Czy moje D90 jest rekordzistą w pobycie w serwisie? "Miła" Pani raczyła poinformować mnie ,że od otrzymania kosztorysu , naprawa może potrwać ok 7 dni... kpina... kalibracja??!! Co na to prawo konsumenckie? Jak długo serwis może przetrzymywać sprzęt?
RobertMiernik
24-08-2012, 18:46
Drugiego wysłałeś, więc jeśli kurierem to dotarło 6 w poniedziałek, dziś jeszcze nie minęło nawet ustawowe 30 dni na reklamację (o ile zgłosiłeś reklamacje).
Może to Cię zszokuje, ale przypuszczam, że nie jesteś jedyną osobą, która wysłała coś do serwisu..
Trzymam kciuki za telefon w poniedziałek!
arkadiuk
24-08-2012, 18:49
Drugiego wysłałeś, więc jeśli kurierem to dotarło 6 w poniedziałek, dziś jeszcze nie minęło nawet ustawowe 30 dni na reklamację (o ile zgłosiłeś reklamacje).
Może to Cię zszokuje, ale przypuszczam, że nie jesteś jedyną osobą, która wysłała coś do serwisu..
Trzymam kciuki za telefon w poniedziałek!
Paczka dotarła 3go dostałem e-maila z informacją dziś mija 15dni roboczych ..ile można kosztorys kalibracji sporządzać??
RobertMiernik
24-08-2012, 18:57
A w karcie gwarancyjnej ile jest napisane, że może trwać?
Bo strzelam, że 30 dni, albo nie jest wpisane nic...
Formalnie nie ma żadnego ograniczenia czasu trwania naprawy gwarancyjnej.
arkadiuk
24-08-2012, 19:12
Nie czytałem karty gwarancyjnej , przyznaje. Zaufałem serwisantowi, który zapewniał ,że jest okres wakacyjny, mają dużo pracy , więc serwis może potrwać nawet 2 tyg.. Cała sytuacja mnie irytuje ,ponieważ nie pierwszy raz korzystam z serwisu( serwis Nikon 1wszy raz) , i zazwyczaj , nie trwało to dłużej niż 14 dni roboczych. A tu sama wycena trwa już 15dni :). Naprawa pogwarancyjna na której zarabiają więc powinno im raczej zależeć.
RobertMiernik
24-08-2012, 19:39
Naprawa pogwarancyjna na której zarabiają więc powinno im raczej zależeć.
Pod warunkiem, że nie mają X gwarancyjnych, które 'zwykle' robią w pierwszej kolejności. (podobno).
majster-b
24-08-2012, 21:41
Ciekawe czy w ogóle coś Ci naprawią. Ja też wysłałem korpus - 13 sierpnia i już wrócił. Nietknięty. FF jak był tak jest.
arkadiuk
25-08-2012, 08:33
Ciekawe czy w ogóle coś Ci naprawią. Ja też wysłałem korpus - 13 sierpnia i już wrócił. Nietknięty. FF jak był tak jest.
Sprzęt masz na gwarancji?
A w karcie gwarancyjnej ile jest napisane, że może trwać?
Bo strzelam, że 30 dni, albo nie jest wpisane nic...
Formalnie nie ma żadnego ograniczenia czasu trwania naprawy gwarancyjnej.
"Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej (DzU z
2002 r. nr 141, poz. 1176 z późn. zm.) nie
określa jednolitego terminu na dokonanie
naprawy przez sprzedawcę.
Art. 8 ust 4 ustawy stanowi jednak, że jeśli
sprzedawca nie zdoła uczynić zadość żądaniu
kupującego w odpowiednim czasie (czyli nie uda
się mu przez ten okres naprawić wadliwego
towaru), to wtedy można domagać się obniżenia
ceny, a w niektórych sytuacjach odstąpić od
umowy. Ocena, czy termin na naprawę jest
odpowiedni, zależy od indywidualnych
przypadków. Przy określaniu odpowiedniego
czasu należy bowiem uwzględnić np. rodzaj
towaru i cel jego nabycia." - cyt. UOKiK
U mnie sytuacja podobna. Z tym, że to sklep przetrzymywał aparat. Dziś idę do nich osobiście. Chcą się dogadać. Pisałem do uokik, rzecznika praw konsumenta, serwisu fuji, oraz sprzedawcy - sklepu ram.net, który naprawiony już aparat przetrzymywał ponad miesiąc, a w sumie - 2 miesiące. Na podstawie tego przepisu będę odstępowal od umowy - zwrot pieniędzy.
Uważam że miesiąc trzymania aparatu na półce w sklepie, oklamywanie klienta, że nie może go odebrać (choć był już fizycznie do odebrania) to wystarczający powód. W przypadku braku porozumienia zostaje polubowny sąd konsumencki, a później powszechny.
Swój problem opisałem tu w sąsiednim wątku.
Powiem tak, że rozmowa z uokik, a później wiadomości grupowe - sklep/serwis i uokik mocno przyspieszają sprawę i zaangażowanie polskich pracowników :d
Było o tym na forum wiele razy, działanie serwisu Nikona w Polsce jest bardzo "chaotyczne" i sprzęt raczej nie jest naprawiany w kolejności dostarczenia, dlatego niektórzy po dwóch tygodniach mają zabawki w domu, a inni nie mają w tym czasie nawet kosztorysu. Spokojnie można przyjąć średni czas naprawy, o ile nie muszą zamawiać jakiś egzotycznych podzespołów, w okolicach 4-5 tygodni.
Sprawę może przyspieszyć zadeklarowanie z góry kwoty do jakiej mogą wykonać naprawę bez oczekiwania na akceptację kosztorysu. Kiedy wysyłasz np. obiektyw na problemy z AF'em i liczysz się z płatną kalibracją/naprawą, dopisz w piśmie z opisem problemu, że do kwoty xxx zł zgadzasz się na naprawę bez akceptowania kosztorysu. Kiedy technik weźmie się za taki obiektyw, to po testach od razu będzie mógł go naprawiać i nie odłoży go na inna półkę, ze sprzętem oczekującym na zatwierdzenie kosztów, na której może znowu spędzić z tydzień albo i dłużej.
To ja tylko cytat fragmentu maila ze "wsparcia":
"....uprzejmię informuję, że serwis po otrzymaniu aparatu w przeciągu 14 dni ROBOCZYCH wysyła do Pani drogą mailową numer ID i numer klienta. Za pomocą tych numerów jest Pani w stanie sprawdzić status naprawy swojego aparatu."
A ja naiwnie liczyłam, że w ciągu 14 dni to ja aparat będę mieć z powrotem u siebie....
PS naprawa jest w ramach gwarancji.
Ja swój aparat zawiozłam do serwisu osobiście. Wysłany pewnie leżałby w kącie i czekał kilka dni na wprowadzenie do bazy. Zawiozłam, a po powrocie do domu otrzymałam emaila z informacją o przyjęciu i z numerami, za pomocą których mogę się zalogować, żeby sprawdzić status naprawy. Te numery dostaje sie też na kartce z chwilą pozostawienia sprzętu w serwisie.
Kilka dni wcześniej zadzwoniłam i powiedziano mi, że jeśli przywiozę aparat osobiście, z pewnością będzie naprawiony szybciej niż jeśli zostałby wysłany kurierem.
Poinformowano mnie na miejscu, że czas oczekiwania ma wynosić 2 tygodnie, ale może sie wydłużyć, bo o skróceniu to raczej mowy nie ma. Mam przynajmniej nadzieję, że naprawią mi przed 15-tym, bo wybieram się na Photokinę :) i wartałoby mieć aparat ze sobą :)
Kilka dni wcześniej zadzwoniłam i powiedziano mi, że jeśli przywiozę aparat osobiście, z pewnością będzie naprawiony szybciej niż jeśli zostałby wysłany kurierem.
Tylko że... naprawa gwarancyjna ma z założenia być bezpłatna, dla mnie takie osobiste dostarczenie aparatu do serwisu to byłby koszt ok. 250zł (albo więcej?)...!
Powyższa praktyka (o ile faktycznie mają taki klucz w doborze kolejności napraw!) jest oczywistą dyskryminacją.
tu nie chodzi o żadną dyskryminację, po prostu aparaty oddawane bezpośrednio w serwisie są od razu wpisywane do bazy i do kolejki, a te wysyłane kurierem są rejestrowane w "wolnej chwili" pracowników serwisu.
Czyli jednak forma dyskryminacji:) - o ile faktycznie szybciej naprawiają te dostarczone osobiście, bo bardziej jestem skłonna uwierzyć w działanie chaotyczne, na zasadzie chybił trafił, albo koła fortuny;)
Ale - napisałam maila do serwisu - nawet mi odpisano, podając stosowne numery, a także informując, że czekają na części zamienne wymagane do naprawy - w takiej sytuacji raczej szybko aparat do mnie nie wróci:sad:
Jak już weszłam na stronę serwisu--> status naprawy, to okazało się również, że.... źle wpisano mój mail - pewnie wysłali te numery ID i klienta... gdzieś w kosmos netu, na pewno nie do mnie:!:
arkadiuk
30-08-2012, 18:02
wow, wczoraj dostałem kosztorys , aparat wysłany 02.08 kosztorys 29.08 .. kpina. Teraz mam status w trakcie naprawy. Dodam że po otrzymaniu kosztorysu potwierdziłem akceptację telefonicznie ,żeby oszczędzić kolejne 2 tyg na obieg dokumentów;). D90 w trakcie naprawy, N50 1,8D oczekuje na części :) ( stwierdzono uszkodzenie jakichś tam sanek, czego powodem było uszkodzenie mechaniczne( całkiem możliwe - obiektyw z allegro). Ciekaw jestem ile teraz potrwa naprawa :)..
Z tego też miejsca chciałbym polecić zakupy na allegro u "centurrion1" Sprzedawca poczuł się do odpowiedzialności i zwrócił koszty naprawy obiektywu po wcześniejszym przesłaniu kosztorysu z serwisu Nikona.
piterek1
30-08-2012, 18:22
;-) Ja osobiście zawiozłem swój sprzęt i... najpierw kit nie potrzebny ,bo jest ok. Body ma lekki BF.Ok. Po -następnego dnia-podłaczeniu 35 okazuje się, że focus celuje Ok. a ostrość po za nim? Na moje pytanie czy to prawidłowe-Tak!!! Kpina i nic po za tym. Będę domagał się sprawdzenia po raz kolejny.Na 1,8 przy 35mm obraz nie"żyleta" a mydło!!!!
A-lle-luja!
Po miesiącu dostałam aparat z powrotem. Czy wszystkie usterki mu usunięto, to się okaże...;)
Natomiast nawet nie wiem co mu naprawiano, ponieważ dokumentacja włożona do mojej przesyłki jest...innego klienta (!) - inny aparat, inne miasto, rzecz jasna inne numery ID i klienta:)
Jest na forum może ktoś kto ma moje????;)
Dobrze, że sam aparat mój.
Choć z drugiej strony.... gdyby tak wysłali do mnie jakiś nowy model z najwyższej półki...;)
Chaos widzę, chaos!
A ja powiem że serwis nikon Polska to jedna wielka kpina!!! Miałem tę nieprzyjemność skorzystać z ich usług i zawsze były problemy. to z jakością wykonanych napraw, to z czasem ich wykonania , nawet tak prozaicznej jak by się mogło wydawać czynności jak czyszczenie matrycy nie potrafią wykonać poprawnie.Choć po interwencji przepraszają i proszą o ponowne wysłanie sprzętu do serwisu celem ponownej naprawy, naprawianej przecież usterki, oczywiście jesteśmy proszeni żeby wszystko odpowiednio opisać.I co i znowu jesteśmy bez sprzętu, a naprawa to jedna wielka niewiadoma albo się uda albo nie... Wystarczy poczytać tu i tam co ludzie piszą o tym serwisie.I nie ma znaczenia czy gwarancja czy już po.
Nie tylko w Polsce Nikon tak działa.
Lubię czasem poczytać blog na lensrentals.com
Ci ludzie prowadzą wypożyczalnie z dużą ilością sprzętu foto.
Nie, żyją z reklam jak większość portali foto więc są bardziej szczerzy.
No i żaden portal nie ma kilku/kilkunastu identycznych modeli obiektywów.
Niedawno czytałem, ze nie polecają marki Nikon właśnie ze względu na problemy z serwisem w USA.
Długie okresy napraw plus drogie naprawy płatne.
Canon znacznie lepiej sprawuje się pod tym względem.
A-lle-luja!
Po miesiącu dostałam aparat z powrotem. Czy wszystkie usterki mu usunięto, to się okaże...;)
Nadal nie wiem czy zgłoszone usterki usunięto, bo w chwilę po rozpakowaniu aparatu okazało się, że nabawił się on innej choroby w serwisie (mówiąc wprost - zepsuli mi go!), więc po przepakowaniu pojechał znowu do serwisu - tak więc sumarycznie jest tam już dwa miesiące!!! - bez kilku dni.
Od dwóch tygodni ma status "Naprawa jest właśnie realizowana". Urocze - prawda?;)
Ktoś ten rekord pobije???
Powoli dochodzę do wniosku, że aparat mi w ogóle niepotrzebny, symptomy "odstawienia";) mi przeszły po miesiącu, teraz już luz...!
Z czystej ciekawości - ile mniej więcej kosztuje kalibracja?
Nadal nie wiem czy zgłoszone usterki usunięto, bo w chwilę po rozpakowaniu aparatu okazało się, że nabawił się on innej choroby w serwisie (mówiąc wprost - zepsuli mi go!), więc po przepakowaniu pojechał znowu do serwisu - tak więc sumarycznie jest tam już dwa miesiące!!! - bez kilku dni.
Od dwóch tygodni ma status "Naprawa jest właśnie realizowana". Urocze - prawda?;)
Ktoś ten rekord pobije???
Otóż tak.
Ja sama!
Aparat właśnie wrócił - bez dokumentacji naprawy, jak sądzę nie tknięty ręką serwisanta! - jak był zepsuty, tak jest zepsuty nadal!
Zrobiłam nieco dymu w serwisie, ale co z tego, skoro nie mam innego wyjścia jak wysłać ponownie aparat?!
Trzy miesiące pęknie - jak nic!
stachmuszel
26-10-2012, 16:25
Współczuję Jolu :-(
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.