Zobacz pełną wersję : Podpinać czy nie podpinać? Jupiter m42
Zastanawiam się czy podpiąć to ruskie ustrojstwo do D700, obawy budzi czystość w środku. Jest to Jupiter z zamontowaną dupką do nikona. Przeraża mnie widok tego smaru kapiącego na lustro lub matrycę mojego nikona. Czy moje obawy są uzasadnione? Jest sens to czyścić?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img98.imageshack.us/img98/7470/dsc2625.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img502.imageshack.us/img502/9218/dsc2626x.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img266.imageshack.us/img266/5225/dsc2627r.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img687.imageshack.us/img687/7166/dsc2628fr.jpg)
Skoro tylna soczewka jest czysta, to chyba aparatowi nic nie grozi, nie?
To jest smar stały, zatem nie kapie, zostaw jak jest.
Soczewka na zdjęciu jest czysta, ale w około niej te nasmarowane elementy budzą mój niepokój. Niby stały smar a jak paluchem dotykam to jest brudny jak bym przy motorze grzebał. ;/
Smar jest grafitowy lub oparty na dwusiarczku molibdenu. To są smary brudne z natury i od nowości. Smar stały nie ma z reguły tendencji do pocenia, chyba że zostanie podgrzany i zmieni się w postać płynną. Nie widzę technicznych przeciwwskazań, aby ten słoik podpiąć do aparatu, jednakże jeżeli strach Cię blokuje, to może łatwiej będzie odstawić na półkę.
wasilewk
24-07-2012, 15:49
Zastanawiam się czy podpiąć to ruskie ustrojstwo do D700, obawy budzi czystość w środku. Jest to Jupiter z zamontowaną dupką do nikona. Przeraża mnie widok tego smaru kapiącego na lustro lub matrycę mojego nikona. Czy moje obawy są uzasadnione? Jest sens to czyścić?
Do czasu wejścia nowego typu migawek - nie było problemu z kroplami oleju na matrycy. Również przez te wszystkie lata ja nie słyszałem, żeby zbyt nasmarowany obiektyw (jeśli ma czyste soczewki) przeszkadzał. Odezwałem się, bo mam identyczny problem i mieszane uczucia: mam obiektyw z 'pajączkiem' w środku - jest to mój 'cukiereczek', ale niestety ma tego grzybka. Co robię: podpinam go tylko na czas focenia - potem zaraz zmieniam na inny ( przecież robimy fotki z przemyśleniem i wiemy ile czasu i kiedy będzie dane szkło potrzebne ). W Twoim przypadku nie ma możliwości zarażenia, więc możesz spać spokojnie.
Pzdr.
Też mam takiego "zasmarowanego" Jupitera. Robię zdjęcia i nic nie chlapie. Obiektyw jest podpinany tylko na czas focenia.
hmm no to mnie uspokoiliście... trochę ;) Pewnie zabiorę jupa na foty u jak moje wprawne oko ujrzy kadr na wykorzystanie jupa zapnę strzelę zdejmę ;)
Podpinać. Każdy tego typu Jupiter ma tyle smaru w gwintach. Nic się złego nie zdarzy a szkło godne uwagi :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.