Jaworus
03-08-2012, 22:27
Kupilem kilka dni temu, doslownie dwa dni przed wyjadem na urlop, uzywanego Nikkora 17-55/2.8, w stanie zewnetrznym dobrym+. W zasadzie kiedy trafi z ostroscia obraz jest bardzo zadowalajacy, jednak zbyt czesto zdarza mu sie nie trafic. W wizjerze niby ostrosc jest OK, a jednak zdjecie wychodzi totalnie mydlane. W sumie warunki oswietleniowe, przyslona, czas migawki nie maja z tym specjalnego zwiazku, czestotliwosc wystepowania nietrafionych zdjec jest w miare stala. Zastanawiam sie, czy moze to byc objaw jakiegos wewnetrznego zuzycia, w stylu zbyt duzych luzow, czy moze byc to tylko kwestia samej kalibracji? Obiektyw ostrzy cicho i bardzo szybko, nic w nim nie grzechocze ani nie trzeszczy, na obudowie nie wiadac sladow po upadku, dlatego zastanawiam sie czy "wojowac" ze sprzedawca, czy wysylac obiektyw do serwisu? Kilka dodatkowyc stowek za serwis moglbym jeszcze przebolec, ale naprawy za tysiac albo i wiecej juz nie specjalnie.
Pisze z telefonu, tak wiec przepraszam za brak polskich znakow.
Pisze z telefonu, tak wiec przepraszam za brak polskich znakow.