Zobacz pełną wersję : Mokry plener Asi i Arka
Pershing
14-07-2012, 10:24
Jedna klatka zapowiadająca dzisiejszy bardzo mokry plener Asi i Arka
Więcej wkrótce na stronie firmowej.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/88/dsc5693www.jpg/)
rafal1980
14-07-2012, 21:47
Mam nadzieję, że to jedna klatka zapowiadająca porzucenie takiej obróbki dalszych klatek z tej serii ;)
Pershing
14-07-2012, 22:54
A co w tej obróbce koledze nie pasuje? czy wszystkie plenery mają być sztapmowe? jedyną granicą w kolorystyce której nie przekraczam jest odcień cery wszystko poza tym jest kwestą wyobraźni, nierealnie niebo, nierealna woda a nawet takiego piasku na naszej Pogorii nie uświadczysz, czy to znaczy że mam pokazać młodych w wodzie koloru szczyn i szarobure niebo które akurat się dzisiejszego poranka trafiło? Nierealne znaczy złe, nie do przyjęcia? Czy zdjęcia ślubne mają pokazywać młodych w szarej rzeczywistości która nas otacza? czy według kolegi to już jest kicz nie do zaakceptowania?, gdzie jest granica wyznaczająca dobry smak od kiczu? kto tą granicę wyznacza? tak ten dzisiejszy plener wykreowałem i w takiej tonacji będzie i będę bronił swojej wizji bo jest moja, pasuje mnie i moim klientom i to w fotografii komercyjnej jest najważniejsze - zadowolenie klienta (czytaj zapłaci Ci za twoją pracę i poleci znajomym) wszystko inne w "kotletach" jest nieważne.
aikidudi
15-07-2012, 02:16
A co w tej obróbce koledze nie pasuje? czy wszystkie plenery mają być sztapmowe? jedyną granicą w kolorystyce której nie przekraczam jest odcień cery wszystko poza tym jest kwestą wyobraźni, nierealnie niebo, nierealna woda a nawet takiego piasku na naszej Pogorii nie uświadczysz, czy to znaczy że mam pokazać młodych w wodzie koloru szczyn i szarobure niebo które akurat się dzisiejszego poranka trafiło? Nierealne znaczy złe, nie do przyjęcia? Czy zdjęcia ślubne mają pokazywać młodych w szarej rzeczywistości która nas otacza? czy według kolegi to już jest kicz nie do zaakceptowania?, gdzie jest granica wyznaczająca dobry smak od kiczu? kto tą granicę wyznacza? tak ten dzisiejszy plener wykreowałem i w takiej tonacji będzie i będę bronił swojej wizji bo jest moja, pasuje mnie i moim klientom i to w fotografii komercyjnej jest najważniejsze - zadowolenie klienta (czytaj zapłaci Ci za twoją pracę i poleci znajomym) wszystko inne w "kotletach" jest nieważne.
może inaczej. Dorzuć więcej zdjęć tak by można było ocenic całość bo po tym zdjęciu faktycznie ta obróbka jest przekombinowana. Nie chodzi o to by pokazywać szarość, ale taki agresywny styl obróbki najprościej mowiąc nie bangla z tym zdjęciem.
Trzeba sie zgodzic z aikidudi. Po jednym zdjeciu ciezko ocenic calosc twojej pracy. Moze komus nie pasuje ta obrobka tej konkretnej foty ale jako calosc moze okazac sie ze obrobka jest genialna. Dodaj wiecej fot i nie wsciekaj sie, ze komus nie podoba sie jedna fotka bo to... dziecinne!!!
Pershing
15-07-2012, 12:14
Matteo, ale ja się nie wściekam :) owszem irytują mnie wypowiedzi w tonie Rafała bo kimże on jest, żeby narzucać komuś z góry jakieś standardy, wystarczyło napisać, obróbka nie w moim guście, ewentualnie co w tej obróbce się nie podoba i ok, przyjmuje to bez słowa, bo to co najlepsze w fotografii, to właśnie odmienność stylów, różnorodność gustów oraz to że tą samą miejscówkę można pokazać na 1001 sposóbów i nie każdemu się musi to podobać. Wystawiając swoje prace na tym forum choć coraz rzadziej z uwagi na brak czasu nie oczekuję ochów i achów a konstruktywnej krytyki, którą zawsze sobie cenię, bo dzięki temu forum właśnie i kilku naprawdę wartościowym ludziom tu poznanych ich uwagom i sugestiom uważam że cały czas poprawiam swoj warsztat, uczę się na starych błędąch, dostrzegam niuanse którch wcześniej nie zauważałem itp. Drażnią mnie jedynie puste nic nie wnoszące przytyki w stylu pana Pawlewicza i jemu podobnych.
Co do większej ilości zdjęć masz rację, błędem jest wstawianie jednej klatki, która jest bardzo małym wycinkiem całości i na jej podstawie trudno cokolwiek oceniać. przyznaję że to był zabieg czysto marketingowy :). Jak obrobię cały materiał postaram się wstawić regulaminowe 15 klatek i będzie sobie można wtedy poużywać :)
Dawaj więcej :-)
To jedno mi się podoba i jestem pewien, że będzie świetnym uzupełnieniem całej serii.
Obróbka "inna" to fakt, ale mi pasuje i jestem pewien, że parze młodej również - a to jest najważniejsze.
Nie wszystkim musi się podobać i z tym musisz się zgodzić, ale... niekoniecznie brać to do siebie, jeden lubi blondynki, a inny... i tak to odbieraj :-)
Pershing
15-07-2012, 12:43
To właśnie napisałem post wyżej, nie wszystkim musi się podobać, było by cholernie nudno gdyby wszyscy mięli ten sam gust, staram się jedynie walczyć z pustymi, anonimowymi wypowiedziami, przez które forum zatraca poziom i odchodzą z niego wartościowi ludzie, zdaję sobie sprawę że to poniekąd walka z wiatrakami, ale ja lubię walczyć:) i jeśi będzie nas więcej to jest szansa jeśli nie wyplenić to przynajmniej ograniczyć udział ignorantów na forum.
To właśnie napisałem post wyżej, nie wszystkim musi się podobać, było by cholernie nudno gdyby wszyscy mięli ten sam gust, staram się jedynie walczyć z pustymi, anonimowymi wypowiedziami, przez które forum zatraca poziom i odchodzą z niego wartościowi ludzie....
No ale dla niektórych tylko ilość postów się liczy, i to widać niestety.
Daj spokój :-)
RobertMiernik
15-07-2012, 12:56
Nie przesadzaj Pershing Rafałowi się obróbka nie podoba i ma do tego prawo, może i chcąc być konstruktywnym powinien podać jakieś szczegóły ale to jeszcze nie powód, żeby w niego ignorantami rzucać...
ograniczyć udział ignorantów na forum
Czekamy na więcej, bo też chętnie zobaczę więcej, a co do tego pojedynczego, widzisz taki marketing w przypadku ślubnych się nie sprawdza, reportaż to coś takiego co powinno mieć fabułę, a ją ciężko przedstawić na jednej klatce.
Mi obróbka bardzo nie przeszkadza, ale zdecydowanie usunąłbym kropelki wiszące w powietrzu nad głowami młodych bo wyglądają jak syf na matrycy. Powinny być białe jak piana na dole, albo nie powinno być ich wcale.
rafal1980
15-07-2012, 13:25
Reportaż ślubny wykonuje się po to aby po wielu pięknie spędzonych ze sobą latach, Państwo młodzi mogli powrócić do tego magicznego dnia jakim w życiu każdego człowieka jest ślub ;)
jedyną granicą w kolorystyce której nie przekraczam jest odcień cery wszystko poza tym jest kwestą wyobraźni, nierealnie niebo, nierealna woda a nawet takiego piasku na naszej Pogorii nie uświadczysz...
Jak już wspominałem, ślub to wydarzenie samo w sobie magiczne ;) Nie widzę potrzeby ingerowania wesołą twórczością Pana fotografa .. Powrót do takiego reportażu po latach powinien umożliwić przypomnienie sobie tego dnia w najdrobniejszych szczegółach ;) Chociażby kolor koszuli, kamizelki - przy Twoim zdjęciu miałbym nie lada problem z tym ;)
czy to znaczy że mam pokazać młodych w wodzie koloru szczyn i szarobure niebo które akurat się dzisiejszego poranka trafiło?
Pytanie tylko czy toksycznie zielona otoczka pasuje lepiej? ;) Jeśli chcieliśmy oddać dramaturgię rodem z miejsc takich jak Czarnobyl czemu nie.
Pershing
15-07-2012, 14:01
O widzisz panie Rafale, dało się normalnie w kilku słowach napisać co Cię boli w tej obróbce, jestem wdzięczny, a teraz do rzeczy:
Reportaż ślubny wykonuje się po to aby po wielu pięknie spędzonych ze sobą latach, Państwo młodzi mogli powrócić do tego magicznego dnia... .
reportaż tak, plener choć jest częścią składową całego materiału jest ustawiany, reżyserowany więc przeczy sam w sobie idei reportażu, więc dlaczego by "niepoprawić rzeczyistości"
Idźmy dalej, z kolorem koszuli młodego wiąże się zabawna historia bo choć w dniu ślubu była śnieżno biała, to na plenerze była właśnie taka jaką ją pkazałem czyli różowa. Mogłem oczywiście przywrócić jej PS-em śnieżną biel, ale uznałem, że kiedy młodzi po kilku latach zajrzą do albumu będą się świetnie bawić wspominając historię różowej koszuli. Teraz zieleń nieba, czyli na moim monitorze to coś pomiędzy seledynem, a turkusem, mnie osobiście ta barwa z toksycznym kolorem a już z Czarnobylem wogóle się nie kojarzy.
Reasumując, jak już pisałem wcześniej każdy ma prawo do własnej interpretacji upraszczając podoba się lub nie i to jest dobre, ja mam jedynie zastrzeżenia do tonu (przekazu) Twojej pierwszej wypowiedzi którą odebraęm tak:
nigdy więcej nie rób takich rzeczy bo mnie sę to nie podoba ja jestem guru i to ja wyznaczam granicę dobrego smaku.
Być może mała nadinterpretacja z mojej strony, ale tak to mniej więcej odebrałem.
rafal1980
15-07-2012, 14:34
Zdecydowanie duża nadinterpretacja ;) W moich postach często można spotkać się z krytyką ( jestem zdania, iż tylko ona uczy ;) forum wzajemnej i bezgranicznej adoracji to nie dla mnie ), lecz nigdy nie jest ona wynikiem zawiści lub nienawiści ;) Swoje zdanie przedstawiłem, Ty przedstawiłeś swoje i to się ceni ;) Nie ma co odpuszczać i trzeba walczyć o swoje ;) Czekam na kolejne z tej serii ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.