PDA

Zobacz pełną wersję : Jak wyegzekwować zapłacenie rachunku?



prz3mo
21-06-2012, 09:47
Mam problem z pewną firmą. Zlecili mi wykonanie dokumentacji zdjęciowej pewnej ekspozycji.
Zdjęcia wykonałem, wysłałem rachunek... i echo. Zbywają mnie, że zapłacą "na dniach". Minęło już 2 tyg. (termin płatności był 7 dni). Dziś już gostek, z którym wszystko było "załatwiane" nie odbiera telefonu... Kur...
Co mogę zrobić? Jak znam życie, pewnie nic.. tylko uderzyć głową w ścianę...

Rafał_Sz
21-06-2012, 09:49
Napisz ostateczne wezwanie do zapłaty z sugestią przekazania faktury do firmy windykacyjnej. U mnie to działa w 99% przypadków.

prz3mo
21-06-2012, 09:50
Napisz ostateczne wezwanie do zapłaty z sugestią przekazania faktury do firmy windykacyjnej. U mnie to działa w 99% przypadków.

Dawaj na GG.

Rafał_Sz
21-06-2012, 09:58
Dawaj na GG.
Nie mogę, mam uszkodzony profil gadulca, poważnie. :) Idę na fejsa.

stock
21-06-2012, 11:55
wyślij wezwanie do zapłaty (wzory masz w necie) z terminem do zapłaty 7dni (list polecony za potwierdzeniem odbioru). Nie pisz o firmach windykacyjnych bo ich się nikt nie boi - skieruj sprawę do sądu. Nie ma co się ze ... pierdzielić. Aha, w wezwaniu dopisz że ich dane przekażesz do KRD. (Jesli zalegają więcej niz 500zł). Firma windykacyjna jako maluczkiego klienta z mała fakturką Cie standardowo oleje - sam wskórasz więcej.

sokolnik
21-06-2012, 12:01
wpisz go do KRD i nie dostanie nigdzie kredytu :) na firmę lub na siebie.
żeby się wypisać z KRD musi przedstawić opłacony rachunek (czyli chyba Twój, że zapłacił Ci) coś w tym stylu :)

stock
21-06-2012, 12:11
żeby wpisac musi byc więcej niż 500zł i 90 dni po terminie. A chyba nie chce się nikomu czekac 3 miechy na kasiorę. Więc na razie informacja, przeszurac gnoja przez sąd, dobić KRD. Poza tym mozna mu wysłac na fax fikcyjny wniosek o zaprzestanie prowadzenia przez niego działalności gospodarczej z powodu jego niewypłacalności bądź wniosek o zgłoszenie upadłości (w zależności od formy prawnej dłuznika). Wnioski robia wrażenie, wiem z doświadczenia. Jako osoby wysyłającej :)

krokus66
21-06-2012, 14:43
Mam problem z pewną firmą. Zlecili mi wykonanie dokumentacji zdjęciowej pewnej ekspozycji.
Zdjęcia wykonałem, wysłałem rachunek... i echo. Zbywają mnie, że zapłacą "na dniach". Minęło już 2 tyg. (termin płatności był 7 dni). Dziś już gostek, z którym wszystko było "załatwiane" nie odbiera telefonu... Kur...
Co mogę zrobić? Jak znam życie, pewnie nic.. tylko uderzyć głową w ścianę...

Są różne powody niezapłaconych rachunków. Nie zawsze przyczyną jest nieuczciwość zamawiającego. Od dobrych kilkunastu lat opoźnienia w zapłacie wynoszą 2-4 miesiące. Kiedyś były znacznie dłuższe. Jest to bardzo powszechne w naszej gospodarce, jak również nienaliczanie odsetek ustawowych przez usługobiorcę, nikt się nie piekli i nie złości. Jest to wliczone w koszty działalności gospodarczej, takie są realia naszego rynku. Przez wiele ładnych lat z powodzeniem funkcjonowałem w takich obopólnych zależnościach, na naprawdę bardzo duże kwoty. Bardzo wiele firm dostawało kolejne zlecenia tylko dlatego, że godzili się na taki układ.

Zasadniczą sprawą jest status prawny, wielkość firmy i czas jej istnienia na rynku; częstotliwość w kontaktach i dotychczasowa wiarygodność handlowa.

Każda sprawa jest indywidualna. Jak "gostek" nie odbiera telefonu, to umów się z jego przełożonym/prezesem. Zachowaj spokój i umiar, powiedz że już wielu Ci zalega i jesteś w dołku finansowym, że dla niego to jest bardzo drobna kwota, ale przy Twojej skali działalności bardzo duża - powinno poskutkowac; staraj się wyczuć intencje i uczciwość. Ja bym tak zrobił. Trudno komuś radzić ... Przed pójściem do sądu wysyła się "przedsądowe wezwanie do zapłaty" za potwierdzeniem odbioru. Stosowałem w ostateczności gdy osobiste rozmowy nie dały efektu. W sądzie dobrze mieć prawnika, nawet w oczywistych sprawach.

Na rynku jednorazowych - ??? - usług foto wygląda to zupełnie inaczej. Musisz egzekwować należność za swoją pracę, nie wolno Ci jednak po chamsku potraktowac klienta. Nie powie on swoim znajomym, że Cię oszukał ale winę zwali na Ciebie, złą jakość zdjęć, że co innego mówiłeś, obiecywałeś ... I cóż z tego, że będzie kłamał jeśli nie będziesz miał żadnej możliwości sprostowania oszczerstw. Uszyje Ci takie buty, że długo będą uwierały, Ty już dawno zapomnisz o sprawie, ale będziesz się głowił skąd te pęcherze na nogach. Takie są charakterki ludzkie.

Powtarzam walcz o swoje, ale mądrze.

RobertMiernik
21-06-2012, 14:57
Niestety firma, która reguluje swoje należności przed terminem (a termin tutaj to najdłuższy możliwy okres zwłoki...) jest źle zarządzana...
W większości dofinansowań unijnych stosunek faktur niezapłaconych do zapłaconych w okresie jest normalnie punktowaną pozycją i zbyt mało niezapłaconych faktur powoduje zmniejszenie ilości przyznanych punktów...

Niestety to co dla dużych firm, jest kredytowaniem działalności dla małych może czasem okazać się mocnym kopniakiem w dupsko. Szczególnie jeśli ktoś musi się rozliczyć z VATu a nie dostał jeszcze należności za wystawioną fakturę...

stock
22-06-2012, 07:08
Niestety firma, która reguluje swoje należności przed terminem (a termin tutaj to najdłuższy możliwy okres zwłoki...) jest źle zarządzana...


A dobrze zarządzana płaci z 3-4 miesiecznym opóźnieniem ? Super - lece zakładac firmę.

krokus66
22-06-2012, 10:33
Niestety firma, która reguluje swoje należności przed terminem (a termin tutaj to najdłuższy możliwy okres zwłoki...) jest źle zarządzana...


Troszkę się przejęzyczyłeś, ale tylko troszeczkę.:-D




Niestety ... dla małych może czasem okazać się mocnym kopniakiem w dupsko. Szczególnie jeśli ktoś musi się rozliczyć z VATu a nie dostał jeszcze należności za wystawioną fakturę...

Całkowicie zgadzam się.
Znam co najmniej kilkanaście firm zatrudniających powyżej 100 osób, dobrze prosperujących, które z tej przyczyny ogłosiły upadłość. Z takich powodów kilka lat temu dokonano istotnej zmiany w ksh; zdecydowanie zbyt późno.




Niestety to co dla dużych firm, jest kredytowaniem działalności dla małych ...

Ja bym tego nawet nie nazwał kredytowaniem, gdyż jest to sytuacja wymuszona. A jest winien B, B jest winien C, C winne D, które jest winne E. Z tego powodu E nie może zapłacić A. Ten obłędny, chocholi taniec nie tak dawno wykonywało większość zakładów. Sznur na szyi.

Ongiś żalił mi się Prezes Ł. Zakładu Energetycznego podając zaległe od przemysłu gigantyczne kwoty, wskutek czego utracił płynność finansową. Aby dalej prowadzić swą działalność brał kolejny kredyt w banku, oczywiście oprocentowany. Podobnie Zespół Elektrociepłowni.

A co mają powiedzieć usługobiorcy zakładów budżetowych? Tutaj są dopiero zaległości. Wymierne pieniądze z MF spływają dopiero pod koniec III kw. Dyrektor/ Prezes jest bezradny, niech się tylko wychyli i ponagli, to dostanie mocnego kopa w 4 litery. Usługobiorca nawet słowem nie wspomni o odsetkach - byłby to gruby nietakt, cały czas jest super grzeczny i usłużny/ dyspozycyjny. Dzięki temu ma nadzieję na następne zlecenia. Płatności są bardzo opóźnione, ale gwarancja zapłaty wynosi 100% - wszakże to budżetówka.

Reasumując, każdy przypadek jest indywidualny.
Trafiają się również z góry nieuczciwi, również tacy, którym możemy jedynie skoczyć. Mieć wygraną sprawę sądową i nakaz komorniczy w kieszeni to jedno, a wyegzekwować należne pieniądze to drugie - bardzo znane powiedzenie.:mrgreen: Wcześniej trzeba opłacić koszty sądowe, później komornika, część jego kosztów jest z góry płatna. Jak byście widzieli rachunek wystawiony przez komornika: stawka, koszty własne oraz kosmiczna ilość godzin pracy, to można zawału dostać. W sytuacji gdy jeszcze ani 1 zł nie odzyskał - miał podane konta bankowe! Mecenas z trudem mnie przekonał abym nie podważał rachunku, gdyż ... na tle innych jest on umiarkowany. Nic nie wskóram a w przyszłości nie mam co marzyć o skuteczności innych komorników.
Drobna uwaga, jeśli chcesz aby komornik wziął się do pracy i był skuteczny - to Ty własnymi kanałami zdobywasz dane o majątku (również ukrytym), innych nieujawnionych firmach i kontach bankowych.

Nie będę Was dalej zanudzał tą prozą życia.