PDA

Zobacz pełną wersję : D50 - "tęcza" zamiast zdjęcia



djsclub
28-07-2012, 10:47
Witam,
Od razu przepraszam, jeżeli to częsty problem lub oczywista usterka, która na forum poruszana była setki razy, ale nie mam pojecia co wpisać w "szukaj", żebye opisać mój problem...

Otoż dzisiaj chcąc zrobić zdjęcie okazało się, że po zrobieniu zdjęcia pojawia się na wyświetlaczu coś takiego:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/172084/DSC_8002.JPG)

Po zmianie obiektywu i ustawień wyszło coś takiego:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/172085/DSC_8003.JPG)

i



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/172086/DSC_8010.JPG)


Oczywiście mam zamiar udać się z tym do serwisu, ale może ktoś wie co to może być i czy naprawa bedzie opłacalna(D50 to już staruszek ;) ).

Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.

rychu_cmg
28-07-2012, 10:50
Matryca padła

djsclub
28-07-2012, 11:05
hmm... Dzięki za ekspresową odpowiedź!

Rozumiem, że naprawa nieopłacalna....? Możliwe żeby padło coś innego tańszego? Bo teraz nie wiem czy się fatygować do serwisu, czy może szukać jakiś "naprawiaczy" i używanych części...?

PS.
A możliwe, że padła sama od siebie? Przebieg aparatu to nie wiecej niż 38 tyś. Wcześniejsze zdjęcie zrobione kilka dni temu było OK. Dzisiejsze już nie...

rychu_cmg
28-07-2012, 11:08
A zobacz z inną kartą pamięci lub inną baterią.

djsclub
28-07-2012, 11:16
Niestety to samo... :/

Michał Jędrak
28-07-2012, 11:45
Jeśli już sprawdzisz wszystkie opcje i okaże się, że nie opłaca się naprawiać to spróbuj rzucić aparat na podłogę (na dywan). Czasami jak jest jakiś zimny lut albo coś nie styka, to takie coś pomaga. Urządzenia elektroniczne są trochę masochistyczne: jak im nie przyrżniesz od czasu do czasu to Ciebie nie szanują i się psują. Zrób więc aparacikowi seansik BDSM i może posłucha.

Swoją drogą, to podobają mi się abstrakcyjne zdjęcia z tego popsutego aparatu (piszę na serio). Za ile mógłbyś mi go odstąpić?

djsclub
28-07-2012, 11:57
Rzucać raczej nim nie będe, bo jak "sprawdzę wszystkie opcje i okaże się, że nie opłaca się naprawiać", to pewnie trzeba będzie sprzdać komuś na części... Na razie bedę próbował się z nim jeszcze dogadać, bo faktycznie u mnie miał jak u Pana Boga za piecem, "zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie..." ;)