Zobacz pełną wersję : Lampa zewnętrzna czy jasna stałka do fotografii ślubnej???
hitatsura
06-08-2012, 13:27
Witam,
Stoję przed dylematem wyboru dodatkowego akcesoria które pomoże mi w sprawdzeniu sie w fotografii ślubnej (jako drugi fotograf z własnej woli, więc bez presji że spapram komuś najlepszy dzien w życiu:) Ze względów budżetowych moge wybrać tylko jedno z dwóch akcesoriów: i tu dylemat między lampą (sb600 może nissin w tej cenie) vs. dobre jasne i niedrogie szkło Nikkor 35mm 1.8. Na chwile obecną posiadam d5100+18-105. Co waszym zdaniem pomoże mi w osiągnięciu lepszych rezultatów. Osobiście jestem za lampą ale szukam jeszcze potwierdzenia, może kttoś z was stał kiedyś przed podobnym wyborem??
Jak do kościoła, to raczej jasny obiektyw. Nie wszędzie można błyskać. A jak można, to często z miernym skutkiem. Walenie na wprost koszmarnie wygląda, a przy wysokim lub drewnianym kościele kiepsko się odbija.
hitatsura
06-08-2012, 13:57
a biorąc pod uwage całość imprezy? Czy 18-105 + lampa zewnętrzna dadzą rade na imprezie weselnej?
militarius
06-08-2012, 14:06
Jak dla mnie to najpierw 35, a potem lampa - i to i to Ci się przyda prędzej czy później ;)
siwyozzman
06-08-2012, 14:10
a biorąc pod uwage całość imprezy? Czy 18-105 + lampa zewnętrzna dadzą rade na imprezie weselnej?
Tak dadzą radę...jeżeli lampa to zdecydowanie systemowa SB-600 - żadnych zamienników! Jedynie lampy Metz to sensowne zamienniki ale ceny podobne do "Sabinek"...
Z dwóch opcji chyba lepiej kupić flash na początek a 35 dokupić koniecznie w przyszłości...Przy w miarę jasnym kościele dasz rady kitem bez lampy - korzystaj z szerszych kątów i VRa. Na sali weselnej bez lampy błyskowej nawet 35tką nie poszalejesz... to szkło dosyć wolno ostrzy a mimo wszystko D5100 to nie FX i pewnie powyżej iso 3200 będzie ciężko uzyskać dobrą jakość...
SB-600 to niezbyt mocna lampa. Przy zabawach weselnych i kościelnych może jej brakować mocy. Za te pieniądze można mieć Nissin Di866.
rafal1980
06-08-2012, 14:19
Zdecydowanie szedłbym w stronę jasnej stałki ;)
Jak się trochę nabiegasz to i na weselu dynamiczne, zróżnicowane i co za tym idzie ciekawe kadry uchwycisz ;)
najpierw 35/1.8 potem lampa. I lepiej SB800 chociażby niz SB600 (moc !!!)
przem426
06-08-2012, 14:28
a biorąc pod uwage całość imprezy? Czy 18-105 + lampa zewnętrzna dadzą rade na imprezie weselnej?
co o w ogóle jest za pytanie ?
jak ktoś ci powie że nie da rady to co z tego wyniknie ? nie będziesz fotografował ?
a jak ci powiedzą że da rade a nie da to co dalej ? będziesz tłumaczył że ktoś ci złośliwie źle podpowiedział ?
z twoich pytań kolego wynika że nieważne co dostaniesz do ręki, nie podołasz tematowi.
idź robić zdjęcia, czytaj książki / blogi fotografów i się ucz.
i bez zmiany sprzętu na lepszy (lepszy to znaczy jaki ?) dojdziesz do momentu w którym sam odpowiesz sobie na swoje pytania. na ten moment najwyraźniej nie masz pojęcia jakie szanse da ci jasne szkło i lampa. gdybyś wiedział - to byś nie zadawał takich pytań.
----
a na koniec - żeby zaspokoić twoją ciekawość - czy taki zestaw z lampą da rade na imprezie ?
tak. i nie. zależy od imprezy.
hitatsura
06-08-2012, 14:28
Tak sobie czytam różne źródła i ku mojemu zdziwieniu większość poleca jednak jasną stałke + wyższe iso, bo w kościele i tak podobno zbytnie błyskanie jest niewskazane (co nie oznacza jego braku w przypadku bardzo ciemnych kościołów), przeszkadza młodym itp... Czy myślicie że 35mm i ewentualnie jakiś dyfuzor na lampe wbudowaną bedzie dobrym rozwiązaniem?
hitatsura
06-08-2012, 14:40
i bez zmiany sprzętu na lepszy (lepszy to znaczy jaki ?) dojdziesz do momentu w którym sam odpowiesz sobie na swoje pytania. na ten moment najwyraźniej nie masz pojęcia jakie szanse da ci jasne szkło i lampa. gdybyś wiedział - to byś nie zadawał takich pytań.
Pytanie może i zadane amatorsko, bo właśnie amatorem jestem. Podkreślam raz jeszcze że na weselu bedzie fotograf zawodowy a ja ide tam jako fotograf amator, ktory w ten sposób chce sie czegoś nauczyć. Nie stać mnie na to żeby kupiś sobie sb900 i kilka słoików z górnej półki. Mówisz idź rób zdjęcia, ucz sie... no właśnie to chce zrobić. Forum traktuję jako dobre źródło informacji ponieważ wiem, że jest tu wielu użytkowników którzy chętnie na bazie swoich doświadczeń pokierują mnie w odpowiednią strone, niestety nie brakuje też takich którzy lubią łechtać swoje ego mistrza fotografi linczując słownie takich leszczy jak ja.
Na takich imprezach mocno liczy się wiedza i doświadczenie. Sprzęt pomaga, ale trzeba wiedzieć jak go wykorzystać.
Większość co tu poleca pierwsze obiektyw pewnie nigdy ślubu nie robiła... Co mu z N35 1.8 jak na imprezie bez lampy praktycznie zdjęcia nie zrobi? Wbudowaną ma błyskać?
Forum traktuję jako dobre źródło informacji ponieważ wiem, że jest tu wielu użytkowników którzy chętnie na bazie swoich doświadczeń pokierują mnie w odpowiednią strone[...]
heh no nie wiem nie wiem.... :D I tu nie chodzi o łechtanie czyjegoś ego, każdy włożył dużo pracy żeby umieć to co umie, oczywistym jest że nie każdy chce się tym dzielić na lewo i prawo. Wiedza kosztuje, jak nie pieniądze to czas i wiele pracy.
siwyozzman
06-08-2012, 15:12
Ja bym się mocą sb-600 nie przejmował...Przecież w pomieszczeniach rzadko używa się pełnej mocy... Lampa ma uzupełniać zastane a nie być głównym, źródłem światła...oczywiście polecam Sb-800 za te 200-300zł więcej masz zdecydowanie szybciej ładującą i bardzo mocną lampę...ale Sb-600 też wg mnie spokojnie wystarcza... Tak jak napisał Aeon88 trzeba sporo praktyki i własnych doświadczeń+wyciąganie nauki z tego co piszą na forum ale z odfiltrowaniem :) - dużo jest dezinformacji zapewne niecelowej - ludzie wyciągają błędne wnioski...Nie licz że otrzymasz gotową receptę na to jak dobrze zrobić ślub... Ważne przy pracy z lampą korzystać z światłą zastanego (wysokie iso + filtry barwne + korekta błysku+ korzystanie z jak najdłuższych czasów ekspozycji dających nieporuszone zdjęcie...). Zgranie tych parametrów to spore wyzwanie... Mimo wszystko bez lampy błyskowej i FX oraz doświadczenia to efekty pracy na zastanym mogą być nieprzekonywujące...
Mimo wszystko bez lampy błyskowej i FX oraz doświadczenia to efekty pracy na zastanym mogą być nieprzekonywujące...
Znam ludzi, którzy robią świetne zdjęcia ślubne na DX...
Wracając do tematu. Jakiś czas temu stałem przed podobnym dylematem. Albo jasny obiektyw, albo lampa. Dla mnie jednak było to potrzebne do zdjęć prywatnych, nie robię ani ślubów ani nie zarabiam fotografią. Padło na 50 1.8 nie było jeszcze taniej 35ki. Miałem wtedy tylko D80 + 18-55VR.
Teraz, patrząc z perspektywy czasu, teraz wybrałbym lampę jako pierwszą.
Nie wszędzie 50tką mogłem zrobić zdjęcia bo było za wąsko (teraz jest tania 35 wiec jest łatwiej) i myślę, że gdybym wziął lampę zamiast stałki to kilka kadrów byłoby więcej.
Reasumując, wszystko zależy od przeznaczenia i tego co fotografujesz. Koniec, końcem i tak skończyło się na tym, że mam i 50 1.8 i lampe Metz 48AF oraz ostatnio wpadła 35ka...
jak na imprezie bez lampy praktycznie zdjęcia nie zrobi? Wbudowaną ma błyskać?
Witki opadają, jak się coś takiego czyta :-)
Chyba że to żarcik?
Trzy moje lampy od dwóch lat głównie grzeją ławkę. Czasem się przydają, to fakt, lepiej mieć. Ale bez fanatyzmu.
Krótkie podsumowanie lamp, jak już ktoś musi, bo inaczej się udusi:
SB-600 - super, ale nie potrafi być "masterem" w zdalnym wyzwalaniu.
SB-800/900/910 - wielkie, ciężkie, drogie, przegrzewające się (900) krowy, do bani.
SB-700 - najlepsza/najoptymalniejsza lampa jak dla mnie.
Nie, to nie był żarcik. Nie wiem na jakim ISO Ty robisz te zdjęcia, ale jak komuś zależy na jakości i detalu, to nie chowa lampy do torby i nie robi 90% reportażu bez, żeby potem para młoda oglądała na każdym zdjęciu inny odcień swojej twarzy, to zielony, to różowy, to fioletowy, bo nie oszukujmy się, nie wyciągniesz skóry ani niczego skóropodobnego z takich zdjęć.
Przygotowania - ok, ślub też przy jasnym kościele da radę, plener jak najbardziej. Ale zdjęcia bez lampy na imprezie? Nie wyobrażam sobie tego. Można urozmaicać reportaż dorzucając kadry i bez lampy, ale nie przyjąłbym zdjęć od zatrudnionego fotografa który by mi przyniósł 90% kadrów z imprezy robionych na 6400 bez błyskacza, to poprostu by nie przeszło i tyle. Lampę też można urozmaicać, błyskać z boku, odbijać od luster (fajny efekt), czy rozmieszczać je na sali i tworzyć złudzenie światła zastanego.
To wyrzucenie lampy do torby na imprezie to fanatyzm, moim zdaniem oczywiście.
Może i fanatyzm, ale zdecydowanie zależy od warunków. Jak się trafi jasna sala i kamerun z halogenami, to fx i jasne stałki i można lecieć bez lamp. Kiedyś u kuzynki na weselu, jak poszedł fotograf to porobiłem kilka zdjęć na iso 4k i f/2 i muszę przyznać że spokojnie można, chyba że trafi się sala w stylu góralskim, z brązowymi deskami i marnym oświetleniem, albo kilka źródeł światła to lampa jest konieczna...
Jeśli chodzi o tytułowe pytanie to osobiście poleciłbym lampę (Metz 48 ), albo trochę budżetowe rozwiązanie- 35dx + jakaś manualna lampka YN. Dwie/trzy działki różnicy nie zawsze pomogą, szczególnie na sali, ale stałka, lampa i i ISO mogą zdziałać cuda :)
Tu jest właśnie kwestia gustu, jedni lubią wyprane z kolorów zdjęcia z zafarbami na iso4000 lub 6400, inni nie. Ja nie lubię. Uważam że to tak jak z fiszem - fajnie jest zrobić kilka(naście,dziesiąt) innych kadrów, ale nie cały reportaż.
To ja proponuję zestaw z lampą młotkową o GN min. 45 skierowaną w sufit/na ścianę i druga lampa o GN. min. 36 w sankach. Gwarantuję światło takie, że nawet postacie na drodze krzyżowej na ścianach będą mrużyć oczy :mrgreen:
W żadnym sporcie nie ma kompromisów, wygrywaj albo giń.
Autor wątku chce albo nową lampę za tysiaczka albo nowe szkiełko za prawie tysiaczka. Ja bym gościowi poradził używanego nissina Di622 mk1, i używaną N35 1.8G. Zmieści się w tysiaczku jeszcze mu na porządny filterek zostanie. I co z tego że nissin słabszy od SB800? Ktoś z Was wali SB800 na 1/1 mocy? Albo 1/2? Powiem Wam szczerze, że nigdy, z ręką na sercu, nie blyskałem ani na 1/1, ani na 1/2, ani nawet na 1/4 mocy SB800. A Di622 na pełnej mocy jest mocniejsze od SB800 na 1/4 mocy. Po co mu aż tak mocna lampa? Światłem z lampy się dopieszcza detale, pierwszy plan, żeby twarze nie były czarne i kolor nie wyblakł, a nie oswietla się całą salę taneczną. Od wyciągania tyłu jest albo dodatkowe oświetlenie albo ISO + jasne szkło a nie lampiszon na sankach o niewiadomo jakiej mocy.
Przychylę się do wersji o lampie systemowej (ewentualnie METZ jako jedyna ewentualna alternatywa)
Komfort pracy, powtarzalność naświetlania i bezproblemowość współpracy są naprawdę nieporównywalne.
Ten kto doświadczył pracy z jedną i drugą wie o co chodzi.
SB 600 wystarczy, choć moc jest potrzebna też po to by światło móc odbijać rozpraszać itp.
Lampa jest też bardzo przydatna na plenerze, szczególnie systemowa posiadająca funkcję synchronizacji z krótkimi czasami FTP (i tu też się przydaje moc lampy.
Nie, to nie był żarcik. Nie wiem na jakim ISO Ty robisz te zdjęcia
Maksymalnie 3200. Wejdź na moje stronki, obejrzyj fotki, wskaż/wykaż, gdzie lampa była niezbędna. Z lampą parę znajdziesz. Ale, tak jak mówiłem - bez przesady. Po prostu grubo przesadziłeś pisząc tamto zdanie.
O, właśnie odkryłem, że mój blog został uznany za komercyjną stronę...
www.terajewicz.pl
Co ja poradzę, że moja praca jest jednocześnie moim sposobem na życie, nie tylko w sensie finansowym?
Ale chyba czas rzeczywiście tego bloga przenieść pod www.studiopozytyw.pl/blog.
Byłem już wcześniej na Twojej stronie. Patrząc na pierwszy z brzegu reportaż - Gosia i Marek, zdjęcia od 35 do 59 to impreza, to jest 25 zdjęć. 12 z nich jest czarno-białych (nie widać w tedy minusów pracy bez lampy bo szum jest wskazany i nie ma problemu z WB, swoją drogą chciałbym je zobaczyć w kolorze), z pozostałych 13 tylko 4 ma w miarę naturalny WB gdzie białe jest zblizone do białego a skóra skóropodobna, reszta ma zafarb, to żółty, to różowy. Więc 4 zdjęcia na 25 oddają w miare naturalnie to co się działo jeśli chodzi o kolorystykę, to jest mniej niż 20% wszystkich zdjęć... Ty lubisz takie klimaty B&W/zafarbione, bardzo wielu przeglądających pewnie też się spodobają - nie mówię że nie bo to jest specyficzny sposób robienia zdjęć i wielu taki odpowiada, ale wielu powie że im to kompletnie nie odpowiada, ja jestem własnie w tym drugim gronie.
Szanuję Ciebie jako człowieka i fotografa, to jest Twoja sprawa jak wykonujesz swój zawód i nie mam zamiaru tego negować w jakiś sposób. Wyraziłem swoje zdanie na temat robienia zdjęć bez lampy, mam do niego prawo, i Ty to zdanie powinieneś również uszanować, mimo że masz inne.
PS. Popatrz na galerię Wasylewskich, mają i kadry bez lampy, ale zdecydowanie większość zdjęć w słabym świetle jest robiona z odpowiednim sztucznym światłem, odpowiednio skierowanym, które robi ogromną robotę, oczywiście na plus. I taki reportaż mi się podoba, chciałbym kiedyś dojść do takiej wprawy w łapaniu kadru i dobieraniu do niego światła, bo narazie, porównując, jestem 100 lat za murzynami.
Dobrze mowisz lampa trzeba umiec blyskac a nie chelpic sie sloganem ;ja nie blyskam bo tak;
siwyozzman
09-08-2012, 12:37
Znam ludzi, którzy robią świetne zdjęcia ślubne na DX...
Napisałem wyraźnie że ciężko jest zrobić dobre zdjęcia ślubne bez lampy błyskowej i FX - RAZEM
Można zrobić doskonałe zdjęcia DX na ślubie - ale nie mając lampy błyskowej to w tym wypadku już musi się mieć bardzo jasną salę i kościół - normalnie na zlecenie z DX i bez flasha to bym się nie wybrał...
Mając DX i lampę ok
Mając FX bez flasha też można się odważyć...
Generalnie wszystko zależy od warunków zdjęciowych...założenie że nie używam flasha bo on psuje zdjęcia jest błędne...w wielu sytuacjach może bardzo poprawić jakość zdjęcia - wrażenia estetyczne również przy kreatywnym użyciu...
A jaką przewagę ma FX w fotografii ślubnej nad DX? :O
Dodatkowo wskazany tandem obowiązkowy FX plus lampa. To pachnie szowinizmem sprzętowym :D
Można też stwierdzić że obowiązkowym jest Canon plus lampa i będą to takie same bzdury.
siwyozzman
09-08-2012, 13:49
Może nie wyraziłem się całkiem jasno w tym zdaniu...niżej wyjaśniłem...Chodzi mi o fakt że jak nie posiadasz lampy błyskowej to mając do dyspozycji wyższe czułości i znacznie bardziej "elastyczny" materiał do obróbki z FX to w większości przypadków dasz radę... Z korpusem typu DX ciężko jest iść na wesele bez lampy błyskowej...
Nie demonizuję pełnej klatki - ale w pewnych zastosowaniach jej przewaga jest niepodważalna... Zrobiliśmy OT...dajmy spokój...
Moja kolejność to najpierw lampa błyskowa a później jasna stałka...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.