PDA

Zobacz pełną wersję : Pożyczanie sprzętu



adriansocho
03-08-2012, 10:42
Chciałbym się dowiedzieć, czy praktykujecie pożyczanie sprzętu swoim kolegom, którzy jeszcze się nie dorobili szklarni. Na przykład, ktoś nie wie, czy mu podpasi fisheye, i szkoda mu wydać 800-900 PLN na używanego Samyanga albo 200 PLN na konwerter. Umawiacie się z taką osobą na mieście i rezerwujecie 2 godziny, kolega przypina sobie szkło do korpusu i foci. Potem zaprasza na jedno kulturalne piwo. Albo dajecie koledze szkło do domu (niech będzie, że i za kaucją). Zdarza się, czy raczej - jak nie kupisz sobie sam, to nie pofocisz? Widziałem na allegro jednego wynajmującego szkła (60 PLN za dwa dni) jakby co, więc to załatwia sprawę wspomnianego fisheya, a pytanie zadaję, żeby trochę poznać zwyczaje branżowe.

FHR
03-08-2012, 11:24
Żony, samochodu, aparatu i obiektywów się nie pożycza ;)

R
03-08-2012, 11:25
Żony, samochodu, aparatu i obiektywów się nie pożycza ;)


poza kolejnoscia - absolutnie sie zgadzam.

adriansocho
03-08-2012, 11:28
Żony, samochodu, aparatu i obiektywów się nie pożycza ;)

Hmm, myślałem, że to dotyczy rowerów i żony, w tej kolejności:)

FHR
03-08-2012, 11:37
poza kolejnoscia - absolutnie sie zgadzam.

Sorry, faktycznie, małe faux pas.

Aparatu i obiektywów, samochodu i żony się nie pożycza.


Hmm, myślałem, że to dotyczy rowerów i żony, w tej kolejności:)

Rowerów to Ty w to nie mieszaj :)

zdyboo
03-08-2012, 11:42
A ja pożyczam, widać mam lepszych kolegów. Fisha to już chyba z rok w domu nie miałem. Bez żadnych kaucji itp. zabezpieczeń, ale też znowu nie robię za wypożyczalnie.

adriansocho
03-08-2012, 11:52
Sorry, faktycznie, małe faux pas.

Aparatu i obiektywów, samochodu i żony się nie pożycza.



Rowerów to Ty w to nie mieszaj :)

Ja mam trzy sztuki, dwa są absolutnie nie do pożyczania, co najwyżej krótkie kółko po parkingu. Trzeci to jeszcze jeszcze bym komuś pożyczył, jeśli by odpowiednio uzasadnił i wpłacił kaucję, ten trzeci kosztował mnie poniżej 2k pln, więc nie jest to majątek. Zresztą tak jak ze szklarnią (planuję 3-4 obiektywy), jakoś nie wyobrażam sobie pożyczania szkła szerokokątnego, bo bym spać nie mógł, ale 35 i jakieś tele mógłbym puścić w obieg. Aktualnie leży u mnie 50-tka kolegi.

shaolin
03-08-2012, 11:54
Jezeli kogos znam i lubie, to pozyczam. Jezeli zepsuje to odkupuje, proste ;)

TOP67
03-08-2012, 11:55
Nie widzę problemu z pożyczeniem obiektywu kolegom. A do pomacania na mieście również innym forumowiczom.
A ten koleś z allegro to mnie wkurza, bo ma w treści wpisane słowo "uszkodzony" i mi co chwilę raportuje jego oferty.

Robert_P
03-08-2012, 12:43
Jeśli znam osobę to oczywiście pożyczę nie widzę problemu, na plenerach wymieniamy się szklarnią i nikt dotychczas nie robił problemów , zresztą nie wyobrażam sobie inaczej.

!AGresT
03-08-2012, 13:44
Ja też nie fetyszyzuję sprzętu - pożyczam innym i wiele razy od innych pożyczałem.

stachmuszel
03-08-2012, 13:47
Żony, samochodu, aparatu i obiektywów się nie pożycza ;)

Żonę ostatecznie można pożyczyć, ale aparatu i szkiełek nigdy!!! :-)

shaolin
03-08-2012, 13:52
Gorzej jak zony nikt nie bedzie chcial pozyczyc, bo szkielka i aparaty to wiadomo, ze kazdy, nawet jak to D40+18-55 :twisted:

Raf 007
03-08-2012, 13:55
A do czego ma się przyjaciół i kolegów, chyba też po to by sobie pomagać.
Oczywiście trzeba zachować umiar i nie pożyczać osobom, których nie jesteśmy pewni.
Ja pożyczałem od i pożyczałem komuś również rower i samochód. Żonę jednak rezerwuję tylko dla siebie

Locter
03-08-2012, 13:56
Ja tam i pożyczałem od kogos i pożyczałem tez komuś, grunt żeby znać dobrze osoby którym sie pożycza. Nie widze w tym żadnego problemu. Samochodu tez raz pozyczylem, w sumie jest ubezpieczony a nie raz sa rozne sytuacje podbramkowe... shit happens life is brutal i trzeba sobie pomoc ;)

TOP67
03-08-2012, 15:15
Żonę ostatecznie można pożyczyć, ale aparatu i szkiełek nigdy!!! :-)

Zależy jaką i od kogo ;)

mateo912
03-08-2012, 17:46
Ja rownież nie mam problemów z pozyczeniem komuś kogo znam i od kogoś:)

Jezeli kogos znam i lubie, to pozyczam. Jezeli zepsuje to odkupuje, proste ;)

Eee bo wiesz jest taka sprawa.... :mrgreen:

żartowałem:D

AndrzejMirek
03-08-2012, 18:00
Ja jakiś czas temu byłem w potrzebie, bo moje szklo pojechało na wakacje. Forumowy kolega - RobertMiernik pożyczył mi szkło na 2 dni. Oczywiście odwdzięczyłem się stówką i zestawem browarów :) Myślę, że taka pomoc na forum zaufanym albo chociaż zweryfikowanym użytkownikom jest jak najbardziej ok. A może by tak założyć specjalny wątek gdzie potrzebujący albo chętni do pożyczenia mogliby się ogłaszać?

mateo912
03-08-2012, 18:05
Ja jakiś czas temu byłem w potrzebie, bo moje szklo pojechało na wakacje. Forumowy kolega - RobertMiernik pożyczył mi szkło na 2 dni. Oczywiście odwdzięczyłem się stówką i zestawem browarów :) Myślę, że taka pomoc na forum zaufanym albo chociaż zweryfikowanym użytkownikom jest jak najbardziej ok. A może by tak założyć specjalny wątek gdzie potrzebujący albo chętni do pożyczenia mogliby się ogłaszać?

wystarczy być aktywnym w swojej grupie regionalnej, poznać ludzi a na pewno ktoś Cie poratuje.

AndrzejMirek
03-08-2012, 18:07
Też racja. Ja aktualnie mam kompletną szklarnię więc nie jestem potrzebujący ;)

Kurtz
03-08-2012, 18:40
wystarczy być aktywnym w swojej grupie regionalnej, poznać ludzi a na pewno ktoś Cie poratuje.

Chyba ze jestes z freelancera ;)

Iwek_22
03-08-2012, 19:03
Też racja. Ja aktualnie mam kompletną szklarnię więc nie jestem potrzebujący ;)

Pierwszy raz słyszę, że jest już ktoś, kto ma wszystkie szkła..., no chyba, że Guz..aty jesteś :-)
Ja zawsze o czymś śnię... ;-)

AndrzejMirek
03-08-2012, 19:07
Oj kompletną w sensie od 14 do 200 mm :) Większe ogniskowe mi się marzą, więc zbieram grosz do grosza ;)

doktor
06-08-2012, 08:54
Żona jakby co się sama wypożyczy. Może nawet sama wróci, kto wie...

Wraca stary do domu i widzi żonę z obcym facetem
- Co on tu robi?
- Cudeńka, stary, cudeńka...

kkokosz
06-08-2012, 10:02
Nic odkrywczego nie napiszę: jeśli mam zaufanie do jakiejś osoby, to dlaczego miałbym nie pożyczyć, np. na jakąś weekendową imprezę? Chyba wszystko właśnie zależy, komu i co się pożycza ;) Jak się ma odpowiedzialnych znajomych znających się na obsłudze sprzętu, a sam sprzęt nie jest akurat pilnie potrzebny, to jak najbardziej tak (i to o wiele chętniej, niż np. pożyczyć komuś z rodziny, bo akurat jedzie na wakacje za granicę i argumentuje "bo Ty masz taki super aparat" ;)).

adriansocho
06-08-2012, 10:40
Chyba ze jestes z freelancera ;)

O, właśnie będzie temat na kolejne pytanie: dlaczego wszystkie grupy regionalne mają jakieś miłe nazwy, np. 3miejska to Neptun, a warszawska ma taką niezbyt dobrze kojarzącą się nazwę? BTW też jestem prawie jak freelancer, tylko że mi a) zawsze płacą (nie zawsze na czas), b) nigdy nie proponują, że zamiast zapłaty będę sobie mógł to wrzucić do portfolio:)

thorcik
07-08-2012, 06:17
Chyba ze jestes z freelancera ;)

Iiii tam, pożyczam na telefon :razz:

Greg77
07-08-2012, 07:10
Moja wypozyczalnia skonczyla sie tym, ze nie mam juz 50tki......zginela razem z plecakiem kolegi:(
Ale komus kogo dobrze znam to chetnie pozyczam, oczywiscie ta osoba zdaje sobie sprawe z tego, ze bierze pelna odpowiedzialnosc finansowa za pozyczony sprzet;)

tbogdanowicz
07-08-2012, 07:51
Nie posiadam jakiegoś super hiper sprzętu, ale użyczałem kolegom lampę i obiektywy.
Ja pożyczałem od kolegów pierścienie pośrednie i obiektywy.

Myślę że mało osób ma wszystko co chce (w dodatku zawsze to nosi ze sobą:-)) i nigdy nie miało ochoty chociaż spróbować obiektywu, który posiada jakiś znajomy.

krokus66
07-08-2012, 13:32
Żonę ostatecznie można pożyczyć, ...

Pożyczyć komuś czy od kogoś?:D

TMB
07-08-2012, 15:04
Ostatnio musialem sie ratowac, pozyczajac od znajomego kamere. Jakis czas temu, moja 50'tka byla na wyjezdzie i rowniez musialem sie ratować pozyczeniem. W kwietniu do sesji makro pozyczylem sigme 150. Jak sie wszystko z klasą robi i oddaje w takim samym stanie, to ja nie widze problemu.
Do wszystkiego trzeba podejsc z głową ;)

adriansocho
07-08-2012, 16:14
Ale komus kogo dobrze znam to chetnie pozyczam, oczywiscie ta osoba zdaje sobie sprawe z tego, ze bierze pelna odpowiedzialnosc finansowa za pozyczony sprzet;)

To chyba jest oczywiste. Zastanawiam się, czy w takim wypadku (kradzież sprzętu) dałoby radę skorzystać z ubezpieczenia "OC w życiu prywatnym".... Trzeba by wymyślić dobrą historyjkę...