pete777
11-07-2012, 16:04
Witam, przejrzałem forum i google'a, ale nic konkretnego nie znalazłem poza radami, które już wypróbowałem, może coś nowego podpowiecie?
Chodzi o ostrzenie w 55-300VR, obiektyw ponad roczny, chodzi zapięty do D90 na przemian z 35tką i 10-20S, czasem z 105VR. Z innymi obiektywami nie mam problemu, a 55-300VR od pewnego czasu ma problemy z ostrzeżeniem.
Mianowicie podczas znajdowania ostrości dochodzi płynnie do pewnego momentu i gdy już obraz jest prawie ostry, obiektyw zaczyna go "doostrzać", przy czym owemu doostrzaniu nie ma końca. Podczas tego doostrzania słychać intensywnie działający autofokus, a efektu ostrości nie ma - dopóki - UWAGA!!!: nie wsadzi się palca przed obiektyw, wtedy w sposób magiczny AF łapie ostrość na wybranym punkcie za palcem bez problemu i od razu. Wcześniej tego nie było, ostrzył od razu, nawet w kiepskim świetle i mało kontrastowe płaszczyzny. Problem pojawił się po raz pierwszy w kwietniu w górach (było trochę śniegu, ale szanowałem moje cacko i nigdzie w zaspę nie wpadło), Teraz ma problem z ewidentnymi i łatwymi do rozpoznania krawędziami. Czasem się na kilka minut poprawi i działa ok. Generalnie jednak nawala.
Styki są ok, przecierałem wielokrotnie, inne obiektywy bez problemu. Problem z włączonym VR i na wyłączonym też.
Pomózcie plis, bo jadę w góry zaraz i obiektywik się przyda ze sprawnym AFem.
Chodzi o ostrzenie w 55-300VR, obiektyw ponad roczny, chodzi zapięty do D90 na przemian z 35tką i 10-20S, czasem z 105VR. Z innymi obiektywami nie mam problemu, a 55-300VR od pewnego czasu ma problemy z ostrzeżeniem.
Mianowicie podczas znajdowania ostrości dochodzi płynnie do pewnego momentu i gdy już obraz jest prawie ostry, obiektyw zaczyna go "doostrzać", przy czym owemu doostrzaniu nie ma końca. Podczas tego doostrzania słychać intensywnie działający autofokus, a efektu ostrości nie ma - dopóki - UWAGA!!!: nie wsadzi się palca przed obiektyw, wtedy w sposób magiczny AF łapie ostrość na wybranym punkcie za palcem bez problemu i od razu. Wcześniej tego nie było, ostrzył od razu, nawet w kiepskim świetle i mało kontrastowe płaszczyzny. Problem pojawił się po raz pierwszy w kwietniu w górach (było trochę śniegu, ale szanowałem moje cacko i nigdzie w zaspę nie wpadło), Teraz ma problem z ewidentnymi i łatwymi do rozpoznania krawędziami. Czasem się na kilka minut poprawi i działa ok. Generalnie jednak nawala.
Styki są ok, przecierałem wielokrotnie, inne obiektywy bez problemu. Problem z włączonym VR i na wyłączonym też.
Pomózcie plis, bo jadę w góry zaraz i obiektywik się przyda ze sprawnym AFem.