Zobacz pełną wersję : Potrzebna koncepcyjna pomoc dla osoby z jedną sprawną kończyną.
Nie, nie chodzi o pieniądze.
Mam klientkę-znajomą (~70 lat). Od paru lat po interwencji chirurgicznej ma całkowicie bezwładną lewą rękę, kilka tygodni temu ujawnił się przerzut do kręgosłupa i w efekcie bezwładne ma również nogi - w wyniku tego łatwo wyliczyć, że ma sprawną tylko jedną rękę. Potrafi przemieścić się na łóżku i usiąść. Obecnie od tygodnia jest już w domu. Mocno cierpi z powodu unieruchomienia, jest to osoba zawsze dotąd aktywna, sporo podróżująca i z dużą klasą i kulturą.
O co chodzi? Potrzebne jest coś w rodzaju taboretu/krzesła na kółkach, na które będzie mogła samodzielnie przesiąść się z łóżka, a więc powinno to być w miarę niewysokie, takie, by nie odjechało spod człowieka w momencie przesiadania się (a więc pewnie z hamulcem), pozbawione poręczy z jednej strony (typowy wózek inwalidzki odpada), a jednocześnie nie pozwalające spaść - no i dające się jakoś po zajęciu miejsca przesuwać po mieszkaniu (nie jest duże).
Ma ktoś pomysł? Może ktoś ma coś podobnego i jest skłonny odstąpić na określonych warunkach?
Mogę się mylić, ale propnuję jednak zainteresować się wózkami oraz dostępem do nich, może nawet za darmo. Być może część ma odczepiane poręcze. Dodatkowo chyba mają jakoś rozwiązane hamulce.
Część zwykłych foteli komputerowych ma podłokietniki zdejmowane. Są też taborety z poręczami chyba. Kółka można dokupić z blokadą, jednak problem może być inny. Odblokowywanie i blokowanie tego czegoś. Może po prostu być to niepraktyczne.
Zatem docelowo jednak skłaniałbym się ku wózkowi i poszukaniu możliwości zdobycia takowego. Są specjalistyczne konstrukcje, przecież nawet z własnym napędem. To jest niestety kwestia ceny.
W jakimś sklepie meblarskim widziałem coś, co od biedy możnaby spróbować zaadoptować lub skonstruować (stolarz). Byłto taboret do siadania na przykład w przedpokoju, skrzynia drewniana, obita czymś miękkim od góry po prostu. Ale właśnie na czterech kółkach. Nie wiem jakie dokładnie ograniczenia ma ta osoba i na ile potrzebne jest oparcie i jakie, no ale coś podobnego możnaby może wykonać. Różnica w stosunku do fotela jest taka, że siedzisko mamy o wiele niżej, jest większe, szersze, płaskie, ale co ważniejsze - kółka są rozmieszczone po rogach i trochę inaczej to wówczas jeździ niż fotel, który strasznie się kręci. Czymś co przypomina skrzynię łatwiej przycumujemy do łóżka i się na tym umiejscowimy. Być może hamulec okazałby się praiw zbędny nawet.
Ja kiedyś w ramach własnych wynalazków myślałem o skrzyni z chowanymi kółkami. Czyli na co dzień wygłąda jak zwykła skrzynia, wewnątrz ma na przykład szufladę schowaną, a z góry tapicerowane siedzisko. Ot zydelek. Jednak z boku gdzieś byłaby dźwignia, która podnosiłaby cały zydel o dosłownie cnetymetr/dwa i wówczas nie stałby on już na obwodzie dna, ale na samym dnie z kółkami, które by się w ten sposób opuściło do poziomu podłogi. Możliwe, że dałoby się to zrobić nawet z osobą siedzącą już na zydelku. Jednak póki co to tylko pomysł, nie zaprojektowany i niezrealizowany. Ale wyjątkowo pasujący do opisywanej sytuacji.
PS. Do głowy przychodzą mi też wózki do transportu towarów. Na przykład w firmach, w sklepach. Takie lekkie płaskie platformy na czterech kółkach i z ramą rączki po jednej stronie. Wydaje mi się, że część ma w tej rączce właśnie blokadę kółek. Wystarczyłoby na platformie umieścić dowolnej wysokości już siedzisko i mamy komplet.
Może kogoś niechcący zareklamuję, ale i tak jest wypozycjonowany bardzo dobrze: hasło "wózki magazynowe ręczne" w wyszukiwarce może pomoże. Na przykład wiz-wózki kropka pl.
Na pewno są wózki inwalidzki z opuszczanymi poręczami. NFZ refunduje zakup takiego wózka dla
osoby niepełnosprawnej. Wydaje mi się, że do ok. 800 zł i to była cena najtańszego wózka.
Pewnie jest przy tym trochę chodzenia jak zwykle.
Myślę, że problemem może być obsługa takiego nieelektyrcznego wózka jedną ręką. Chyba, że mają
jakieś przełączniki. Najlepiej odwiedzić sklep.
Znalazłem ogłoszenie dotyczące wózka-chodzika http://sprzedajemy.pl/skladany-wozek-chodzik-balkonik-3-w-jednym,664892
Myślę, że delikatna przeróbka polegająca na usunięciu jednego z uchwytów załatwi sprawę.
Jeden hamulec w zupełności wystarczy a dostępność do siedziska będzie z trzech stron.
Mądry majsterkowicz poradzi sobie z tym bez problemu.
Biorąc pod uwagę cenę, chyba warto?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.