PDA

Zobacz pełną wersję : Tatry Słowackie gdzie?



tmc
23-06-2012, 22:17
Chciałbym z małżonką poznać Tatry po drugiej stronie, nigdy tam nie byliśmy. Tegoroczny urlop na przełomie lipca/sierpnia byłby może dobrą okazją. Dlatego prosiłbym o podzielenie się doświadczeniem, jak wygląda sytuacja w tym terminie po stronie Słowackiej ?
Czy tak samo jak u nas pełno ludzi ?
Lepiej spać po naszej stronie i jeździć autem, czy tam nocować(gdzie taniej) ?
Które trasy polecacie ? Na pierwszy raz chcemy pochodzić, bez wjazdów, bez przewodnika. Po prostu żeby poznać najpiękniejsze zakątki. Nie boimy się całodziennej wspinaczki. Będziemy około 10 dni, więc jeśli pogoda dopisze to z pięć tras moglibyśmy zrobić.
Za wszelkie informacje będę wdzięczny.
Pozdrawiam Tomek

Grzybu
23-06-2012, 22:44
Polecam Zielony Kieżmarski staw. Można do niego dojść szlakiem żółtym z Białej Wody (trasa bardzo prosta), lub wyjechać kolejką na pierwszą stację na Łomnicę, pod Skalną Chatę (ciekawe schronisko z historią ludzi noszących zaopatrzenie do schronisk) i czerwonym szlakiem. Stamtąd bardzo ładnie się idzie przez Rakuską Czubę (rewelacyjne widoki). Spod Zielonego stawu można wyjść na Jagnięcy Szczyt.

Zdecydowanie polecam też Dolinę Pięciu Stawów Spiskich. Trzeba wyjść z Hrebienoka (z resztą tam zaczyna się dużo ciekawych szlaków) potem chata Zamkowskiego i dalej chata Teryego, dalej można przejść przez czerwoną ławkę, jeden z trudniejszych szlaków w Tatrach Słowackich (szlak jednokierunkowy do Zbójnickiej Chaty).
Z chaty Zamkowskiego też można dojść do Zbójnickiej chaty.

Warto zobaczyć Szczyrbskie Pleso i dalej Popradzkie Pleso (tam jest symboliczny cmentarz Tatrzański). Dalej można przejść na Rysy lub Koprowy szczyt.

qcheese
23-06-2012, 23:40
Jeśli chodzi o "ubytovanie", to byłem z małżowinką 2 lata temu w http://www.crystalski.sk/, Nova Lesna, kilkanaście minut ichniejszą tatrzańską koleją do Starego Smokovca (swoją drogą świetna sprawa, o aucie mogłem zapomnieć, nie opłacało się go ruszać z racji na ceny parkingów). W tej chwili widzę 28 Eur za pokój 2-os. + 3,5 Eur/os śniadanie, trochę zdrożało od tego czasu. Właściciele sympatyczni, dwóch facetów, jeden z nich dużo wie o łażeniu po górach, instruktor raftingu, drugi też chyba przewodnik po górach. O samym łażeniu może inni coś więcej napiszą, bo my trafiliśmy na straszne upały, których nienawidzę, co odbiło się na moim zdrowiu i nie połaziliśmy... ale myślimy w tym roku na parę dni się wybrać.

tmc
24-06-2012, 15:09
Dzięki:-)
Jeszcze takie pytanie, czy noclegi trzeba rezerwować, czy tak jak u nas, zawsze coś się znajdzie ? Spanie w pobliżu kolejki byłoby dobrym rozwiązaniem. Tylko może znajdzie się coś tańszego.

qcheese
24-06-2012, 19:40
tu już niestety kłania się google i telefon/mail i szukanie w miejscowościach jak na załączonym obrazku


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f5/TEŽ%2BOŽ_scheme.svg)

Oczywiście, zależy co kto lubi - jak masz we krwi górskie przeprawy i spanie po kątach na karimacie, to na pewno spokojnie możesz jechać "na pałę" i pewnie coś znajdziesz na miejscu, pytając np. sklepikarzy albo w jakimś punkcie informacji turystycznej. Ja nie lubię się stresować takimi rzeczami na i tak krótkim urlopie, mam włączony tryb lenio-śpiocha i nie wyobrażam sobie nie wykupić wcześniej miejsca ze śniadaniem oraz prysznicem/wc w pokoju - grunt to wypocząć po swojemu. Oczywiście pochwal się, jak coś znajdziesz przed wyjazdem lub jakieś info po powrocie :) Pozdrawiam

tmc
24-06-2012, 21:29
Ja również lubię mieć kwaterę z łazienką, co do jedzenia to różnie. Lubię samotne włóczenie się po górach, czyli wstawanie grubo przed wschodem słońca, aby być przed wszystkimi. Rzadko się zdarza by gospodarze częstowali śniadaniem o 4 rano :)
W lipcu dwa razy nocowałem z rodziną po naszej stronie w schronisku. Wszyscy narzekają na tłumy a my po prostu wychodziliśmy wcześnie rano i byliśmy sami w górach. W południe schodziliśmy na drzemkę i wieczorem znów pustki (szczególnie mieszkając w schronisku w Dolinie Kościeliskiej.)
Najchętniej to samo bym zrobił po drugiej stronie. Ale z mapy Słowacka strona wygląda trochę inaczej. Nie lubię Zakopanego i tam nie chciałbym trafić na podobnie hałaśliwe miasto. Najlepiej mała wioska blisko kolejki, ewentualnie gdzieś dalej i poruszanie się autem.