Filonxxxl
02-08-2012, 14:02
Witam
W sumie dość niedawno przesiadłem się na system N (z Pentaxa jak ktoś ciekaw ;) ).
Trochę "gratów" się nazbierało i... właśnie, tu zaczyna się dylemat jak to logicznie zabierać ze sobą?
Mam stareńkiego, trochę zjechanego i lekko zmodyfikowanego Slingshot'a 300W, teraz kupiłem Katę 3N1-33, ale... dziwne, Kata jest sporo ciaśniejsza w środku i ogólnie, jakoś ten Slingshot wydaje mi się bardziej logiczny. Jedyną zdecydowaną przewagą Katy jest system pasów nośnych, gdzie można zrobić normalny plecak, tylko wtedy dostęp jest, hmmm... no jest brak dostępu bez zdjęcia z pleców.
Ogólnie to moje focenie to niezbyt długie piesze wycieczki (kilka km), potem ew. samochód i zmiana miejscówki. Głównie miasto wieczorem/nocą i jakieś mini-plenerki po okolicy.
Jakoś tak niedawno zważyłem zapakowaną Katę i... lekki szok - 8,9kg + statyw jakieś 3,5kg, trochę sporo. Pomyślałem, że w sumie przecież nie wszystkie "graty" są mi zawsze potrzebne...
W sumie Body z gripem (bez niego jakoś nie potrafię... mam wielkie łapy) z założonym 24-120 do tego S 12-24, lampa i N 85/1.8 (zestaw na "miasto nocą"), ew. jeszcze S 70-200 w plenerki.
No i tu pojawiła się myśl (a co? czasami zdarza mi się pomyśleć... w sumie nawet nie boli ;) ), że może zostawić w diabły te plecako-torby i kupić pas nośny i pojedyńcze futerały.
W sumie prawie same zalety:
- konfigurowalność (każde szkiełko "mieszka" w swoim futerale, biorę te co mi potrzebne
- bez problemu mogę zmienić konfigurację przy zmianie miejscówki, reszta zostaje w aucie
- brak obciążenia kręgosłupa,
- bezpośredni dostęp do każdego ustrojstwa...
Z tego co się zorientowałem to robi takie "coś", m.in.: Kata, Lowepro, Tamrac i ThinkTank. Po pobieżnym przejrzeniu ofert chyba najciekawiej wygląda ThinkTank.
No i teraz, żeby nie było za lekko zestaw pytań, mam nadzieję, że ktoś coś podpowie:
1. widzę, że są dwa systemy tych futerałów: system "Lens changer" z futerałami zaciąganymi z góry materiałem na gumkę i bardziej tradycyjny system "Skin" z futerałami zamykanymi gdzie każdy ma nawet rączkę do przenoszenia - który lepszy?
2. czy to ogólnie dobry pomysł taki pas + futerały, bo jakoś nie jestem do końca przekonany. Założmy taką sytuację: przerwa w foceniu, czas na herbatkę, kawkę, browarka i chwilę rozmowy. Plecak/torbę zdejmuję, stawiam i... już. A taki pas z futerałami, co z nim zrobić?
3. czy jeśli już pas+futerały to czy ThinkTank będzie optymalnym wyborem czy może znacie coś lepszego, praktyczniejszego?
4. Na ile bezproblemowa jest "zmiana konfiguracji"? Da się to zrobić "na szybko"? Chodzi mi o mocowanie poszczególnych elementów do pasa - jest to logicznie i pewnie rozwiązane?
Z góry bardzo dziękuję wszystkim za podzielenie się zwoimi doświadczeniami, przemyśleniami i pomysłami.
Pozdrawiam serdecznie
Dariusz Fiłonowicz, Białystok
W sumie dość niedawno przesiadłem się na system N (z Pentaxa jak ktoś ciekaw ;) ).
Trochę "gratów" się nazbierało i... właśnie, tu zaczyna się dylemat jak to logicznie zabierać ze sobą?
Mam stareńkiego, trochę zjechanego i lekko zmodyfikowanego Slingshot'a 300W, teraz kupiłem Katę 3N1-33, ale... dziwne, Kata jest sporo ciaśniejsza w środku i ogólnie, jakoś ten Slingshot wydaje mi się bardziej logiczny. Jedyną zdecydowaną przewagą Katy jest system pasów nośnych, gdzie można zrobić normalny plecak, tylko wtedy dostęp jest, hmmm... no jest brak dostępu bez zdjęcia z pleców.
Ogólnie to moje focenie to niezbyt długie piesze wycieczki (kilka km), potem ew. samochód i zmiana miejscówki. Głównie miasto wieczorem/nocą i jakieś mini-plenerki po okolicy.
Jakoś tak niedawno zważyłem zapakowaną Katę i... lekki szok - 8,9kg + statyw jakieś 3,5kg, trochę sporo. Pomyślałem, że w sumie przecież nie wszystkie "graty" są mi zawsze potrzebne...
W sumie Body z gripem (bez niego jakoś nie potrafię... mam wielkie łapy) z założonym 24-120 do tego S 12-24, lampa i N 85/1.8 (zestaw na "miasto nocą"), ew. jeszcze S 70-200 w plenerki.
No i tu pojawiła się myśl (a co? czasami zdarza mi się pomyśleć... w sumie nawet nie boli ;) ), że może zostawić w diabły te plecako-torby i kupić pas nośny i pojedyńcze futerały.
W sumie prawie same zalety:
- konfigurowalność (każde szkiełko "mieszka" w swoim futerale, biorę te co mi potrzebne
- bez problemu mogę zmienić konfigurację przy zmianie miejscówki, reszta zostaje w aucie
- brak obciążenia kręgosłupa,
- bezpośredni dostęp do każdego ustrojstwa...
Z tego co się zorientowałem to robi takie "coś", m.in.: Kata, Lowepro, Tamrac i ThinkTank. Po pobieżnym przejrzeniu ofert chyba najciekawiej wygląda ThinkTank.
No i teraz, żeby nie było za lekko zestaw pytań, mam nadzieję, że ktoś coś podpowie:
1. widzę, że są dwa systemy tych futerałów: system "Lens changer" z futerałami zaciąganymi z góry materiałem na gumkę i bardziej tradycyjny system "Skin" z futerałami zamykanymi gdzie każdy ma nawet rączkę do przenoszenia - który lepszy?
2. czy to ogólnie dobry pomysł taki pas + futerały, bo jakoś nie jestem do końca przekonany. Założmy taką sytuację: przerwa w foceniu, czas na herbatkę, kawkę, browarka i chwilę rozmowy. Plecak/torbę zdejmuję, stawiam i... już. A taki pas z futerałami, co z nim zrobić?
3. czy jeśli już pas+futerały to czy ThinkTank będzie optymalnym wyborem czy może znacie coś lepszego, praktyczniejszego?
4. Na ile bezproblemowa jest "zmiana konfiguracji"? Da się to zrobić "na szybko"? Chodzi mi o mocowanie poszczególnych elementów do pasa - jest to logicznie i pewnie rozwiązane?
Z góry bardzo dziękuję wszystkim za podzielenie się zwoimi doświadczeniami, przemyśleniami i pomysłami.
Pozdrawiam serdecznie
Dariusz Fiłonowicz, Białystok