gtad
25-06-2012, 14:46
Witam wszystkich.
Piszę tu i tam, bo temat jest bardzo poważny i niecierpiący zwłoki.
Wczoraj mój kolega doznał urazu nóg w wypadku motocyklowym. Leży w szpitalu, w którym wyczerpały się wszelkie możliwości na uratowanie mu nóg :(. Podobno jedyny ratunek można znaleźć w Szpitalu Wojskowym w Warszawie, ale niestety tutaj potrzebne są jakiekolwiek znajomości, by cokolwiek pchnąć do przodu.
Jeśli ktokolwiek mógłby pomóc w tej sprawie, to będę ogromnie wdzięczny.
Grzegorz Tadych, tel. 667 77 03 07.
Piszę tu i tam, bo temat jest bardzo poważny i niecierpiący zwłoki.
Wczoraj mój kolega doznał urazu nóg w wypadku motocyklowym. Leży w szpitalu, w którym wyczerpały się wszelkie możliwości na uratowanie mu nóg :(. Podobno jedyny ratunek można znaleźć w Szpitalu Wojskowym w Warszawie, ale niestety tutaj potrzebne są jakiekolwiek znajomości, by cokolwiek pchnąć do przodu.
Jeśli ktokolwiek mógłby pomóc w tej sprawie, to będę ogromnie wdzięczny.
Grzegorz Tadych, tel. 667 77 03 07.