Zobacz pełną wersję : Z cyklu "chwalę się" - mój miniPC
Witam,
Dział Komputery, więc chciałem się trochę pochwalić złożonym miniaturowym PC o dosyć dużej wydajności: http://www.blaszczak.pl/?p=129
Pozostaje mi jeszcze do kompletu upolować jakiś dobry monitor z matrycą IPS i będzie już pełnia szczęścia :).
Jakie temperatury pracy processora, chipsetu?
Jak z obrotami coolera? Czy jest cichy?
Jaki prad pobiera srednio podczas pracy i przy troche wiekszym obciazeniu?
Rafał_Sz
13-08-2012, 07:50
Fajny, tylko tego ramu trochę wąsko jest.
No podoba mi sie:)
A jaki calkowity koszt ?
Jakie temperatury pracy processora, chipsetu?
Jak z obrotami coolera? Czy jest cichy?
Jaki prad pobiera srednio podczas pracy i przy troche wiekszym obciazeniu?
Jeśli chodzi o temperatury, napięcia i obroty wentylatora, to wygląda to tak:
- stan bezczynności (5 minut po włączeniu komputera):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.blaszczak.pl/FOTO_FORUM/NIKONIARZE/01.png)
- ponad 30 munut odtwarzania filmu Full HD 1080p
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.blaszczak.pl/FOTO_FORUM/NIKONIARZE/02.png)
- obciążenie procesora na ok. 80%
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.blaszczak.pl/FOTO_FORUM/NIKONIARZE/03.png)
Wentylatora w trakcie normalnej pracy nie słychać wogóle, natomiast przy sporym obciążeniu jest słyszalny.
Według producenta max poziom hałasu wynosi 28.71 dB(A).
Poboru prądu nie mierzyłem, ale zasilacz 12V 10A z zabezpieczeniem przeciążeniowym daje radę.
Fajny, tylko tego ramu trochę wąsko jest.
Zgadza się, w planach zakup 2 x 8GB i instalacja W7 64-bit.
No podoba mi sie:)
A jaki calkowity koszt ?
Około 2 500 PLN
Oj te temperatury to masakra jakaś, prawie 90 stopni w stresie to bardzo dużo, większość płyt ma zabezpieczenie na 85 stopni i powinno Ci resetnąć kompa, jak nie to Ci resetnie na 90-92. Tak czy siak, jeśli nowy komp tak się grzeje to co będzie za pół roku-rok jak będzie w nim trochę kurzu i jakość wentylacji spadnie? Reset za resetem?
Pomyśl nad lepszym chłodzeniem dla procka, bo nic tak nie wkurza jak wyłączanie się peceta przy większym obciążeniu.
PS. przepnij sobie płytkę z dyskiem na brzeg obudowy, bo Ci obecnie zasłania większość wentylatora i dopływu powietrza do procka z zewnątrz, można poszukać jakiś ładny cooler od HDD 3,5 cala i podpiąć pod USB/zasilanie, połozyć na wierzchu obudowy żeby mocno z zewnątrz pchał chłodne powietrze do środka, pasuje też wiatrak w środku umieścić jakiś szybki i cichy jednocześnie żeby ciepło z jednostki odprowadzał. Ta obudowa umożliwia Ci wszystkie te 3 operacje, a poprawią one znacznie temperaturę wewnątrz.
Aeon88, serdeczne dzięki za uwagi. Okazało się, że źle była dociśnięta jedna strona mocowania wentylatora. Po prawidłowym już montażu coolera i przeniesieniu dysku na prawą stronę obudowy, temperatura przy obciążeniu procka ok. 80% wahała się od 78 do 83 stopni, a obroty nie przekroczyły 1200 RPM.
83 stopnie to i tak dużo, praca w wysokich temperaturach skraca czas żywotu sprzętu. Doinwestuj w lepsze chłodzenie, bo szkoda procka.
Bardzo interesująca konstrukcja. Szczególnie, że powinna być dość wydajna na 64-bitowym systemie, nawet przy obróbce zdjęć. Jak możesz to podaj też cenę poszczególnych konfiguracji - nie chodzi o to by kogoś podliczać, ale będzie jakieś odniesienie. Przykładowo ja to odniosę do Maca Mini. Niestety SSD dużo zmienia w kwestii kosztów, ale to wiadomo. Na przykład można by spróbować zrobić takie zestawienie, jakby ktoś chciał kupić taki sprzęcik w kilku wersjach. Ze zwykłym dyskiem. Z SSD. Z taką ilością pamięci lub inną. Może wyjść ciekawe podsumowanie. Oczywiście należy jeszcze doliczyć cenę systemu operacyjnego i można by porównać z firmowymi konstrukcjami.
Ważne aby wszystko chodziło stabilnie przez długi czas i nie hałasowało za mocno.
Ja sobie właśnie ściągnąłem na Maka jakiś kontroler temperatury to porównam. Fajne te nowe konstrukcje płyt - mają tych czujników od groma, można diagnozować problemy dokładnie.
Przykładowo dla Mac Mini 2009 (niestety to jeszcze Core 2 DUO) w trakcie zwykłej pracy przeglądarkowej, obstawionego z góry dyskami, wygląda to tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img19.imageshack.us/img19/9179/zrzutekranu20120813godz.jpg)
Potestuję potem na filmach HD. :D
W końcu to bezpośrednia konkurencja pod kątem zastosowań home media center.
Ja tam bym jednak wolał wydajnego laptopa. Co prawda trochę by trzeba było dołożyć.
Pomysł z takim kompem jest fajny, bo w przypadku zakupu monitora all-in-one typu ACD, gdzie są już głośniki, kamera, mikrofon, hub USB, to przy zestawie z bezprzewodową klawiaturą i myszką masz dość mobilny zestaw. Są firmy które produkują skrzynie na zamówienie, na wymiar i pod konkretną zawartość. Zamawiasz coś takiego za 300-400zł i możesz w każdym momencie spakować monitor z małą jednostką do walizy, wrzucić w bagażnik, przejechać pół polski i rozpakować w 5min (dla porównania mojego blaszaka rozkładał bym 30-60, bo mam za biurkiem pełno kabli.
Jak będę składał sprzęt firmowy to pomyślę o takiej jednostce, bo do zdjęć czy obróbki filmów wystarczy mocny procek i dużo ramu (przy filmach jeszcze karta video by się zdała ale są low profile więc można wsadzić), także fajnie by wyglądało takie małe cuś na biurku koło ACD 27.
mateo912
14-08-2012, 09:52
Pomysł z takim kompem jest fajny, bo w przypadku zakupu monitora all-in-one typu ACD, gdzie są już głośniki, kamera, mikrofon, hub USB, to przy zestawie z bezprzewodową klawiaturą i myszką masz dość mobilny zestaw. Są firmy które produkują skrzynie na zamówienie, na wymiar i pod konkretną zawartość. Zamawiasz coś takiego za 300-400zł i możesz w każdym momencie spakować monitor z małą jednostką do walizy, wrzucić w bagażnik, przejechać pół polski i rozpakować w 5min (dla porównania mojego blaszaka rozkładał bym 30-60, bo mam za biurkiem pełno kabli.
Jak będę składał sprzęt firmowy to pomyślę o takiej jednostce, bo do zdjęć czy obróbki filmów wystarczy mocny procek i dużo ramu (przy filmach jeszcze karta video by się zdała ale są low profile więc można wsadzić), także fajnie by wyglądało takie małe cuś na biurku koło ACD 27.
To co Ty do tego kompa masz podłączone? Ja do swojego odpinam i podpinam wszystko w 2 -3 minuty(myszka,klawiatura,monitor, głośniki, drukarka)
Tak w kwestii fajności, to Mac mini (bo masz chyba miniaka, czy coś mi się pokopało?) chyba jednak fajniej wygląda obok ACD.
Wow, fajne :) też o czymś takim myślałem ale opartym na Slax'sie z pendraka :)
Ja nie mam (jeszcze) miniacza, mam zwykłego blaszaka. A podłączone mam wszystko kablowo, łącznie z głośnikami 7.1, klawiaturą, myszką, jak chcę to mieć podłączone w miarę ładnie i estetycznie to muszę się troche nagrzebać, jasne, że na upartego w kilka minut bym to wszystko wpiął, ale jak by to wyglądało nie chcę nawet myśleć...
Fajna płyta pod takie małe konstrukcje to Intel DH77DF mini-ITX, ma wszystko co trzeba, USB3, SATAIII, FireWire do szybkich dysków, HDMI i DP (DP do ACD właśnie mi by się zdało), podstawkę LGA1155 więc i5 czy i7 wejdzie bez problemu. Do takiej płytki wsadził bym na początek quada i5 750, do tego 8 lub 16GB ramu, do tego dobrał bym obudowę w którą zmieszczę grafikę low profile, wcale nie była by wiele szersza od tej autora wątku (np InWin BP655 ITX black, szerokość i wysokość pomijalna bo różnica mała, tylko długość o 10cm większa niż u autora wątku, ale za to mamy DVD i 2 kieszenie 3,5 cala na zwykłe tanie dyski). Do obudów małych są produkowane zasilacze, np formatu TFX ma Revoltec, 450W, nie trzeba się więc ograniczać do 150 i wszystko wkładać co tylko mało prądu drze. Ze ścianki bocznej odpinanej zrobił bym jeden wielki wolnoobrotowy wiatrak, zalał to czymś, np żywicą, walną sprayem czarnym potem lakierem bezbarwnym żeby ładnie wyglądało, i byłoby gites, myslę że w 2500-3000 bym się zmieścił spokojnie, a jednostka byłaby bardzo mocna i się nie grzała. Rozbudowa takiego zestawu to pikuś, w przypadku awarii wymiana też pikus, wszystko tak jak w zwykłym blaszaku.
Jeśli nie zdecyduję się na miniacza to takie cuś sobie złożę do pracy.
Aeon88, to moje maleństwo to właśnie na tej płycie jest :-)
Temperatury dosc wysokie niestety. Tak jak juz napisal jeden z kolegow, boje sie ze gdy w sprzecie zbierze sie troche wiecej kurzu, to podwyzszona temperatura wewnatrz moze skracac zycie podzespolow.
Pobor pradu warto zmierzyc, zeby wiedziec jak obciazony jest zasilacz - one tez nie przepadaja za wysoka temperatura ;)
Wszystko powyzej 80 stopni na processorze w takiej konfiguracji to moim zdaniem za duzo. Moim zdaniem, za slaby jest ten cooler do tego processora i przez to albo nie bedzie sie wykorzystywac mocy processora w wiecej niz 50%, albo trzeba sie spozeiwac glosnej pracy i Vdrop.
Ile masz od socketu CPU do wierzchu obudowy? Moze daloby sie znalezc cos chociaz troche lepszego? Czy jest mozliwosc zamontowania w tej obudowie wentylatorow? ( wydaje mi sie ze na plecach jest mejsce na jakas 60?
nie trzeba się więc ograniczać do 150 i wszystko wkładać co tylko mało prądu drze.
Trzeba, bo komputer to nie piecyk, a zeby byl w miare cichyi, to nie mozna zafundowac mu duzego airflow przy malej obudowie.
To nie piecyk, bo procki i7 się tak nie grzeją. Tu mamy przypadek, nie normę. Duży wolnoobrotowy wentyl właśnie jest cichy więc włożenie go nie byłoby złym pomysłem.
Ps. A tak się zastanawiam, jaki problem wyciąć dziurę w ścianće i założyć porządne chłodzenie do procka w kompie autora wątku i przykryć to jakimś grillem wypukłym?
Jezeli nie bedziesz sie ograniczal i wezmiesz zwykly processor, a nie ten z obnizonym TDP, to ilosc ciepla bedzie jeszcze wieksza i bedziesz mial jeszcze wieksze temperatury. Nie widze tutaj zadnego przypadku. Temperatura proceessora jest zalezna od ilosci generowanego ciepla i jakosci chlodzenia. W malej, srednio przewiewnej obudiwe, temperatura wewnatrz musi sie dosc szybko podniesc przez co jakosc chlodzenia processora spada. Nie mozna zamontowac w niej normalnego chlodzenia, bo sie nir zmiesci, przez co skazani jestesmy na male wentylatory, zapewne slim, ktore do najcichszych nie naleza. Wkladanie czegokolwiek powyzej 100W do malej obudowy, bez dobrego pomyslu na chlodzenie nie jest najlepszym rozwiazaniem. ( zakladam ze zasilacz nie ma sprawnosci wiekszej niz te 70%-80% )
Procki IB sie az tak nie grzeja przy normalnym uzytkowaniu, to prawda. Wersje S sa jeszce chlodzenijsze, ale tutaj mamy chlodzenie ktore imho jest gorsze od chlodzenia boxowego, jednoczesnie w malej obudowie. To nie sa warunki w jakich powinny pracowac te processory/ Gdyby puscic ze 3-4 heatpipe od processora i na tym, oraz sporym coolerze wolnoobrotowym oprzec chlodzenie, moze by to mialo bardziej rece i nogi.
Ps. A tak się zastanawiam, jaki problem wyciąć dziurę w ścianće i założyć porządne chłodzenie do procka w kompie autora wątku i przykryć to jakimś grillem wypukłym?
Albo zrobic troche wiekszy otwor i wsadzic tam NH-D14. Troche bedzie wystawal z obudowy, ale jaki widok! ;)
Mysle ze autorowi watku chodzilo o dosc estetyczny, maly sprzet, bez robienia ogromnych modow. W takim przypadku zamiast wycinac czegokolwiek, lepiej zrobic bude na zamowienie i samemu zaplanowac rozlozenie otworow.
No i dlatego że te procki normalnie nie są tak gorące to kombinuję jak to zrobić żeby ten też schłodzić. A wentyl można włożyć estetycznie i będzie dobrze wyglądał, wystarczy przykryć go ladnym grillem.
A jak z możliwościami kart graficznych do takiego sprzętu? Bo ja cały czas wracam do MiniMaków. Są śliczne, gotowe, ekstra przenośne, wszystko rozwiązane za nas, ciche i wydajne. W dodatku bez zewnętrznego zasilacza, bo w domowym PC, na tym można by wymiarów trochę zaoszczędzić. Z cieniutkim slotem na płyty, który jakoś tam wcisnęli. Oczywiście mówię o kupnie jako sprzętu i postawieniu na nich Windowsa (dla tych którzy chcą). Zatem, czy wsadzimy we własny sprzęt coś, co przebije jakoś zauważalnie karty na MiniMakach? Bo jeśli nie, to co pozostaje? Twarde dyski. W porządku, tu już sytuacja wygląda ciut inaczej i w przypadku potrzeby wsadzenia dużego systemu dysków należy kupić ciut większą, "serwerową" obudowę maka. Ja właśnie mam niedaleko siebie stos nieużywanych już przeze mnie dysków twardych. Uzbierało się przez lata, a nie wyrzucałem. 10 dysków. Tak się rozwija technologia i pojemności rosły, że większość to już relikty. Dlatego używam już praktycznie tylko zewnętrznych dysków na magazyny. Wewnętrzny może być niemal dowolny.
Dlaczego Maki? Bo mają wbudowane w obudowę chłodzenie. To po prostu jeden wielki aluminiowy radiator w pewnym sensie. Natomiast chyba brak jeszcze takiego rozwiązania dla komponentów PC. Plus markowe komponenty, zasilanie, radiatory, wentylatory.
Ktoś gdzieś kiedyś napisał, że komputery Apple to najlepsze komputery, które można kupić pod system Microsoftu. Myślę, że wiele jest w tym prawdy.
PS. Jedynym komponentem, który bym aktualnie dodał do mojego mini maka jest czytnik kart CF! Ten muszę mieć zewnętrzny.
najmocniejszy mac mini ktorego widze na stronie ma processor sporo slabszy od tego ktory kolega zamontowal w swojej mydelniczce.
W przypadku karty graficznej - niestety wszystko mocniejsze od Hzintegrowanych kart w processorach oznacza wieksze ilosci ciepla. Rowniez wiekszosc kart graficznych ma normalna wysokosc, co wymusza odpowiednio duza obudowe. W czyms wielkosci maca mini czy tez tej obudowy ktorej kolega uzyl nie widze miejsca dla zadnej sensownej karty graficznej - niestety skazani jestescie na zintegrowane ;P
Jezeli chodzi o markowosc zastosowanych komponentow, to w wiekszosci przypadkow nie bedzie zadnej roznice wstosunku do komponentow na rynku PC.
Nie bylbym taki pewny czy chlodzenie minimacow jest takie wydajne, trzeba pamietac ze maja mobilne processory ( a nie processory o obnizonym TDP jak wersje S ), ktore znacznie mniej sie grzeja, dla tego ciezko porownywac jakiegokolwiek maca mini z tym co zlozyl kolega.warto tez pamietac, ze mac mini to praktycznie zamknieta buda z jedynie malym przewiewem. Mimo wszystko, ciezko zlozyc cos z komponentow dostepnych na rynku, co byloby rownie male przy podobnej mocy. Pytanie tylko, czy warto wydawac sporo kasy, tylko po to zeby zyskac przestrzen.
Ja zadaję inne pytanie akurat. Po co moc? Bo skoro grafika zintegrowana to nie gramy. Aplikacje graficzne czy do obróbki wideo działają całkiem sprawnie na dzisiejszych procach mobilnych. Zatem po co? Po prostu od jakiegoś czasu procesory są na tyle wydajne, że nie ma potrzeby prześcigać się w rankingach. Oczywiście jest czasem potrzeba posiadania mocnego sprzętu. Jednak jednocześnie mocnego i niewielkiego - po co się wysilać, skoro jest to z góry skazane na niepowodzenie?
Może inaczej - skoro Apple nie jest w stanie zrobić maleństwa super wydajnego, to wątpię by udało się to Kowalskiemu. Zawsze coś będzie tu nie tak. Albo będzie się to grzało niemiłosiernie, albo z kolei huczało jak odrzutowiec. A skoro tak, to lepiej to usunąć z biurka. A skoro tak, to nie musi to być małe.
Ot taki ciąg myślenia. Może jest gdzieś tu błąd logiczny.
Wcale nie jest powiedziane że nie można zrobić małego i wydajnego. Można, co potwierdziłem w poprzednim poście składając w myślach własny mini zestaw. I kartę low profile da się włożyć, są i GTX560Ti niskie, a to przecież bardzo wydajne karty. Tak czy siak, wszystko się da, trzeba tylko chcieć i odpowiednie części poskładać. Jak by ktoś miał chęć złożenia mini kompa to zapraszam na PW, chętnie pomogę.
No tak, ale ile ci wyszła temperatura pracy i hałas? W myślach? :D Może to po prostu nie działa?
Ide o zakład, że w realu też działa, i można to zrobić tak żeby się nie grzało jak farelka :) Ale to może kiedyś się przekonamy jak już ktoś coś takiego złozy :P
Koledzy, serdecznie dziękuję za opinie i uwagi odnośnie temperatur podzespołów w moim miniPC.
Zrobiłem małą modyfikację w obudowie i zrezygnowałem z blachy mocującej HDD. Pozwoliło to na praktycznie całkowite odsłonięcie górnej powierzchni coolera. Efekt jest bardzo zadowalający. Po ok. 5 godzinach ciągłej pracy z Excelem (duże arkusze i skomplikowane wykresy), PowerPointem oraz Photoshopem temperatura procesora oscylowała w zakresie 48 - 52 stopnie. Obroty nie przekraczały 850 RPM.
Obciążając procesor programem testującym OCCT na 30 minut (obciążenie wszystkich rdzeni procesora 100%) temperatura dochodziła sporadycznie do 81 stopni. Jednak wentylator wchodził na 3000 RPM i momentalnie schładzał procesor. Tu już wentylator był dość mocno słyszalny. Ale w czasie normalnej pracy na kompie raczej nie realne jest przecież tak obciążyć procesor.
Poniżej zdjęcia miniPC po modyfikacji. Przy okazji dołożyłem kartę WI-Fi miniPCI Express oraz zamontowałem pod przednim panelem antenki od starego laptopa.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.blaszczak.pl/FOTO_FORUM/NIKONIARZE/DSC_2006.JPG)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.blaszczak.pl/FOTO_FORUM/NIKONIARZE/DSC_2007.JPG)
I jeszcze odnośnie Waszych dyskusji na temat kart graficznych. W służbowym Lenovo M71e mam wstawioną NVIDIA GeForce GT 520. Ponieważ na służbowym sprzęcie nie mogę zainstalować żadnych programów testujących, opieram się na systemowym indeksie wydajności:
LENOVO
grafika 5,0
grafika w grach 6,4
miniPC
grafika 6,6
grafika w grach 6,6
Chyba więc nie jest tak źle z tą wbudowaną grafiką (Intel HD Graphics 4000)?
@Aeon88
Oczywiscie sie da. Mozna caly komputer zrobic z heatpipe, wszedzie wsadzic meidz i aluminium + kilka malych wolnych wiatraczkow. Problem w tym ze koszty czegos takiego sa po prostu bardzo duze.
@rb_zg
Generalnue, burntesty powinno sie robic powyzej godziny i dopiero srednia temperatur z tego czasu brac pod uwage przy ocenie sprawnosci chlodzenia. Warto tez patrzec na wykresy temperatur innych podzespolow jak dysku, RAMu, chipsetu na ktore wieje gorace powietrze z processora. Jednak, jezeli po 30 minutach byly T ~ 81 stopni, to wydaje sie ze do normalnej pracy, spokojnie wystarczy - za to nadal twierdze ze tak wydajny processor nie jest w takim zestawie najlepszym wyborem. Czy odpalal sie Vdrop podczas burntestu?
@mOSAd
Calkowicei zgadzam sie ze male wymiary i moc nie ida w parze. Nie zgadzam sie jednoczesnie z tym ze mocniejsze processory nei sa potrzebne. Wersje mobile to kompromis. Oczywiscie, jest to lepsze niz stare core 2 duo, ale ja nei wyobrazam sobie obrabiac cokolwiek na c2d w tej chwili, a szczegolnie nie pracowac z duza iloscia plikow, kompilowac duze projekty, etc. Gry mysle ze mozemy pominac w tym przypadku. Moze nie kazdy zauwazy roznice, bo to nie sprzet dla kazdego i nie kazdy potzrebuje takiej wydajnosci. Jak kolega pokazal, 2x taniej od maca mini mozna zlozyc ok 30-40% wydajniejszy sprzet. Dla mnie to spora roznica i nie uzasadnia doplacania takiej kasy. Aczkolwiek, mimo ze calkowicie tego nie rozumiem, to zdaje sobie sprawe, ze dla niektorych wyglad sprzetu i marka jest wazniejsza ^^
Tyle że mac ma jeszcze napęd DVD którego tu brakuje, są wersje z wydajnymi mobilnymi grafikami więc i pograć można, dyski są 2 a nie 1 i to wszystko mieści się w małej obudowie która się nie grzeje do 80 stopni. Także wiesz, nie tylko o markę czasem chodzi, tym bardziej że wydajny quad i5 nawet mobilny do obróbki zdjęć spokojnie wystarczy i nie trzeba wkładać pełnego i7. I taki miniacz z i5 kosztuje tyle co miniPC autora wątku. Z i7 jest drożej, ale coś za coś. Jedyny minus jak dla mnie jak narazie w miniaczu to fakt, że jak coś się spiepszy to nie wymienię tego ot tak jak we własnym windowym składaku. Autor wątku jak mu płyta padnie to rozkręci kompa, włoży nową i za 2-3 godziny pracuje dalej. Padnie dysk? Żaden problem, kupi nowy i po sprawie. Spali się procek? W najbliższym sklepie leży na półce 20 nowych pod LGA1155. W miniaczu tak nie ma, jak się coś zwali to cały komp idzie na serwis, a to potrafi potrwać - dla mnie, osoby prowadzącej firmę to jest nie do przyjęcia, bo nagle nie mam na czym pracować...
Z tego względu będę myślał nad miniPC, ale mój będzie kilka cm większy, bo kartę low profile i jakiś mocniejszy zasilacz + lepsze chłodzenie tam bym chciał wsadzić. Jak już coś takiego kiedyś złożę to się pochwalę, i zapodam temperatury.
PS. Swoją droga, wiem że miniacze się raczej nie psują, ale tak offtopowo zapytam, co robicie jak Wam padnie? Czekacie w firmie miesiąc na zwrot kompa czy kupujecie zapasowego miniacza?
2,5tys w moim skromnym odczuciu jak za tego typu PC'ta to trochę dużo, ale najważniejsze że sam użytkownik jest z niego zadowolony i oby mu służył jak najdłużej. Od siebie dorzucę, że za 3tysiące można mieć mobilnego laptopa Asus 15" X53SV z i7 2670QM, 8GB ram, 750GB 7200obr, Win7 64bit oraz GeForce 540M. Tyle, że jak dobrze wiadomo procek i7 z lapka to nie ten sam co z PC'eta, po prostu chciałem dorzucić swoje przysłowiowe 5groszy:)
2,5 tys to nie jest dużo, bo składając blaszaka sam procek to 1200zł, zasilacz 200, winda 350 jeśli OEM, płyta z takimi parametrami też koło 500zł kosztuje, do tego kup dysk SSD i kilka GB ramu, wyjdzie Ci 2500 albo i więcej, a nie policzyłem jeszcze obudowy, myszki, klawiatury, grafiki tu nie ma, DVD też nie. Także tak naprawdę koszt miniPC a standardowego blaszaka jest bardzo podobny.
Tak naprawdę możesz złożyć miniPC za 1300zł też, wsadzisz pentium G620 (mam i zadowolony jestem), tanią płytę z 1155 za 200 (mam za 250zł i zadowolony jestem), i bez dysku ssd a ze zwykłym, wszystko poskładasz i nie przekroczysz tych 1300. Także co kto lubi/potrzebuje to wsadza, koszty są odpowiednie do wymagań, to nie jest minimum że 2500 kosztuje taki miniPC i ani grosza mniej.
2,5tys w moim skromnym odczuciu jak za tego typu PC'ta to trochę dużo, ale najważniejsze że sam użytkownik jest z niego zadowolony i oby mu służył jak najdłużej. Od siebie dorzucę, że za 3tysiące można mieć mobilnego laptopa Asus 15" X53SV z i7 2670QM, 8GB ram, 750GB 7200obr, Win7 64bit oraz GeForce 540M. Tyle, że jak dobrze wiadomo procek i7 z lapka to nie ten sam co z PC'eta, po prostu chciałem dorzucić swoje przysłowiowe 5groszy:)
Chyba 3 grosze? ;) Ja już wcześniej napisałem, że też bym wolał laptopa, którego wydajność byłaby podobna lub lepsza. Do tego stacja dokująca i można pracować w domu i na wyjeździe.
darkmajin
17-08-2012, 08:16
fajny kompu ;), tylko czemu większość zakłada że jak się składa mini pc to musi być tanio? nie widzę żeby autor napierał że ma być jak najtaniej.. wydajne to i małe mnie się podoba
Laptop jest jak miniacz - coś się zwali to nie wymienisz sam, musisz słać całość na gwarancję. Tu rozbudować miniPC możesz w każdym momencie o dowolną część. Brakuje miejsca to wymieniasz obudowę na ciut większą i już miejsce jest. Po drugie, nie składa się miniPC żeby go brać do podróży, tylko żeby zaoszczędzić miejsca na/pod biurkiem, zachowując wysoką wydajność - po to są miniPC. Do podróży zawsze laptop będzie lepszy bo jest all in one, łącznie z ekranem. Co do wydajności, ile zabulisz za lapka z tak wydajnym i7 jak ten u autora wątku? Napewno nie 2500zł tylko trochę więcej.
Pomysł i wykonanie super, nawet sam się przez to napaliłem na taki komputerek. Gdyby tylko można było mu wsadzić normalną grafikę ... (dostać wydajną low-profile jest trudno i będzie się strasznie grzać). A co do laptopów to sam nie widzę sensu kupować czegoś mobilnego z i7 (którym bardzo dużo brakuje do normalnych) a tym bardziej czegoś w stylu alienware'a. Pracuję w domu, a w podróży potrzebuje jedynie internet, a do tego netbook/tablet się idealnie sprawdza.
Kiedyś miałem stacjonarny komputer i myślałem, że jest fajny bo można sobie czasem coś wymienić albo z czasem kupić lepsze ale życie nauczyło mnie, że się tak nie da. Postęp technologiczny idzie w takim tempie, że trudno za tym nadążyć. Składasz komputer a po dwóch latach Twój procesor już nie jest bardzo wydajny a tylko trochę wydajny, to przydałby się nowy ale tu niespodzianka bo ma inną podstawkę, więc stara płyta główna nie pasuje. No to kupujemy nową ale tu kolejna niespodzianka bo już jest inny typ pamięci. Ok pamięci mamy nowe ale stara karta graficzna też już jest do bani, więc bierzemy nową ale zaraz, zaraz - znowu nowe złącze. Z dyskiem to samo, itp., itd.
Zatem możliwości rozbudowy komputera można włożyć między bajki. Ja w końcu sprzedałem cały ten blaszany złom, kupiłem wydajnego laptopa i na kilka lat będzie ok, a jak już nie będzie ok to się kupi nowego. Ja tam się gwarancją nie przejmuję, potrzebuję więcej RAMu czy większy dysk to rozkręcam podmieniam i trochę żywotność przedłużam. Moja córka nadal ogląda bajki na Asusie, którego kupiłem 10 lat temu. Nawet Windows XP sobie dobrze działa z podstawowymi aplikacjami.
To były moje 3 grosze :)
mateo912
18-08-2012, 00:15
Kiedyś miałem stacjonarny komputer i myślałem, że jest fajny bo można sobie czasem coś wymienić albo z czasem kupić lepsze ale życie nauczyło mnie, że się tak nie da. Postęp technologiczny idzie w takim tempie, że trudno za tym nadążyć. Składasz komputer a po dwóch latach Twój procesor już nie jest bardzo wydajny a tylko trochę wydajny, to przydałby się nowy ale tu niespodzianka bo ma inną podstawkę, więc stara płyta główna nie pasuje. No to kupujemy nową ale tu kolejna niespodzianka bo już jest inny typ pamięci. Ok pamięci mamy nowe ale stara karta graficzna też już jest do bani, więc bierzemy nową ale zaraz, zaraz - znowu nowe złącze. Z dyskiem to samo, itp., itd.
bez przesady. w ciągu ostatnich 10 lat ile razy zmieniły się ramy? 3? z czego każdy wchodził po 3-4. dopiero rok/dwa temu ddr3 stały się standardem a ddr4 są w fazie testów i planowane wprowadzeni na rynek to 2014.
Dyski? 2 rodzaje IDE i SATA 2 (sata 3 jest na razie dodatkiem nie standardem) z czego sata 2 była już przynajmniej 4-5 lat temu równolegle, nawet na tanich płytach głównych, wprowadzane z IDE.
grafika? 2 złącza AGP i PCI-e(AGP wyparty kilka lat temu) a karty graficzne są kompatybilne wstecz na szynie tego samego typu czyli grafika na pci-e x16 będzie działać na x8 tyle że wolniej(swoja drogą kupiłem 4 lata temu gf 460 gtx za 500 zł i spokojnie mogę grać w nowości a mój komp nie jest typowo sprzętem do gier)
tak więc jedyną zmiana jest proc i mobo.
Zatem możliwości rozbudowy komputera można włożyć między bajki. Ja w końcu sprzedałem cały ten blaszany złom, kupiłem wydajnego laptopa i na kilka lat będzie ok, a jak już nie będzie ok to się kupi nowego. Ja tam się gwarancją nie przejmuję, potrzebuję więcej RAMu czy większy dysk to rozkręcam podmieniam i trochę żywotność przedłużam. Moja córka nadal ogląda bajki na Asusie, którego kupiłem 10 lat temu. Nawet Windows XP sobie dobrze działa z podstawowymi aplikacjami.
To były moje 3 grosze :)
kupowanie "wydajnego" laptopa mija się MZ z celem gdyż jest on 2x mniej wydajny niż PC za taka samą cenę (dodatkowo porównywanie "wydajności" proców w wersji mobilnej do wersji PC to śmiech na sali)
a to było moich 6 groszy :)
na pci-e x16 będzie działać na x8 tyle że wolniej
Zeby uscislic, komunikacja bedzie wolniejsza, co w rzeczywistosci, dla baaardzo wielu kart graficznych nie bedzie mialo znaczenia, bo nie wykorzystaja tej rpzepustowosci. PCI-e x16 to standard od paru lat juz.
kupowanie "wydajnego" laptopa mija się MZ z celem gdyż jest on 2x mniej wydajny niż PC za taka samą cenę
2x mniej wydajny, ciezki, malo mobilny i ma ekran ktory zazwyczaj nas nie zadowoli.. Chociaz to zalezy co to wydajny laptop. Nie ma czegos takiego jak wydajny laptop do gier, mimo ze niektore tak sie nazywaja.
Dla mnie najlepszym wyborem w laptopie jest jak najwieksza mobilnosc przy sensownej predkosci dzialania. A Pc tez mozna zmieniac co 2-3 lata i wyjdzie taniej bo nasz super hiper szerokogamutowy monitor z NASA zostanie ;)
mateo912
18-08-2012, 00:44
Zeby uscislic, komunikacja bedzie wolniejsza, co w rzeczywistosci, dla baaardzo wielu kart graficznych nie bedzie mialo znaczenia, bo nie wykorzystaja tej rpzepustowosci. PCI-e x16 to standard od paru lat juz.
dokładnie o to mi chodziło ;) tyle że użyłem skrótu myślowego :)
2x mniej wydajny, ciezki, malo mobilny i ma ekran ktory zazwyczaj nas nie zadowoli.. Chociaz to zalezy co to wydajny laptop. Nie ma czegos takiego jak wydajny laptop do gier, mimo ze niektore tak sie nazywaja.
Dla mnie najlepszym wyborem w laptopie jest jak najwieksza mobilnosc przy sensownej predkosci dzialania. A Pc tez mozna zmieniac co 2-3 lata i wyjdzie taniej bo nasz super hiper szerokogamutowy monitor z NASA zostanie ;)
+1
Po drugie, nie chodzi tylko o rozbudowę tylko również ewentualne awarie. Cos się w blaszaku zepsuje to idziesz do sklepu kupujesz część, wymieniasz i pracujesz dalej. Lapka musisz wysłać na gwarancję, bo tak naprawdę niczego oprócz dysku i ramu w nim nie wymienisz, a to są z reguły części najmniej się psujące - gorzej jest z płytami i grafikami, których już nie ruszysz.
Jeszcze klawiature, od biedy matryce, jakies czesci obudowy mozna samemu wymienic, ale to juz grubsza robota zazwyczaj.
Jeszcze klawiature, od biedy matryce, jakies czesci obudowy mozna samemu wymienic, ale to juz grubsza robota zazwyczaj.
I traci się gwarancję :P
ThomasVoland
27-08-2012, 03:45
trochę jeszcze odkopię, bo coś zasnąć ciężko :)
Do miniacza to raczej cenowo trzeba by porównywać jakieś firmowe miniPC, składaki zawsze były tańsze od firmowych. Poza tym to jednak inne konstrukcje - mini jest o wiele mniejszy (patrząc po zdjęciach to ten od autora wątku jest ponad 2 razy większy od mini i z tego co widzę, to chyba wifi i bluetooth trzeba podpinać osobno i ma tylko jeden dysk w środku), ale jak coś się zepsuje to serwis. Z tym że mini z tego co mi wiadomo zawsze awaryjność miały baardzo niską, nie licząc napędów psujących się prawie zawsze (ale nowych modeli to nie dotyczy bo napędu brak). Na pewno lepszy taki miniPC od 20 kilogramowego kloca (ludzie często próbują porównywać te wielkie pudła do iMaców i Maców Mini - nigdy nie pojmę jak dla nich to może być równorzędne).
Kiedyś miałem obsesję na punkcie podkręcania, wszystko musiało być chłodzone wodą, a grzebanie całymi dniami w biosie to była sama przyjemność. Więc w sumie rozumiem osoby, które chcą mieć dalej takie wielkie pudła. Dziś dla mnie komputer po prostu ma działać :-). Dziwię się że dla takich osób jak ja teraz, takie małe komputery nie stały się standardem już dawno, tylko ciągle produkuje się wielkie płyty główne, nawet te z zerowym potencjałem do OC.
Wielkością mój miniPC nie odbiega mocno od iMaca:
- miniPC 192 x 210 x 62 mm
- Mac mini 197 x 197 x36 mm
Wifi jest. Płyta ma złącze mPCIe w którą włożyłem kartę wifi jaką miałem pod ręką ze starego uszkodzonego laptopa. Są karty wifi i bluetooth, np. http://itx-sklep.pl/peryferia_pc/karty_sieciowe_wifi/intel_centrino_advanced-n_1030_wifi_bluetooth_mini_pci-express_half-size.html. Taką zamierzam docelowo zamontować.
Dziś dla mnie komputer po prostu ma działać :-). Dziwię się że dla takich osób jak ja teraz, takie małe komputery nie stały się standardem już dawno, tylko ciągle produkuje się wielkie płyty główne, nawet te z zerowym potencjałem do OC.
Bo jednak duzo ludzi potrzebuje wiekszej wydajnosci niz oferuja processory mobilne, inni lubia pograc i miec normalnakarte graficzna, a wypromowanie konkurencyjnego produktu jest trudne, a sam rynek takich malych komputerow nie wydaje sie specjalnie oplacalny ( bo albo wchodzi sie w konkurencje z apple, gdzie trzeba wpakowac ogromna kase na promocje i nie ma sie "efektu jablka", albo robi sie tanszy sprzet, na ktorym i zyski sa sporo mniejsze )
Kiedyś miałem obsesję na punkcie podkręcania, wszystko musiało być chłodzone wodą, a grzebanie całymi dniami w biosie to była sama przyjemność. Więc w sumie rozumiem osoby, które chcą mieć dalej takie wielkie pudła
Jedno z drugim nie musi byc i zazwyczaj nie jest powiazane. Nawet jezeli nie planujemy OC sprzetu, to normalny, nie mobilny processor ma paredziesiat % wieksza wydajnosc niz taki macowy, a w praktycznie zadnym macu nie ma dobrych kart graficznych ktore uciagnelyby gry ( oprocz maca pro oczywiscie ). Samo OC jest w tej chwili tak bajecznie proste i tak przewidywalne, ze w pewnych okreslonych granicach nie podkrecanie to tracenie potencjalu ktory jest w sprzecie. Nikt tego nie kaze robic, po prostu zazwyczaj sie to oplaca.
ThomasVoland
27-08-2012, 23:03
Wielkością mój miniPC nie odbiega mocno od iMaca:
- miniPC 192 x 210 x 62 mm
- Mac mini 197 x 197 x36 mm
Wifi jest. Płyta ma złącze mPCIe w którą włożyłem kartę wifi jaką miałem pod ręką ze starego uszkodzonego laptopa. Są karty wifi i bluetooth, np. http://itx-sklep.pl/peryferia_pc/karty_sieciowe_wifi/intel_centrino_advanced-n_1030_wifi_bluetooth_mini_pci-express_half-size.html. Taką zamierzam docelowo zamontować.
To są wymiary miniacza na podstawce plastikowej, obudowa tego miniPC jest ponad 2 razy wyższa. Widać to też chociażby po wielkości portów. No ale fakt, że miniPC będzie niecałe 2 razy wyższy od normalnie postawionego miniacza, a nie ponad 2 razy. Taka karta wifi+blue to świetny pomysł, bo wpinanie tego na zewnątrz byłoby kompletnie niepraktyczne. Ale jak to jest wtedy z klawiaturą bezprzewodową - działa przed uruchomieniem systemu, czy trzeba mieć druga na kablu do takich rzeczy? Jak kiedyś MS zrobi z windowsa system, którego da się używać bezproblemowo, to może wrócę do PC i złożę takiego miniaturowego właśnie.
Zmodernizowałem trochę opisywanego tu miniPC. Dzięki wszystkim wypowiadającym się w tym wątku szczególną uwagę zwróciłem na temperatury procesora i chipsetu. Zaskutkowało to zmianą obudowy. Więcej tradycyjnie na mojej stronie: http://www.blaszczak.pl/?p=183. Zapraszam do czytania.
Rafał_Sz
01-09-2012, 22:11
Piękna maszyna, wygląda jak dobry wzmacniacz stereo. :)
Wyglada juz znacznie sensowniej z mojego pkt widzenia. Sporym + jest wiatrak w obudowie, w porownaniu do poprzedniego designu.
Jak z halasem? Czy zostalo chociaz troche miejsca nad coolerem?
Tak, wiatrak w obudowie spełnia swoje zadanie rewelacyjnie. Nad coolerem do blachy mocującej napęd DVD i HDD jest ok. 2 cm. I to też jest kluczem do sukcesu w odpowiednim chłodzeniu podzespołów. Mimo dwóch wentylatorów sprzętu nie słychać. Siedziałem wczoraj późno w nocy (więc w mieszkaniu była cisza) pracując kilka godzin w Corelu i Photoshopie. Przy normalnej pracy obroty wentylatorów nie przekraczały 1000 obr/min. Wogóle tego nie słychać. Jedynym głośnym elementem jest napęd DVD.
I teraz temperatury się mają tak jak powinny :) mówiłem, tyci większa obudowa ale ile lepsze rozplanowanie wszystkiego :)
Zgadza się :-) Jeszcze raz dzięki za Wasz udział w dyskusji (Aeon88, Kurtz i inni koledzy) i zwrócenie uwagi na możliwe problemy z chłodzeniem. Jestem teraz mega zadowolony ze złożonego kompa :-)
No jak jeszcze te naklejki wywalisz to już będzie miodzio. :)
PS. Tak myślałem, że zewnętrzny zasilacz to jednak konieczność będzie. Szalenie trudno zmieścić go w obudowie - to dodatkowe miejsce i temperatura. Na szczęście nie jest to wielki problem, a praktycznie żaden, jeżeli komputer jest stacjonarny.
piotrromanowski
04-09-2012, 11:00
Świetne urzadzenie. Ja osobiście wsadziłbym jeszcze jekiś wolny ( w sensie własnociowym ) i dopasowany system. Jakiś linux gentoo czy BSD. I to dopiero byłoby DIY !
No jak jeszcze te naklejki wywalisz to już będzie miodzio. :)
PS. Tak myślałem, że zewnętrzny zasilacz to jednak konieczność będzie. Szalenie trudno zmieścić go w obudowie - to dodatkowe miejsce i temperatura. Na szczęście nie jest to wielki problem, a praktycznie żaden, jeżeli komputer jest stacjonarny.
Zasilacz to takie sprytne rozwiązanie picoPSU. W środku siedzi przetwornica wszystkich potrzebnych w PC napięć. Jest to elektronika razem z wtyczką pasującą do złącza zasilania na płytach głównych. Z zewnątrz podawane jest tylko napięcie 12V.
Tak to wygląda: http://www.mini-box.com/picoPSU-160-XT-192W-Adapter-Power-Kit
No niestety, gdzie jest moc obliczeniowa, tam musi byc tez spory pobor pradu, a gdzie spory pobor pradu, tam musi byc tez odpowiednio duzy zasilacz... I tak 192W przy najwyzej sredniej sprawnosci takiego rozwiazania to nie za duzo. ;)
Ale wszystko z zasilaniem jest ok. Poprzednio, przy picoPSU 150W + zasilacz 12V / 10A jakiejś chińskiej produkcji przy testach obciążeniowych zdażały się spadki napięcia 12V sygnalizowane przez aplikację monitorującą Intela. Jednak ewidentnie była to wina chińskiej myśli technicznej.
Panie rb_zg mam bardzo ale to bardzo nietypową prośbę.... Będę składał drugi PC osobno do zadań zdjęciowych (obecnie mam 1 blaszaka, prywatny do użytku firmowego z racji studenckich wersji PS/Lr ale nie chciałbym dłużej trzymać wszystkiego na 1 kompie, i zdjęć dla klientów i swoich prywatnych rzeczy). Będę chciał prawdopodobnie kupić do niego monitor ACD 27" więc potrzebuję złącze displayport które ma płyta Intela użyta w Twoim miniPC. Innym rozwiązaniem byłaby tańsza płyta bez DP + dedykowana grafika pokroju GT550ti low profile.
Mój problem polega na tym: często gram, w zasadzie tylko w 1 grę multiplayer'ową - Need For Speed World. Miło się gra na maksymalnych detalach i nie chciałbym schodzić niżej (1920x1080, max detale). Miałbym ogromną prośbę, abyś przy odrobinie wolnego czasu zainstalował tą grę (jest w pełni darmowa) na swoim sprzęcie i sprawdził jak zintegrowana karta graficzna intela sobie z nią radzi. Kwestia dla mnie bardzo ważna, bo jeśli sobie nie będzie radzić kupię tandem tańsza płyta + lepsza grafika, jestem zapalonym 'rajdowcem' i lubię czasem pojeździć, a jak przeniosę się do zewnętrznego biura to będę miał tam tylko swój nowy miniPC.
Pomożesz? :)
Nie ma sprawy, tyle że zajmę się tym na wekend :) Sam chętnie "pojeżdżę", a przyznam, nawet nie wiedziałem że NFS jest free :-)
Jest za friko, tylko niektóre ficzery w grze masz za tzw. Speed Boost'y które już kupujesz za prawdziwą kasę (np jak chcesz odrazu mieć najlepsze auto w grze to płacisz $ i masz). A tak to normalnie wbijasz poziom i zdobywasz nowe auta/części za darmo, grę pobierasz też za darmo, jak nie chcesz to nie płacisz za najlepsze auta i części tylko zdobywasz je po pewnym czasie dopiero.
Gra się długo ściąga (zajmuje ok 2.5GB) bo pobierasz na początku tylko instalke ok 5MB a ta pobiera sobie całą grę i to trochę schodzi, więc jak masz słabego neta to ze 2-3h trzeba czekać, ale jak masz szybki to nie ma problemu. To ja czekam na relację, będę się przypomnał w weekend :)
I jak po weekendzie? Gra sprawdzona?
Świetna gruszka. Chętnie bym taką miniaturkę u siebie postawił.
I jak po roku, psrawuje się komputerek? Muszę właśnie złożyć coś podobnego dla swojego szefa i prawdopodobnie będę stosował bardzo podobne rozwiązania ( picoPSU, etc ).
Witam,
Sprawuje się doskonale. Wkrótce gruszę czeka instalacja Windows 8 (a właściwie 8.1). Po roku użytkowania w ogóle nie myślę o jakiejkolwiek modernizacji sprzętu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.