PDA

Zobacz pełną wersję : czy licznik godzin w EIZO da się "przekręcić"?



paul.g.85
21-06-2012, 20:46
Witam

Pytanie do speców od EIZO (i nie tylko ;) )
Czy licznik godzin w monitorach EIZO da się "przekręcić" żeby próbować utwierdzić kogoś w przekonaniu że monitor ma mały przebieg?

Zaznaczę że nie pytam z zamiarem oszustwa, lecz trafiłem na ebay sztukę która rzekomo ma 1 h pracy tylko. Monitor jest z jakiejś firmy która prawdopodobnie wymienia sprzęt na nowy. Sprzedawca jest obeznany w tematyce grafiki i monitorów, oprogramowania do nich.
Stąd moje obawy że mógł pomóc swojemu monitorowi się "odmłodzić" troszkę.

A wy co o tym myślicie? No i jak mu wykazać i udowodnić próbę oszustwa?

Tom01
21-06-2012, 22:19
Wszystko się da przekręcić. Trzeba tylko mieć czym. Przestawione liczniki da się wykryć tylko jeśli jest w urządzeniu cokolwiek co dodatkowo coś zlicza i to coś nie będzie przestawione. Tak się ujawnia oszustwa w "poleasingowych" idealnych, "prawie nowych" drukarkach bo w nich jest kilka liczników. W monitorach raczej się nie da nic wykryć. Chyba że pośrednio, przez np pomiar zużycia podświetlenia.

paul.g.85
21-06-2012, 23:36
Dziękuję za odpowiedź. Czyli jednym słowem trudno będzie komuś udowodnić... Cóż, pewnie wiele osób się może skusić na "prawie nówkę" który to stał niby gdzieś w magazynie i się kurzył ;)

locos
22-06-2012, 09:20
Paul.g nie przesadzasz czasem chlopie ? Na bank koles przekrecil licznik w monitorze, bo wiecej zarobi ;)
Typowo polskie myslenie.... ehhhh

Kupilem na ebayu niemieckim dwa monitory eizo l997 z przebiegiem ponizej 5k h i nawet przez sekunde nie pomyslalem, ze ktos przekrecil licznik (a powinienem, bo jak to możliwe, zeby sprzedawac tak profesjonalne i deczko drogie monitory za 1/5 ceny.....)

Tom01 zapewne dalej bedzie prowadzil krucjate przeciwko uzywanym monitorom i zniechecal do takiej opcji, gdyz zajmuje sie sprzedaza nowych (choc uzywany wg niego tablet juz jest ok i mozna smialo kupowac, bo wiadomo przeciez, ze tablety trzymamy w szafce, a nie w kieszeni i nie upadaja nigdy i sie nie zuzywaja ;) ) Byl tutaj kiedys watek, w ktorym Tom01 polegl (twierdzac, ze moj sprzet to zlom z palety), po tym jak Czornyj poswiadczyl stan mojego monitora, bo go kalibrowal.

Wiec jesli to jest w miary dobry model i cena atrakcyjna to sie nie zastanawiaj tylko kupuj. Jesli kupujesz od firmy to masz roczna gwarancje, chyba ze aukcja prywatna, to nie masz.

puciek
22-06-2012, 09:23
5k godzin, a 1 godzina w używanym (wymienianym na nowy) firmowym monitorze? Nie wiem kto tu przesadza..... Dla mnie jest to bardzo podejrzane.

locos
22-06-2012, 09:29
Podejrzane lub nie - znajdz soft do przekrecania monitorow eizo i wtedy pogadamy. Zapewne w Anglii sa mega cwaniaki i wiedza jak to robic - szkoda, ze czesto wyrzucaja sprzet do kosza, bo nawet nie racza sprawdzić bezpiecznika, czy nie jest spalony (co się zdarza nader czesto) :)

Tom01
22-06-2012, 09:48
Tom01 zapewne dalej bedzie prowadzil krucjate przeciwko uzywanym monitorom i zniechecal do takiej opcji, gdyz zajmuje sie sprzedaza nowych (choc uzywany wg niego tablet juz jest ok

Nie można przykładać jednej miary do wszystkiego. Monitory się mocno zużywają, przykładowo drukarki tak samo. Ale już np serwery można śmiało kupować "poleasingowe", tylko profilaktycznie wypada wymienić dyski. Jesteśmy biedniejsi od Niemców i wielu z polskich firm nie stać na nowego DELLa Poweredge a używka może być tylko 2x wolniejsza a 10x tańsza. I spokojnie parę lat popracuje 24h zapewniając pokrycie potrzeb użytkownika. A w razie awarii części są po cenie złomu. Z monitorami tak pięknie nie ma. Nie twierdzę, że nie można trafić rodzynka, ale wbrew opisom handlarzy, nie są nimi wszystkie aukcje z Allegro. ;)


Byl tutaj kiedys watek, w ktorym Tom01 polegl (twierdzac, ze moj sprzet to zlom z palety), po tym jak Czornyj poswiadczyl stan mojego monitora, bo go kalibrowal.

Jeśli "poleasingowy" to z pewnością przyjechał oficjalnie jako elektroniczny złom na palecie i nie ma się o co kłócić. Nawet pewnie miał nalepkę z firmy zajmującej się utylizacją tego typu odpadów. Jeśli działa i ma się dobrze to tylko pozazdrościć trafienia na sprawny egzemplarz.

locos
22-06-2012, 10:28
Jesteśmy biedniejsi od Niemców i wielu z polskich firm nie stać

Jestesmy biedniejsi od calej starej unii, wiec dlatego nie miesci nam sie w glowie, ze drogi sprzet (dla Polakow), Niemiec lub Anglik sprzedaje w cenie bedacej ulamkiem ceny zakupu, bo wie ze to uzywany sprzet i nie spinal sie z wydaniem na niego kasy tak jak my. Mniejsza o to, ja dalej bede twierdzil, ze skoro juz jestesmy tymi Chinczykami w Europie i na niektore zabawki (nowe) nas nie stac, to uzywki sa dobra alternatywa. A to ze jestesmy podejrzliwi to wynik kombinatoryki, która rodacy opanowali do perfekcji i chyba żadna inna nacja na zachód od Polski tak nie potrafi...


Jeśli "poleasingowy" to z pewnością przyjechał oficjalnie jako elektroniczny złom na palecie i nie ma się o co kłócić. Nawet pewnie miał nalepkę z firmy zajmującej się utylizacją tego typu odpadówLubisz odwracać kota do góry ogonem :wink: Ja pisze o stanie faktycznym mojego (konkretnego) egzemplarza, a ty mowisz o urzedowej klasyfikacji sprzętu zgodnej z jakas norma, czyli jakby nie na temat deczko :wink:


Jeśli działa i ma się dobrze to tylko pozazdrościć trafienia na sprawny egzemplarz.Przy okazji sugerujesz,ze 99,9% uzywek to egzemplarze popsute - kupilem w ciemno i dam sobie reke uciac, ze gdybym teraz wszedl na ebay i wybral pierwszy lepszy z brzegu monitor zaszeregowany stanem zuzycia do klasy to nie bedzie najmniejszych problemow. Skoro firmy daja na takie zlomy gwarancje (roczna, zeby bylo smiesznie) to powinny isc z torbami, nie sadzisz ?

Tom01
22-06-2012, 10:45
Jestesmy biedniejsi od calej starej unii, wiec dlatego nie miesci nam sie w glowie, ze drogi sprzet (dla Polakow), Niemiec lub Anglik sprzedaje w cenie bedacej ulamkiem ceny zakupu,

Ale ja mówię o masowej wymianie sprzętu eksploatowanego (często niewłaściwie) w korporacjach, wywalaniu go z kwitem ze złomowania, bo takie przepisy. Sprzęt z rąk prywatnych to całkiem inna bajka.


Lubisz odwracać kota do góry ogonem :wink: Ja pisze o stanie faktycznym mojego (konkretnego) egzemplarza, a ty mowisz o urzedowej klasyfikacji sprzętu zgodnej z jakas norma, czyli jakby nie na temat deczko :wink:

Wcale nie. Klasyfikacja i pochodzenie jest jak najbardziej prawdziwe. Tyle, że w tym złomie są też dobre sprzęty, co wielokrotnie pisałem. Tyle że trzeba nieco farta.


Przy okazji sugerujesz,ze 99,9% uzywek to egzemplarze popsute - kupilem w ciemno i dam sobie reke uciac, ze gdybym teraz wszedl na ebay i wybral pierwszy lepszy z brzegu monitor zaszeregowany stanem uzycia do klasy to nie bedzie najmniejszych problemow. Skoro firmy daja na takie zlomy gwarancje (roczna, zeby bylo smiesznie) to powinny isc z torbami, nie sadzisz ?

Firmy obracające tym, mają sprzętu takie tony i kupowane za tak śmieszne pieniądze, że stać ich na udzielenie gwarancji.

locos
22-06-2012, 11:03
Ale ja mówię o masowej wymianie sprzętu eksploatowanego (często niewłaściwie) w korporacjach, wywalaniu go z kwitem ze złomowania, bo takie przepisy. Sprzęt z rąk prywatnych to całkiem inna bajka.

Powiedz mi, kto w korporacji kupuje masowo monitory Eizo za 6-8k plnow ;) ? Pracowales w korporacji kiedys ? Tak sie sklada, ze ja pracuje (ani malej ani biednej) cala firma siedzi na dellach, budzetowych za ok 800 -1000 pln :)
Podejrzewam, ze konkretne monitory (i drogie jednocześnie) wpadają we właściwe ręce częściej, niz w rece ludzi nie mających pojęcia po co im taki zajefajny i drogi monitor.... którego zakup w korpo musi zatwierdzić twój przełożony.


Wcale nie. Klasyfikacja i pochodzenie jest jak najbardziej prawdziwe. Tyle, że w tym złomie są też dobre sprzęty, co wielokrotnie pisałem. Tyle że trzeba nieco farta.



Firmy obracające tym, mają sprzętu takie tony i kupowane za tak śmieszne pieniądze, że stać ich na udzielenie gwarancji.Idac twoim tokiem rozumowania - Pewnie maja etatowych elektronikow, ktorzy hurtowo naprawiaja te tony wadliwych monitorow :) Bo smiem watpic, ze oddaja do autoryzowanego serwisu eizo :) A moze jednak ich stac, skoro tyle ton sprzedaja po srednio 200 euro za sztuke. Ciekawe ile kosztuje roboczogodzina serwisanta eizo w Niemczech, wiesz moze Tom ? ;)

Tom01
22-06-2012, 11:07
Powiedz mi, kto w korporacji kupuje masowo monitory Eizo za 6-8k plnow ;)

Wysypy wymian z korporacji dotyczą modeli średnich. Sprzedaże profesjonalnych są rzadsze, bo i takich monitorów mniej, ale za to częściej są mocno zużyte. Wszak się nie kupuje takich dla dekoracji.

locos
22-06-2012, 11:39
Wysypy wymian z korporacji dotyczą modeli średnich. Sprzedaże profesjonalnych są rzadsze, bo i takich monitorów mniej, ale za to częściej są mocno zużyte. Wszak się nie kupuje takich dla dekoracji.


Ty o jednym, ja o drugim. Powiedz mi, jaki jest sens kupowania używanego, średniego (żeby nie powiedzieć słabego korporacyjnego modelu) monitora ? :) Wiadomo, ze mowa jest o sprzętach używanych, ale generalnie z wyższej polki, często nieosiągalnej finansowo dla wielu z nas. Czy monitor z 4500 h wyświeconych godzin to monitor mocno zużyty ? Pewnie teraz mi napiszesz, ze nie, ale na bank był źle skonfigurowany i 4500 h go załatwiło :)
Ehh szkoda czasu na takie przepychanki, bo inaczej tego nazwac nie idzie. Ty wiesz swoje, ja mam 2x eizo L997 w domu (oba kupione jako uzywane na niemieckim ebayu za 1/3 ceny sklepowej ) i generalnie po 3 latach uzywania moge powiedziec jedno - jestem mega zadowolony i twoje odstraszanie od uzywek nie robi (i nie zrobi juz) na mnie totalnie żadnego wrażenia.

Tom01
22-06-2012, 11:49
twoje odstraszanie od uzywek nie robi (i nie zrobi juz) na mnie totalnie żadnego wrażenia.

No cóż, do momentu kiedy trafi Pan na faktyczny złom. Ale obawiam się, że wówczas w życiu się Pan do tego nie przyzna. Miarkujmy co piszemy, bo ktoś to czyta i zachęcony może równie dobrze złapać okazję albo wtopić pieniądze. Zawsze jest powód sprzedaży, trzeba o tym pamiętać i włączyć ostrożność, aby o tym powodzie nie przekonać się na swoim biurku.

locos
22-06-2012, 11:59
No cóż, do momentu kiedy trafi Pan na faktyczny złom. Ale obawiam się, że wówczas w życiu się Pan do tego nie przyzna. Miarkujmy co piszemy, bo ktoś to czyta i zachęcony może równie dobrze złapać okazję albo wtopić pieniądze. Zawsze jest powód sprzedaży, trzeba o tym pamiętać i włączyć ostrożność, aby o tym powodzie nie przekonać się na swoim biurku.


Widzisz Tom01 - wreszcie sie z Toba zgodze - trzeba byc ostroznym, otoz to. Ja kupuje moje zabawki przewaznie na niemieckim lub angielskim ebayu zamiast na naszym rodzimym odpowiedniku (a to jest jakby nie patrzec mega ostroznosc mz :) ), od ludzi (oraz firm), ktorzy maja tyle komentarzy, ze nawet, jesli przysla bubla, to nie musze sie tym martwic. Jesli ktos nie potrafi kupowac przez net, to lepiej faktycznie niech idzie do sklepu po nowe.

Nie rozumiem po co ta wzmianka o miarkowaniu tego co piszemy - ja nie wroze z fusow tylko rzeczywiscie mam w domu dwa monitory i o tych konkretnych monitorach pisze. Sprzet to sprzet - nawet nowy moze sie w momencie zepsuc i trzeba chyba byc dzieckiem, zeby tego nie brac pod uwage kupujac cokolwiek, szczegolnie uzywany sprzet.

Johanan
23-06-2012, 17:43
locos, nie porównuj Ty zagranicznych serwisów aukcyjnych z polskimi, bo to szkoda na to czasu i atłasu.

To zupełnie inne standardy, a przede wszystkim inna uczciwość sprzedawców.

Zresztą, co tu gadać, jeśli ktoś potrzebuje monitora do roboty, to nie będzie kupował go na szrocie, choćby i miał mieć roczną gwarancję o ile w ogóle wiadomo co się kryje po pojęciem "gwarancja" w tym wypadku, bo dla przykładu Eizo na nowe egzemplarze daje 5-cio letnią gwarancję w systemie door-to-door i nie podmienia tak jak inne firmy złego na gorsze w domu klienta.