PDA

Zobacz pełną wersję : Kolejna kradzież zdjęć



Witek "Wisz"
25-07-2012, 18:41
Witam
Tym razem moje zdjęcia przywłaszczyła sobie agencja Showbiz Models...
http://www.epoznan.pl/news-news-34080-Polfinal_Miss_Polonia_zobacz_nasza_kandydatke

Dwa z trzech zamieszczonych zdjęć są mojego autorstwa.

Ehhh...

Śli
25-07-2012, 18:57
niema co płakać, cieszyć się i wystawiać rachunek

cheyenne
25-07-2012, 19:03
A napisali tak ładnie fot.showbiz models

SeventhSon
25-07-2012, 19:32
niema co płakać, cieszyć się i wystawiać rachunek

taaak!

bahuone
25-07-2012, 21:06
Zaraz, sie pojawia glosy zebys wyslal prosbe o usuniecie lub podbisanie zdjecia Twoim imieniem i nazwiskiem. Ja bym od razu wyslal, fakturke pozostajac w kontakcie z notariuszem :D

rafal1980
25-07-2012, 21:45
niema co płakać, cieszyć się i wystawiać rachunek

True story, tak bym też zrobił.

docxxx
25-07-2012, 22:49
Zaraz, sie pojawia glosy zebys wyslal prosbe o usuniecie lub podbisanie zdjecia Twoim imieniem i nazwiskiem. Ja bym od razu wyslal, fakturke pozostajac w kontakcie z notariuszem :D


Takiś mądry? Myślisz, że coś zrobisz? Teoria to jedno, a praktyka to drugie. Jedyne co może zrobić, to poprosić o usunięcie tego zdjęcia. Przy produkowaniu się przez pół roku może dostaniesz na dekielek. To jest niestety (polish) true story.

kisio
25-07-2012, 22:54
True story, tak bym też zrobił.

a zrobiłeś tak kiedyś i dostałeś kasę? :)

downandout
25-07-2012, 23:02
Ja dostałem. Tylko to był urząd miasta, a nie jakaś 'gazetka'.

kisio
25-07-2012, 23:11
ale wystawiłeś fakturę, wysłałeś i dostałeś grzecznie kasę?

downandout
25-07-2012, 23:16
Nie mam DG, wysłałem wzór umowy z wpisaną kwotą 2,5k zł. Bez problemów poszło.

krzysztof jot
26-07-2012, 00:15
Nie mam DG, wysłałem wzór umowy z wpisaną kwotą 2,5k zł. Bez problemów poszło.

2.5 tys za fote w necie - no gratuluje...

otóż, w celach informacyjnych - jako news - prawo zezwala (a przynajmniej nie ukaże winnego) na użycie zdjęcia zamieszczonego juz w sieci. Wymogiem jest podpis - podanie żródła. Podali - więc są na legalu.
To coraz powszechniejsza praktyka, dlatego moja strona ma materiał z tamtej epoki :).
Niestety to internet - dlatego nikt rozsądny nie pakuje tam całego swojego dorobku.

rychu_cmg
26-07-2012, 00:26
@krzysztof jot a jeśli na stronie np. w stopce jest zastrzeżenie o zakazie wykorzystywania materiałów na niej zawartych bez zgody ?

Witek "Wisz"
26-07-2012, 00:45
2.5 tys za fote w necie - no gratuluje...

otóż, w celach informacyjnych - jako news - prawo zezwala (a przynajmniej nie ukaże winnego) na użycie zdjęcia zamieszczonego juz w sieci. Wymogiem jest podpis - podanie żródła. Podali - więc są na legalu.
To coraz powszechniejsza praktyka, dlatego moja strona ma materiał z tamtej epoki :).
Niestety to internet - dlatego nikt rozsądny nie pakuje tam całego swojego dorobku.

Właśnie w moim przypadku nie podali źródła, pod zdjęciem podpisała się agencja Showbiz Models.

wer
26-07-2012, 03:09
Po pierwsze w przypadku zdjęć publikacja za podaniem źródła dotyczy tylko aktualnych wydarzeń. Po drugie autor decyduje o wykorzystaniu zdjęcia. Po trzecie spróbuj skopiować zdjęcie opublikowane przez jakiś stock.

marekb
26-07-2012, 08:24
w ten sposób umieściłbyś sobie na swojej stronie dowolny utwór muzyczny, podał autorów i spał spokojnie - bzdura!

andrzej_laskowski
26-07-2012, 09:35
Takiś mądry? Myślisz, że coś zrobisz? Teoria to jedno, a praktyka to drugie. Jedyne co może zrobić, to poprosić o usunięcie tego zdjęcia. Przy produkowaniu się przez pół roku może dostaniesz na dekielek. To jest niestety (polish) true story.

Niestety ale tak właśnie jest.
Sam przerabiałem temat na własnej skórze ze znajomym prawnikiem i dużo bardziej bezczelną kradzieżą moich fotek.
Porobili z nich kubki, pocztówki i inne badziewstwo i sprzedawali na straganach.
Nie wdając się w szczegóły, przykro to pisać, ale nic nie wskórasz.
Internet z prawem sobie a życie realne sobie.

admin
26-07-2012, 09:42
Patrząc na to co tam się w tym wątku wypisuje i na jakim poziomie to żądałbym natychmiastowego usunięcia zamiast podpisu. Bezczelność nie zna granic...

zdyboo
26-07-2012, 09:47
Fotosy i tak pewnie dostali od modelek, które pewnie nie działały w złej wierze, bo nawet w tym wątku widać jaka jest świadomość prawa.
Jednakże zgodzę się z Piotrem, patrząc na poziom komentarzy nie chciałbym, żeby moje nazwisko pojawiało się w takim kontekście.

AndrzejMirek
26-07-2012, 09:50
innej beczki - jak wy znajdujecie te swoje zdjęcia s internecie? :D

krolewicz
26-07-2012, 09:51
głupoty wypisujecie, proponuję zapoznać się z prawem autorskim
wygląda na to, że zdjęcie zostało użyte z pogwałceniem praw autorskich i majątkowych.

żeby nie być gołosłownym, miałem podobną sprawę - moje zdjęcie było na Interii ("legalnie"), potem autor pewnej strony postanowił użyć go na łamach innej strony
wysłałem zawiadomienie, że wyceniam na tyle i tyle lub dochodzę swoich praw na drodze administracyjnej
potem umowa i trzycyfrowa kwota na moim koncie

da się.

The Structorr
26-07-2012, 09:59
potem umowa i trzycyfrowa kwota na moim koncie

da się.

1.22 zł

Sorki, musiałem ;)

marszull
26-07-2012, 10:49
Tym bardziej ze za kradzieza zdjec nie stoi jakis malolat tylko firma
Agencja Reklamowo-Promocyjna Spółka z o.o.

downandout
26-07-2012, 10:51
innej beczki - jak wy znajdujecie te swoje zdjęcia s internecie? :D


Wyszukiwanie obrazem google. Raz na pół roku/rok warto sprawdzić tak swoje co lepsze zdjęcia i modlić się, żeby złoczyńcą był urząd miasta ;)

Witek "Wisz"
26-07-2012, 11:16
U mnie było banalnie - zobaczyłem, że zdjęcie pojawiło się na FB razem z odnośnikiem do artykułu.

AndrzejMirek
26-07-2012, 11:20
A jak wygląda sprawa ze zdjęciami z wesela? Mam parę mlodą, która prowadzi aktywne życie na facebooku. Ledwo wysłałem im zdjęcia, w ich albumie znalazło się 100 zdjęć z wesela i pleneru. Oczywiście nie podpisanych stosowną formułką. Zwróciłem grzecznie uwagę, formułka zostałą dodana tylko w niektórych zdjęciach. Co więcej, zdjęcia zaczęli kopiować ich znajomi, bo znaleźli tam siebie. A nawet obrabiali wedle swojego (zupełnie innego stylu niż mój) gustu. Oczywiście znajomi znajomych mają swoje nowe profilowe zrobione przeze mnie obrobione w jakimś gimpie albo coś. Serce mi się kraje jak patrzę na to, co wyrabia się z moimi zdjęciami..

kisio
26-07-2012, 11:44
Nie przesadzasz trochę? Zapłacili za zdjęcia i nie mogą sobie na fejsa wrzucić ani znajomym pokazać? :D W albumach też im pod każdym zdjęciem 'formułkę' dopisałeś? :)

docxxx
26-07-2012, 11:46
Andrzeju, niestety to jest internet. Minely juz czasy, gdy bylo sie jedynym fotografem w okolicy i kazdy tanczyl, jak mu sie zagralo. Dzis bardzo duzo osob zna na dobrym poziomie oprogramowanie graficzne i ma zdolnosci fotograficzne. Nie pisze tego zlosliwie, po prostu stwierdzam fakt. Moje (mojego autorstwa) zdjecia kraza chyba juz po kazdym portalu spolecznosciowym. Jedynie, co mozna zrobic w takiej sytuacji to naniesc znak wodny przed opublikowaniem i tak tez zrobilem. Nie ma sensu walczyc z wiatrakami. Ci ludzie po prostu ciesza sie zdjeciami i chca sie nimi pochwalic. Oczywiscie, wszystko co napisalem jest w kontekscie wykorzystania do celow informacyjnych/prywatnych.

AndrzejMirek
26-07-2012, 11:52
Oczywiście, ale w granicach rozsądku.. Wrzucić, pokazać. Ale znajomy znajomego który zmienia profilowe dodając jakiś tandetny blur to już przegięcie.. Ale dobrze napisałeś - nie ma sensu walczyć z wiatrakami. Od następnego ślubu na każdym poleci znak wodny.

zdyboo
26-07-2012, 11:55
Ja bym z tym znakiem wodnym był ostrożny. Skoro zdjęcia są modyfikowane niezgodnie, nie tylko z Twoją wolą, ale i z Twoim stylem czy gustem, to rodzi się pytanie czy nadal chcesz tak przerobione zdjęcia firmować swoim znakiem?

AndrzejMirek
26-07-2012, 12:10
Też racja. Więc może jakiś paragraf w umowie?

matys
26-07-2012, 12:17
no właśnie ciekaw jestem jak prawo autorskie patrzy na to, że:
1) modelka dała swoje zdjęcia agencji - wychodzi na to, że bezprawnie
2) co w takim razie z wizerunkiem - bez problemu fotograf może go publikować z zarobkiem, z pominięciem modelki?
3) jak to się ma do np. utworów muzycznych/filmowych - czy morze się okazać, że operator stołu mikserskiego/kamery
nie pozwoli na publikowanie muzyki/filmu, za które dostał wynagrodzenie?

Czegoś tu nie rozumiem. Modelka itp/itd jak zapłaciła za usługę nie może decydować co robi z własnymi zdjęciami?

Czy chodzi tylko o podpis, bo jeżeli tak, to może tylko upomnieć się, żeby zmienili....

Może ktoś mi wytłumaczy, bo głupieję, przy każdym następnym wątku (tego typu) coraz bardziej....

Swoją drogą niezła modelka/zdjęcia ;)

Motorniczy
26-07-2012, 12:20
Takiś mądry? Myślisz, że coś zrobisz? Teoria to jedno, a praktyka to drugie. Jedyne co może zrobić, to poprosić o usunięcie tego zdjęcia. Przy produkowaniu się przez pół roku może dostaniesz na dekielek. To jest niestety (polish) true story.

ale pierdzielisz..

Witek "Wisz"
26-07-2012, 12:23
Czegoś tu nie rozumiem. Modelka itp/itd jak zapłaciła za usługę nie może decydować co robi z własnymi zdjęciami?

Czy chodzi tylko o podpis, bo jeżeli tak, to może tylko upomnieć się, żeby zmienili....



Modelka nie zapłaciła, bo sesja byłą TFP, zdjęcia do wykorzystania niekomercyjnego. Nie dość, że agencja przywłaszczyła sobie prawa autorskie umieszczając swój podpis pod zdjęciami, to jeszcze zdjęcia zostały zmodyfikowane (kadrowanie/kolaż na fb).

mateo912
26-07-2012, 12:23
no właśnie ciekaw jestem jak prawo autorskie patrzy na to, że:
1) modelka dała swoje zdjęcia agencji - wychodzi na to, że bezprawnie
2) co w takim razie z wizerunkiem - bez problemu fotograf może go publikować z zarobkiem, z pominięciem modelki?
3) jak to się ma do np. utworów muzycznych/filmowych - czy morze się okazać, że operator stołu mikserskiego/kamery
nie pozwoli na publikowanie muzyki/filmu, za które dostał wynagrodzenie?

Czegoś tu nie rozumiem. Modelka itp/itd jak zapłaciła za usługę nie może decydować co robi z własnymi zdjęciami?

Czy chodzi tylko o podpis, bo jeżeli tak, to może tylko upomnieć się, żeby zmienili....

Może ktoś mi wytłumaczy, bo głupieję, przy każdym następnym wątku (tego typu) coraz bardziej....

Swoją drogą niezła modelka/zdjęcia ;)

wszystko zależy od umowy.

AndrzejMirek
26-07-2012, 12:27
Jak TFP to pewnie i umowy nie było ;)

docxxx
26-07-2012, 12:48
ale pierdzielisz..

Miales juz takie sytuacji, czy sam pierdzielisz? Akurat tak sie sklada, ze ja tak i to kilka. Ba, jakbym mial chwile, to moglbym sie z Toba podroczyc i wziac kilka Twoich zdjac. Sprawdzilbym na ile Twoje slowa sa mocne*.
Z resztą, zapytaj freeflya. Wzieli jego zdjecie na okladke plyty. Patrzac po jego stopce, nie przybylo mu 600/4 + D4 + D800.





*Wiem, pomysl durnowaty ;)

zdyboo
26-07-2012, 12:54
Ja już kilkukrotnie opisywałem przypadek mojego kolegi. W skrócie, po wyroku sądu stwierdzającym, że faktycznie zostały wykorzystane jego zdjęcia bez stosownej zgody, orzeczeniem tego samego wyroku był kilka stów kosztów sadowych w plecy, tylko dlatego, że nigdy wcześniej nie sprzedał zdjęć i nie było podstawy do wyliczenia kwoty za wykorzystane zdjęcia.

Te przypadki fuksa, bo inaczej tego określić tego nie można, gdzie po pierwszym upomnieniu ktoś dostał kasę na konto, można przypisać jedynie ogólnej niewiedzy w temacie.

Witek "Wisz"
26-07-2012, 12:55
Jak TFP to pewnie i umowy nie było ;)

No nie... tylko ustna zgoda na publikację w celach niekomercyjnych.

manfred
26-07-2012, 13:04
Moich tam nikt nie kopiuje trzeba poprostu dziadostwo robić;-) A z tą grafiką to może ktoś podpowiedzieć o co kaman do sprawdzania zdjęć?

mateo912
26-07-2012, 13:08
Moich tam nikt nie kopiuje trzeba poprostu dziadostwo robić;-) A z tą grafiką to może ktoś podpowiedzieć o co kaman do sprawdzania zdjęć?

otwierasz googla przełączasz się na dział grafika i przeciągasz zdjęcie lub link ze zdjęciem do paska wpisywania tekstu.
google szuka wtedy podobnych zdjęć.

krzysztof jot
26-07-2012, 13:43
Po pierwsze w przypadku zdjęć publikacja za podaniem źródła dotyczy tylko aktualnych wydarzeń. Po drugie autor decyduje o wykorzystaniu zdjęcia. Po trzecie spróbuj skopiować zdjęcie opublikowane przez jakiś stock.


w ten sposób umieściłbyś sobie na swojej stronie dowolny utwór muzyczny, podał autorów i spał spokojnie - bzdura!


żadna bzdura - poprzeglądaj serwisy nie Onet WP ale bardziej branżowe, niszowe a zobaczysz. temat wielokrotnie poruszany i takie jest prawo - dżwięk i video też do 30 sekund. Robię w tym i obserwuje to na co dzień.
News, fotka + źródło. Ba, bywa że obrazek ma marker czy znak wodny i nie ma sprawy - to jest wiadomość informacyjna - jak ta o której właśnie pisze kolega. Co innego artykuł, szerszy materiał - tu zdjęcia muszą mieć legalne źródło.

art. 25 ustawy, stanowi, iż:
"Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
już rozpowszechnione:
-sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
-aktualne artykuły i wypowiedzi na tematy polityczne, gospodarcze i społeczne,
-aktualne zdjęcia reporterskie,
-krótkie wyciągi ze sprawozdań, artykułów i wypowiedzi, o których mowa w pkt. 1 lit. a/ i b/,
-przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych,
-mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach ; nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby
-krótkie streszczenia rozpowszechnianych utworów."

To jest problem złożony i nie taki prosty jak tu parę osób sądzi, które prawdopodobnie w życiu nie sprzedały zdjecia. Interpretacja tematu "uzytek dozwolony" jest szeroka i skomplikowana i nie takie głowy to starają sie zozgryźć :)
cytuje:
"...Problemy pojawiają się przy normach ustawowych - interpretowanych w kontekście Internetu - dotyczących tzw. dozwolonego użytku chronionych utworów. "Dozwolony użytek", o którym mowa w art. 23 - 35 ustawy, to dość spory zakres wyjątków od autorskiego monopolu. Zawsze jednak twórca ma prawo do wymienienia go jako autora oraz jego utworu jako źródła..."

wiec Panowie - czasem lepiej podziękować Bogu że duzy portal podał was jako źródło, niż liczyć na zakup Bentleya z kasy za fotkę. A i myśleć... najlepiej przed, że internet to wór bez dna i granic. Sami o ta wolnośc przecież walczymy :)


Też racja. Więc może jakiś paragraf w umowie?

Wali wam na mózg Panowie, tak powiem mało grzecznie ale prawdziwie.
Robisz foty na weselu i ciesz się ze ci płacą, Jak jesteś Horowitz czy inna Leybovitz to nie rób do kotleta tylko "realizuj projekty". Jeśli nie dostałbym ze ślubu mojego dziecka pełnego materiału z możliwością jego dowolnego wykorzystania - poszukałbym innego rzemieślnika. Artystycznie to ty się spełniaj za swoje, za moje to masz zrobić co chce i mi to dać. Tylko ciapowaty klient nie potrafi o to zadbać.

Od grafika też wymagam pełnego projektu ze żródłami i pełnym prawem do dalszej dowolnej modyfikacji -a kim on jest jak robi moje zlecenie ? Ma zrobić co chce dostaje kase i do widzenia, jak za rok chce to zmienić a on nie ma czasu to biore innego grafika i nie może być sytuacji ze nie mam możliwości edycji projektu. Myślenie przewidywanie i odpowiednia umowa - to podstawa w tej działalności. A jak końcowy klient chce materiały źródłowe - to też się nie tnę, tylko ustalam to wcześniej, liczę odpowiednio, daje mu i niech se robi z tego co chce. Jestem realista po prostu.

manfred
26-07-2012, 13:59
Jeśli nie dostałbym ze ślubu mojego dziecka pełnego materiału z możliwością jego dowolnego wykorzystania - poszukałbym innego rzemieślnika.

Rozumiem, że masz na myśli surowe rawy?

kisio
26-07-2012, 14:02
Święte słowa Krzysztof.

SeventhSon
26-07-2012, 14:10
Panowie!
Nic mnie tak nie wkurza w Naszej Najjaśniejszej (w której 85% społeczeństwa deklaruje sie jako chrześcijanie), jak chęć przysłowiowego 'wydymania' bliźniego!
Ludzie! Opanujmy się! Wszyscy chcą wszystkich oskubać począwszy od premiera a skończywszy na mojej sąsiadce z parteru, której "ci z 4-ego piętra łażą po klatce a ona po nich nie będzie sprzątać".
POMOCY! LUDZIE DOBRZY, TYLKO PRAWO DO D*PY!

docxxx
26-07-2012, 14:23
Wali wam na mózg Panowie, tak powiem mało grzecznie ale prawdziwie.

No wo koncu ktos napisal normalnie. My tu bulke przez bibulke, a rzeczywistosc jest brutalna: jestesmy cienkie bolki i mozemy ich jedynie w tylek pocalowac. No chyba ze chce sie Wam walczyc, pisac i lazic "po sadach". Tylko raz mialem taki przypadek, ze gosc mi zaplacil za kradzione zdjecia. A i tak to zrobil na swojej informacyjnej stronie, a nie komercyjnie. W pozostalych przypadkach mozna sie grzecze acz stanowczo oburzyć i czekac na zdjecie swoich fotek.

Witek "Wisz"
26-07-2012, 14:27
News, fotka + źródło. Ba, bywa że obrazek ma marker czy znak wodny i nie ma sprawy - to jest wiadomość informacyjna - jak ta o której właśnie pisze kolega.

Krzysiek, chyba nie do końca się zrozumieliśmy... Jest mi strasznie wszystko jedno, że e-poznan umieścił te zdjęcia, zgrzało mnie to, że za ich autora podaje się agencja Showbiz Models, a są to moje prace.
I w kwestii ścisłości - nie chcę na tym zarobić, mam pracę za którą dostaję pensję i to mi wystarcza. Chodzi o zasadę.

docxxx
26-07-2012, 15:24
Witek, a skad wiesz, ze to nie przez pomylke. Siedzi sobie admin, dostaje zdjecie i nie wie co ma wpisac w puste pole "Autor". Mysli, kombinuje, a tu mu ktos do sluchawki mowi "nie wiem, wpisz firmę ABCD, bo zawsze od nich dostajemy". I tak moze bylo w istocie. Napisz do nich po prostu maila i zapytaj kto, jakim prawem i dlaczego.

matys
26-07-2012, 15:37
...w kwestii ścisłości - nie chcę na tym zarobić, mam pracę za którą dostaję pensję i to mi wystarcza. Chodzi o zasadę.

To cała awantura jest dla zasady??? Ojjjjj.... dziś masz dzień wolny od pracy??? ;)

pozdrawiam

Witek "Wisz"
26-07-2012, 15:55
Witek, a skad wiesz, ze to nie przez pomylke. Siedzi sobie admin, dostaje zdjecie i nie wie co ma wpisac w puste pole "Autor". Mysli, kombinuje, a tu mu ktos do sluchawki mowi "nie wiem, wpisz firmę ABCD, bo zawsze od nich dostajemy". I tak moze bylo w istocie. Napisz do nich po prostu maila i zapytaj kto, jakim prawem i dlaczego.

Przepraszam, ale tak to może zrobić gimnazjalista w gazetce szkolnej...
Co nie zmienia faktu, że pewnie wpisali takie dane, jakie otrzymali. Dlatego od samego początku piszę. ŻE NIE MAM PRETENSJI DO E-POZNAN, TYLKO SHOWBIZ MODELS.


To cała awantura jest dla zasady??? Ojjjjj.... dziś masz dzień wolny od pracy??? ;)

pozdrawiam

Tak, wyobraź sobie, że nie wszystko dzieje się dla i z powodu pieniędzy.

matys
26-07-2012, 16:44
...wyobraź sobie, że nie wszystko dzieje się dla i z powodu pieniędzy.

Nie muszę sobie tego wyobrażać... nie raz narobiłem się na darmo....

wiedząc, że świata nie zmienię, nie robiłem burzy w szklance wody..... ;)

Podzielam Twoje oburzenie i ogarnia mnie ku...wica jak widzę, gdy moja robota idzie na darmo, więc na pewno nie jestem przeciw Tobie, ale to nie pierwszy wątek, który służy w zasadzie niczemu....

Witek "Wisz"
26-07-2012, 18:19
Nie muszę sobie tego wyobrażać... nie raz narobiłem się na darmo....

wiedząc, że świata nie zmienię, nie robiłem burzy w szklance wody..... ;)

Podzielam Twoje oburzenie i ogarnia mnie ku...wica jak widzę, gdy moja robota idzie na darmo, więc na pewno nie jestem przeciw Tobie, ale to nie pierwszy wątek, który służy w zasadzie niczemu....

Nie twierdzę, że jesteś przeciwko mnie, ale właśnie ignorowanie takich akcji jest cichym przyzwoleniem na proceder przywłaszczania sobie przez agencje/portale/inne gady zdjęć.
Napisałem maila do e-poznan z informacją, że to ja jestem autorem tych zdjęć, chcę również skontaktować się z Showbiz.

matys
26-07-2012, 18:41
no to życzę powodzenia

Napisz jakie były rezultaty działań.

Pozdrawiam

Motorniczy
26-07-2012, 19:23
Miales juz takie sytuacji, czy sam pierdzielisz? Akurat tak sie sklada, ze ja tak i to kilka. Ba, jakbym mial chwile, to moglbym sie z Toba podroczyc i wziac kilka Twoich zdjac. Sprawdzilbym na ile Twoje slowa sa mocne*.
Z resztą, zapytaj freeflya. Wzieli jego zdjecie na okladke plyty. Patrzac po jego stopce, nie przybylo mu 600/4 + D4 + D800.





*Wiem, pomysl durnowaty ;)

Tak, mialem doswiadczenie , potrwalo to miesiac i obylo sie bez sprawy sadowej Bez problemu otrzymalem zaplate taka, jaka chcialem. Dodam, ze nie bylem u najlepszego prawnika na swiecie. Fotografie skradziono i edytowano ja a takze posluzyla pewnej reklamie w internecie. Zadoscuczynienie , zaplata wcale nie musi oznaczac duzej ilosci pieniedzy. No chyba, ze ktos ma nie tak pod czaszka i zyczy sobie bajonskich sum ...
Masz jeszcze jakies pytania ?

docxxx
26-07-2012, 19:36
Fotografie skradziono i edytowano ja a takze posluzyla pewnej reklamie w internecie.

Ja o chlebie, Ty o niebie...

mcl
26-07-2012, 20:59
art. 25 ustawy, stanowi, iż:
"Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
już rozpowszechnione:
-sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
-aktualne artykuły i wypowiedzi na tematy polityczne, gospodarcze i społeczne,
-aktualne zdjęcia reporterskie,
-krótkie wyciągi ze sprawozdań, artykułów i wypowiedzi, o których mowa w pkt. 1 lit. a/ i b/,
-przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych,
-mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach ; nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby
-krótkie streszczenia rozpowszechnianych utworów."

Pominąłeś dość ważne fragmenty:

Art. 25.
1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione,
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie,
2) krótkie wyciągi ze sprawozdań i artykułów, o których mowa w pkt 1 lit. a) i b),
3) przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych,
4) mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach; nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby,
5) krótkie streszczenia rozpowszechnionych utworów.

2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b) i c), twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
3. Rozpowszechnianie utworów na podstawie ust. 1 jest dozwolone zarówno w oryginale, jak i w tłumaczeniu.
4. Przepisy ust. 1-3 stosuje się odpowiednio do publicznego udostępniania utworów w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym, z tym że jeżeli wypłata wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 2, nie nastąpiła na podstawie umowy z uprawnionym, wynagrodzenie jest wypłacane za pośrednictwem właściwej organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi.


Do autora wątku: Jeśli robimy zdjęcia modelce, która zajmuje się pozowaniem zawodowo, to bardzo naiwnym jest oczekiwanie, że ona czy jej agencja nie wykorzystają tych zdjęć w portfolio, zresztą chyba na tym polega TFP. Kwestia autorstwa do wyjaśnienia/poprawienia.

Witek "Wisz"
26-07-2012, 21:55
P
Do autora wątku: Jeśli robimy zdjęcia modelce, która zajmuje się pozowaniem zawodowo, to bardzo naiwnym jest oczekiwanie, że ona czy jej agencja nie wykorzystają tych zdjęć w portfolio, zresztą chyba na tym polega TFP. Kwestia autorstwa do wyjaśnienia/poprawienia.

Heh, teraz to już wiem...

krzysztof jot
26-07-2012, 23:29
Krzysiek, chyba nie do końca się zrozumieliśmy... .

chyba tak - sądziłem, ze ten podpis to do Twojego "źródła". No ale tak to wygląda "w sieci".
Czasem zresztą nieświadomie - całkiem zwyczajnie z powodu źle opisanego materiału, pomyłki i nawału pracy.

Witek "Wisz"
27-07-2012, 15:02
Od portalu e-poznan dostałem maila z przeprosinami i informacją o zdjęciu artykułu z emisji.

Aeon88
30-07-2012, 14:38
Panie Krzysztofie, z całym szasunkiem do Pana jako klienta nieciapowatego, inaczej wyceniane są fotografie mające mieć swoje wykorzystanie wyłącznie prywatne, np przez parę młodą, a inaczej są wyceniane te idące na sprzedaż czy mające później zarabiać. Po Pana wypowiedziach śmiem twierdzić iż ma Pan styczność z projektami graficznymi, prawem autorskim i majątkowym. Wie Pan też napewno, ile zapłaci za zdjęcia klient który chce sobie je powiesić na ścianie, a ile, jeśli chce wstawić fotkę samochodu przed wjazd do swojej myjni, i z kolei ile, jeśli z wykonanych fotografii zrobi ogólnopolski katalog produktów który będzie na niego zarabiał ściągając klientów.

To samo się tyczy Pana córki. Wynajmuje Pan fotografa na ślub córki - płaci Pan mu określoną kwotę za wykonanie fotografii, które Pana córka będzie mogła dowolnie drukować, edytować, kadrować, udostępniać znajomym, rodzinie, czy to w internecie czy na nośniku cyfrowym. I ma Pan rację, że takie rzeczy Panu córce się należą, wkońcu za to zapłaciła (jeśli zapłaciła - sama licencja na publikowanie zdjęć nie upoważnia Pana córki do edytowania zdjęć wykonanych przez fotografa, bo tak stanowi prawo praktycznie na całym świecie, zresztą żaden fotograf nie chce oglądać w internecie badziewnie przerobionych swoich zdjęć, podpisanych jego nazwiskiem). Ale Pana córka nie płaciła za możliwość późniejszej odsprzedaży zdjęć i zarabianiu na nich. Wtedy bowiem wycena ślubu była by trochę inna.

Takie sytuacje przy ślubach się jednak nie zdarzają bo pary nie biorą ślubu żeby potem na nim zarabiać i na zdjęciach z niego, więc zostańmy przy modelkach, które częściej niż panny młode mają okazję coś takiego sprzedać dalej czy udostępnić za opłatą. Ja mam w umowie zapisane, kto ma prawa autorskie majątkowe, kto ma prawa do wizerunku, kto może zdjęcia odsprzedawać, mam nawet ustaloną stawkę procentową, wg której dzieli się zyski ze sprzedaży pomiędzy modelkę a fotografa. Mam jednak zastrzeżone, że jakakolwiek sprzedaż musi być zatwierdzona przez obie strony, ponieważ przy zwykłych sesjach za grosze po mojej stronie zostają autorskie prawa majątkowe, po stronie modelki prawa do wizerunku oraz licencja na niekomercyjne wykorzystywanie/publikowanie zdjęć, tak więc taki zapis jest konieczny. Inaczej bym sobie liczył za sesję do portfolio modelki, która zechce później na tych zdjęciach zarobić - to jest oczywiste. Oczywistym też jest, że umowa brzmiała by znacznie inaczej, i modelka miała by z deczka inne prawa do tych forografii, a ja nie wtryniał bym się do tego komu i za ile je później odsprzedaje.

Także Panie Krzysztofie - ma Pan absolutną rację w kwestii płacę = wymagam. Ale należy pamiętać, że wymogi na które zgodzi się fotograf są uzależnione właśnie od tego ile Pan zapłaci, i w jakich celach zechce Pan te fotografie wykorzystywać w zamian za zaproponowaną stawkę. Tylko ciapowaty fotograf nie potrafi o takie rzeczy zadbać.

Do autora wątku - jeśli w umowie nie było zapisane inaczej lub nie było w ogóle umowy, po stronie fotografa leżą autorskie prawa majątkowe do zdjęć, do modelki prawa do wizerunku i prawo do prywatnego użytku osobistego (tzw licencja domyślna udzielona modelce). Pan nie może ich publikować bez zgody do wykorzystywania przez Pana jej wizerunku, ona też nie może z nimi robić nic bez Pana zgody, prócz powieszenia sobie ich na ścianie, takie mamy w polsce prawo. W tym przypadku prawo to zostało naruszone, bo jakiś serwis nie dość że przywłaszczył sobie zdjęcia to jeszcze ogłosił się ich autorem. Nawet gdyby modelka miała autorskie prawa majątkowe wykupione od autora wątku, to żadna agencja nie może napisać że to ona zrobiła zdjęcia, bo prawa autorskie są niezbywalne, autorem zdjęć zawsze pozostanie autor wątku który te zdjęcia rzeczywiście zrobił, nieważne czy, komu i za ile fotografie odsprzeda.

Z opisu sytuacji wynika, że dogadaliście się słownie z modelką, że ona sobie je może publikować i Pan sobie je może publikować. Natomiast nie było mowy o komercyjnym wykorzystywaniu ich przez modelkę. W takim wypadku firma X bezprawnie zdjęcia wykorzystała, tym bardziej bezprawnie zrobiła z siebie ich autora.

Pamiętajmy, że prawa do zrobionych fotografii mają obie strony - fotograf prawa autorskie majątkowe, modelka prawa do wizerunku. Bez odpowiednich zapisów w umowie ustalających te dwie kwestie ani fotograf ani modelka nie mogą publikować/wykorzystywać komercyjnie/odsprzedawać fotografii. Nie chcecie mieć problemów - zacznijcie spisywać umowy. I będzie spokój.

mcl
01-08-2012, 11:27
Aeon88, wszystko to, co napisałeś to teoria teoretyczna, a jest jeszcze coś takiego jak praktyka praktyczna. W tej chwili, żeby opublikować zdjęcie wystarczą 3 sekundy, mamy pełno samozwańczych redaktorów, blogów, fejsów, pinspirów i innych wynalazków rozsianych po całym świecie i walka z tym wszystkim to walka z wiatrakami, a im bardziej znaną modelkę mamy na zdjęciach (i to nie ważne czy zdjęcia są profesjonalne, czy prywatne) tym te zdjęcia pokażą się w większej ilości miejsc.

Aeon88
01-08-2012, 15:20
Wiadomo że publikują zdjęcia ludzie jak chcą i gdzie chcą i wali ich to że nie mają do tego prawa, co nie zmienia faktu jakie jest to prawo i że należy je przestrzegać, a Ty jako autor możesz swoich praw bronić. Robisz sesję modelce amatorce, płaci Ci za fotografie, oczywistym jest że będzie chciała je wrzucić tu czy tam, takie rzeczy ustala umowa i nie powinieneś zabraniać jej wrzucać czegoś na fejsa czy bloga, skoro po to do Ciebie przyszła żeby takie zdjęcia zrobić i tam wrzucić. Jeśli jakiś serwis skopiował sobie i umieścił twoje zdjęcia tej modelki to będzie walka z wiatrakami i conajwyżej je zdejmie po Twojej prośbie pisemnej czy to od Ciebie czy prawnika, wykłucanie się jest mało opłacalne z powodu niskiej szkodliwości. Ale jeśli jakaś firma zacznie zarabiać na twoich zdjęciach (np sprzeda 10 000 koszulek z nadrukowanym na nich Twoim zdjęciem) to już jest sprawa poważniejsza i wcale nie bez możliwości wygranej - wręcz przeciwnie, w sądzie masz pewne zwycięstwo w takiej sytuacji i kasę dla siebie.

Dlatego, mimo powszechnych praktyk jakie są w naszym kraju, należy swoje prawa znać, choćby po to, żeby wiedzieć czy z powodu danej kradzieży zdjęcia możemy coś uzyskać czy nie i nie ma sensu się o to bić.

mcl
01-08-2012, 16:03
pełna zgoda

dodam tylko, że dużo jest sytuacji, gdzie nie mamy żadnych umów z fotografowanymi osobami, np. zdjęcia na ulicy, albo zdjęcia na imprezach, gdzie akredytację mamy od organizatora, a nie poszczególnych uczestników