Zobacz pełną wersję : zdjecia w kosciele bez lampy
pierwszak85
11-08-2012, 18:02
ide w najblizsza sobote na wesele kolezanki i chcialbym przy okazji porobic pare zdjec w kosciele. posiadam d90 tamrona 17-50 2,8 ze stabilizacja i 35 1,8. jakiego uzywac iso i jak ustawiac aparat by bylo oki? jaki czas na wejscie mlodych do kosciola? kosciol jest w miare ciemny z tego co mi mowila
wasilewk
11-08-2012, 18:09
Hmmm... weź pod uwagę, że będzie dużo znajomych i rodziny z jakimiś małpkami, których błyskania ich właściciele na pewno opanować nie umieją - czyli błyskanie i tak będzie. Czemu Ty akurat miałbyś tracić na jakości zdjęć nie stosując lampy ?
Pzdr.
pierwszak85
11-08-2012, 18:28
czemu tracic na jakosci?
wasilewk
11-08-2012, 18:35
Tego typu zdjęcia powinny w miarę wiernie oddawać rzeczywistość: ostrość, kolor i oświetlenie bardzo w tym pomagają. Sam zrób dwie fotki tego samego motywu (najlepiej ludzi): jedną z lampą a drugą bez (pewnie bez jasnej stałki sie nie obejdzie). Daj je teraz do oceny swojej drugiej połówce - jak nic wybierze zdjęcie z lampą błyskową (zakładam, ze obydwie fotki będą poprawnie wykonane).
Dodatkowo: do zdjęć bez lampy potrzebna Ci jasna i droga stałka - do zdjęć z lampą wystarczy KIT-owy obiektyw, a i tak zdjęcia będą ostrzejsze.
Pzdr.
Sapphiron
11-08-2012, 18:47
wasilewk a ty nie przesadzasz przypadkiem?
wasilewk
11-08-2012, 18:52
Ja jestem starej szkoły, gdzie pan Bułhak pudełkiem po butach zrobiłby lepsze zdjęcia niż ja D700. Jednak początkującym adeptom fotografii lepiej nie utrudniać życia.
Sapphiron
11-08-2012, 18:55
ale skoro ma 35tkę i wcale nie głupie body to dlaczego ma ograniczać się lampą?
wasilewk
11-08-2012, 18:59
ale skoro ma 35tkę i wcale nie głupie body to dlaczego ma ograniczać się lampą?
Ale zdjęcia wykonane tym sprzętem i z lampą będą o wiele lepszej jakości i będzie ich więcej a nie co któreś tam.
Ciemny kościół, oświetlenie o odpowiednim zabarwieniu: jak zmieni WB żeby twarze były ok to zmienią się kolory elementów wystroju - oświetlone tym samym światłem. Po co mu te problemy. Oczywiście, że w nowoczesnym, jasnym kościele, w dzień - wiele problemów odpada i wtedy można próbowac nawet bez lampy, z jasnym szkłem.
Sapphiron
11-08-2012, 19:06
Z drugiej strony świecąc lampą wprowadza światło które też jest różnej barwy niż te które jest zastane. dodatkowo ciągle obracać lampę, odbijać, ustawiać, przestawiać bla bla bla...
malachowskim
11-08-2012, 19:06
jakie problemu, dwa czy trzy wołania rawa, i temat różnej kolorystyki załatwiony. 35 1.8 spokojnie da radę, jak coś to iso na 1600 i do przodu. nie wiem jak ciemny musi być kościół aby na 1.8-2.0 i iso 1600-3200 nie zrobić zdjęcia... Ostatnio robiłem zdjęcia gdzie w kościele mogłem dać iso 800 i nawet do f 2.8 dać, a czasy sięgały 1/100 ;)
Sapphiron
11-08-2012, 19:09
malachowskim - o to chodzi :)
wasilewk
11-08-2012, 19:12
jakie problemu, dwa czy trzy wołania rawa, i temat różnej kolorystyki załatwiony. 35 1.8 spokojnie da radę, jak coś to iso na 1600 i do przodu. nie wiem jak ciemny musi być kościół aby na 1.8-2.0 i iso 1600-3200 nie zrobić zdjęcia... Ostatnio robiłem zdjęcia gdzie w kościele mogłem dać iso 800 i nawet do f 2.8 dać, a czasy sięgały 1/100 ;)
Tylko czy autor zdjęć będzie umiał je potem tak wywołać, jak piszesz - ile mu to zajmie ?
Sapphiron
11-08-2012, 19:13
max 3-5min na zdjęcie ;)
wasilewk
11-08-2012, 19:14
max 3-5min na zdjęcie ;)
Tobie.
Sapphiron
11-08-2012, 19:15
Mi zajmują zdjęcia 30-40min ;) bo ja robię je komercyjnie, kolega po koleżeńsku ;)
wasilewk
11-08-2012, 19:18
Może zapytamy autora postu jak bardzo opanował PS-a, czy zdaje sobie sprawę z tego co go czeka ?
Nadal jednak twierdzę, że ci inni z małpkami będą mieli ułatwione zadanie - choć oczywiście fotki będą nieporównywalne.
Sapphiron
11-08-2012, 19:19
to powinno być na początku, tylko się zagalopowałeś lekko ;)
wasilewk
11-08-2012, 19:22
Ok. Już milczę...
pierwszak85
11-08-2012, 19:33
ja robie zdjecia sobie w rawie i wywoluje je w capture nx2 a w Corel PaintShop Photo Pro X3 wyostrzam je tylko. oto jedno z moich zdjec zrobionych na weselu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/08/62fa84552a17368bmed-1.jpg
źródło (http://images46.fotosik.pl/1713/62fa84552a17368bmed.jpg)
malachowskim
11-08-2012, 19:41
czy palnik lampy był na 45stopni czy prost w twarz?
chociaż po rozkładzie cieni stawiam na 45stopni....
pierwszak85
11-08-2012, 19:58
45 stopni plus druga odpalana radiowo gdzies z lewej strony
Z drugiej strony świecąc lampą wprowadza światło które też jest różnej barwy niż te które jest zastane. dodatkowo ciągle obracać lampę, odbijać, ustawiać, przestawiać bla bla bla...
Bo panoćku używając lampy w dziwnych pomieszczeniach nakładasz taki filtr na nią, żeby światło z niej było w podobnej temperaturze co wnętrze, wtedy i światło wnętrza i lampa ma mniej więcej tą samą temperaturę, i jak ustawisz kelwiny w aparacie to uzyskasz dobry efekt.
Mówiłem już wielokrotnie, powiem jeszcze raz - używanie lampy nie boli. Mało tego, lampa to genialny wynalazek, tylko trzeba umieć go wykorzystać, a przede wszystkim używać jako dodatek, a nie główne źródło światła.
Sapphiron
17-08-2012, 11:17
tylko trzeba umieć go wykorzystać, a przede wszystkim używać jako dodatek, a nie główne źródło światła.
No nareszcie :) Nareszcie ktoś otwarcie to stwierdził, nie tylko ja :)
Lampa jest jedynie DODATKIEM. Pierwszą linią ataku jest obiektyw i matryca :) Niestety wiele osób tego nie rozumie i uważa że lampa to jest główne światło i spawa po oczach... używają lampy na full, iso 200 i się potem klnął że lampa im się grzeje, że za słaba itp itd...
używają lampy na full, iso 200 i się potem klnął że lampa im się grzeje, że za słaba itp itd...
no bez kitu, ostatnio gość na weselu trzepał lampą na wszystkie strony, zupełnie jakby ktos spawał:mad: widziałem tylko D90 ustawiony w automat i lampa chyba 700-tka w pełnej mocy. Kręcił na boki, odwracał... szału można było dostać:-P
Błyska na wprost źle szuka odbicia też źle.
Sapphiron
19-08-2012, 23:20
źle dlatego że wiele osób nie rozumie istoty światła...
manfred w sumie co za roznica to tylko slubniaki :)
Ja też nie rozumiem ale jak ide na wesele to ide tańcoweać i pić wódke ale odbiegamy od tematu jakże ważnego
Sapphiron
19-08-2012, 23:27
pijasz w pracy? oj ty ty niedobry ;)
Dobry góralski fotograf i zdjęcia zrobi i wódki sie napije a i z babami potancuje Hejj
Dobry góralski fotograf i zdjęcia zrobi i wódki sie napije a i z babami potancuje Hejj
Właśnie, pamiętam jedno wesele, młodzi z Zębu, impreza w remizie w Kościelisku, dwa dni, trza było też pić i hulać... ufff, bombowo, już wiem skąd przysłowie: "Długie jak góralskie wesele".
stachmuszel
20-08-2012, 19:38
Wracajac do tematu, to 35 na dx bedzie za wasko do kosciola. Chyba, ze to jakis bardzo duzy kosciol.
malachowskim
20-08-2012, 23:29
jakie wąsko? jak będzie miał wersje od DX a nie FX to będzie ok. To tak samo jak by powiedzieć że 35 pod FX na body FF będzie wąskim obiektywem...
malachowskim - to nie to samo
siwyozzman
21-08-2012, 00:23
jakie wąsko? jak będzie miał wersje od DX a nie FX to będzie ok. To tak samo jak by powiedzieć że 35 pod FX na body FF będzie wąskim obiektywem...
To jakaś prowokacja?
może operujmy ogniskowymi w odniesieniu do 35 mm. U mnie 35 mm na 35mm jest najczęściej używaną ogniskową. jeśli jednak kościółek mały to i z 24 będzie ciężko. można ciąć, można przewidzieć, zobaczyć i porozmawiać przed mszą z księdzem o różnych opcjach i problemach i w większości przypadków się da. Może nie dokładnie problem kościoła lecz błogosławieństwo na "bliskim" wschodzie od Krakowa. Rodzice zarządzili błogosławieństwo w... przedpokoju... szerokość 1m długość 2,5m ja i kamerun musieliśmy się zmieścić. Generalnie nie ingeruję lecz w tym momencie musiałem i poprosiłem przed doniosła chwilą by się przesunęli w miejsce gdzie z dwóch stron były drzwi do pokoi... i chowając się w pokojach przy otwartych ich drzwiach robiłem błogosławieństwo samyangiem 14mm a kamerun z nade mnie. Mega pomysł rodziców.
fotopstryczek
21-08-2012, 10:01
Dobry góralski fotograf i zdjęcia zrobi i wódki sie napije a i z babami potancuje Hejj
amen :)
No nareszcie :) Nareszcie ktoś otwarcie to stwierdził, nie tylko ja :)
Lampa jest jedynie DODATKIEM. Pierwszą linią ataku jest obiektyw i matryca :) Niestety wiele osób tego nie rozumie i uważa że lampa to jest główne światło i spawa po oczach... używają lampy na full, iso 200 i się potem klnął że lampa im się grzeje, że za słaba itp itd...
ja w ciemnych kościołach jadę na 1600-2000iso f/2.8 1/40-1/80, a i tak wydaje mi się, że robię odbijając sabinką dyskotekę, chociaż wskaźnik temperatury mi nie podskakuje :)
ampa jest mało dyskretna, ale bez niej jakoś nie widzą mi się te cienie pod oczami...
Lampa jest mało dyskretna, ale bez niej jakoś nie widzą mi się te cienie pod oczami...
Błysk na wprost jest męczący z tym się zgodzę.
Ale te dyskusje o użyciu nawet światła odbitego to już przejaw jakieś "fobii antylampowej" na forum ;)
Gdy używam lampy z D700 i jasnymi szkłami to ludzie często np. dopiero po godzinie robienia zdjęć zauważają, że w ogóle błyskam.
Po prostu błysk jest znikomy i w żadnym stopniu nie przeszkadzający.
No chyba, że ktoś używa niskiego ISO i ciemnych obiektywów.
Sapphiron
21-08-2012, 10:41
błysk na wprost nie jest męczący :) jest tragicznie prosty a skuteczny :)
jakby mi fotograf błysnał kilkanascie razy w oczy nawet na -2Ev to bym go kopniakami wyniósł z kościoła. Jestem w stanie zrozumieć jedno lub dwa zdjęcia z błyskiem, ale nie więcej. Zdecydowanie jestem zwolennikiem nie zabierania lamp do kościoła. Ma byc dyskretnie, subtelnie a nie szopka z fleszami.
Sapphiron
21-08-2012, 11:05
Hehehe i zaczęła się kolejna wojna z cyklu "wyższości Bożego Narodzenia nad WIelkanocą" ;)
Możemy tak do śmierci a każdy będzie robił tak jak chciał ;)
P.S.
Nikt z Młodych jeszcze nie narzekał na to że błyskam na wprost ;)
Sapphiron
21-08-2012, 11:20
na iso 1600-3200 z błyskiem to można być nieświadomym a nawet nie zauważyć ;)
Nikt z Młodych jeszcze nie narzekał na to że błyskam na wprost ;)
Znajoma ma 3 letnią córkę. Bardzo jej nie pasowało jak błyskałem w sufit plus karteczka.
Byłem zmuszony do opanowania błysków w boki i do tyłu.
Sapphiron
21-08-2012, 11:25
ale że trzylatce nie pasowało czy znajoma z jakąś nerwicą?
nie ma się spierac - każdy ma inne metody pracy. Ja zamiast błysku wole ISO 6400 :)
Sapphiron
21-08-2012, 11:35
ja nie mam d3s ;)
ale że trzylatce nie pasowało czy znajoma z jakąś nerwicą?
Trzylatce nie pasowało.
A jak tylko to zauważyłem to szybko zmieniłem sposób robienia zdjęć.
Sapphiron
21-08-2012, 13:18
Trzylatce nie pasowało.
A jak tylko to zauważyłem to szybko zmieniłem sposób robienia zdjęć.
Ja rozumiem, zmienić naświetlenie jak Młodym, tudzież księdzu nie pasuje... ale żeby zwracać uwagę na "widownię"? no bez jaj...
Ja rozumiem, zmienić naświetlenie jak Młodym, tudzież księdzu nie pasuje... ale żeby zwracać uwagę na "widownię"? no bez jaj...
Może nie do końca jasno to opisałem.
Nie chodziło o zdjęcia ze ślubu, a o zwykłe domowe/rodzinne.
Ale ogólna zasada jest moim zdaniem ta sama.
Jak błyskam na bok/do tyłu z przesłoną 2.0-2.8 i w miarę wysokim ISO to błysk jest praktycznie niedostrzegalny.
fotopstryczek
21-08-2012, 14:51
Ja rozumiem, zmienić naświetlenie jak Młodym, tudzież księdzu nie pasuje... ale żeby zwracać uwagę na "widownię"? no bez jaj...
i to na 3latkę? Dzieciom z założenia dużo spraw przeszkadza, chociażby za duży tulipan od 24-70, a i tak się zdarzyło :)
widownią też się nie przejmuję, nie oni płacą, a liczą się efekty. Przy oglądaniu nie będą tego pamiętać, JEŚLI foty się spodobają :)
Najbardziej wypadałoby się przejmować jak księdzu przeszkadza błysk... na szczęście tylko raz się z tym spotkałem. Wycieczek co myślę o polskich księżach nie będę robił, ale podczas ślubu głupio by było się z nim sprzeczać szczególnie, że on po swojej stronie ma wsparcie mikrofonu :)
jakby mi fotograf błysnał kilkanascie razy w oczy nawet na -2Ev to bym go kopniakami wyniósł z kościoła. Jestem w stanie zrozumieć jedno lub dwa zdjęcia z błyskiem, ale nie więcej. Zdecydowanie jestem zwolennikiem nie zabierania lamp do kościoła. Ma byc dyskretnie, subtelnie a nie szopka z fleszami.
Dziwne że w kościele Ci błysk przeszkadza a potem przykładowo od 17 do 01 w nocy już nie :-)
Dziwne że w kościele Ci błysk przeszkadza a potem przykładowo od 17 do 01 w nocy już nie :-)
to Ty robiąc zdjęcia błysk widzisz ? Poza tym podczas zabawy staram się świecić jak najpóxniej :)
Ja widziałem na żywo w akcji jednego z topowych foterów ślubnych. Lampą walił jak szalony, biegał skakał, migawka z serii zagłuszała wszystko. Młodzi byli oblewani błyskami jakby metr od nich ktoś katował spawarkę.
Sapphiron
21-08-2012, 17:37
a widziałeś jakie zdjęcia mu wyszły?
Sapphiron
21-08-2012, 17:40
wiec świadomie używał lampy?
Tylko obalił moje wyobrażenie o byciu niewidocznym, subtelnym. O bezszelestnym łapaniu momentów. Tam był pot, krew i łzy a migawka wyła z bólu :)
Sapphiron
21-08-2012, 17:46
Tam był pot, krew i łzy a migawka wyła z bólu :)
I prawidłowo. Dobrze zarobiony kawałek chleba :)
no tu bym sie własnie średnio zgadzał - bo mimo wszystko pierwsze skrzypce graja młodzi a nie fotograf obwieszony 5 korpusami z fleszem latający wokół młodych jak z pęcherzem. Mimo wszystko podstawa to bycie niewidocznym i wyłapywanie momentów.
Sapphiron
21-08-2012, 23:02
Podstawą jest zrobienie materiału na wysokim poziomie :) a jak to ktoś zrobi to już sprawa tego kogoś :) Ty robisz tak, ja robię inaczej. W obu przypadkach klienci są zadowoleni i polecają dalej :)
lampa ma być tam użyta gdzie powinna być i powinna być użyta świadomie i powinna być użyta tak by na zdjęciu inny fotograf nie był w stanie tego stwierdzić.
Sapphiron
22-08-2012, 01:03
głupie gadanie. Ważniejsze jest zdanie Pary Młodej niż onanistów technicznych ;)
lampa ma być tam użyta gdzie powinna być i powinna być użyta świadomie i powinna być użyta tak by na zdjęciu inny fotograf nie był w stanie tego stwierdzić.
a co ma do tego inny fotograf? Opinię innego fotografa mówiąc kolokwialnie mam gdzieś :)
To temat, o ktory nie ma co bic piany. Kazdy robi jak uwaza, technika w jakiej czuje sie dobrze i jaka otrzymuje dobre efekty. Wg mnie naduzyciem jest stwierdzenie ze tylko swiatlo zastane itp. Ale to moje zdanie. Technike i sposob trzeba dobrac do konkretnej sytuacji...
a co ma do tego inny fotograf? Opinię innego fotografa mówiąc kolokwialnie mam gdzieś :)racja, fotografów zostaw mnie, mam rok w rok conajmniej 5 par z udziałem fotografa, fotografki ;). Poza tym po to by wrzucając na jakieś dziwne forum, gdzie przesiadują dziwni fotografowie nie zjechał cię ktoś, ze walisz lampą prosto w "ryj"
To temat, o ktory nie ma co bic piany. Kazdy robi jak uwaza, technika w jakiej czuje sie dobrze i jaka otrzymuje dobre efekty. Wg mnie naduzyciem jest stwierdzenie ze tylko swiatlo zastane itp. Ale to moje zdanie. Technike i sposob trzeba dobrac do konkretnej sytuacji...ot co, to słowa dla "artystów" ;)
ot co, to słowa dla "artystów" ;)
Bylem ostatnio na weselu. Rozmawialem z chlopakami, ktorzy film krecili. Pytalem z ciekawosci jak doswietlaja itp. Odpowiedzieli, ze tylko swiatlo zastane. Jak zobaczyli ze mam 5 lamp to sie dziwili. Ja zawsze w takiej sytuacji mowie - niech kazdy robi jak umie. Efekty (i kolejne zlecenia) mowia za siebie i tyle. W kazdym razie byli zaskoczeni tym co im pokazalem, efekty sie bardzo podobaly.
Sapphiron
22-08-2012, 10:25
racja, fotografów zostaw mnie, mam rok w rok conajmniej 5 par z udziałem fotografa, fotografki ;). Poza tym po to by wrzucając na jakieś dziwne forum, gdzie przesiadują dziwni fotografowie nie zjechał cię ktoś, ze walisz lampą prosto w "ryj"
A ja myślę Marku że się za bardzo spinasz ;) zluzuj trochę ciśnienie w gatkach, popuść guzik w koszuli i zacznij normalnie rozmawiać z ludźmi, bez szydery i zbędnego wywyższania się? będzie o niebo lepiej, nieprawdaż?
A ja myślę Marku że się za bardzo spinasz ;) zluzuj trochę ciśnienie w gatkach, popuść guzik w koszuli i zacznij normalnie rozmawiać z ludźmi, bez szydery i zbędnego wywyższania się? będzie o niebo lepiej, nieprawdaż?
nikt się nie wywyższa, a życzę Tobie tyle luzu co u mnie ;) gatki -mimo lat- noszę luźne, aż byś się zdziwił jak bardzo;). A piszę co myślę bo śmiech pusty ogarnia jak się widzi i słyszy jacy to niektórzy znawcy i artyści i noszą się z głowami w chmurach bo nałożą bichromię, czy winietę na coś co powinno w koszu się znaleźć...;). Później piszą, ze rynek się załamuje, że ceny już poniżej 3k i dalej puste kalendarze...
a tak prywatnie, to miarkuj słowa, proszę ;)
siwyozzman
22-08-2012, 16:21
lampa ma być tam użyta gdzie powinna być i powinna być użyta świadomie i powinna być użyta tak by na zdjęciu inny fotograf nie był w stanie tego stwierdzić.
Nie chcę podważać fachowości kolegi ale błyskać należy tak żeby laik nie zauważył na zdjęciu że było błyskane... fotograf z prawdziwego zdarzenia zauważy....może na pojedynczych zdjęciach da się wyprowadzić w pole...ale jak dobry fachowiec nie zauważy flasha na 50 zdjęciach gdzie był używany - to znaczy że taki błysk jest zbędny... :)
Nie chcę podważać fachowości kolegi ale błyskać należy tak żeby laik nie zauważył na zdjęciu że było błyskane... fotograf z prawdziwego zdarzenia zauważy....może na pojedynczych zdjęciach da się wyprowadzić w pole...ale jak dobry fachowiec nie zauważy flasha na 50 zdjęciach gdzie był używany - to znaczy że taki błysk jest zbędny... :)jesteś pewien, ze zauważy?? Jesli ktoś świeci z głową to nie swieci cały czas tylko wtedy kiedy potrzeba. Dobry fotograf, ba najlepszy nie będzie w stanie zauważyć dobrego śweicenia, chyba że w exifie. Mieliśmy kiedyś na jednym zamkniętym forum na próbę podrzucone z 15 zdjęć gdzie część była świecona, część nie i co... świetni fotografowie i wyłożyli się, praktycznie wszyscy. Trafiali na zasadzie przypadku i zgadywania. Z resztą możemy spróbować w wolnej chwili po sezonie, w formie zabawy lub zrobimy ankietę i zobaczymy ile osób trafi :)?
Sapphiron
22-08-2012, 18:20
tylko po co?
jeśli błysk jest używany z głową i jedynie jako uzupełnienie światła zastanego, to o ile nie ma na zdjęciach oczu, nie powinno się go dać zauważyć. Chyba, że dochodzą problemy z mocno zróżnicowaną temperaturą barwową, no ale to już ktoś tu napisał, że można wyeliminować przez kilkakrotne wywołanie. Natomiast aby dobrze użyć lampy jako uzupełnienie to po prostu trzeba to umieć i wypracować w praktyce. Aczkolwiek akurat w nikonie moim zdaniem bardzo dobrze jest rozwiązana funkcja "błysku wypełniającego".
a tak z innej beczki, to autor tematu już dawno zdjęcia zrobił :D a sam temat nadaje się do kategorii "never ending story"
fotopstryczek
22-08-2012, 20:11
foty z błyskiem da się poznać po oczach, a taka ankieta by mogła się przydać by rozstrzygnąć "odwieczny" spór :)
wasilewk
22-08-2012, 20:15
jeśli błysk jest używany z głową i jedynie jako uzupełnienie światła zastanego, to o ile nie ma na zdjęciach oczu, nie powinno się go dać zauważyć. ...
Odważna teza.
Postaram sie w ta sobote zrobic dwa zdjecia jedno naswietlone w punkt a drugie doblysniete lampa ze stofenem no powiedzmy na -2
wasilewk powiem tak, tego typu imprezy mają to do siebie, że nie zawsze jest tyle czasu żeby pomyśleć, sprawdzić, skorygować, zrobić jeszcze raz. Jeśli jesteś w jakimś kościele po raz "enty" to jest prościej, trzymając się prostej zasady wejście zawsze od wschodu, biorąc pod uwagę porę dnia, analizując gdzie są okna też jest łatwiej. Nie oznacza to jednak, że zawsze wyjdzie tak jak się chce. Jeśli wyjdzie tak jak powinno, błysku wypełniającego nie powinno być widać gdzie indziej jak tylko w oku (lub na powierzchniach mocno odbijających światło, ale te pomijam). Zaznaczam błysku wypełniającego. Po co mi błysk wypełniający, tylko i wyłącznie po to, żeby złagodzić nadmierne kontrasty, zlikwidować cienie pod oczami, mieć błysk w oku, tutaj zawsze dominujące będzie światło zastane. Na własny użytek przypisałem sobie do jednego z guzików funkcyjnych wyłączenie flesza, jak nie jestem pewien efektów staram się robić zdjęcia parami, z fleszem i bez. Z tym, że zawsze parametry ekspozycji ustawiam do zastanego, a lampa jest w trybie BL. Korekty wychodzą różne, zwykle od -0,7 do -2 EV. Z tym, że już wyłączenie "BL" powoduje zdecydowane zwiększenie udziału światła błyskowego w ogólnej ekspozycji, więc polecam eksperymenty własne, żeby wypracować zestaw ustawień.
Natomiast odnosząc się już "historycznie" do czasów analogowych (bo zaczynałem w połowie lat 90-tych) powiem tak, teraz jest taki luksus jeśli chodzi o możliwości techniczne, że kiedyś nawet w najśmielszych marzeniach nie przychodziło mi do głowy to, czego teraz używam codziennie. A jakby nie patrzyć, to wcale nie takie odległe czasy były.
look, prawie w 100% prawda lecz zamiast wołać kilka razy i tracić czas na poszczególne klatki lepiej filtry do lamp zastosować, generalnie to jedyne co na lampy zakładam, ale nie chcę się wymądrzać więc niech każdy sam się przekona i za kilka lat stwierdzi co dla niego najlepsze:)
a i jeszcze jedno, prosto mogę Wam udowodnić iż nawet po oczach nie jesteście w stanie stwierdzić czy lampa była w użyciu :)
no ale ja chcę, żeby po oczach było widać :D, lubię błysk w oku...
...chociaż no dobra, dawaj, jak ? Bo właśnie zacząłem się nad tym zastanawiać i wychodzi mi tylko jedna możliwość, lampa z głowicą za plecy
jesteś pewien, ze zauważy?? Jesli ktoś świeci z głową to nie swieci cały czas tylko wtedy kiedy potrzeba. Dobry fotograf, ba najlepszy nie będzie w stanie zauważyć dobrego śweicenia, chyba że w exifie. Mieliśmy kiedyś na jednym zamkniętym forum na próbę podrzucone z 15 zdjęć gdzie część była świecona, część nie i co... świetni fotografowie i wyłożyli się, praktycznie wszyscy. Trafiali na zasadzie przypadku i zgadywania. Z resztą możemy spróbować w wolnej chwili po sezonie, w formie zabawy lub zrobimy ankietę i zobaczymy ile osób trafi :)?
dobry pomysł zrób tak będę czekał niecierpliwie......
look, pomyśl ;)
jaroo1, zaraz po sezonie bardzo chętnie:) chyba że ktoś mnie uprzedzi to proponuję zabawę:) może być też z sesji :)
a i jeszcze jedno, prosto mogę Wam udowodnić iż nawet po oczach nie jesteście w stanie stwierdzić czy lampa była w użyciu :)
Ale w grę wchodzi ciemny kościoł tak aby na zastanym poprawna ekspozycja to znaczy na 0 była w okolicach iso 2000, f 2.0 t 1/80.
ja tam obstawiam opcję z głowicą mniej więcej tak jak marekb ma w avatarze, aczkolwiek jeśli będzie baaardzo ciemno (czyli parametry manfreda) to prawdopodobieństwo poprawnego wskazania zdjęć błyskanych mocno rośnie :D
wasilewk
23-08-2012, 10:49
Natomiast odnosząc się już "historycznie" do czasów analogowych (bo zaczynałem w połowie lat 90-tych) powiem tak, teraz jest taki luksus jeśli chodzi o możliwości techniczne, że kiedyś nawet w najśmielszych marzeniach nie przychodziło mi do głowy to, czego teraz używam codziennie. A jakby nie patrzyć, to wcale nie takie odległe czasy były.
Oczywiście 'Czajkę' pamietam i ja.
Jednak ja rozumuję tak:
Jeśli błysk jest używany jako uzupełnienie światła zastanego i ma spełniać swoją rolę, to coś tam rozjaśnia. Jeśli tak, to z drugiej strony rozjaśnienia musi powstać cień. Kwestia tylko czy każdy go zauważy. Jeśli lampa kolista i założona centrycznie na obiektyw - to klapa: cienia nie będzie --> no ale takie do kościoła są za słabe.
jeśli światło zastane jest dominującym, to lampa nie zmieni plastyki obrazu i cienia nie będzie. Cień powstanie w momencie kiedy światło zastane jest "na minusie" tj. przynajmniej te -0,7 ev, chociaż dopiero około -1,7 czy tam -2ev pokaże wyraźne cienie. No i właśnie w tym całym "uzupełnianiu" oświetlenia oraz łagodzeniu kontrastów chodzi o to, żeby jedynie rozjaśnić te partie pierwszego planu, które i tak są ciemniejsze o powiedzmy dwie działki od wskazań światłomierza (wartość przykładowa). W momencie kiedy błysk lampy dobrany jest tak, że zaczyna być widoczny, automatycznie niejako obraz ulega spłaszczeniu, czyli osiąga się zupełnie niezamierzony efekt.
Zdjęcia z lampą mogą mieć również niezaprzeczalny urok. Zupełnie nie wiem o co spór czy pytania typu; ":tylko po co".
Minimalne doświetlenie z lampką skierowaną do tyłu czy w górę, "zamrożenie" ruchu przy dłuższej ekspozycji to całkiem fajna rzecz. Przecież są kościoły gorzej oświetlone, wszyscy ślubniacy to wiedzą.
Sapphiron
23-08-2012, 11:52
Zdjęcia z lampą mogą mieć również niezaprzeczalny urok. Zupełnie nie wiem o co spór czy pytania typu; ":tylko po co".
Minimalne doświetlenie z lampką skierowaną do tyłu czy w górę, "zamrożenie" ruchu przy dłuższej ekspozycji to całkiem fajna rzecz. Przecież są kościoły gorzej oświetlone, wszyscy ślubniacy to wiedzą.
elanku drogi, moje pytanie "tylko po co?" odnosiło się do pomysłu ankiet, porównań i kolejnej wojenki o wyższość Bożego Narodzenia nad Wielkanocą... a nie do samego używania lampy ;)
elanku drogi, moje pytanie "tylko po co?" odnosiło się do pomysłu ankiet, porównań i kolejnej wojenki o wyższość Bożego Narodzenia nad Wielkanocą... a nie do samego używania lampy ;)no ale po co?? po co to czytać? jeśli Cię to nie obchodzi to po prostu omiń, ja tak robię z tematami, które mnie nie interesują.
Mnie zaś bardzo ciekawi i drażni mnie jak jeden z drugim z założenia mówi "nie świece" a czemu "bo tak"
kosciol jest w miare ciemny z tego co mi mowila - napisal autor watku
no tak jak bez lampy?????
fotopstryczek
23-08-2012, 15:35
Mnie zaś bardzo ciekawi i drażni mnie jak jeden z drugim z założenia mówi "nie świece" a czemu "bo tak"
a mnie text "bo błyskają tylko amatorzy, teraz już się nie błyska w kościołach" i "nie wchodź mi w kadr z tym amatorskim body... i do tego jeszcze błyskasz" powiedział koleś z 1d MIII :)
widzę, że muszę kupić D4, bo z d700 wstyd wychodzić na ulicę :)
bo to artyści nie swiecą;), a odpowiedź bo tak urywa dyskusję :D i nie muszą się tłumaczyć dlaczego, a i dlaczego jak paskudne światło jest "wolą" a PSie ratować, zamiast lampą, której często ogarnąć nie mogą bo im ttl brużdzi, zamiast w manual lampę ustawić, zwłaszcza w kościele, gdzie czasu jak na wakacjach.
Nie stawiajmy takich absurdalnych warunków, ma to być normalna praca bez żadnych ukierunkowań na iso czy przysłonę .
Nie stawiajmy takich absurdalnych warunków, ma to być normalna praca bez żadnych ukierunkowań na iso czy przysłonę .
Pomyśleć, że ja takie absurdalne warunki mam co tydzień nie mówiąc o salach weselnych ;-)
Sapphiron
23-08-2012, 17:22
absurdalna stała się ta dyskusja już jakiś czas temu ;) jeśli tego nie widzicie to tylko współczuć :)
Watek typu "czy uprawiać seks w gumie czy bez?" musiał tak się potoczyć.
Sęk jest w tym, że posługiwanie się lampą jest o wiele trudniejsze od posługiwania się aparatem :)
Sapphiron
23-08-2012, 18:23
Sęk jest w tym, że posługiwanie się lampą jest o wiele trudniejsze od posługiwania się aparatem :)
Najśmieszniejsze jest to że nie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.