Zobacz pełną wersję : Zmywarka - czy rzeczywiscie warto?
Pytanie chyba do eksperta... albo do użytkowników.
Czy rzeczywiście zmywanie zmywarką jest tańsze od tradycyjnego? Jak to jest w rzeczywistości?
Ja niestety jestem noga z agd, a i fundusze ograniczone. Trudno doradzić co kupić , ale może ktoś doradzi czego nie kupować...
Z góry dzięki za opinie.
wasilewk
11-08-2012, 11:18
A ja myślałem, że pytasz "Czy w ogóle ?"
Mam porównanie: w domu nie mam ale w pracy (u dzieci) jest jakiś superoszczędny wbudowany Bosch.
Codziennie zmywarka myje kilkanaście szklamek (70stopni), które po tych naszych proszkach (Calgonowatych) mają normalne zacieki.
Moje domowe (też arcoroc) lśnią, że aż miło.
Pzdr.
Rafał_Sz
11-08-2012, 11:19
Po stokroć warto! Pomijając, że zyskujesz czas, to oszczędności wody i energii są bardzo duże. Jedyna wada jest tak, że niektóre naczynia źle znoszą zmywarki - robią się matowe.
Ręczne mycie naczyń to sadomasochizm. :)
andrzej_laskowski
11-08-2012, 11:20
To można żyć bez zmywarki?
A na serio, biorąc pod uwagę zakup urządzenia, to koszt różnicy w zużyciu wody zwróci się po pewnie 30 latach.
Ale mając kilka osób w rodzinie posiadanie w/w ustrojstwa jest błogosławieństwem.
Dla singla, czy dwojga już niekoniecznie z mojego punktu widzenia.
Naczyń jest niestety kopa prawie codziennie.... Rachunki za gaz są duże a czasu schodzi masa i nonstop bałagan w kuchni - 6 osób. Nie wiem tylko ile trzeba minimum wydać, żeby nie kupić badziewia...
Rafał_Sz
11-08-2012, 11:23
Kup Boscha za tysiaka i będziesz zadowolony. No, za tysiaka z hakiem. I praktycznie z każdej zmywarki można zdjąć plastikowy blat - wchodzi wtedy pod standardowy blat kuchenny jak szafka.
Rafał_Sz
11-08-2012, 11:28
Za tysiaka z hakiem. Te po 1300 które mozna trafić w necie są proste, ale bardzo dobre i skuteczne. Dodam, że na koniec cyklu mycia naczynia są nagrzewane gorącą parą. Wystarczy na końcu uchylić drzwiczki i po kwadransie masz suche naczynia.
zielonek430
11-08-2012, 11:30
Bosch albo Siemens - mają najlepsze podzespoły. A pod względem technologicznym to praktycznie to samo (produkują je te same fabryki). A co do samego sensu - może i nie ma jakichś super wymiernych zysków w postaci gotówki, ale za to czas zyskuje się na pewno :)
Naczyń jest niestety kopa prawie codziennie.... Rachunki za gaz są duże a czasu schodzi masa i nonstop bałagan w kuchni - 6 osób. Nie wiem tylko ile trzeba minimum wydać, żeby nie kupić badziewia...
6 osób? To tylko zmywarka. Naprawdę warto ;) Mam już kilka lat zmywarkę firmy Bosch. Dobrze działa.
Valdek_Tychy
11-08-2012, 12:57
Oj warto, warto. MOżna kupić stosunkowo niedrogiego Boscha, na 6 osób koniecznie tego 60cm-owego. Natomiast jeśli mogę doradzić, to nie kupuj środków myjących produkowanych w Polsce - kompletny szajs. Używam w domu Calgonitu sprowadzanego z Niemiec i naczynia są zawsze domyte, błyszczące itp. Raz skusiłem się na promocję w hipermarkecie i kupiłem tabletki Calgonit produkowane w zakładzie w Polsce. Po którymś razie wyjmowania niedomytych garnków i szklanek z zaciekami wywaliłem prawie całe opakowanie tabletek na śmietnik i ....... nigdy więcej
A to jest dość ciekawe pytanie ..... bo sam się nad tym zastanawiam. Nigdy nie miałem ani nie mam zmywarki. na początku nowego roku będziemy robić kuchnię i kwestia zmywarki pojawiła się w planach. Jednak przekonania do końca nie mam.
Będzie nas 2 + 1 malutkie :) Mieszkanie w bloku. Ja np nie wyciągam w domu 5ciu kubków do herbaty tylko mam swój ulubiony. Talerzy też 5ciu nie potrzebuję.... Jedynym + jaki widzę jest to że zmywarka zużyje zimną wodę podgrzewając ją, gdzie przy zmywaniu ręcznym zapłacę spółdzielni za podgrzanie owej wody. Dużej oszczędności czasu jakoś też nie widzę. Może ja jakiś inny jestem....... :) A znając siebie to będzie problem większy z włożeniem naczyń i wyjęciem ich ze zmywarki niż z ręcznym ich umyciem.
Plusy:
- sumarycznie płacę mniej (więcej za prąd, mniej za wodę) jakieś 30 pln/m,
- spokojnie jem obiad nie myśląc, że później trzeba pozmywać - niby nic, ale dużo większy komfort jedzenia, przynajmniej dla mnie,
- oszczędność czasu - nie muszę zmywać, mogę dłubać w tym, na co mam ochotę.
Minusy:
- trzeba kupić zmywarkę ;)
eristoff
11-08-2012, 14:30
U mnie na 2+1 się sprawdza . Przecież codziennie nie trzeba jej uruchamiać. Co do tabletek, czyścików, nabłyszczaczy, soli i odświeżaczy polecam zestawy z alledrogo, ja kupuje raz na rok taki zestaw i zapominam. Oczywiście zestawy ściągane z Niemiec. Czasami kurier nie daje rady jak zbiorę zamówienia od rodziców , brata i ciotki :D
wasilewk
11-08-2012, 14:32
Plusy:
- sumarycznie płacę mniej (więcej za prąd, mniej za wodę) jakieś 30 pln/m,
- spokojnie jem obiad nie myśląc, że później trzeba pozmywać - niby nic, ale dużo większy komfort jedzenia, przynajmniej dla mnie,
- oszczędność czasu - nie muszę zmywać, mogę dłubać w tym, na co mam ochotę.
Minusy:
- trzeba kupić zmywarkę ;)
Minusy:
- codziennie trzeba przewidzieć czas na akcję: wykładanie naczyń - opróżnianie zmywarki (jeśli się nie chce mieszać brudnych z czystymi),
- niedomyte naczynia (choć niektóre błyszczące - zależy od typu zmywarki: Bosch zostawia gorące a u córki inna zmywarka zostawia już suche i zimne).
Rafał_Sz
11-08-2012, 15:00
Ja (a raczej małżonka :)) zwyczajnie rozładowuję zmywarkę, a następnie brudne naczynia odkłada się zmywarki. Wcale nie trzeba jej codziennie odpalać. Fakt, jeśli kto musi mieć umyte gary zaraz po posiłku, to może być to trochę upierdliwe. ;) Minus jeden minus.
Naprawdę musi być zasyfiona patelnia przypalonym tłuszczem, żeby się nie umyła. Dobre piguły, program na 50 stopni i nie ma bata, czysto i na błysk. Minus drugi minus. :)
Do tego dochodzi +10 do "ą-ę" - mam zmywarkę. :mrgreen:;)
Ja (a raczej małżonka :)) zwyczajnie rozładowuję zmywarkę, a następnie brudne naczynia odkłada się zmywarki. Wcale nie trzeba jej codziennie odpalać.
I brudne gary leżą w zmywarce, póki nie uzbiera się na full, powiedzmy dwa-trzy dni?
Zdarzało się, że naczynia dwa - trzy dni leżały w zmywarce nieumyte, bo po co włączać zmywarkę dla kilku naczyń?
Oczywiście bardzo brudne patelnie najpierw moczę w zlewie, w wodzie, po czym wkładam je do zmywarki.
Z bardzo brudnych talerzy resztki jedzenia również spłukuję, ale to jest chwila, wody przy tym dużo nie zużywam.
Już sobie nie wyobrażam życia bez zmywarki.
Natomiast jeśli mogę doradzić to nie kupuj środków myjących produkowanych w Polsce - kompletny szajs
Niestety muszę się z tym zgodzić.
Potwierdzę to co pisali przedmówcy. Zmywarka to bardzo przydatne urządzenie. Oszczędza czas i pieniądze. Miałem Whirpoola i po kilku latach padł, teraz jest Bosch z wysokiej serii i jest oszczędna cichutka i szybka. Co do środków myjących - większość jest fatalna.
Michał Jędrak
11-08-2012, 18:12
Ja kiedyś myślałem, że nie można żyć ze zmywarką, a teraz nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej. Ja akurat nie mam Boscha, bo wszystkie które mi pasowały do kuchni (musiałem mieć przyciski z jednej strony bo z drugiej jest blat) miały plastikowe dna. Nie wiem o co w tym biega, w każdym razie masa osób mi mówiła, żeby brać tylko zmywarkę całą ze stali a nie z plastikowym dnem. Kupiłem, w sumie nie pamiętam, chyba jakieś Candy czy Hoover, cała z nierdzewki, na 15 kompletów naczyń i zmywara zasuwa przynajmniej raz dziennie. Można ją podłączyć do ciepłej wody więc odpada kwestia podgrzewania. Kostki do zmywarek kupuję w Lidlu (raz te drogie, raz te tanie, jak mi się nawiną) i zawsze mam naczynia bez zacieków.
wasilewk
11-08-2012, 18:17
Kostki do zmywarek kupuję w Lidlu (raz te drogie, raz te tanie, jak mi się nawiną) i zawsze mam naczynia bez zacieków.
Ale mowa jest o szklankach przezroczystych - zacieki widać na tych ze zmywarki, bo na moich domowych (moje ręce z gąbką i płynem do naczyń - jako zmywarka) ani śladu zacieków.
ppfalcon
11-08-2012, 19:20
Też się zastanawiałem czy kupować zmywarkę. Również dla 3 osób. Ale kupiłem i nie żałuję. Wszystko wychodzi przy zrobieniu pierwszej większej imprezy. Albo przy pieczeniu ciasta (gdy garnków, misek, miseczek i innych dupereli jest od groma), albo przy robieniu czegoś do jedzenia co wymaga więcej naczyń. Wrzuca się do zmywarki i może czekać. Nie zalega w zlewie, czyści się szybko, ładnie. No i nie zapominajmy, że często zmywarka lepiej dezynfekuje naczynia, bo myje w temperaturze, w której człowiek nie miałby szans.
Dlatego sumama summarum - naprawdę polecam. I jak ktoś nie musi oszczędzać miejsca w kuchni to najlepiej 60-tkę z opcją 1/2 wsadu zamiast 45-tki. Cena podobna, zużycie wody podobne, a miejsca dużo więcej. Poza tym gdzieś widziałem nawet zdjęcia jak ktoś mył alufelgi właśnie w zmywarce 60-tce :D
Poza tym gdzieś widziałem nawet zdjęcia jak ktoś mył alufelgi właśnie w zmywarce 60-tce :D
Ciekawe jak szybko później wzywał serwis. Zmywarka wbrew pozorom jest dość wrażliwa na ilość brudu w zmywanych rzeczach, szczególnie cząstek stałych z których robi się szlam podobny do rzadkiego kitu, który oblepia wewnętrzne części płaszcza wodnego, rurek, hydrostatu itd. O tych wszystkich rzeczach dowiedziałem się kilka tygodni temu, kiedy zaledwie 4 letni Siemens, wysoki model, zgłupiał i przestał działać. A tu bez zmywarki jak bez ręki. Rodzina 5 osób więc jest co zmywać. To nasza druga zmywarka po jakimś wiekowym Whirpoolu, prezencie od kolegi który remontując kuchnię wymieniał sprzęt. Okazało się toto cudownym wynalazkiem, ale w końcu miała z 15 lat, coś poważnie zgniło, puściła wodę na podłogę i musieliśmy nabyć nową. Ekstra, tylko się popsuła a perspektywa naprawy za 1/2 wartości, bo tyle sobie spokojnie może zażyczyć serwis, zmusiła mnie do przekopania forum elektrody i wsadzenia łap do środka. A tam, ludzie, tragedia! Dwa dni czyściłem labirynty płaszcza wodnego różnymi kwasiorami, które mimo że stężone, bardzo ciężko rozpuszczały osady. Nauczony doświadczeniem, dobrze radzę, wrzucajcie od czasu do czasu tzw mycie techniczne, czyli bez naczyń, wysoka temperatura z porcją środka do czyszczenia zmywarek.
u mnie dwie zmywarki ( żona i teściowa ) stwierdziły, ze trzeba kupić trzecią;). No i tak od 3 lat jedna z nich chodzi i wychwala jakie to błogosławieństwo. Kiedyś miałem ARDO, ale odradzam (może to stara generacja była ), rysowała strasznie szklanki - po 2-3 latach szklanki miały ostre rysy od dołu do góry. Teraz Bosch i nie ma tego efektu.
Zmywarka wbrew pozorom jest dość wrażliwa na ilość brudu w zmywanych rzeczach, szczególnie cząstek stałych z których robi się szlam podobny do rzadkiego kitu, który oblepia wewnętrzne części płaszcza wodnego, rurek, hydrostatu itd. O tych wszystkich rzeczach dowiedziałem się kilka tygodni temu, kiedy zaledwie 4 letni Siemens, wysoki model, zgłupiał i przestał działać.
Ciekawe, że mój stareńki Bosch nie był wrażliwy (przez ~15lat nigdy się nie zepsuł i do końca chodził jak burza), a nowy Siemens (czyli też Bosch) już dlaczegoś jest i co jakiś czas też wymaga serwisu...
Rafał_Sz
16-08-2012, 07:45
Ciekawe, że mój stareńki Bosch nie był wrażliwy (przez ~15lat nigdy się nie zepsuł i do końca chodził jak burza), a nowy Siemens (czyli też Bosch) już dlaczegoś jest i co jakiś czas też wymaga serwisu...Oglądałeś "Spisek żarówkowy"?
Ciekawe, że mój stareńki Bosch nie był wrażliwy (przez ~15lat nigdy się nie zepsuł i do końca chodził jak burza), a nowy Siemens (czyli też Bosch) już dlaczegoś jest i co jakiś czas też wymaga serwisu...
teraz już nic nie jest jak dawniej ;)
mam od niedawna
i powiem tak:
nie liczyłem i nie zamierzam liczyć "czy warto"
mój i żony czas też kosztują
wciskam guzik i mam wszystko w d....
żałuję, że tak późno się zdecydowaliśmy
Ile ja zyskałem czasu ahhhhhhhh, Warta każdych pieniędzy :-)
Wybaczcie ale raczej dziwne mi się argumenty o oszczędności czasu wydają. Naciągane bym powiedział. Naprawdę macie kalendarze tak wypełnione że nie macie 5 minut żeby pozmywać naczynia ?? Ale macie 5 minut żeby je wsadzić do i wyjąć ze zmywarki....
Robert_P
16-08-2012, 14:53
Dwie osoby , nie mam i raczej nie zamierzam kupić, moje ręcę umyją szybko i dokładnie :) Choć jakby w jednym domostwie było 5 osób to kto wie... Choć element wychowawczy dla latorośli, mycie naczyń jest bezcenne :)
No nie wiem czy pięć minut. Zawsze kiedy zapraszałem znajomych na weekendowe-procentowe conieco to na drugi dzień miałem bitą godzinę zmywania. Choćbym z każdą rzeczą chodził z pokoju osobno i wkładał do zmywarki to nie wyszłoby mi tyle czasu.
Druga rzecz to płukanie. Jak dzbanek ma litr to żeby go dokładnie umyć i spłukać to trzeba wlać do niego przynajmniej litr wody. Producent mojej 60-tki podaje że w trybie eko ma zużycie wody 6,5 litra (chociaż w instrukcji gdzieś stoi 6,5 - 11) to kalkulacja jest prosta.
EDIT: W gospodarstwie są trzy osoby.
miron19j
16-08-2012, 15:06
ja też nie mam. Przymierzaliśmy się do zmywarki dosyć długo. Te same argumenty za: oszczędność czasu, wody itp. Wyręka w zmywaniu. Ale zwyciężył rozsądek. Dla dwóch osób, gdzie rzadko kiedy w tygodniu razem siadmy do obiadu, po prostu automat nie ma sensu. A nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie brudne naczynia miałyby stać w zmywarce dwa lub nawet więcej dni.
Poza tym tak się wyrobiłem, że zmywam lepiej i szybciej niż zmywarka. ;-)
Co do zasady zgadzam się z argumentami z postu nr 35.
Sporadycznie robimy imprezy, więc raz na miesiąc/półtora mogę pół godziny pozmywać. Przy 2 osobach nie wiem ile by trzeba było czekać na napełnienie urządzenia.
Zgadzam się, że zmywarka oszczędza wodę. Ale ile kosztuje chemia do zmywarki, a ile np. Pur czy Fairy?
Rafał_Sz
16-08-2012, 15:09
Przeciwnikami zmywarki są te osoby, które mają bardzo mało naczyń do zmywania, lub te które nigdy zmywarki nie miały. ;)
Wybaczcie ale raczej dziwne mi się argumenty o oszczędności czasu wydają. Naciągane bym powiedział. Naprawdę macie kalendarze tak wypełnione że nie macie 5 minut żeby pozmywać naczynia ?? Ale macie 5 minut żeby je wsadzić do i wyjąć ze zmywarki....
5 minut? Wolne żarty. Co do mnie to organicznie nienawidzę zmywać naczyń i zmywarka jest mi równie niezbędna jak pralka i gosposia. Ostatnia awaria zmywarki to była dla mnie katastrofa...
Przeciwnikami zmywarki są te osoby, które mają bardzo mało naczyń do zmywania, lub te które nigdy zmywarki nie miały. ;)
...albo takie, za które zmywa ktoś inny ;) Wtedy faktycznie - zbędny wydatek :mrgreen:
miron19j
16-08-2012, 15:17
Przeciwnikami zmywarki są te osoby, które mają bardzo mało naczyń do zmywania, lub te które nigdy zmywarki nie miały. ;)
ale ja nie jestem przeciwnikiem zmywarki, uważam, że to bardzo przydatne i wygodne urządzenie. Ale nie dla nas.
Przy okazji pytanie: ile trwa umycie dwóch talerzy, 4 sztućców i 2 szklanek? :-)
To jest pobożne życzenie spełnialne przy założeniu że obiad przynosi mama w słoiku.
Ciekawe, że mój stareńki Bosch nie był wrażliwy (przez ~15lat nigdy się nie zepsuł i do końca chodził jak burza), a nowy Siemens (czyli też Bosch) już dlaczegoś jest i co jakiś czas też wymaga serwisu...
Oglądałeś "Spisek żarówkowy"?
Ależ nie ma w tym nic dziwnego. Z dwóch powodów.
Jeden w miarę normalny. Nowoczesne zmywarki zużywają połowę wody co starsze, wiec siłą rzeczy mielą w środku bardziej brudną. Stąd więcej szlamu i osadów nawet pomimo elektronicznej kontroli czystości wody i gromady bajerów elektronicznych. Zalezie taki kit w pływak jakiegoś czujnika i pozamiatane. Widziałem w czasie naprawy swojej, wiem już jak to działa.
Drugi powód jest, ku uciesze "rsz" spiskowy. ;) Tajemnicą poliszynela jest takie projektowanie i użycie materiałów aby sprzęt przeżył kontrolowaną ilość czasu. Znajomy pracujący w firmie elektronicznej mówił mi już dawno, że w sprzęcie elektronicznym zdarza się widzieć fragmenty ścieżki w obwodzie drukowanym wykonane ze stopu, który po kilku latach rozpada się na biały proszek. Tylko ten fragment, reszta jest nieruszona.
ale ja nie jestem przeciwnikiem zmywarki, uważam, że to bardzo przydatne i wygodne urządzenie. Ale nie dla nas.
Przy okazji pytanie: ile trwa umycie dwóch talerzy, 4 sztućców i 2 szklanek? :-)
A gary, łyżki, noże, deski po gotowaniu? A gdzie kolacja, śniadanie? A co jak przyjdą goście?
To jest pobożne życzenie spełnialne przy założeniu że obiad przynosi mama w słoiku.
Słoiki też zwykle trzeba umyć...
Jeden w miarę normalny. Nowoczesne zmywarki zużywają połowę wody co starsze, wiec siłą rzeczy mielą w środku bardziej brudną. Stąd więcej szlamu i osadów nawet pomimo elektronicznej kontroli czystości wody i gromady bajerów elektronicznych. Zalezie taki kit w pływak jakiegoś czujnika i pozamiatane. Widziałem w czasie naprawy swojej, wiem już jak to działa.
Tak właśnie podejrzewałem ekologię - od starej Boschki różni się głównie tym, że sama dobiera maksymalny czas i temperaturę mycia...
A gdzie kolacja, śniadanie? A co jak przyjdą goście?
Zamiast śniadania - kawa w robocie, kolacja - jakiś schabowy w płynie w lokalu ;) :)
A co jak przyjdą goście?
Jednorazówki rządzą :)
EDIT: Podobny wątek http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=208193
A gary, łyżki, noże, deski po gotowaniu? A gdzie kolacja, śniadanie? A co jak przyjdą goście?
Ano, u mnie zwykłe, "codzienne" użytkowanie kuchni generuje gargantuiczne wręcz ilości brudnych naczyń, potrafimy w ciągu 2 dni elegancko wypełnić dwukomorowy zlew :razz:
Na szczęście niedługo przeprowadzka do mieszkania ze zmywarką :)
Ja zasadniczo też uważam że zmywarka to świetny wynalazek. I naprawdę mam dylemat czy kupować przy urządzaniu kuchni. Zastanawiam się po prostu na ile (w naszym przypadku) taki zakup będzie racjonalnie uzasadniony. śniadanie na przykład generuje 2 talerze, deskę do krojenia, 2 kubki, nóż, łyżeczkę. Najczęściej nawet bez talerzy bo wychodzimy z żoną o różnych porach więc śniadanie wcina się w zasadzie z deski. Zmycie tego zajmuje nawet nie 2 minuty. Wracam po pracy i mogę proces powtórzyć przy kolacji. Przy zmywarce nie bardzo bo przecież nie włączę zmywarki żeby 2 kubki i talerzyk pozmywać po śniadaniu. I tak właśnie generuję brudne naczynia zalegające przez kilka dni w zmywarce. Aż mi się kubki skończą i nie będę się miał w czym herbaty napić.....
sam się próbuję przekonać do zmywarki od dłuższego czasu ale ni cholery mi to nie idzie
Nie znam odpowiedzi, czy tańsze jest zmywanie w zmywarce czy ręczne, ale na miłość boską - zmywarka pozwoliła nam narodzić się na nowo. Od czasu zakupu - 2008 zaczęliśmy z żoną dzielić czas na przed zmywarkowy i po zmywarkowy. Eksploatuję Siemensa, bezproblemowo - średnio jeden cykl dziennie.
Z drugiej strony, mojego ojca do zmywarki nie przekonam, bo on po prostu lubi myć te naczynia. Ja i żona nienawidzimy, dlatego zmywarka nam się sprawdza.
Aż mi się kubki skończą i nie będę się miał w czym herbaty napić.....
Generalnie, to chyba przy zmywarce trzeba mieć więcej naczyń, a co za tym idzie więcej miejsca na te naczynia:)
Z drugiej strony zlew może być wielkości symbolicznej... jednokomorowy i mały.
Sama zmywarki nie mam, ale widząc u znajomych jak wyglądają szklanki i sztućce, a nawet talerze, to raczej odpuszczę (2+1). Choć garów generujemy.... za dużo:-x
Żeby nie było:
Zmywarka jest przede wszystkim dla ludzi takich jak ja. Choćby nie wiem co to do zmywania podchodziłem jak nie miałem miejsca w zlewie.
Więc widzę wyraźnie co robiłem oraz ile czasu zajmuje mi wsadzenie + wyjęcie a ile zajmowało kiedyś.
Zmywarki nie odpalamy codziennie, ba zdarza się że raz w tygodniu (sporo jedzenia poza domem) wtedy włączana jest wyższa temperatura.
Ktoś kto myje od razu nie zauważa takich czynności i dla tych ludzi zysk jest niedostrzegalny.
Są też ludzie którzy za zmywanie zabierają się kiedy żyjąca w zlewie cywilizacja nauczy się krzesać ogień i postawi fabryki, ale tym to nawet zmywarka nie pomoże.
miron19j
16-08-2012, 16:50
A gary, łyżki, noże, deski po gotowaniu? A gdzie kolacja, śniadanie?
myję na bieżąco. I tak kręcę się po kuchni
Śniadanie i kolacja to też 2-3 talerze, sztućce, 2 szklanki i deska do krojenia
A co jak przyjdą goście?.
sory, ale dla gości nie będę kupował zmywarki ;-)
Wygoda - poza oczywiście problemem "kto wyjmie i rozstawi graty w szafkach po myciu", mycie trwa dłużej niż ręcznie, wody zużywa się mniej, ale prądu więcej.
Z braku miejsca (zabrakło dosłownie 10 cm szerokości kuchni) zmuszony byłem kupić wąską. Przy 5 osobach, naszym trybie jedzenia (trzy różne diety) i tendencji mojej lepszej połowy do używania niezliczonej ilości gratów do przygotowania posiłku dwa mycia dziennie to standard, czasem trzy. Polecam jak największą zmywarkę.
Tak przy okazji - w tym trybie Siemens chodzi od 4 lat bezproblemowo.
militarius
16-08-2012, 17:42
U mnie również nikt nie wyobraża sobie życia bez zmywarki - czteroosobowa rodzina, więc włączana przeważnie raz dziennie. Do tego często używana do wyparzania słoików do przetworów, których robi się bardzo dużo. Wygoda niesamowita. Nasz electrolux służy już dobre kilka lat, jedynie co to ostatnio był wymieniany filtr, bo się zatrzaski połamały i nie trzymał się. Koszt - 30 zł.
Warto też zwrócić uwagę na zużycie prądu. Wg producentów przeciętne zmywarki zużywają ok 0.8 kWh na cykl. Przy codziennym zmywaniu dodatkowo wychodzi ponad 150 kWh na miesiąc . Ja zuzywam ok 180 kWh/mc bez zmywarki więc taka zmywarka na pewno jest odczuwalna dla kieszeni.
Wysłane z telefonu
Warto też zwrócić uwagę na zużycie prądu. Wg producentów przeciętne zmywarki zużywają ok 0.8 kWh na cykl. Przy codziennym zmywaniu dodatkowo wychodzi ponad 150 kWh na miesiąc . Ja zuzywam ok 180 kWh/mc bez zmywarki więc taka zmywarka na pewno jest odczuwalna dla kieszeni.
Wysłane z telefonu Zmywasz aż 5-6 razy dziennie ?
0,8 x 30 > 150 ??
Edit: kolega mnie ubiegł.
<| MICHAŁ |>
16-08-2012, 20:48
ja wlasnie bede kupowac.
fajnie, ze taki watek powstal - latwiej mi bylo
teraz poproze o watek o
lodowkach
plytach gazowych
piekarnikach
okapach
zamrazarkach
dziekuje :razz:
ja wlasnie bede kupowac.
fajnie, ze taki watek powstal - latwiej mi bylo
teraz poproze o watek o
lodowkach
plytach gazowych
piekarnikach
okapach
zamrazarkach
dziekuje :razz:
Ty, pacz... jakbyś zamrażarki usunął to lista zakupów pokryłaby się idealnie z moją
ja wlasnie bede kupowac.
fajnie, ze taki watek powstal - latwiej mi bylo
teraz poproze o watek o
lodowkach
plytach gazowych
piekarnikach
okapach
zamrazarkach
dziekuje :razz:
Ty, pacz... jakbyś zamrażarki usunął to lista zakupów pokryłaby się idealnie z moją
A nie lepiej D800+ szklarnia ;) :)
Ty, pacz... jakbyś zamrażarki usunął to lista zakupów pokryłaby się idealnie z moją
I jeszcze zamiast płyty gazowej - indukcja ;)
<| MICHAŁ |>
16-08-2012, 20:55
pacze i placze
kobita mi sie uparla na zamrazarke, bo grzyby bedzie zbierac i przechowywac.
bede rzygac tym dziadostwem na przednowku :twisted:
A nie lepiej D800+ szklarnia ;) :)
cii, pracuje nad tym, zeby to nie byl koszt amochodu... dobrze mi idzie wybilem z glowy kuchenke (http://www.andico.com.au/productpages/falcon/classic110.html) dla snobow...
ja wlasnie bede kupowac.
fajnie, ze taki watek powstal - latwiej mi bylo
teraz poproze o watek o
lodowkach
plytach gazowych
piekarnikach
okapach
zamrazarkach
dziekuje :razz:
zapomnialem o pralkach i suszarkach do prania...
uffff
czy jest na sali lekarz?
0,8 x 30 > 150 ??
Edit: kolega mnie ubiegł.
Zmywasz aż 5-6 razy dziennie ?
Hehe właśnie się zorientowałem jakiego "babola" walnąłem.
Tak to jest jak się zmęczonym na forum wchodzi. A tak coś mi nie pasowało, bo kiedyś, jak byłem zainteresowany zmywarką, to sobie to przeliczałem i aż tyle mi nie wychodziło. Niestety pomysł zmywarki u mnie odpadł, bo się w meble nie mieści.... no chyba że w mierzeniu też się pomyliłem ;)
Mnie do zakupu zmywarki przekonał ból pleców. Po prostu nie mogę zmywać w zlewie dłużej niż kilka minut. Wyjątkowo niekomfortowa pozycja. Człowiek zgina się w kółko i sięga o wiele za nisko, niż by to było zdrowe. Krzyż to odczuje prędzej czy później. Dodatkowo już kolejna znana mi osoba zaczyna zmywać w rękawiczkach, bo ma problemy ze skórą - od środków myjących zapewne. Ja bardzo polecam zmywarkę. Zawsze można nie korzystać. I myć w zlewie. Zapewniam, że po pewnym czasie zaczyna się to wydawać po prostu głupie. Oczywiście mowa o większym zmywaniu, a nie drobnym umyciu noża kuchennego czy jednej szklanki.
Ale przede wszystkim jest to oszczędność czasu. Można zamiast spędzać kilka godzin tygodniowo nad zlewem, poświęcić je na to, co się lubi. Jeżeli wycenimy swój czas na stawkę godzinową, według której pracujemy, to jest to dodatkowy zaoszczędzony "pieniądz". Życie nam się nie wydłuży - mamy ograniczoną ilość czasu - szkoda go na rzeczy, których nie musimy robić. Lepiej czas spędzić z rodziną, iść do kina, poczytać książkę itd.
PS. Grzybu raczej w mierzeniu też się pomyliłeś. ;)
Kilka godzin tygodniowo nad zlewem ??? Nie moge sobie jakos wyobrazic co. Normalny i przecietny uzytkownik kuchni mogly robic kilka godzin przy zlewie. Jakbym sie tak zebral w sobie i policzyl czas ktory tygodniowo poswiecam na mycie naczyn to nijak nie przekrocze 45 minut
Kilka godzin tygodniowo nad zlewem ??? Nie moge sobie jakos wyobrazic co. Normalny i przecietny uzytkownik kuchni mogly robic kilka godzin przy zlewie. Jakbym sie tak zebral w sobie i policzyl czas ktory tygodniowo poswiecam na mycie naczyn to nijak nie przekrocze 45 minut
Znam takich, co nie mają zmywarki, a przy zlewozmywaku nie stoją ani minuty :)
I jeszcze zamiast płyty gazowej - indukcja ;)
Nigdy! :mrgreen:
Nigdy! :mrgreen:
W nowych blokach zwykle niestety nie robią już instalacji gazowych, więc nie bądź tego taki pewien.
Postawi sobie butlę z gazem :)
W nowych blokach zwykle niestety nie robią już instalacji gazowych, więc nie bądź tego taki pewien.
Na szczęście przeprowadzam się do starego bloku, przy budowie którego nikt nie miał takich szatańskich pomysłów.
Na szczęście przeprowadzam się do starego bloku, przy budowie którego nikt nie miał takich szatańskich pomysłów.
Dlaczego szatańskich. Kupujesz kuchnie indukcyjną i gotujesz jak na gazie, tylko szybciej i taniej. Odchodzą Ci opłaty nie wiadomo za co - na rachunku "za przesył" się to nazywa, legalizacja gazomierza, coroczne najazdy kontrolerów szczelności rur.
Przeprowadziłem się do nowego "bloku" i na początku zbladłem - nie będzie gazu...? Okazało się, że jest "siła", jest indukcja - jest bezpieczniej. Nie wspomnę, że bez obaw i zgodnie z prawem można stosować elektryczne wyciągi oparów.
Dlaczego szatańskich.
Wok.
Kupujesz kuchnie indukcyjną i gotujesz jak na gazie
Ja tam się nie znam, ale moja gotująca druga połowa musiała się przestawić na gotowanie z gazowego na elektryczne (najpierw na ceramiczną, a obecnie na indukcyjną). Obecnie nie tęskni za gazem :)
szybciej i taniej
Wydaje ci się, czy liczyłeś? Ja nigdy nie wyliczałem, ale obstawiam, że gaz może wychodzić taniej.
Odchodzą Ci opłaty nie wiadomo za co - na rachunku "za przesył" się to nazywa, legalizacja gazomierza, coroczne najazdy kontrolerów szczelności rur.
Rachunki za prąd wcale nie są lepsze :)
Do zalet braku gazu należy również dodać, iż nie mamy na meblach ohydnego, klejącego się osadu.
Do zalet braku gazu należy również dodać, iż nie mamy na meblach ohydnego, klejącego się osadu.
Za to możesz sobie smacznie jeść nawet jak prądu zabraknie :)
Gazu też może zabraknąć, więc argument nietrafiony.
Co do opłat, to z gazu można zrezygnować jeśli się nam nie podobają opłaty stałe, zmienne, przesyłowe itp. Z prądu - zdecydowanie trudniej.
Póki co, prądu częściej brakuje. Poza tym, jeśli masz gaz, to i tak z prądu nie rezygnujesz i zawsze możesz jego zapędzić do "roboty". Jeśli decydujesz się na prąd, to często z gazu rezygnujesz.
Dobra, kończę ze swej strony o kuchenkach, to w końcu wątek o zmywarkach :)
Prąd niejako należy Ci się ustawowo...oczywiście i tak za przyłącza płacisz. Z gazem jest inaczej, pomimo, że wykładasz kasę na stół to gazownia ma prawo odmówić przyłączenia, bo za daleko, nieopłacalne itepe.
Są woki na indukcję, ale środka już nie zapalisz od płomienia ;-), ja problemów nie doświadczam bo preferuję tylko kuchnię włoską. Gdy brakuje prądu to generalnie inne sprawy mi chodzą po głowie niż gotowanie obiadu przy świeczce ;-). Moje miesięczne rachunki za prąd to okolice 160-180zł/2 msc. Z indukcją, czajnikiem elektrycznym, piekarnikiem elektrycznym, ekspresem do kawy, pralką, lodówką, lapem i plazmą 50''.
Moje miesięczne rachunki za prąd to okolice 160-180zł/2 msc. Z indukcją, czajnikiem elektrycznym, piekarnikiem elektrycznym, ekspresem do kawy, pralką, lodówką, lapem i plazmą 50''.
Za samo posiadanie sprzętu AGD rachunki za prąd nie są wysokie. Zacznij ich używać, to zobaczysz ;) :)
Moje rachunki wynoszą podobnie - kuchenka, piekarnik, TV, lodówka, pralka, czajnik elektryczny UŻYWANE często i za 2 miesiące nigdy nie zapłaciłem więcej niż 190zł, a przeważnie jest to ok. 140 zł. Czy dużo bym "oszczędził" przy powrocie do gazu? Wątpię.
Wracając do zmywarek - jaki jest koszt środków chemicznych? Kilkanaście postów temu o to pytałem i odpowiedzi nadal brak...
Gotowanie na indukcji to straszna pytka, nawet jeśli nie używa się woka. Głupiego naleśnika nie da się podrzucić, bo od razu się franca wyłącza. Komuś, kto "czuje" gaz trudno wyczuć płytę - albo grzeje za mocno, albo za słabo.
W kuchni włoskiej dobre wyczucie to podstawa - połączenie makraonu z sosem to wbrew pozorom operacja wymagająca precyzji i kunsztu, drobny błąd i wszystko jest albo rozgotowane, albo zbyt twarde.
ja całe życie gotowałem na gazie i robie to do tej pory. Kiedys miałem okazje coś pichcic na indukcji - masakra jakas. To za twarde, to niedogotowane, to letnie - nie ogarniam jakoś tej technologii :) U mnie przy kuchence 4 palnikowej - zuzycie to około 12-15zł miesięcznie :) A czasami zdarza mi się uzywac kuchenki jako ogrzewania (mam durnowate przyzwyczajenie posiadania uchylonych okien niezaleznie od temperatury na zewnątrz) - więc zima sobie odpalałem 4 palniki i robiłem miłe ciepełko :) Rachunki nie wzrosły jakoś zatrważająco :)
Jako użytkownik były gazu i płyty ceramicznej i obecny indukcji stwierdzam, że zarówno na gazie jak indukcji gotuje się tak samo. Nie ma bezwładności cieplnej palnika, jak to ma miejsce w przypadku płyt ceramicznych. Błędy o których pisze Czornyj można popełnić zarówno na indukcji, palniku gazowym...ba nawet w kilku włoskich rodzinach, które odwiedzałem dostałem makaron za bardzo al dente albo rozgotowany i kilka razy ugotowany w punkt. Minusem indukcji jest też to, że kawiarki na płytę są droższe od tych standardowych na gaz.
Co do wyczucia...każda kuchenka gazowa gotuje inaczej i właśnie co przeprowadzka musiałem się niejako z nią zsynchronizować, najgorsze są piekarniki gazowe - w 90% trzeba władować 2 dachówki ceramiczne dla wyrównania gradientu temperatur. Pogadajcie z moją teściową - używa gazu, ale ciągle ma kuchnie "węglową: ale w zasadzie pali się w niej drewnem. Dla niej techniką nie do ogarnięcia jest ten diabelski gaz.
Profesjonalista w kuchni powinien mieć i gaz i elektrykę. Oczywiście wartość patelni, noży itp. porównywalny z cenami sprzętu fotograficznego profesjonalisty.
Ja tam profesjonalistą nie jestem i jajka dawałem radę ugotować zarówno na gazie, jak i na elektrycznej.
Wracając do zmywarek - jaki jest koszt środków chemicznych? Kilkanaście postów temu o to pytałem i odpowiedzi nadal brak...
Co do kosztów środków chemicznych - nigdy nie przyszło mi do głowy przeliczanie na cykl. Kupuję proszek. Kończy się - kupuję kolejny. Raz próbowałem zaoszczędzić na proszku (kupiłem tańszy) i szybko przestałem oszczędzać.
Tak z ciekawości zapytam - zastanawiałeś się ile kosztuje jedno pranie?
Redskull
17-08-2012, 12:30
W nowych blokach zwykle niestety nie robią już instalacji gazowych, więc nie bądź tego taki pewien.
Z czystej, ale niepohamowanej ciekawości...Jak w takich blokach wygląda sprawa ogrzewania mieszkań ?
Wracając do zmywarek - jaki jest koszt środków chemicznych? Kilkanaście postów temu o to pytałem i odpowiedzi nadal brak...
Tabletki "znanych" firm to koszt od ok 0,58 do 1 zł za tabletkę zależy czy się trafi na promocje. Do tego, mimo że są "all-in-one" i tak trzeba sól i nabłyszczacz. Obie rzecz po około kilkanaście zł za opakowanie wystarczające na kilka miesięcy przy intensywnym codziennym zmywaniu. Znacznie taniej wychodzi chemia profesjonalna, produkowana dla gastronomii. Ostatnio kupiłem od jakiegoś handalrza na Allegro tabletki, które wyszły po 0,28 zł i myją wyraźnie lepiej niż Calgonity i inne Somaty.
Co do kosztów środków chemicznych - nigdy nie przyszło mi do głowy przeliczanie na cykl. Kupuję proszek. Kończy się - kupuję kolejny. Raz próbowałem zaoszczędzić na proszku (kupiłem tańszy) i szybko przestałem oszczędzać.
Tak z ciekawości zapytam - zastanawiałeś się ile kosztuje jedno pranie?
Bez problemu można obliczyć - obecnie używany przeze mnie proszek znanej marki ;) kosztował mnie 43 zł i wystarcza na 55 prań.
Spytam więc inaczej - ile kosztuje opakowanie specyfiku i na jaki okres czasu wystarcza?
Co do kosztów eksploatacji zmywarki.
Tablety - to koło 60-70 za opakowanie 90 albo 100 szt - podstawowy model Finish. Zużywasz jedną na mycie. Nabłyszczacz, zalewam w zasobnik (ok 150 ml) z butelki i to wystarcza na 3-4 tygodnie ale zależy od twardości wody - u mnie czuć głazy, twarda. W Lublinie pewnie starczy na 3 lata, bo nocowałem kiedyś w Hotelu Lwów i zmyć mydła nie mogłem. Butelka starcza na rok, kosztuje około 18-24 zł. Sól, kosztuje jakieś 15 zł i starcza na 8-12 miesięcy. Ja raz na 2 miesiące kupuje specjalny płyn do czyszczenia zmywarki - okolice 24 zł i specjalne choinki zapachowe - 12 zł za sztukę na 2 miesiące.
Czyli na wodzie się oszczędza, na chemii dopłaca, bo u mnie 1l Fairy (ok. 5,50zł) starcza na 3 miesiące...
Możliwe, jak dojdzie dziecko, które pije mleko z butli to nie dosyć, że specjalny płyn kosztuje 28 zł i starcza na tydzień to jeszcze od zlewu nie odejdziesz. Zawsze ze zmywarką można iść wariantem eko i kupić orzechy mydłowca za 20 zł, które ponoć myją lepiej niż radioaktywne stężenie Somatu i starczają na 3 miechy :-D
Bez problemu można obliczyć - obecnie używany przeze mnie proszek znanej marki ;) kosztował mnie 43 zł i wystarcza na 55 prań.
Spytam więc inaczej - ile kosztuje opakowanie specyfiku i na jaki okres czasu wystarcza?
Co do cen opakowań, to już posypały się odpowiedzi.
Wystarcza na 55 prań - tyle wynika z praktyki, czy szacunki na podstawie danych zawartych na opakowaniu? Poza tym, proszek to nie jedyny koszt ;) :)
Ja proszek do zmywarki sypię "na oko" bez aptekarskiej miarki. Sypię w zależności od stopnia zabrudzenia i wybranego programu.
eristoff
17-08-2012, 13:05
Co do kosztów eksploatacji zmywarki.
Tablety - to koło 60-70 za opakowanie 90 albo 100 szt - podstawowy model Finish. Zużywasz jedną na mycie. Nabłyszczacz, zalewam w zasobnik (ok 150 ml) z butelki i to wystarcza na 3-4 tygodnie ale zależy od twardości wody - u mnie czuć głazy, twarda. W Lublinie pewnie starczy na 3 lata, bo nocowałem kiedyś w Hotelu Lwów i zmyć mydła nie mogłem. Butelka starcza na rok, kosztuje około 18-24 zł. Sól, kosztuje jakieś 15 zł i starcza na 8-12 miesięcy. Ja raz na 2 miesiące kupuje specjalny płyn do czyszczenia zmywarki - okolice 24 zł i specjalne choinki zapachowe - 12 zł za sztukę na 2 miesiące.
Jakoś drogie te tablety wg twoich cen,
http://allegro.pl/calgonit-finish-114-tabletki-zmywarki-promocja-i2519304773.html
a dla osób które zaczynają przygodę ze zmywarką polecam taki zestaw
http://allegro.pl/calgonit-finish-mega-zestaw-zmywarki-tabletki-xxl3-i2515192905.html
sam taki kupuje więc polecam. No i ważne że zza zachodniej granicy
Rafał_Sz
17-08-2012, 13:11
Dzięki, sobie wziąłem ten drugi zestaw, bo cena naprawdę spoko. :)
Jako użytkownik były gazu i płyty ceramicznej i obecny indukcji stwierdzam, że zarówno na gazie jak indukcji gotuje się tak samo. Nie ma bezwładności cieplnej palnika, jak to ma miejsce w przypadku płyt ceramicznych. Błędy o których pisze Czornyj można popełnić zarówno na indukcji, palniku gazowym...ba nawet w kilku włoskich rodzinach, które odwiedzałem dostałem makaron za bardzo al dente albo rozgotowany i kilka razy ugotowany w punkt. Minusem indukcji jest też to, że kawiarki na płytę są droższe od tych standardowych na gaz.
Co do wyczucia...każda kuchenka gazowa gotuje inaczej i właśnie co przeprowadzka musiałem się niejako z nią zsynchronizować, najgorsze są piekarniki gazowe - w 90% trzeba władować 2 dachówki ceramiczne dla wyrównania gradientu temperatur. Pogadajcie z moją teściową - używa gazu, ale ciągle ma kuchnie "węglową: ale w zasadzie pali się w niej drewnem. Dla niej techniką nie do ogarnięcia jest ten diabelski gaz.
Gazowy piekarnik to co innego, sto razy wolę piekarnik elektryczny.
Gotowanie makaronu to jedno, usmażenie warzyw do sosu tak, by ich nie rozpaćkać, połączyć z makaronem i podać ciepłe na talerzu to drugie.
No i podniesienie garnka z płyty automatycznie ją wyłącza, co mnie strasznie irytuje.
Z czystej, ale niepohamowanej ciekawości...Jak w takich blokach wygląda sprawa ogrzewania mieszkań ?
CO z elektrociepłowni lub zbiorczej kotłowni, z pomiernikami ciepła na kaloryferach - a jak miałaby wyglądać?
Co jakiś czas zamyka się fabrykę podrabianych środków czystości. Większość towaru jest upłynniana na alle i bazarkach jako towar z Niemiec - wiadomo od pokoleń, że niemieckie proszki Henkela są lepsze od tych sprzedawanych w Polsce, zupełnie jak to, że niemiecki Sab Simplex na kolki jest lepszy od Espumisanu, pomimo, że obydwa mają tą samą substancję czynną. Skoro w niemieckim Lidlu Finish, Somat kosztuje dokładnie tyle co u nas to skąd biorą się te rewelacyjne ceny ?
Dlaczego szatańskich. Kupujesz kuchnie indukcyjną i gotujesz jak na gazie, tylko szybciej i taniej. Odchodzą Ci opłaty nie wiadomo za co - na rachunku "za przesył" się to nazywa,
No to zobacz rachunek za prąd, tam to dopiero jest wiele dziwnych opłat, w tym za przesył - faktyczne zużycie to drobiazg w porównaniu z resztą.
Ja raz na 2 miesiące kupuje specjalny płyn do czyszczenia zmywarki - okolice 24 zł .
W Rossmannie niecałe 9 zł, sprawdza się świetnie.
michauorin
19-08-2012, 21:22
No i podniesienie garnka z płyty automatycznie ją wyłącza, co mnie strasznie irytuje.
A to coś czuła ta płyta, u mnie zanim się wyłączy to czeka minutę czy dwie na szczęście ;)
Ogólnie rzecz ujmując kuchnia indukcyjna faktycznie wymaga przyzwyczajenia, tak jak chyba każde przestawienie się z gazu na coś innego MZ.
Wymaga specjalnych garnków (ale czasem producenci zapominają że robią garnki do kuchenek gazowych i nie mogą działać na niczym innym :D ), za to nie są one tak upalone od spodu (co się zdarza na gazie, zwłaszcza jak się coś przyczepi do gara i spłonie a wtedy dodatkowo śmierdzi :( ), oraz mają relatywnie chłodne ścianki i uchwyty bo grzeje tylko denko.
Za to indukcja na prawdę dość szybko grzeje, szybciej niż gaz (używam jednej i drugiego, w bardzo subiektywnej ocenie zagrzanie pełnego czajnika wody na gazie trwa prawie o połowę dłużej, ale nigdy dokładnie nie mierzyłem), równomiernie. Doskonale rozumiem ludzi którzy całe życie gotują na gazie, i jak muszą coś zrobić na indukcji to czują się "zagubieni", to są*po prostu inne urządzenia, na szczęście dla mnie użytkującego oba nie jest to problem (ale żeby nie było, ja nie gotuję regularnie, ani też nie mam jakiejś wymagającej kuchni)
A porównywanie cenowe indukcji z gazem, pewnie wypada podobnie w zużyciu, z tym, że w indukcji grzeje się garnek, więc większość energii idzie w grzanie jego zawartości, bezpośrednio, a gaz grzeje powietrze...
CO z elektrociepłowni lub zbiorczej kotłowni, z pomiernikami ciepła na kaloryferach - a jak miałaby wyglądać?
U znajomych na Słońskiego w Kraku jest przy wejściu do mieszkania piec gazowy.
Rafał_Sz
21-08-2012, 10:28
Dla tych, którzy nie lubią zmywarki. I zmywać też. ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://noshit.pl/DIR-2012.08.21/fnp21.jpg)
Dla tych, którzy nie lubią zmywarki. I zmywać też. ;)
Zdumiewające ile problemów współczesnego życia można rozwiązać za pomocą foliowego worka. Piloty się nie brudzą, fotele nie zużywają, a teraz jeszcze talerze mogą pozostać czyste.
MAM LFT 3204 Hotpoint Ariston (do zabudowy). Tak jak piszecie dużo zależy od tabletek. Przypomnę, że nie umyjecie drewnianych przyborów i teflonu. A tak nawet cicha i nawet na szybkim programie dla kilku talerzy potrafi umyć załadowana po brzegi :) U mnie kuchnia jest daleko od łazienki w której jest Junkers. Domyślacie się pewnie ile trzeba czekać aż ciepła woda dopłynie do kranu w kuchni :) W ogóle mam ochotę wywalić gaz w kosmos. Po pierwsze czekanie na ciepłą wodę, po drugie jakiś nawiedzony przepis o rozmiarze kratki wentylacyjnej w drzwiach. Mam drzwi drewniane na zamówienie ( bo ładne są, choć firmy nie polecam ), i jak zamówię do łazienki z taką mega kratką to będzie wyglądało jak Jaguar z bagażnikiem na dachu ( takim jak w starych maluchach :) )
Rafał_Sz
21-08-2012, 21:07
Ja od kilku lat myję drewniane rzeczy i gary z teflonem. Zero problemu.
Ja od kilku lat myję drewniane rzeczy i gary z teflonem. Zero problemu.
Ja tez. Problemu rowniez nie mam.
Jak umyłem teflon, to wsiąkał tłuszcz jak gąbka. Poza tym trochę dziwnie wyglądał :) A drewniane rączki zaczęły pękać. Jak masz nowe polakierowane to może. Prócz tego ja nie mam możliwości wyboru temperatury tylko 10 programów.
I jeszcze jedno zmywarki mają program namaczanie, więc nie trzeba się przejmować "magazynowaniem" naczyń do wymycia "na potem" :)
Eeeee ja myje drewniane rzeczy caly czas i teflonowe patelnie, nie dzieje sie nic...;)
wasilewk
22-08-2012, 17:40
...
I jeszcze jedno zmywarki mają program namaczanie, więc nie trzeba się przejmować "magazynowaniem" naczyń do wymycia "na potem" :)
To dlaczego super hiper Bosch nie chce zmyć zaschnietej jajecznicy z talerza ? - nawet przy 70 stopniach ?
To jest wlasnie kolejny powod ktory mnie troche zniecheca do zmywarki. Mam pewne watpliwosci co do skutecznosci w sytaucjach czegos przyschnietego albo np bardzo obtluszczonego. A ci mi po zmywarce jesli cos i tak musze po niej poprawic ?
Rafał_Sz
22-08-2012, 17:52
To dlaczego super hiper Bosch nie chce zmyć zaschnietej jajecznicy z talerza ? - nawet przy 70 stopniach ?Co? Może tabletek nie dajecie? Albo woda nieodkręcona? :) Sorry, ale opowiadasz bajki. Raz na 1000 razy zdarza mi się coś źle umytego, ale to raczej przez błędne ułożenie zmywarki. 70 stopni w zasadzie nigdy nie stosuję, 50 spokojnie wystarcza.
To jest wlasnie kolejny powod ktory mnie troche zniecheca do zmywarki. Mam pewne watpliwosci co do skutecznosci w sytaucjach czegos przyschnietego albo np bardzo obtluszczonego. A ci mi po zmywarce jesli cos i tak musze po niej poprawic ?
Możesz w PL trafić na akcje promocyjne, polegające na tym, że jak zmywarka nie da rady, to możesz ją oddać bez zobowiązań. Ale nie oddasz. ;)
wasilewk
22-08-2012, 17:58
Co? Może tabletek nie dajecie? Albo woda nieodkręcona? :) Sorry, ale opowiadasz bajki. Raz na 1000 razy zdarza mi się coś źle umytego, ale to raczej przez błędne ułożenie zmywarki. 70 stopni w zasadzie nigdy nie stosuję, 50 spokojnie wystarcza.
... ;)
A tramwaj w oku widziałeś ?
Jak piszę, to nie oszukuję !
Jak można myć bez kostki ? Zmywarka się nie załączy. Tak samo z wodą.
Traktuj innych poważnie albo przynajmniej tak jak oni traktują Ciebie ! Nikt nie jest debilem.
Nie kazda zmywarka sie nie zalaczy bez kostki;)
Myje w zmywarce przyjarane na maksa na czynia zaroodporne......po lazani to koszmar, tylko wtedy ustawiam na 70C i dlugie "pranie", naczynia wychodza jak nowe a jezeli cos sie nie domyje to wlasnie przez zle ulozenie naczyn;)
Załączy się bez kostki, pójdzie również bez soli. Niedomycie zdarza mi się sporadycznie, najczęściej dlatego, że obrotową dysze zablokowała długa łyżka w koszyku od sztućcy. Program 30 minut ma problem z domyciem 3 dniowej jajecznicy w widelcu, ale drugi program 75min czyści na błysk nawet spalone blachy lasagne.
wasilewk
22-08-2012, 18:33
Załączy się bez kostki, pójdzie również bez soli. Niedomycie zdarza mi się sporadycznie, najczęściej dlatego, że obrotową dysze zablokowała długa łyżka w koszyku od sztućcy. Program 30 minut ma problem z domyciem 3 dniowej jajecznicy w widelcu, ale drugi program 75min czyści na błysk nawet spalone blachy lasagne.
Bez kostki ani drgnie.
W mojej pracy (u dzieci) Bosch myje 2.5 godz. na 70 stopni. Zaschniętej jajecznicy nie daje rady (ani u syna ani u córki) - sprawdzono wielokrotnie.
Rafał_Sz
22-08-2012, 18:43
A tramwaj w oku widziałeś ?
Jak piszę, to nie oszukuję !
Jak można myć bez kostki ? Zmywarka się nie załączy. Tak samo z wodą.
Traktuj innych poważnie albo przynajmniej tak jak oni traktują Ciebie ! Nikt nie jest debilem.Przepraszam, jeśli Cię uraziłem, nie było to moim zamiarem.
Coś jest nie halo z tą zmywarką jeśli nie daje rady jajecznicy.
wasilewk
22-08-2012, 18:51
...Coś jest nie halo z tą zmywarką jeśli nie daje rady jajecznicy.
A druga u córki też ?
Wiem, że obie są jakieś super hiper oszczędne (zabudowane) - ze względu na długość tego oszczędnego programu, włączane są na noc.
Poza tym u córki szklanki są czyste - jej zmywarka suszy gorącym powietrzem, a u syna szklanki z arcorocu mają smugi - podobno to wina tej polskiej kostki do mycia --> za to zmywarka jest bardzo oszczędna. U syna woda jest filtrowana przy odbiorze z wodociągów - jest taka jak deszczówka - miękka.
To dlaczego super hiper Bosch nie chce zmyć zaschnietej jajecznicy z talerza ? - nawet przy 70 stopniach ?
Wszyscy tu piszą, żeby czytać instrukcję ze zrozumieniem :) Dlatego na pewno jest tam napisane "usunąć resztki jedzenia" ;) Przyschnięte lub przypalone chciałem dać na taki kilerski program, ale żona mnie powstrzymała :) Może by sobie poradziła. Sprawdzę kiedyś na starych blachach ze starego piekarnika ( jak żony nie będzie w domu :lol: )
Sprawdzę kiedyś na starych blachach ze starego piekarnika ( jak żony nie będzie w domu :lol: )
Na to sa inne srodki:D
Jak można myć bez kostki ? Zmywarka się nie załączy.
Moja umyje bez tabletki. Raz zapomniałam jej włożyć, to wiem.
wasilewk
22-08-2012, 19:31
Moja umyje bez tabletki. Raz zapomniałam jej włożyć, to wiem.
Te zmywarki, z którymi ja mam styczność, mają jakiś taki patent 'przesuwkowy' na tę kostkę: nie zostanie w pozycji przesuniętej, gdy nie ma kostki - a jak w tej pozycji nie zostanie, to wraca do pozycji 'zerowej' i zmywarka zastartować nie chce.
Moja to i na plyn do mycia naczyn umyje jak trzeba.
Generalnie jak sie cos nie domyje, to zostawiam na nast raz i tyle.
W mojej moze byc tabletka, proszek a jak nie ma nawet plynu do mycia naczyn to tez :)
W sumie zmywarki mam od mniej wiecej 20 lat i nie trafilam tna taka co obsluguje tylko tabletki.
wasilewk
22-08-2012, 20:12
...W sumie zmywarki mam od mniej wiecej 20 lat i nie trafilam tna taka co obsluguje tylko tabletki .
Ja nie wiem czy tylko tabletki - na pewno my używamy tylko tabletek (wygoda). A instrukcji czegoś, czego nie lubię - czytać nie mam zamiaru.
No i podniesienie garnka z płyty automatycznie ją wyłącza, co mnie strasznie irytuje.
Ja mam taniego masterszita i wyłącza się dopiero po 10 sekundach :)
A najlepsze potrawy jadłem u babci, jak gotowała na starym piecu opalanym węglem:) nigdy nie jadłem lepszych placków ziemniaczanych niż te wypiekane, w ten sposób :)
Dokładnie - wyłączanie indukcji przy podniesieniu garnka zależy wyłącznie od MODELU. Jak ktoś kupił nie sprawdzając wcześniej, czy się sama nie wyłączy, to rzeczywiście ma problem. Ja również mam Mastercooka z tym, że nowego. Pole indukcyjne wyłącza się samo dopiero po minucie u mnie.
Swoją drogą muszę pochwalić firmę (głupio, że w wątku zmywarkowym, ale...), za solidność promocji. Myślałem, że to taka ściema, zapasy ograniczone bardzo - a promocyjny komplecik naczyń na indukcję faktycznie został dosłany.
Co do zmywarki i mycia bez środków chemicznych. W moim Boschu można ustawić to, by nie reagował na brak danego medium. Nie sprawdzałem jeszcze jak z zamykaniem klapki na proszek, czy to jest wymagane. A orzechy piorące stosuję do prania, jakoś nie myślałem o zmywaniu nimi! Poczytam o tym.
Poczytałem o orzechach - średnio do mojej zmywarki. A to dlatego, że trzeba by oddzielnie jeszcze potem płukać bez orzechów - za dużo zachodu. Producent nie przewidział takiej metody, czyli powiadamiania po umyciu, ale przed płukaniem i suszeniem. A robienie dwóch cyklów mija się z celem.
A najlepsze potrawy jadłem u babci, jak gotowała na starym piecu opalanym węglem:) nigdy nie jadłem lepszych placków ziemniaczanych niż te wypiekane, w ten sposób :)
To se ne vrati...
Smaki z dzieciństwa są prawie zawsze najlepsze. Przykładowo dzisiejsze dzieci wychowane na frytkach i burgerach z fastfoodów będą często wolały je, niż takie tradycyjne jedzenie. Na tej samej zasadzie najlepsze wydaje się jedzenie u mamy/babci. Gdyż ten sposób doprawiania wyrył nam się w pamięci jako coś właściwego. Pewnie są jakieś wyjątki, ale generalnie rzecz biorąc ma się to nijak zmywarek! :)
MARS CooL
25-08-2012, 09:48
Dokładnie - wyłączanie indukcji przy podniesieniu garnka zależy wyłącznie od MODELU. Jak ktoś kupił nie sprawdzając wcześniej, czy się sama nie wyłączy, to rzeczywiście ma problem. Ja również mam Mastercooka z tym, że nowego. Pole indukcyjne wyłącza się samo dopiero po minucie u mnie.
Swoją drogą muszę pochwalić firmę (głupio, że w wątku zmywarkowym, ale...), za solidność promocji. Myślałem, że to taka ściema, zapasy ograniczone bardzo - a promocyjny komplecik naczyń na indukcję faktycznie został dosłany.
Bardzo dobry wybór za tą technologię z innym logo płaci się 2 lub 3 razy więcej :)
Kurcza korci mnie ta zmywarka odkąd mi o niej przypomnieliście. Mam jednak zapytanie co do montowania urządzenia do zabudowy.
Aktualnie mam meble w kuchni, do których podobno można wmontować taką zmywarkę. Nawet przypuszczam gdzie, bo jest taka szafka która wymiarami na szerokość i głębokość pozwoliłaby "na styk" wmontować zmywarkę. Problem tylko jest z wysokością, ponieważ wnęka ma dno na wysokości ok 13 cm od podłogi i ok 2cm wsporniki pod blatem. Wymiary wnęki to W67(80)xS46xG55. Wysokość w nawiasie to wysokość od podłogi do wspornika więc bez demontażu zmywarka nie wejdzie (min wysokość zmywarek to ok 81 cm) Teraz pytanie. Jak się montuje taką zmywarkę? Czy trzeba wybijać/wycinać dno wnęki i czy można pozbyć się tych wsporników? Czy meble nie stracą na stabilności? Wnęka jest w środku mebli, więc nie jest ostatnim elementem, a sąsiaduje z innymi półkami.
Czy montaż jest na tyle "standardowy" że ktoś, na podstawie tych informacji, jest w stanie mi powiedzieć czy to się da zrobić czy nie, czy może każdy przypadek jest "indywidualny" i bez wizyty fachowca się nie obejdzie?
MARS CooL
25-08-2012, 13:48
NIe wiem jak masz skonstruowane meble ale standardowo szafka powinna być osobno skrecana a cokol to listwa łaczaca szafki w rzędzie. Odkręcasz tą szafkę od pozostałych, odkręcasz cokół wsuwasz zmywarkę a na nią mocujesz front i cokół. Nie zapomnij o specjalnej taśmie pod blat żeby nie popuchł. W instrukcji zmywarki masz schemat montażowy. Za zmywarką nie da się podłączyć do wody czy gniazda wiec podłącza powinny być w szafce obok (najlepiej zlewozmywakowej)
NIe wiem jak masz skonstruowane meble ale standardowo szafka powinna być osobno skrecana a cokol to listwa łaczaca szafki w rzędzie. Odkręcasz tą szafkę od pozostałych, odkręcasz cokół wsuwasz zmywarkę a na nią mocujesz front i cokół. Nie zapomnij o specjalnej taśmie pod blat żeby nie popuchł. W instrukcji zmywarki masz schemat montażowy. Za zmywarką nie da się podłączyć do wody czy gniazda wiec podłącza powinny być w szafce obok (najlepiej zlewozmywakowej)
Jeśli cokół to ta listwa przy podłodze (pomiędzy podłogą a dnami szafek), to jest ona jedna, nie dzielona, na wszystkie meble, ale wydaje mi się że da się to ściągnąć. Samej szafki chyba nie da się odkręcić. Po lewej stronie jest szafka z płytą gazową i szufladami, a po drugiej stronie mam szafkę (wysoką) z piekarnikiem i mikrofalą, do której dochodzi blat.
Może łatwiej będzie pokazać na zdjęciach, chociaż przepraszam za jakość bo robione na szybko telefonem.
Szafka od frontu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/4IaKEe__k1DROyjGZ9fYGket5FutRcwWb-VDWbQAtJGjh27aVucmdkHJKzT3W7UVjEpOPQZUfaM)
Cokół (?) i dno szafki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/5BJV1zZ1E9hkyhYoS_UnrgH1b1zekcIDKCj012qwf1oqblWQQG zjX6aH7867TYyNtSq1Sq_-DU4)
Wsporniki blatu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/m1upc9EGJ2kGuY22EuFzJddGsggb5siVwoJyPsrIdFgmBOF0Sy zak1vhhxqXidjlfeVIrhXx3Fg)
MARS CooL
25-08-2012, 23:46
zdjęć nie widzę
korpusy na pewno da się rozkręcić, listwa może być zatrzaskowa albo przykręcona przez wieniec szafki
Zdjęcia w tej samej kolejności
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg713/scaled.php?server=713&filename=dsc0040ry.jpg&res=landing)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg850/scaled.php?server=850&filename=dsc0041yu.jpg&res=landing)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://desmond.imageshack.us/Himg17/scaled.php?server=17&filename=dsc0042pr.jpg&res=landing)
A najlepsze potrawy jadłem u babci, jak gotowała na starym piecu opalanym węglem:) nigdy nie jadłem lepszych placków ziemniaczanych niż te wypiekane, w ten sposób :)
Moja babcia robiła w starym piecu węglowym niesamowite placki drożdżowe z owocami z własnego sadu - też nigdy później nie jadłem równie dobrych.
Smaki z dzieciństwa są prawie zawsze najlepsze. Przykładowo dzisiejsze dzieci wychowane na frytkach i burgerach z fastfoodów będą często wolały je, niż takie tradycyjne jedzenie. Na tej samej zasadzie najlepsze wydaje się jedzenie u mamy/babci. Gdyż ten sposób doprawiania wyrył nam się w pamięci jako coś właściwego. Pewnie są jakieś wyjątki, ale generalnie rzecz biorąc ma się to nijak zmywarek! :)
Rosołu mojej babuni nienawidziłem i do dziś rosołem można mnie z obiadu wyprosić. Ale ciasto z kruszonką było nie do podrobienia.
Jeśli cokół to ta listwa przy podłodze (pomiędzy podłogą a dnami szafek), to jest ona jedna, nie dzielona, na wszystkie meble, ale wydaje mi się że da się to ściągnąć. Samej szafki chyba nie da się odkręcić. Po lewej stronie jest szafka z płytą gazową i szufladami, a po drugiej stronie mam szafkę (wysoką) z piekarnikiem i mikrofalą, do której dochodzi blat.
Cokół da się ściągnąć, szafkę da się odkręcić - korpusy szafek wsuwa się każdy z osobna i zwykle skręcia spaxami. Wystarczy odbić cokolik, odkręcić i wysunąć szafkę i wsunąć w jej miejsce zmywarkę. Trzeba też będzie dorobić jej front i ew. wyciąć otwór w cokole by drzwiczki mogły się otworzyć.
Zdjęcia w tej samej kolejności
Jak dla mnie to ta szafka się nijak nie nadaje do montażu zmywarki. Sam zmywarki co prawda nie mam, ale wszystkie zabudowane, które widziałem u znajomych, miały szafki z zawiasem u dołu drzwi. Większość (o ile nie wszystkie) zmywarek ma tak właśnie usytuowany zawias drzwi.
Jak dla mnie to ta szafka się nijak nie nadaje do montażu zmywarki. Sam zmywarki co prawda nie mam, ale wszystkie zabudowane, które widziałem u znajomych, miały szafki z zawiasem u dołu drzwi. Większość (o ile nie wszystkie) zmywarek ma tak właśnie usytuowany zawias drzwi.
Zmywarka wogóle nie ma szafki, sam front przykręca się do jej drzwiczek.
Zmywarka wogóle nie ma szafki, sam front przykręca się do jej drzwiczek.
A widzisz, tego akurat nie wiedziałem, ale w takim razie z tym cokołem może być jednak problem, bo wydaje się ciągłą listwą.
A widzisz, tego akurat nie wiedziałem, ale w takim razie z tym cokołem może być jednak problem, bo wydaje się ciągłą listwą.
Cokół zamontowany jest na zatrzaskach wsuwanych na nóżki szafek - wystarczy go odbić, wsunąć zmywarkę i ew. zrobić nacięcie by stworzyć miejsce na otwierające się drzwiczki z frontem zmywarki.
Cokół zamontowany jest na zatrzaskach wsuwanych na nóżki szafek - wystarczy go odbić, wsunąć zmywarkę i ew. zrobić nacięcie by stworzyć miejsce na otwierające się drzwiczki z frontem zmywarki.
OK, ale skoro wymagane byłoby cięcie, należy się upewnić, że nie naruszy to gwarancji na meble o ile jest takowa.
MARS CooL
26-08-2012, 21:13
jest tak jak pisze czornyj - z tym ze od wysokości cokołu zalezy czy trzeba podcinać. Szafki pewnie przykrecone od strony szuflad wiec treba je wyciagnąć i sprawdzić. Front jeśli lakierowany to bedzie problem z dorobieniem lakieru. Zresztą ktoś bezsensownie ten uchwyt przewidział.
A widzicie, w wolnym czasie ściągnę cokół i sprawdzę czy da się to jakoś zdemontować. Co do cokołu, to zmywarki chyba mają możliwość regulacji wysokości drzwiczek i z tego co wiem, to wysokość cokołu mieści się w normach.
Edit
Ściągnąłem teraz cokół i faktycznie każda szafka jest na osobnych nóżkach. Nie mam tylko pojęcia w którym miejscu te szafki są ze sobą skręcone. Nie ma nigdzie śrub ani niczego co mogłoby wskazywać na jakieś skręcanie. Może wsadzone na wcisk?? Szafki są bardzo dobrze spasowane ze sobą. Ale jak próbowałem ruszyć to ani drgną.
Co do gwarancji to chyba już nie ma. Meble już były kupione przez poprzedniego właściciela mieszkania.
Tak jak radzi MARS CooL - sprawdź w sąsiedniej szafce, rzuć też okiem czy nie jest dokręcona do blatu.
Tak jak radzi MARS CooL - sprawdź w sąsiedniej szafce, rzuć też okiem czy nie jest dokręcona do blatu.
Gorzej jak jest przykołkowana do blatu, Z zewnątrz tego nie widać, a szafka ani drgnie.
Tak to wygląda u mnie:
zmywarka jest przykręcana do boku szafki tylko taką blaszką na 2 śrubki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img411.imageshack.us/img411/2394/zmy1.jpg)
tak wygląda wycięcie w cokole pod drzwiczki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img580.imageshack.us/img580/7340/zmy2.jpg)
a tak po zdjęciu cokołu (to standardowe mocowanie cokołów)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img528.imageshack.us/img528/3173/zmy3.jpg)
żeby wsunąć zmywarkę musisz wyjąć całą szafkę z dołem bocznymi ściankami i górnymi belkami podtrzymującymi blat.
blatu się nie przykręca a szafki są ze sbą skręcone z pzrzodu zwykle po 1 - 2 śruby i może być przykręcona do ściany z tyłu takimi plastikami w kształcie litery L wtedy żeby ją wyjąć konieczne jest zdjęcie blatu.
szsfki mogą też być skręcone ze sobą śrubami meblowymi i czasem mogą być ukryte tam gdzie przylegą półka musisz wyciągnąć jakąś i sprawdzić;)
MARS CooL
26-08-2012, 23:06
wyciag szuflady z sąsiednich szafek i zobacz czy nie ma tam gdzieś śrub skręcających. Mam nadzieje ze stolarz nie wymyslił tych śrub za prowadnicami albo ukrytych. Blatów się raczej nie kołkuje do ciągu szafek bo to karkołomna robota.
Dzięki wielkie!
Sprawdzę przy odrobinie czasu co i jak, ale przynajmniej jest światełko nadziei, że jednak się to da zamontować.
Jakby co, to nie pozbywaj się drzwiczek od szafki, bo prawdopodobnie nadadzą się jako front do zmywarki. Wówczas możesz się nie przejmować doborem odpowiedniego frontu. Natomiast pozostanie wówczas jedynie kupno zmywarki bez panela. Czyli ze sterowaniem ukrytym i dostępnym po otwarciu drzwiczek. Warto wtedy kupić taki model, który ma światełko, świecące na podłogę, sygnalizujące stan zmywarki. Inaczej trudno ocenić, czy to już, czy jeszcze nie, a otwarcie w trakcie pracy może być w zależności od modelu i momentu cyklu dość nieprzyjemną niespodzianką.
Moja zmywarka (45 cm szeroki Bosch) ma dolną krawędź drzwi na wysokości 22 cm, kiedy jest podniesiona pod sam blat. Aktualnie stoi bez zabudowania jednak i nie wiem jak to w praktyce wyjdzie. Prawdopodobnie trzeba ją będzie opuścić trochę, chcąc to zgrać z cokołem. Możliwe też, że część zmywarek ma specjalną konstrukcję zawiasów ułatwiającą montaż w nietypowych przypadkach. Jednak tutaj powinno się udać nawet bez podcinania cokołu, gdyż jest on ładnie cofnięty. Jak się uda, to będzie to tylko kwestia podniesienia zmywarki na odpowiednią wysokość.
Co do szafki to powinno się ją dać wysunąć po zdjęciu cokołu i usunięciu połączenia z sąsiadką. Nie widać żadnego mocowania do blat ani do ściany.
Chodzi o coś takiego
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img687.imageshack.us/img687/314/dsc8741s.jpg)
Przykręcana jest do sąsiedniej szafki i blatu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img651.imageshack.us/img651/8897/dsc8737.jpg)
(Do szafki obok przez tą dziurę z białym plastikiem)
Regulacja wysokości z przodu nóżki (te czarne) regulacja wysokości z tyłu to czerwone pokrętło na środku:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img155.imageshack.us/img155/7601/dsc8738m.jpg)
Na tym zdjęciu widać, że dolna część jest "wycofana", żeby zmieścić "cokolik":
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img823.imageshack.us/img823/3176/dsc8739.jpg)
W przypadku mebli z Ikea cokolik mocowany jest do nóg, więc mocuje się do sąsiednich, a w przypadku normalnych szafek wyeliminować szafkę zostawiając cokolik i wstawić w jej miejsce zmywarkę.
Dzięki za wyjaśnienie. Już się zdecydowałem i mniej więcej wiem co i jak zrobić (w teorii ;) )
Teraz tylko pytanie co jest bardziej praktyczne
- połowa załadunku czy
- program do mycia garnków z temp 70 st. ??
Mam 3 typy Bosha
top:
SPV 53M10 EU
http://www.agito.pl/zmywarka-do-zabudowy-bosch-spv-53m10eu-2837-494424.html?attr=2181-298440,2261-285575,1-219920
ale szczerze to nie chciałbym tyle wydawać, bo mam jeszcze inne wydatki w planach więc każda 100 się liczy ;)
SPV 43M10 EU
http://www.agito.pl/zmywarka-do-zabudowy-bosch-spv-43m10-eu-2837-490604.html?attr=2181-298440,2261-285575,1-219920
funkcjonalnie to co powyżej tylko nie ma programu 70 st i trochę głośniejsza.
SPV 50E00 EU
http://www.agito.pl/zmywarka-do-zabudowy-bosch-spv-50e00-eu-2837-490603.html?attr=2181-298440,2261-285575,1-219920
Można powiedzieć że podobna do wersji 43M10 ale z programem 70 st, ale za to bez załadunku 1/2
Chyba też jest trochę uboższa o kontrolki i funkcje składania kosza.
Ja skłaniam się do wersji 43... nie ma co prawda 70 *C ale jest tryb auto z 65 *C
Nie wiem czy dobrze. W sumie to nie produkujemy dużo garów do mycia, raczej drobniejsze naczynia.
Aha przepraszam za linki do sklepu, to tak tylko poglądowo.
Alez sie ten mój watek rozrósł :0
W kazdym badz razie wiem jedno - zmywarkę bede miał juz zawsze. Wreszcie nie ma bałaganu w kuchni, raz dziennie wyłądunek i załadunek a czas na zmywanie teraz jest nasz :D
Dokładnie tak. Wszystkie naczynia do zmywarki ładujemy przez cały dzień i włączamy na noc. Minimalną pojemność można łatwo obliczyć x ilość ludzi w rodzinie i to czy jemy często w domu czy na mieście. Co do wszelkich ustawień to jestem zdania ze im mniej tym lepiej tak jak z pralką, no chyba ze kobieta będzie obsługiwać;)
PaniJola
28-11-2012, 10:25
Ja nie mogłabym już się obejść bez zmywarki. Pamiętam jeszcze, jak musiałam stać nad zlewem i sprzątać późnym wieczorem po gościach- wreszcie powiedziałam sobie „ dość!” ;D Tak stałam się zadowoloną posiadaczką zmywarki do zabudowy. Ukryta jest pod blatem kuchennym, a dzięki klasycznemu frontowi ładnie komponuje się z meblami kuchennymi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.