geralttt
02-07-2012, 21:54
Islandia
Witam ponownie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img862.imageshack.us/img862/4812/gigjarfoss1000pix.jpg)
http://img694.imageshack.us/img694/3796/gigjarfoss1600pix.jpg - 1600pix
Ciąg dalszy wyprawy...
Po pożegnaniu z Tomym Prowerem poszedłem do naszego wigwamu, obudziłem resztę załogi, wskazałem palcem na wschód słońca i zacząłem mobilizować do dalszej eksploracji rejonu zwanego Kjölur.
Cel na mapie - wodospad Gigjarfoss. Odległość od Hveravellir (gorące źródła - poprzednia fotka) to ok 40km. Zatem gaz w podłogę i z impetem wystrzał naszym dzielnym nie-terenowym VW, coby światełko utrzymało się w łagodnej postaci.
Kilka km. dalej wjeżdżamy w chmurę. Ekstra kurde olek no!!!
Jedziemy normalną drogą, fakt, że cały teren jest trochę wyżej położony ale mimo wszystko!!! Chmura zachowująca się jak mgła to jedno z tych zjawisk, których akurat w tym momencie nie potrzebujemy(w aucie pełna zgoda w tym temacie, ogólne poruszenie i niecierpliwość co dalej hehe)..
Zaczynam jednak kombinować jak by tę chmurę obrócić na naszą korzyść, jak zabawić się ze światłem przez nią filtrowanym, kiedy nagle równie szybko jak się pojawiła, tak samo zniknęła w tumanach kurzu za nami. Najss!
Dojeżdżamy na miejsce, widać początkowo rozległy kanionik, światło boczne, wręcz idealne. Żeby tylko tego momentu nie stracić! Zacisnąłem pięści, aż kości zagrały i paczam... Paczam, paczam, paczam.... Jest!
A co jest - sami widzicie...
Dodam, że moja kochana małżonka stwierdziła, że w rzeczywistości wyglądał słabiej niż na fotce.
Ja byłem zdania, że to zmęczenie, pobudka po niewielkiej ilości snu itd. rozmydliły nieco wizerunek tego wodospadu tam na miejscu. Od razu czułem, że będzie dobrze i spokojnie skakałem ze skałki na skałkę, obserwując jak ładnie światełko zaczyna malować ten kadrzyk.
Położenie tego wodospadu jest nieziemskie, w oddali szczyty Kerlingafjoll pokryte nadal śniegiem. Już w trakcie robienia tego zdjęcia kusiło mnie żeby podjechać jeszcze dalej... Ojjj kusiło...
Ale to opowieść na kiedy indziej...
Życzę wszystkim udanego tygodnia!
Pozdrawiam!
Rafał
...
Witam ponownie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img862.imageshack.us/img862/4812/gigjarfoss1000pix.jpg)
http://img694.imageshack.us/img694/3796/gigjarfoss1600pix.jpg - 1600pix
Ciąg dalszy wyprawy...
Po pożegnaniu z Tomym Prowerem poszedłem do naszego wigwamu, obudziłem resztę załogi, wskazałem palcem na wschód słońca i zacząłem mobilizować do dalszej eksploracji rejonu zwanego Kjölur.
Cel na mapie - wodospad Gigjarfoss. Odległość od Hveravellir (gorące źródła - poprzednia fotka) to ok 40km. Zatem gaz w podłogę i z impetem wystrzał naszym dzielnym nie-terenowym VW, coby światełko utrzymało się w łagodnej postaci.
Kilka km. dalej wjeżdżamy w chmurę. Ekstra kurde olek no!!!
Jedziemy normalną drogą, fakt, że cały teren jest trochę wyżej położony ale mimo wszystko!!! Chmura zachowująca się jak mgła to jedno z tych zjawisk, których akurat w tym momencie nie potrzebujemy(w aucie pełna zgoda w tym temacie, ogólne poruszenie i niecierpliwość co dalej hehe)..
Zaczynam jednak kombinować jak by tę chmurę obrócić na naszą korzyść, jak zabawić się ze światłem przez nią filtrowanym, kiedy nagle równie szybko jak się pojawiła, tak samo zniknęła w tumanach kurzu za nami. Najss!
Dojeżdżamy na miejsce, widać początkowo rozległy kanionik, światło boczne, wręcz idealne. Żeby tylko tego momentu nie stracić! Zacisnąłem pięści, aż kości zagrały i paczam... Paczam, paczam, paczam.... Jest!
A co jest - sami widzicie...
Dodam, że moja kochana małżonka stwierdziła, że w rzeczywistości wyglądał słabiej niż na fotce.
Ja byłem zdania, że to zmęczenie, pobudka po niewielkiej ilości snu itd. rozmydliły nieco wizerunek tego wodospadu tam na miejscu. Od razu czułem, że będzie dobrze i spokojnie skakałem ze skałki na skałkę, obserwując jak ładnie światełko zaczyna malować ten kadrzyk.
Położenie tego wodospadu jest nieziemskie, w oddali szczyty Kerlingafjoll pokryte nadal śniegiem. Już w trakcie robienia tego zdjęcia kusiło mnie żeby podjechać jeszcze dalej... Ojjj kusiło...
Ale to opowieść na kiedy indziej...
Życzę wszystkim udanego tygodnia!
Pozdrawiam!
Rafał
...