Zobacz pełną wersję : Warszawa od zmierzchu do switu.
Dni coraz bardziej gorace. Nie mialby ktos ochoty poszwedac sie po Warszawie po nocy. Od zmierzchu do wschodu slonca. Chodze sam, ale przyznaje, ze w towarzystwie razniej.
Robert, mów po prawdzie: jesteś wampir czy nie?
adriansocho
05-08-2012, 23:43
A nie możesz poczekać, aż kupię szkło szerokokątne? Jeszcze ze dwa tygodnie....
A nie możesz poczekać, aż kupię szkło szerokokątne? Jeszcze ze dwa tygodnie....
Ja chodze w miare czesto. Za dwa tygodnie pewnie tez. :)
A nie możesz poczekać, aż kupię szkło szerokokątne? Jeszcze ze dwa tygodnie....
A może chodzi o kogoś do flaszki na tym szwędaniu :)
A może chodzi o kogoś do flaszki na tym szwędaniu :)
Może bardziej z flaszką, bo swoja już wyszła ? :)
chętnie wybiorę się :) proponuj coś, pasuje właściwie codziennie
Pogoda moze byc zaskakujaco burzowa, moze za dwa, trzy dni. Dam znac.
miron19j
06-08-2012, 23:15
może i ja bym się wybrał?
Jak termin podpasuje :-)
ja za dwa tygodnie też będę chętny :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.