Anion
10-07-2012, 23:41
witajcie,
mam problem z kartą pamięci (SanDisk Extreme 16Gb, 45 mb/s), którą przestały widzieć jakiekolwiek sprzęty począwszy od mojego d7k, poprzez nikosia mojej córki aż po 2 komputery. Wydaje mi się, że dalszych testów nie ma sensu przeprowadzać - karta się wyrypała i już. Generalnie jest na gwarancji i pewnie mi ją wymienią jednak szkoda mi materiału na niej zapisanego (12 z 14 dni w Chorwacji). Teraz pytania, na które nie znalazłem przekonującej odpowiedzi czytając nasze forum:
1) czy są metody na "niewidzialną" kartę umożliwiające najpierw zobaczenie karty przez urządzenia a później odzysk z niej danych oprócz wykorzystania specjalistycznych firm, które życzą sobie za usługę wariackie kwoty (jak za odzysk zdjęć z wakacji, co innego gdy są to dane firmy)?
2) Drugie pytanie dotyczy zachowań na przyszłość - czy winą takiego zachowania może być brak formatowania karty w korpusie (kupiłem ją 1 dzień przed wyjazdem i w zamęcie zapomniałem o tym),
3) czy winą takiego uszkodzenia mógł być fakt pożyczenia tejże karty przez "najlepszą z żon" znajomemu do kamery (karta podobno padła po kilku minutach od powrotu do mojego korpusu po zarejestrowaniu kilku fotek i 1-2 minut filmu)
Jeśli ktoś z Was ma wiedzę w tej materii czekam na odpowiedzi.
mam problem z kartą pamięci (SanDisk Extreme 16Gb, 45 mb/s), którą przestały widzieć jakiekolwiek sprzęty począwszy od mojego d7k, poprzez nikosia mojej córki aż po 2 komputery. Wydaje mi się, że dalszych testów nie ma sensu przeprowadzać - karta się wyrypała i już. Generalnie jest na gwarancji i pewnie mi ją wymienią jednak szkoda mi materiału na niej zapisanego (12 z 14 dni w Chorwacji). Teraz pytania, na które nie znalazłem przekonującej odpowiedzi czytając nasze forum:
1) czy są metody na "niewidzialną" kartę umożliwiające najpierw zobaczenie karty przez urządzenia a później odzysk z niej danych oprócz wykorzystania specjalistycznych firm, które życzą sobie za usługę wariackie kwoty (jak za odzysk zdjęć z wakacji, co innego gdy są to dane firmy)?
2) Drugie pytanie dotyczy zachowań na przyszłość - czy winą takiego zachowania może być brak formatowania karty w korpusie (kupiłem ją 1 dzień przed wyjazdem i w zamęcie zapomniałem o tym),
3) czy winą takiego uszkodzenia mógł być fakt pożyczenia tejże karty przez "najlepszą z żon" znajomemu do kamery (karta podobno padła po kilku minutach od powrotu do mojego korpusu po zarejestrowaniu kilku fotek i 1-2 minut filmu)
Jeśli ktoś z Was ma wiedzę w tej materii czekam na odpowiedzi.