PDA

Zobacz pełną wersję : Granią po kawę na Świnicy…



milk
10-07-2012, 22:46
Zapraszam na krótką „ panoramiczną” relację z ostatniego tatrzańskiego, rozgrzewkowego wypadu Naszej Grupy a raczej Jej przedstawicieli Ryśka, Jacka i mnie :)
Początkowo planowany „projekt świt” się rozpłynął ale to może i dobrze bo słonko chyba nie jest tam gdzie je widzieć chcielibyśmy… ale wrócimy do tego w innej porze roku.

Powiedzmy, że tym razem początek pominę z racji „czysto ceprowskich” niemniej parę minut po godzinie 7 rano na ścieżce biegnącej w kierunku Suchej Przełęczy trójka facetów zajmuje się zgoła różnymi sprawami … i tak jest śniadanko-bułeczka, jest fotografowanie i jest też zalążek salonu Spa – kremik, ręczniczek i takie tam … :)
Każdy coś tam wybrał dla siebie :) Rysiu sorry musiałem !

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img225.imageshack.us/img225/1733/90909656.jpg)

Chwile później ruszamy spoglądając na chmury ciężko zawieszone nad najwyższym szczytem w okolicy… prognozy mówiły o opadzie ale dopiero później…

Kierujemy się popularnym, uczęszczanym, czerwonym szlakiem i po kilku minutach osiągamy Beskid. Następnie po skałach w dół kilka minut na przełęcz Liliowe (1952 m n.p.m.) Dalej idziemy cały czas granią, stanowiącą granicę polsko-słowacką.

Po prawej stronie w dole słowacka Dolina Walentkowa
Łatwą ścieżką docieramy na Świnicką Przełęcz.

Słonko zaczyna coraz mocniej operować i temperatura znacznie się podnosi… mijane drogowskazy z „godziną do Murowańca” lub godziną do … :) mocno kuszą wszystkich uczestników wycieczki.

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/1755/56536506.jpg)

Rozpoczynamy wspinaczkę stromym podejściem, pokonując większe trudności i ekspozycję, jednak szlak jest bardzo dobrze ubezpieczony łańcuchami. Niektóre z nich można przy dobrej pogodzie zupełnie pominąć… natomiast przy mokrej skale nieraz widziałem tutaj niezłe „ślizgawki”
Już wcześniej odsłonił się widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich, w dole Zadni Staw Polski (1890 m n.p.m.).

3. Majestatyczny Krywań … jest już wstępnie zaplanowany na ten sezon…

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/3909/50620560.jpg)

Piargi, złomiska, żeberka i kilka gładszych płyt doprowadza nas do rozgałęzienia szlaku gdzie skręcamy lekko w lewo i za pomocą ostatniego ubezpieczającego łańcucha dostajemy się na szczyt Świnicy (2301 m n.p.m.)

4. Ze szczytu: Kościelce, Granaty, Kozi Wierch…

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img535.imageshack.us/img535/8296/81926322.jpg)

W głowie szybki remanent, które to już moje wejście tutaj … wiadome, że nie tak spektakularne jak pierwsze wiele lat temu ale zawsze to szczyt i to najwyższy w okolicy więc wrażenie jak zwykle robi głównie za sprawą wspaniałych panoram w trzech kierunkach.
Wykonujemy kilka zdjęć i wybieramy wolne miejsce na rozłożenie „kramiku” w końcu kawa była obiecana… gotujemy:)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img88.imageshack.us/img88/5452/60292972.jpg)

Znów kanapeczki, ogóreczek i kremik Spa, któremu coraz częściej (mocne słonko) towarzyszy wierny ręczniczek na łańcuszku :) Rysiu sorry musiałem !

6. Ze szczytu Kasprowy, Giewont, Czerwone

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img607.imageshack.us/img607/3742/71508771.jpg)


7. Ze szczytu: wszystkie trzy Kościelce, za nimi Żółta Turnia a wcześniej dolina Stawków Gąsienicowych

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img41.imageshack.us/img41/349/10586020.jpg)

Pogoda się utrzymuje… są chmurki i słonko na przemian … wprawdzie ciężko szukać krystalicznego i przejrzystego powietrza ale nie można narzekać. Po godzinnej szczytowej sielance zbieramy się do dalszej drogi.
Droga na Zawrat przewija się przez skalne żeberko i sprowadza niżej systemem łańcuchów i klamer. Najbardziej emocjonującym miejscem jest długi komin skalny.

8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img819.imageshack.us/img819/3797/83305712.jpg)

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img689.imageshack.us/img689/1503/55869539.jpg)

Dalej już łatwą wąską percią wśród skał i trawek, która dla Jacka okazuje się mocno feralną. Krok, lekkie przesunięcie na piargu w efekcie mocne zgięcie kostki z naciągnięciem ścięgien… boli… każdy następny krok mocno obciążony co głównie widać po Jego minie :( na dół jeszcze daleko…

10. Przy burzowej pogodzie to automatycznie raz pod nogi raz na niebo …

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img28.imageshack.us/img28/4224/94230451.jpg)

Trawersujemy zbocze Zawratowej Turni a po chwili osiągamy przełęcz — Zawrat.
W dole mieni się Zadni Staw Polski, a na wprost widać Szpiglasową Przełęcz, Rysy i Mięguszowieckie. W oddali majaczą szczyty słowackich Tatr Wysokich.

Siadamy na odpoczynek… piękna panorama Tatr Wysokich schodzi na dalszy plan… Jacek coraz bardziej zmartwiony bo noga mocno daje we znaki… pochwalił się, że początek był jeszcze pod domem … to tam fatalnie stanął a teraz solidnie poprawił… nie ryzykuje zdjęcia buta …

Zbieramy się do zejścia… żlebem niebieskim szlakiem … zaczepia nas głos turysty … „ A tam to niech Panowie nie idą bo jest bardzo stromo, niebezpiecznie i są łańcuchy…” jak łatwo się domyślić nie posłuchaliśmy rad … :)

11.Nasza ekipa...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img834.imageshack.us/img834/9913/24036383.jpg)

Sceneria jest surowa i posępna, a Zawratowy Żleb budzi respekt. Zgodnie z „zapowiedzią przezornego” :) zaczynają się łańcuchy i większa ekspozycja. Mijamy mocno zmęczone grupki zwykle pytające ile jeszcze do góry …
Staramy się schodzić w miarę szybko … gdzieś tam mamy zakodowany planowany opad… dodatkowo pogoda lekko burzowa więc im dalej od grani tym bezpieczniej. Kończą się ubezpieczenia wychodzimy na łatwiejszy ale nadal stromy teren opadających ścian Małego Koziego Wierchu.

Na dnie kotła leży niewielki, Zmarzły Staw, który zgodnie z nazwą często bywa skuty lodem.

12.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img854.imageshack.us/img854/5271/70653407.jpg)

Mijamy duży płat śniegu i dochodzimy do następnego już przy samym Zmarzłym Stawie…
Jacek dzielnie idzie dalej bo jak twierdzi woli się nie zatrzymywać… mijamy próg i odejście szlaku na Kozią Przełęcz i za zakrętem wyłaniają się połacie Czarnego Stawu Gąsienicowego…

13.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/6442/38291833.jpg)

Krótki postój przy spływającym z Granatów strumyku i idziemy dalej …

14.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img801.imageshack.us/img801/1627/75266167.jpg)


Jakoś po kontuzji Jacka nastrój przygasł … i chyba nie ma się co dziwić więc w luźnych rozmowach z przerwami na Ryśkowy „dyndający” ręczniczek dochodzimy nad „początek” stawu … tutaj atmosfera iście piknikowa, kilkadziesiąt osób, gwar rozmowy nawoływania … nie, tutaj nie siadamy…
zbiegamy z górnego progu doliny i kierujemy się do Murowańca.
Ścieżka i mijane osoby to już wszystkie rodzaje tęczy: klapki, sandałki, na bosaka oraz rewia mody "małogórskiej" :)

Plac przed schroniskiem to podobnie jak nad Czarnym plus kilka licznych wycieczek…

Zajmujemy miejsce przy starej pamiętającej lepsze czasy, mocno zmordowanej ławeczce…

Jest zwyczajowy toaścik : „ za dzień, za górę i przednie jak zwykle towarzystwo”
Coś tam jeszcze jemy… salonik Spa zmieniamy na opcję… O Zięba … :) Ryśku musiałem ! - tym razem to na Twoją cześć :) i zaraz ruszamy dalej …

15

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img31.imageshack.us/img31/4698/67390916.jpg)

16.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img696.imageshack.us/img696/9678/64039136.jpg)

Ostatnie spojrzenia na Halę Gąsienicową … zbliżenie na Świnicę i Kościelec… w oddali gdzieś grzmot zapowiadanej burzy … chwila postoju przy rozdzieleniu szlaku… z racji burzowej pogody wybieramy powrót Jaworzynką jako opcja bezpieczniejsza od Boczania… wymijając grupki i wycieczki szybkim krokiem zbiegamy na dół… postój na zakręcie … napoje … i ostatnia prosta do Kuźnic…

Jack mocno zmordowany w połowie polany podchodzi i bardzo wymownym zdaniem kwituje dzisiejszy dzień
… „ Każdy ma swoją Dolinę Białego”… ehhh to wspomnienie tamtego powrotu, który to mnie tak dał popalić…

Dość wysoka temperatura, ok. 14 km drogi niby „lajtowej” ale dało się nam we znaki więc czujemy to w nogach i ogólnym zmęczeniu… oczywiście nikt nie żałuje… każda moja droga w Tatrach to inne doznania, widoki, obrazy i po to właśnie tak chętnie tu wracam …

KOLEDZY dziękuję za wspólnie spędzony dzień na tatrzańskim szlaku… i tradycyjnie do następnego :)

Jako uzupełnienie zapraszam na mały bagstage już do naszego Grupowego działu:

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2870195#post2870195


Pozdrawiam
GMilk

Quisto
10-07-2012, 23:50
Naprawdę niezłe, z naciskiem na 1. Mam słabość do kinowych proporcji :)

PS: Mnie osobiście trochę przeszkadzają białe ramki, bo często zlewają się z białym niebem.

Kelvin
11-07-2012, 08:35
Jak zwykle relacja klasa ! Widoki urzekają, szczególnie 3, 7, 12, 13, 14... może i ja spróbuję tych GÓR, bo jak czytam i oglądam to aż się chce tam jechać...

mypod
11-07-2012, 14:50
Relacja jak zawsze świetna!

Najbardziej się 1,3,13,14 podobają :).

Athlon
12-07-2012, 20:41
Super zdjęcia no i oczywiście pisemna relacja Pozdrawiam

smutniacha
13-07-2012, 20:13
Z wielką przyjemnością obejrzałem i przeczytałem.
Szacunek.

manfred
13-07-2012, 20:40
Chopy dajcie kiedyś znać jak idziecie w góry wezne łącką łokowite bedzie fajnie.

cheyenne
07-08-2012, 07:15
Fantastyczny reportaż.
Dziękuję.