PDA

Zobacz pełną wersję : "Legendarne" FUJI S5 a... D700



probak
27-06-2012, 15:23
Witam wszystkich :)

Chociaż jestem na forum od 2005 roku do dziś napisałem 83 posty :)

Historia mojej przygody z fotografią: Nikon F70, Nikon D50, Fuji S5pro. Z S5 żyję w zgodzie do dziś. Przez te pare lat przez moje ręce przeszło kilkanaście obiektywów. Teraz już wiem czego od fotografii oczekuję. W szklarni od 4 lat swoje miejsce mają używane najczęściej: Sigma 10-20, Nikkor 35/1.8, Nikkor 85/1.4, a także stare, manualne szkła używane "od święta". Czyli innymi słowy potrzebuję szerokiego kąta + portretówki, a sporadycznie obiektywu standardowego.

Trzymając w ręku S5 stanąłem w rozkroku... między S5 właśnie a Nikonem D700.

Chociaż nigdy nie podejrzewałem siebie o zamieszczenie postu z tego rodzaju pytaniem, to dziś takie post zamieszczam, ponieważ (chyba) zbyt mocno zakorzeniła się we mnie myśl, że Fuji S5 mnie w niczym nie ogranicza, czyli wcale nie potrzebuję zmiany na FF...

Fuji S5 zamieniłbym na Nikon D700,
Sigme 10-20 zamieniłbym na Nikkora 16-35 lub Sigmę 12-24
Nikkora 85/1.4 oczywiście pozostawiłbym
gdyby okazało się, że tęsknię za portretowym obiektywem będącym analogią 85tki pod DXem, zainteresowałbym się Nikkorem 135

Co zrobilibyście na moim miejscu drodzy forowicze?

sote
27-06-2012, 15:25
Fuji S5 mnie w niczym nie ogranicza, czyli wcale nie potrzebuję zmiany na FF...

wydaje mi sie, ze sam sobie pieknie odpowiedziales :)

probak
27-06-2012, 15:28
no taaaaaaak, ale ten "legendarny" obrazek FF kusi, bardzo kusi aby pozbyć się "legendarnego" S5

coś sobie myśle, że wyciągnę średnią z Waszych oponi i na ich podsawię podejmę decyzję ;)

xp3r
27-06-2012, 15:37
Ceny sprzętu o którym piszesz są na tyle duże ze s5 spokojnie może u Ciebie zostać ;) Ja pracuje duetem s5+d700 ten pierwszy już pare razy miał zostać sprzedany aż przychodzi ten moment, gdy wypluwa z siebie taki obrazek że d700 niema startu (oczywiście w mowa tu o iso 100~200)

shaolin
27-06-2012, 15:39
no taaaaaaak, ale ten "legendarny" obrazek FF kusi, bardzo kusi aby pozbyć się "legendarnego" S5


Ale ten legendarny obrazek to w 5d i 5dmkII (jezeli chodzi o legendarnosc to 5d>>>>>5dmkII), a nie u nas... :twisted:

Co do samego problemu - skoro S5 Cie nie ogranicza to problemu nie ma :D D700 jest bardzo przyjemna puszka, jak cos zawsze mozesz dokupic, ale niekoniecznie zamieniac ;) A 12-24 da rade nawet na S5 ;)

probak
27-06-2012, 15:51
pomiom, że zdecydowałem się zrobić sobie prezent, to zakładałem sprzedaż S5... a tu namawiacie mnie na zostawienie obu puszek ;)

M_J
27-06-2012, 16:07
Jakiś czas temu miałem chęć na przeprowadzkę w drugą stronę - poczytaj, może coś ułatwi:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=197744

probak
27-06-2012, 16:11
M_J ! Czytełem Twój post jakiś czas temu... Powiedz, co finalnie uczyniłeś? :)

gusi
27-06-2012, 16:14
Ja również po zakupie d300 miałem sprzedać s5, ale jak przyszło co do czego, to jednak trochę szkoda.

M_J
27-06-2012, 16:17
Finalnie to ja dla zaspokojenia swego pędu do zmian nabyłem żyletkowatego 24-70/2.8 i jakoś dotrwałem do poprawy zdrowia ;)
Aczkolwiek nie ukrywam - S5pro gdzieś mi się szwedna w okolicy potylicy. Przerąbana sprawa jak ma się tak ze sprzętem foto i telefonami :D

probak
27-06-2012, 16:25
no właśnie!

To na co cierpimy to zdecydowanie "nieodparta potrzeba kupienia czegoś czego wcale nie potrzebujesz, ale nie możesz przestać o tym mysleć" - nazwijmy tę przypadłość NPKCCWNP :(

W twoim wątku został wrzucony link do porównania zakresu tonalnego, po przestudiowaniu tych zdjęć można dojść do wniosku, że przy S5 należy zostać!

M_J szkoda, że nie jestes z wawy, moglibysmy zamienić się na aparaty na tydzień, pobawić się, sprawdzić, zrozumieć, zdecydować ;)

M_J
27-06-2012, 16:29
No widzisz - uroki mieszkania na prowincji - nie da rady szybko zrobić manewrów sprzętowych :D

LordRamzes
27-06-2012, 16:54
Ja bym nie zmienił ,po co skoro wystarcza Ci to co jest masz odpowiednią szklarnie to po co zmieniać :) nie obraź się ale tak robią Ci co 1 nie wiedzą co z kasą zrobić 2 lubią nowe zabawki nie koniecznie ich potrzebne 3 lubią szpanować profi sprzętem

probak
27-06-2012, 17:03
LordRamzes,

ogólnie rzecz biorąc można wszystkich niezarabiających na fotografii, a podchodzących do niej w sposób świadomy, wrzucić do którejś z Twoich kategorii...

hostman22
27-06-2012, 17:17
probak (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2913), s5 ma zakres tonalny "totalny" ;), d700 do FF inne obrazowanie trudno powiedzieć czego Ci brak ;). Zwłaszcza że na horyzoncie masz propozycje która scala obie puchy, przynajmniej pod tym kątem który tutaj poruszyłeś. :)

LordRamzes
27-06-2012, 17:44
LordRamzes,

ogólnie rzecz biorąc można wszystkich niezarabiających na fotografii, a podchodzących do niej w sposób świadomy, wrzucić do którejś z Twoich kategorii...

bynajmniej nie bo sam napisałeś świadomy rozumiem przez to że wiem czego potrzebuje i dążę do tego a jeśli mam coś i tak na prawde myślę o czymś innym ale do końca nie wiem po co mi to to spełnia kryteria . ale to była odskocznia ja poradziłem konkretnie co zrobić

251kris
27-06-2012, 18:38
Skoro jest czym focić, to ja bym troszkę zaczekał.
D600 to może być przełom - FF pod strzechy. A kto wie, czy nie zje D700 z kosteczkami w kwestii obrazka...

Rycerz
27-06-2012, 22:29
dziwne pytanie ;-)
masz kasę? [ nie odpowiadaj ;-) ] to kupuj d700. Fuji legendarny może i jest ale d700 jest od niego lepszy. I tyle.

adamouse
27-06-2012, 22:39
Kasę liczą pro. Amatorzy marzą ;)

krzysztofz24
27-06-2012, 23:10
dziwne pytanie ;-)
masz kasę? [ nie odpowiadaj ;-) ] to kupuj d700. Fuji legendarny może i jest ale d700 jest od niego lepszy. I tyle.

A w czym konkretnie wg ciebie?
Bo:
Ergonomia, pancernosc, wygoda uzytkowania - to samo.
Af, wysokie iso - tu D700 wygrywa.
Celnosc I poprawnosc WB, szczegolnie przy roznych zrodlach swiatla- wygrywa raczej Fuji.
Odwzorowanie kolorow skory - no ten tego Fuji znowu gora.
Kolorystyka, tak w subiektywnym odczuciu. Fuji jest takie "inne", w koncu to matryce zrobila firma, ktora od "zawsze" robila materialy swiatloczule.

Mozna by jeszcze troche powyliczac "zalety I wady obu puszek".
Moja rada dla autora. Moze jeszcze o tym nie wiesz;-), ale kielkuje w tobie chec na FF.
To bedzie narastac:-).
Kup sobie D700 lub poczekaj na D600...ale Fuji zostaw I tak wiele kasy za niego nie wezmiesz, biorac pod uwage ile wydasz na puszke FF, D700 lub jeszcze nie zaprezentowane D600.
Zacisnij troche pasa, ale Fuji zostaw. Ten aparat ma to cos. Cos innego, cos fajnego;-).

P.s Rycerzu, ogolnie to jestem zdziwiony twoja postawa:-). Tak chwalisz w pewnym watku D200.
A czemu nie widzisz zalet Fuji. Toz to brat blizniak D200 z ponadczasowa, fajniejsza niz w D200 matryca.

No I co powiesz:-);-).?

Rycerz
27-06-2012, 23:48
S5pro to na pewno dobry aparat. Na pewno ma fajne jpg. Ale czy magiczne?
A wypowiadam się z własnego doświadczenia, bo miałem fuji ;-) tylko taki jakiś wolny był ;-)

krzysztofz24
28-06-2012, 00:15
Ma fajne jpg I rawy tez sa fajne.
No jak ma nie byc wolny, jak jpg maja wyjsc magiczne:-).
Szybko I latwo to sie ciasto robi;-).

Nie mialem Fuji. Bawilem sie rawami, pozyczylem od kogos nawet puszke.
No jest w tym body, to inne, fajne cos:-)
Czasami mam tak chec sobie zakupic dopoki sa jeszcze niezajechane egzemplarze...:-).
Glownie za kolory.

probak
28-06-2012, 00:35
stało się!

Uywając FUJI od 2008 roku zrobiłem nim sporo zdjęć. Przez ten czas bardzo przyzywczaiłem się do ergonomii body D200. Jakieś 2-3 tygodnie temu natknąłem się na zdjęcia D600. Zakładam że sa prawdziwe. Jeśli tak jest, to puszce tej bliżej do D7000, prawda? A jesli tak, to D700 jest jedyną opcją - dziś wybrałem się pomacać D7000 :)

Przyznam (trochę w tajemnicy), że D700 będzie "w kosztach" firmy mojego znajomego. Na tyle dobrego znajomego, że z 8000zł za D700 zrobi się 5500zł :)
Piszę w czasie przyszłym, a powinienem w teraźniejszym :) D700 został dziś kupiony.
Początkowo zakłądałem natychmiastową sprzedaż FUJI... ale po tym co do mnie napisaliście stwierdziłem, że (PIERWSZY RAZ W ŻYCIU) zrobię sobie samodzielny, poważny test :) Aby w ciągu paru dni stwierdzić jak się ma S5 do D700.

dziękuję za Wasze wypowiedzi!

Yanluk
28-06-2012, 07:40
Zostaw S5 na dluzej, jak sie kiedys zorientujesz ze go przez 6 miesiecy nie wyciagnales z torby to wtedy sprzedaj.

stachmuszel
28-06-2012, 07:52
dziwne pytanie ;-)
masz kasę? [ nie odpowiadaj ;-) ] to kupuj d700. Fuji legendarny może i jest ale d700 jest od niego lepszy. I tyle.

W kwestii obrazka D700 jest lepsze od S5 tylko na wysokich ISO. Podobnie jest z D700 vs D200. Ja już wyrosłem z zachwytu D700. W plener i do niskich ISO zabieram tylko D200. Ma fajniejsze kolory i ISO100.

probak
28-06-2012, 10:54
dam Wam znać jakie mam odczucia po weekendzie :)

251kris
28-06-2012, 16:42
Przyznam (trochę w tajemnicy), że D700 będzie "w kosztach" firmy mojego znajomego. Na tyle dobrego znajomego, że z 8000zł za D700 zrobi się 5500zł :)


Kurcze, może ja też go znam. Jak się nazywa? :mrgreen:

jo44
28-06-2012, 17:20
Kurcze, może ja też go znam. Jak się nazywa? :mrgreen:
Jak w Twojej stopce: Zdzisław Dyrman... zasadniczo... :)

Artjablo
28-06-2012, 21:30
Miałem podobny dylemat ponad cztery lata temu.
Najpierw z D100 przesiadłem się na S2pro, później S3Pro, S5pro, D300 i W końcu D700.
Fotografią zajmuje się hobbystycznie i po 3 miesiącach zachwytu z D700 wróciłem do D300. D700 ze szkłami FX kupili koledzy z forum. W chwili obecnej mam S5Pro oraz S2pro i do krajobrazów, przyrody, imprez rodzinnych, własnej przyjemności robienia fajnych zdjęć mi wystarczy. Super kolorystyka i rozpiętość tonalna zdjęć bez obróbki :)
Dlatego uważam, że nie powinieneś na razie sprzedawać swojego starego aparatu, ponieważ duża klatka w D700 jest ok, ale szkła inne, sprzęt dużo cięższy i będziesz miał więcej pracy przy obróbce zdjęć ;)
Pozdrawiam

Jacek_Z
29-06-2012, 00:58
Dziwię się, że kolega pisze o portrecie. Bo wtedy nie ma dylematu - wyjście jest jedno - FX czyli D700. Z kolorem można sobie poradzić.
Wyższe iso też się przydaje - można robić przy słabym zastanym.
Aha - z szerokich kątów jakie wymieniłeś to bierz nikkora 16-35. Sigma przy nim to mydełko.

Śli
29-06-2012, 01:54
obrazki z S5 są magiczne, mam S3 i D700 - D700 używam do pracy ale S3 nie sprzedam bo go uwielbiam, przydał by się tylko większy bufor. Zaleta S5 jest tez cena. Jest tańszy nie trzeba tak się o niego cackać i może wejść tam gdzie nie wszedł byś z zestawem za 7-10 tysięcy.

probak
29-06-2012, 13:21
Śli,

Jeśli chodzi o tego rodzaju obawy to: S5 używałem z gripem - mam na tyle wielkie łapska, że dużo wygodniej wg mnie trzyma się aprat z gripem. Czasem miałem stracha, że ktoś pomyśli, że "taki duży" aparat to warty jest z 25k :)

D700 nauczę się używać bez gripa. Poza tym, jeśli po miesiącu zabawy uznam, że wystarczy mi S5, mniej stracę, tracąc jedynie na aparacie, nie na gripie.

Jacek_Z, chociażby z powodu braku możliwości stosowania filtrów 16-35 jest konieczny...

robin102
02-07-2012, 22:21
Miałem S5, zachwycałem się tym aparatem, fajny mozołek ;) ale nie ma dziś dla mnie nic w nim czego nie mają nowsze konstrukcje np od Nikona. Nawet ten DR mnie już by nie chwycił. Aparat dla koneserów i entuzjastów trochę innego fotografowania.

Kartofelinder
03-07-2012, 13:53
Dziwię się, że kolega pisze o portrecie. Bo wtedy nie ma dylematu - wyjście jest jedno - FX czyli D700.

Jacku, cenię Twoje wypowiedzi więc chętnie bym przeczytał jakieś rozszerzenie tej myśli. Domyślam się, że nie o samą GO tutaj chodzi :>

stachmuszel
03-07-2012, 14:11
Pewno Jacek mial na mysli to, ze FF to mala GO, bedaca srodkiem wyrazu w portrecie.

Jacek_Z
03-07-2012, 14:36
Tak, chodzi mi jednak o łatwość manipulowania GO, o możliwość lepszego rozmycia tła itd.

Kartofelinder
04-07-2012, 11:33
W takim razie, dla kompletności dyskusji dodam, że bym tego aż tak mocno nie radykalizował. Przecież portret to niesamowicie szeroka dyscyplina, a sieczka w tle nie musi być i nie jest podstawą repertuaru. Aby przytoczyć kogoś, kto się rzeczywiście zna: Joe Mc'Nally, Joey L., David Hobby, Zack Arias ... i te de...

Jacek_Z
04-07-2012, 11:39
Nie mówię o sieczce w tle (co to znaczy? - rozedrgany bokeh ? - generalnie nie w nikkorach), ale o rozmyciu tła.
U autorów których wymieniłeś też bywa nieostre tło. Chodzi o to, by mieć możliwość zrobienia tego co się chce i zrobienia tego w każdej chwili. Gdy ma sie przegadane tło to często wyjściem jest zrobienie go nieostrym.

Rycerz
06-07-2012, 00:41
zrobienia tego w każdej chwili. Gdy ma sie przegadane tło to często wyjściem jest zrobienie go nieostrym.

ale to już zaczyna być nudne ;-)
wolę jak się coś dzieje w tle fajnego...

Jacek_Z
06-07-2012, 00:48
Fajnego ostrego w tle w portrecie?
Generalnie jest zasada, że nie odciąga się uwagi od zasadniczego motywu zdjęcia (ma mieć ono jeden temat), a w portrecie takim motywem jest oczywiście twarz. Dlatego lepiej jak nic oprócz twarzy nie jest ostre. Z tego też powodu unika się np wzorzystych ciuszków, ostrych kolorów w otoczeniu itd.
Owszem, są zdjęcia gdzie tło pozwala "usytuować" bohatera zdjęcia, ale ... wyjątki potwierdzają reguły :)

Rycerz
06-07-2012, 00:56
Fajnego ostrego w tle w portrecie?

ogólnie pisałem ;-)
w portrecie wiadomo o co chodzi...

mazilis
06-07-2012, 09:28
Mam podobny dylemat, czy wymienić S5 na puszkę FX. Argument portretowy do mnie nie przemawia, w większości sytuacji do rozmycia tła wystarczy mi 50 f1,4. Główna zaleta FX to wysokie iso, które w S5 jest bo jest.

Ale przejrzałem swoje zdjęcia i wysokie iso potrzebne mi raz do roku mniej więcej. Dużo częściej się przydaje dobry balans bieli i duże DR.

Od dwóch lat walczę ze sobą by nową zabawkę kupić i ciągle Fuji jestem wierny :)

Kartofelinder
06-07-2012, 19:26
Jacek, za sieczkę uważałem po prostu rozmycie. Od kiedy lustrzanki stały się całkiem dostępne wszędzie tego pełno i jako środek wyrazu straciło chyba na atrakcyjności. Oczywiście, fajnie mieć sprzęt, który pozwala na wszystko, ale kategoryczne stwierdzenie, że do portretu nie ma wyboru innego niż FX chyba już się powoli dezaktualizuje. Może troszkę się czepiam, ale jesteś tutaj naszym lokalnym autorytetem i może ktoś by odniósł mylne wrażenie, że bez pełnej klaty do portretu nie ma co podchodzić :)

Jacek_Z
06-07-2012, 19:57
To zalezy o fotografii na jakim poziomie rozmawiamy. Każdy temat fotograficzny można robić aparatem kompaktowym. Tata może dzieciom robić portrety. Mozna to robić DX - będzie lepiej.
Co do FX - w portrecie - wg mnie może byc tylko lepiej niż z DX.
Przypomnę, że ja wielokrotnie pisałem o tym, że max otwarta dziura jest nadużywana. Nie trzeba robić wyłącznie na przysłonach 1.4, nawet jak się ma jasne szkło. Do tego wniosku doszło też paru portrecistów, którzy zaczeli się zajmować powazniej fotografią dopiero od czasów cyfry (a więc poczatkowo od formatu DX). Była moda na max rozmycie, szczególnie po wejsciu FX. Niektórzy nawet przesiedli się na canona, by robić jaśniejszym 85/1.2 na przysłonie 1,2 oczywiście. Ale to taki łatwy efekt, który się nudzi. Owszem, są fotografowie bokehu, ale to mija, jak każda fascynacja "techniką".
Gdzieś przeczytałem post mistrzaucieczki, że przeszedł już etap fotografowania niemal wyłącznie na małej GO. Sam wiem, że phoenix też już nie otwiera maksymalnie szkieł, robi najczęsciej na 1,6-2,2.
Z czego nie nalezy wyciągać wniosków, że najjaśniejsze szkła nie są do tego wcale potrzebne, wystarczy 1.8 (85). Lepiej mieć jednak 1.4 i go trochę przymknąć. To niuanse, ale na pewnym poziomie o te niuanse chodzi.
Pisząc o tym nie mogę jednak napisać, że portretów nie można robić na DX czy nawet kompaktem. To jest inne traktowanie sprawy.

adamouse
06-07-2012, 23:23
Zdjęcia z minimalną głębią ostrości to tylko jeden z rodzajów portretów, gdzie skupiamy się na fotografowanej osobie izolując ją od tła, ale przecież równie często chcemy coś więcej o niej powiedzieć i wtedy wchodzi np. tzw. environmental portrait, czyli portret osoby w jej naturalnym otoczeniu (szewc czy inny zegarmistrz w swoim warsztacie, przekupka na targowisku, artysta w pracowni, businessman czy inny polityk w gabinecie itp.), albo wręcz odwrócenie tego podejścia i umieszczenie kogoś w otoczeniu, do którego nie pasuje (przez kontrast piękna modelka w zniszczonych wnętrzach itp.). Portret może być ze studia, może być z sytuacji zastanej (bliżej reportażu niż kreacji). No i faktycznie po jakimś czasie ostre oczy nieostre uszy mogą się znudzić ;)
Przy każdym z tych podejść IMO pełna klatka pomaga: w pierwszym dając możliwość lepszej izolacji, przy drugim możliwość pracy ze światłem zastanym.

Jacek_Z
06-07-2012, 23:40
Zdjęcia z minimalną głębią ostrości to tylko jeden z rodzajów portretów, gdzie skupiamy się na fotografowanej osobie izolując ją od tła, ale przecież równie często chcemy coś więcej o niej powiedzieć i wtedy wchodzi np. tzw. environmental portrait, czyli portret osoby w jej naturalnym otoczeniu (szewc czy inny zegarmistrz w swoim warsztacie, przekupka na targowisku, artysta w pracowni, businessman czy inny polityk w gabinecie itp.), Tak. Ale jak go nazywasz environmental portrait nie oznacza, że tło jest w nim zawsze ostre. Raczej nawet wtedy jest w większym bądź mniejszym stopniu rozmyte. A to jak rozmyte najłatwiej kontrolować gdy ma sie pole manewru - ma się FX i jasne szkło. Dlatego dla portrecisty wiadomo jaki jest kierunek - większe formaty.

d90
09-07-2012, 13:38
doswiadczenie mam mizernie male, ale zgodze sie z jackiem w zupelnosci
od dx teraz przez ff powoli zamierzam wskakiwac w sredni wlasnie dlatego. Oczywiscie nie zawsze mam f1,4 ale mam ta mozliwosc w kazdej chwili. Nie da sie nie docenic mozliwosci, nawet jesli potrzebujemy ich tylko czasami. Oczywiscie jezeli osoba trzyma cos w rekach a robie do pasa mniej wiecej, mam minimum f1.8 do nawet f2.8. Lecz jesli chce mam ta wspomniana opcje f1.4 na ff i jest fajnie wyciete z tla. Takze mz tez lepiej miec w reku ff. A jeszcze lepiej jakiegos sredniaka.
Oczywiscie do szeroko pojetego portretu...

Kartofelinder
09-07-2012, 15:01
Może powtórzę dla jasności: Polemizuję z faktem, jakoby FX było jedynym wyborem. Nie jest. Oczywiście, jest wygodniej i mamy trochę więcej możliwości, ale jeśli komuś zakup nie jest, z różnych względów po drodze, może z powodzeniem portretować na miliony innych sposobów.

Jacek_Z
09-07-2012, 17:58
Może powtórzę dla jasności: Polemizuję z faktem, jakoby FX było jedynym wyborem. Nie jest. Oczywiście, jest wygodniej i mamy trochę więcej możliwości, ale jeśli komuś zakup nie jest, z różnych względów po drodze, może z powodzeniem portretować na miliony innych sposobów.Innym wyborem może być MF ;)
każdą z dziedzin mozna robić na milion sposobów. Sport mozna fotografowac kompaktem.
My piszemy co jest lepszym wyborem. A jakie kto ma możiwosci finansowe - to tylko on sa mwie. Zresztą sporo osób mając sporo kasy nie wyda duzo na foto, bo to jest dla niego n-te hobby, a kasę woli wydac na samochód czy rodzinę.