Zobacz pełną wersję : D3S po wizycie w serwisie
W kwietniu wysłałem D3s do polskiego serwisu Nikona, bo niestety się trochę potłukł i trzaba było wymienić kilka elementów obudowy. Przed wysłaniem jeszcze zrobiłem fotkę, żeby sprawdzić, czy to tylko szkodzenia obudowy, czy coś więcej. Wyszło, że tylko obudowy. Po naprawie (jedynie zmiana elementów obudowy i gum) wszystko działa, ale jest jedno ale. Openda pokazuje mi, że migawka ma przebieg ponad 120 tys., a ostatnie zdjęcie przed wysłaniem wskazuje 21 tyś.
Na moje pytania Serwis Nikona odpowiada, że openda ich nie interesuje, a przebieg można sprawdzić tylko u nich. Co o tym sądzić? Pierwsza myśl, to taka, że podmieniona została migawka. Najbardziej wkurzające jest to, że nikt nie chce rozmawiać merytorycznie w odniesieniu do prac jakie robili, a jedynie, podkreślają, że rzetelną informację można uzyskać wyłącznie w programie diagnostycznym producenta?
Macie jakiś pomysł? Jedyne co mi przychodzi do głowy to skonsultować ten przypadek z niemieckim serwisem nikona.
RobertMiernik
23-08-2012, 11:21
Ale, że zmienili na używaną?
Nie chce mi się wierzyć, że takie coś jest możliwe...
Jakby załączyli jakiś zrzut czy wydruk diagnostyczny z widocznym parametrem to może i mogliby mówić ze ich nie interesuje.
Odpowiedź niestety wskazuje na to że skasowali za nowy element a wsadzili używany.
Wg mnie ta kategoria cenowa do czegoś zobowiązuje....
Edit: Robert, nigdy nie wsadzili ci używanej części jako nowej w warsztacie samochodowym ?
Pawel Pawlak
23-08-2012, 11:33
No jeśli naprawdę tak jest, to myślę że masz dowody - RAWa zrobionego przed wysyłką do serwisu i tego po odbiorze. Może warto zadzwonić z prośbą o wyjaśnienie albo napisać stosowne pismo -może mail na początek - z podpiętymi "dowodami"
Pierwsza rzecz do sprawdzenia to numer seryjny czy sie zgadza, moze wyslali zla puszke. Druga rzecz - nie wydaje mi sie, zeby wsadzili uzywana czesc bo domyslam sie, ze wiekszosc uzywanych, ktore im przez rece przechodza jest juz dawno zabita (przynajmniej jezeli chodzi o migawki i mechanizmy naciagu lustra) ;)
erro zmien warsztat jak Ci wsadzaja uzywane czesci do samochodu :D
Też bym typował, że wysłali przez pomyłkę nie ten korpus...
adriansocho
23-08-2012, 13:00
Argumentem za tym, żeby serwis rozwiązał sprawę jest znaczny spadek wartości korpusu, któremu nagle przybyło 100 000 klapnięć.
no ale nie rozumiem czegoś - wysłałeś aparat w kwietniu, a dziś jest końcówka sierpnia. Trzymali Twój aparat ponad 3 miesiące, czy zauważyłeś dopiero teraz, że przebieg jest większy ?
Chyba trudno będzie udowodnić po takim czasie, że coś jest nie tak z ich winy...
RobertMiernik
23-08-2012, 14:48
Edit: Robert, nigdy nie wsadzili ci używanej części jako nowej w warsztacie samochodowym ?
Nie jeżdżę do takich warsztatów...
...chyba! Bo nigdy nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby sprawdzać...
...a nawet jakby przeszło to i tak bym nie poznał pewnie ;P
Pierwsza rzecz do sprawdzenia to numer seryjny czy sie zgadza, moze wyslali zla puszke.
To się wydaje najprawdopodobniejszym z nieprawdopodobnych rozwiązań ;>
Pawel Pawlak
23-08-2012, 14:51
Dlatego napisałem żeby wyjaśnić sprawę w serwisie :)
1. Korpus jest ten sam.
2. Nie sprawdzałem po powrocie z serwisu (po miesiącu) ilości strzałów, bo by mi do głowy to nie wpadło (ilu z Was sprawdza?). A że używam dwóch body, to D3s ostatnio był mniej używany.
3. Z NP koresponduję, ale oni nie widzą problemu. Wg nich Openda nic nie znaczy. Mam już długą wymianę zdań pomiędzy nami, a także nie widać po ich stronie chęci wyjaśnienie tego.
4. Też mi się nie chce wierzyć, żeby podmienili, ale jakoś NP nie chce mi pomóc w tym ;-)
Korpus korpusem. Sprawdź SN aparatu programem Opanda lub Photome z JPG'a
RobertMiernik
23-08-2012, 17:22
Mają rację opanda nic nie znaczy, nie raz mi się zdarzyło, że kłamała jak najęta.
Tylko dlaczego w tym jednym przypadku miałaby kłamać? A w innych body już nie?
Korpus korpusem. Sprawdź SN aparatu programem Opanda lub Photome z JPG'a
Akurat to zrobiłem i w wyniku porównania nabrałem wątpliwości.
Ale SN z JPG jest taki sam jak na korpusie i jak na pudełku?
Tak, jeżeli chodzi o numer jest ten sam. Moja odpowiedź poprzednia była od czapy, bo myślałem, że piszesz o ilości przebiegu ;-)
Nie, chodziło mi o SN, bo jest on zapisany na płycie głównej aparatu, a sama wymiana nie spowoduje zmiany w ilości pstrykniętych fotek. Tego nie zmienia także serwis Nikona przy wymianie migawki. Więc jak masz taki skok w ilości zdjęć, to ja bym próbował walczyć z serwisem. Może dla Nikona Opanda czy Photome nie jest programem, z którym się trzeba liczyć ale dla instytucji państwowych np: dla sądu już tak.
A może podeslij te 2 fotki z exifami tutaj?
Tutaj jest link do zdjecia testowego przed wysłaniem do serwisu (zrobione już po tym, jak mi aparat się potłukł)
http://www.f-lex.pl/wp-content/uploads/2012/08/DSC_8962.jpg
A tutaj jedno z pierwszych już po powrocie (pierwszym powrocie, bo była naprawa reklamowana)
http://www.f-lex.pl/wp-content/uploads/2012/08/DSC_9396.jpg
RobertMiernik
23-08-2012, 19:16
Czy do czytania numerów nie trzeba używać RAWów?
Czy do czytania numerów nie trzeba używać RAWów?
Openda czyta tylko jpg. RAW-ów u mnie Ci dostatek (gorzej z jpgami ;) )
Powiem szczerze, że to dziwne. Taki przeskok w klatkach: 20898 do 116020, a różnica w datach to 2012-04-09 do 2012-05-30 czyli około 1,5 miesiąca. Nie sądzę, by jakiś zawodowiec w ciągu takiego czasu: 51 dni, zrobił 85122 zdjęcia. To daje 1865 zdjęć dziennie i 77 zdjęć na godzinę czyli 1m29 zdjęcia na minutę przy pstrykani 24h na dobę i 7 dni w tygodniu - nie możliwe.
Kolego możesz sprawdzić przebieg z Raw w PS może ci to coś wyjaśni.
Ps. Ja bym tego tak nie zostawił.
Powiem szczerze, że to dziwne. Taki przeskok w klatkach: 20898 do 116020, a różnica w datach to 2012-04-09 do 2012-05-30 czyli około 1,5 miesiąca. Nie sądzę, by jakiś zawodowiec w ciągu takiego czasu: 51 dni, zrobił 85122 zdjęcia. To daje 1865 zdjęć dziennie i 77 zdjęć na godzinę czyli 1m29 zdjęcia na minutę przy pstrykani 24h na dobę i 7 dni w tygodniu - nie możliwe.
Jest jeden błąd w Twoim założeniu. Z tych 6 tygodni, 4 aparat był w serwisie;)
Czy do czytania numerów nie trzeba używać RAWów?
W CS5 jak otwieram RAWy jest taka sama informacja jak z Opendy w przypadku JPG.
RobertMiernik
24-08-2012, 11:01
No, cóż, wyjaśniaj.
Albo najlepiej każ im w serwisie potwierdzić Ci przebieg. Wtedy będziesz miał 'jakiś' dowód. Tak na prawdę, wg mnie na karcie serwisowej powinni mieć zanotowany przebieg przed naprawą, więc powinieneś mieć drugi punkt zaczepienia. Dokumentację naprawy oczywiście powinieneś dostać...
Różnica w przebiegu pokazywana przez PSy i inne Opandy może wynikać ze zmian softu i nie koniecznie musi być właściwa, między innymi dlatego oficjalny przebieg migawki podają tylko w serwisie...
Mozna przebieg odczytac i z rawa i z jpega (zamiast Opandy polecam Photo ME). Na zapodanych przez Ciebie
jpegach faktycznie jest roznica prawie 100 tys klatek.
jest jeszcze taka stronka:http://www.myshuttercount.com/
1fotka=Shutter count:20898
2fotka=Shutter count:116020
Może ktoś w serwisie się bawił twoim D3s
Numer seryjny aparatu tez w obu fotkach jest ten sam... wiec albo komus sie nudzilo i spal na spuscie albo ktos tu kogos robi w konia :D
W irfanviev pokazuje także duzy przebieg. Coś na pewno jest nie tak. Mi w serwisie napstrykali max kilka tyś. ale to już przesada...
Sprawa jest bardzo dziwna. Raczej mało prawdopodobne jest, żeby serwis natrzaskał taką ilość klatek. To fizycznie niemożliwe (chyba, że kręcili filmy 9fps).
Z innych postów (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196251) wiemy, że licznik zdjęć jest na płycie głównej i nie jest resetowany po zmianie migawki. Skoro numer seryjny w EXIF się nie zmienił, to płyta główna jest chyba ta sama. Wygląda to na jakiś błąd przy programowaniu płyty. Gdzieś widziałem wątek o aparacie, który pokazywał jakieś miliony klapnięć.
Pierwsze co bym zrobił, to poprosił o papierowe potwierdzenie ile klapnięć wg serwisu ma ten aparat. Dobrze byłoby też zapytać jakiś zagraniczny serwis o to czy dane w exif są wiarygodne.
Zapewne sprawdzę liczbę klapnięć. Dam znać jak będę wiedział coś więcej.
Z innych postów (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196251) wiemy, że licznik zdjęć jest na płycie głównej i nie jest resetowany po zmianie migawki.
Ciekawe czy we wszystkich puszkach czy tylko w FX (czyt. tych fajniejszych :D), bo u mnie po wymianie migawki w D70s licznik sie zresetowal ;)
mateo912
28-08-2012, 06:30
Ciekawe czy we wszystkich puszkach czy tylko w FX (czyt. tych fajniejszych :D), bo u mnie po wymianie migawki w D70s licznik sie zresetowal ;)
Stawiam na to ze w serwisie mogą zresetowac licznik i po wymiańie migawki robią to lub nie;)
Stawiam na to ze w serwisie mogą zresetowac licznik i po wymiańie migawki robią to lub nie;)
Mam korespondencję z NP, gdzie zarzekają się, że nie jest możliwe skasowanie licznika.
Powiem szczerze, że to dziwne. Taki przeskok w klatkach: 20898 do 116020, a różnica w datach to 2012-04-09 do 2012-05-30 czyli około 1,5 miesiąca. Nie sądzę, by jakiś zawodowiec w ciągu takiego czasu: 51 dni, zrobił 85122 zdjęcia. To daje 1865 zdjęć dziennie i 77 zdjęć na godzinę czyli 1m29 zdjęcia na minutę przy pstrykani 24h na dobę i 7 dni w tygodniu - nie możliwe.
Nie od dziś wiadomo, że piękne timelapsy robione są na aparatach z zaprzyjaźnionych serwisów. Niby czemu te aparaty tyle czasu leżą w serwisach? Przecież wymianę obudowy przeprowadza się w kilka godzin (jak się ma dwie lewe ręce). Wymiana palnika w SB to jakieś 30-40 minut, a oni się z tym pieszczą po kilkanaście dni.
Wiesz co? Na moje oko, to Nikon jak zwykle poleciał sobie w kulki. Ja bym ich przycisnął i żądał sensownych wyjaśnień na piśmie (bo gadanie, że Opanda nic nie znaczy nikogo nie przekonuje), a jak nie będą w stanie tego wytłumaczyć, to zawsze można im zrobić reklamę "na mieście".
majster-b
31-08-2012, 10:54
Wiesz co? Na moje oko, to Nikon jak zwykle poleciał sobie w kulki. Ja bym ich przycisnął i żądał sensownych wyjaśnień na piśmie (bo gadanie, że Opanda nic nie znaczy nikogo nie przekonuje), a jak nie będą w stanie tego wytłumaczyć, to zawsze można im zrobić reklamę "na mieście".
Lub wystawić fakturę za wypożyczenie sprzętu. Wycenić odpowiednio i jak nie zapłacą iść do sądu. Tylko co z tego. Oni zawsze będą sobie lecieć w kulki... taka natura.
Ale dla sądu Opanda i kilka innych podobnych aplikacji może mieć właśnie bardzo ważne znaczenie, bo te programy poprawnie odczytują EXIF, który zapisuje aparat więc? Albo aparat po naprawie źle działa i zapisuje głupoty albo ktoś w serwisie strzelił za dużo "fotek próbnych...."
Ale dla sądu Opanda i kilka innych podobnych aplikacji może mieć właśnie bardzo ważne znaczenie, bo te programy poprawnie odczytują EXIF, który zapisuje aparat więc? Albo aparat po naprawie źle działa i zapisuje głupoty albo ktoś w serwisie strzelił za dużo "fotek próbnych...."
No właśnie, tylko, że teraz może być ciężko udowodnić, że to pracownicy Nikona nabili licznik :(
Jeśli w D3 było włączone podpisywanie NEF (potwierdza autentyczność zdjęcia), to wystarczy pokazać taki sprzed i po naprawie. Wszystko tam jest.
Tylko czy przy ewentualnej odsprzedaży kupujący uwierzy, że podawany przebieg to tylko wynik jakiegoś zbiegu okoliczności? Taki podkręcony licznik nie tylko w aparatach wpływa na obniżenie wartości ;-)
Jeśli w D3 było włączone podpisywanie NEF (potwierdza autentyczność zdjęcia), to wystarczy pokazać taki sprzed i po naprawie. Wszystko tam jest.
Niekoniecznie wystarczy.
Zobacz datę ostatniego zdjęcia przed naprawą i pierwszego po naprawie. Dość długi okres. Gdyby to była ta sama data to byłoby łatwiej udowodnić, że coś tu nie gra. A tak... ponad 50 dni i prawie 100k klapnięć jest do zrobienia (tym bardziej w takim sprzęcie).
Z resztą taki sam podpis można ustawić też w innym D3s, a tu bardziej o numer seryjny chodzi (jest zakodowany w NEFach).
Ale nie chodzi o podpis w sensie autora. Chodzi o potwierdzenie integralności pliku, czyli że nikt przy nim nie manipulował.
Ale nie chodzi o podpis w sensie autora. Chodzi o potwierdzenie integralności pliku, czyli że nikt przy nim nie manipulował.
No przy NEFach chyba nie da się manipulować ;)
Niekoniecznie wystarczy.
Zobacz datę ostatniego zdjęcia przed naprawą i pierwszego po naprawie. Dość długi okres. Gdyby to była ta sama data to byłoby łatwiej udowodnić, że coś tu nie gra. A tak... ponad 50 dni i prawie 100k klapnięć jest do zrobienia (tym bardziej w takim sprzęcie).
Z resztą taki sam podpis można ustawić też w innym D3s, a tu bardziej o numer seryjny chodzi (jest zakodowany w NEFach).
Spokojnie mam też NEFa zaraz po powrocie.
Obecnie prowadzę korespondencję z niemieckim serwisem. ;)
Jak rozwoj sytuacji ?
Czekam na info z Niemiec. :-)
Dalej czekasz na info? Czy wiesz cos nowego ;)
Niestety drezdeński serwis nie odpowiedział jeszcze, a że byłem trochę zalatany, to ich nie "ścigałem".
a czy jest jakiś przepis, który reguluje to, czy jak wyjdzie, że faktycznie tyle zrobili, ale stwierdzą, że wymagane to było w tym przypadku, to co? Nawet w sądzie [ciach]... ale też ciekaw jestem niemieckiej opinii
Daj znac jak cos bedziesz wiedział
Niemcy po przyciśnięciu skontaktowali się z NP. Dzwonił do mnie szef serwisu NP. Aparat wraca do NP w celu wymiany pamięci analogowej na koszt NP. Dodatkowo dostanę zaświadczenie o rzeczywistym przebiegu migawki.
Tyle nowości z ostatniej chwili.
hehe czyli dalej wiesz, że nic nie wiesz, bo jak NP nastrzelał te 100k klatek, to przez wymianę pamięci tylko taki fakt zatuszują, a migawka paść może w każdej chwili - nie wiesz kiedy.
hehe czyli dalej wiesz, że nic nie wiesz, bo jak NP nastrzelał te 100k klatek, to przez wymianę pamięci tylko taki fakt zatuszują, a migawka paść może w każdej chwili - nie wiesz kiedy.
Wiem i nie wiem. Jednak dostałem w końcu sensowne wyjaśnienie od szefa serwisu, które moim zdaniem jest wiarygodne. Wcześniej mnie najzwyczajniej w świcie jakaś kobitka spuszczała na drzewo udowadniając mi, że ona ma rację, bo ma i już. ;-)
Dzisiaj wrócił aparat z NP. Została wymieniona płyta główna pamięci na koszt NP (przez co dzisiaj ma przebieg aż 40 strzałów) i oświadczenie Nikona o rzeczywistym przebiegu migawki 26 tyś.). I tyle.
Oczywiście łyżka dziegdziu na koniec. Po pierwsze aparat już był zrobiony w poniedziałek, a wysłali dopiero po mojej wczorajszej interwencji. Po drugie powinni wyrzucić z desku panią, której jedynym zadaniem jest chyba tylko denerwowanie klientów. Zadzwoniłem zapytać co dokładnie zrobili, na co ona mi czyta co jest na info od serwisanta (tzn. wymiana elektryki). Grzecznie pytam co kryje się pod hasłem "main pcb", bo jest wskazana taka część jako wymieniona (nie każdy przeciez posiada wiedzę techniczną). Ona z powrotem z irytacją, no przecież panu mówię, że elektryka.
Warto może jednak bardziej sympatyczna i kompetentną osobę posadzić na linii klient - serwis. Intuicja mi mówi, że to ta sama, co wysyłała wcześniej nic niemówiące e-maile.
Case closed :-)
a jesli to nie tajemnica na czym polegalo wyjasnienie szefa serwisu ?
a jesli to nie tajemnica na czym polegalo wyjasnienie szefa serwisu ?
Był pierwszą osobą merytoryczną w NP, które przedstawiło wyjaśnienie, które było sensowne (uszkodzenie płyty głównej pamieci na skutrek upadku aparatu).
To moje gratulacje. Dobrze, że osiągnąłeś swoje i masz teraz praktycznie nowy aparat (bez brania pod uwagę dokumentu Nikona o przebiegu) Myślę, że takie rozwiązanie usatysfakcjonowałoby każdą osobę. Teraz tylko go sprzedać i kupić nową sztukę.
To moje gratulacje. Dobrze, że osiągnąłeś swoje i masz teraz praktycznie nowy aparat (bez brania pod uwagę dokumentu Nikona o przebiegu) Myślę, że takie rozwiązanie usatysfakcjonowałoby każdą osobę. Teraz tylko go sprzedać i kupić nową sztukę.
Tylko po co kupować nową, skoro ta jest doskonała.
PS. Teraz pewnie mnie czekać będzie lewy AF w ostatniej nowości Nikona. ;-)
Po to, aby mieć realny przebieg 0 klatek nad urojonym - 26k ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.