Zobacz pełną wersję : Zostałem potraktowany jak !@#$%^&*
photoaction
20-06-2012, 20:15
Witajcie,
Chcę się wyżalić a może ma ktoś podobne doświadczenia.
Zgubiłem 1000 zł (5x200 zł) na parkingu Kauflanda. Zorientowałem się po około 15 minutach i wróciłem na parking. Pieniędzy nie było w okolicy.
Poszedłem do Pani w informacji z pytaniem, czy istnieje możliwość udostępnienia monitoringu, bo mają kamery na parkingu. Pani wyskoczyła na mnie z mordą (nie wiedzieć czemu, bo zapytałem grzecznie) że nie ma, że co ja sobie wyobrażam itp. Więc zażyczyłem sobie rozmowę z dyrektorem.
Łaskawie po 15 minutach zszedł na dół. Po raz kolejny grzecznie poprosiłem i po raz kolejny otrzymałem odmowę tym samym tonem a właściwie wrzaskiem, że nie było potrzeby wzywania go bo pani już mnie poinformowała. Poprosiłem o uspokojenie się i zapytałem co mam zrobić żeby monitoring został udostępniony. W odpowiedzi otrzymałem informację, że choćbym przyszedł z policją, gazetą a nawet telewizją to i tak nagranie nie zostanie udostępnione. Oczywiście z wielkim wrzaskiem. (nie wiedzieć czemu) Zapytałem więc:
- Po co macie monitoring skoro nawet policji nie udostępniacie?
- A to już nie pana sprawa.
Zapakowałem się więc do auta i pojechałem na komendę. Pomyślałem, że może zgłoszę zagubienie i na prośbę policji nagranie zostanie udostępnione a na nim zobaczę dokładne miejsce i może kogoś kto je podnosi, ewentualnie numer rejestracyjny znalazcy. Niestety na komendzie szanowny dyżurny również wyjechal na mnie z mordą że on nie ma możliwości zmuszenia kogoś do pokazania monitoringu. Że co ja sobie wyobrażam zawracając głowę takimi sprawami. I oczywiście tekst "trzeba było pilnować pieniędzy" itp. Na koniec dodał ze 1000 zł to za małe pieniądze żeby patrol jeździł i szukał moich pieniędzy.
Tak więc dla mnie nauczka, żeby pilnować gotówki ale nie rozumiem, dlaczego ludzie traktują ludzi jak !@#$%^&
wasilewk
20-06-2012, 20:24
Bo teraz wszystko zwalają na sąd: on może zażądać ujawnienia monitoringu ( a firma może się wykręcić sianem, że im się zepsuło, bo takiego obowiązku nie ma). W tej chwili jedynie zapis połączeń telefonicznych i internetowych jest obowiązkiem - Orange płacze i płaci firmie Nice.
Pzdr.
Bo pomimo nazwy "świat cywilizowany" mieszkamy w totalnej dziczy, kolego... Bardzo mi przykro, że straciłeś wcale niemałą kwotę, równie przykro, że zderzyłeś się z rzeczywistością :( Ot, życie.
Do mojego biura było włamanie, a bank, którego kamery monitorują część pasażu, prowadzącego do biura,również nie chciał udostępnić nagrań policji, która przyjechała na miejsce. Gdy prokuratura wystąpiła o nagrania to okazało się, że nagrań ponoć już nie ma. Także "nihil novi"
To już zależy wszystko chyba od charakteru człowieka.
Podoba sytuacja, moja mama gubi portfel koło banku. Po 15 minutach orientuje się ,że portfel wypadł jej podczas zakupów w sklepiku koło ów banku.
Poszła do banku, mówi obsłudze jaka jest sytuacja. Personel sprawdził na monitoringu całe zajście i powiedział wprost, że cała sytuacja jest nagrana i nawet wiedzą, kto sobie przywłaszczył portfel. (klient banku)
Oczywiście zapisu monitoringu nie został nam pokazany, przekazali nagranie policji. A sprawa jest w toku.;)
No to wszyscy dali popis głupoty.
Po pierwsze wywaliłbym skargę na pracowników Kauflanda. To co zrobili jest nieetyczne i głupie po prostu. Po drugie na dyżurnego, który Cie zlał. Miał obowiązek przyjąć interwencję. I nie miał prawa Cię zbyć. Coś o tym akurat wiem.
Napisz na PM czy chcesz to dalej ruszać.
Podejrzewam że w takim markecie jak Kaufland jest zewnętrzna firma (ochrona) która poniekąd zarządza monitoringiem. Co za tym idzie pracownikom Kauflanda nic do tego. W pewnym sensie nie dziwię się że Cię olali bo w takim dużym markecie non stop ktoś by przychodził i chciał przejrzeć nagrania. Wiadomo że ochrona i monitoring mają na celu pilnowanie interesów sklepu a nie klientów (łapanie złodziei).
Odnośnie dyżurnego to tak jak napisał ASAHI. Dyżurny ma obowiązek przyjąć zgłoszenie.
Trafiłeś na złych i leniwych ludzi. Odtworzenie nagrania to oczywiście żaden problem, nawet nie czasowy, miałem kiedyś możliwość oglądania nagrania z monitoringu bankomatu, gdy ktoś posługiwał się moja kartą. Krótka, rzeczowa rozmowa z dyrektorem banku, moje zapewnienie o dyskrecji i człowiek osobiście przygotował dla mnie nagranie. Zachował się bardzo w porządku - a ja sprawę załatwiłem spokojnie bez udziału policji.
Na marginesie, tez mam kontakt z monitoringiem zakładowym i wielokrotnie pomagałem namierzyć sprawców stłuczek, kradzieży, zgub czy wandali.
Po prostu źle trafiłeś - współczuję
Witajcie,
Zgubiłem
...a moze wcale nie zgubiles? Moze Cie okradziono? Moze wlasnie tak trzeba bylo zglaszac na policji?
robin102
20-06-2012, 22:05
Bo to Polska właśnie gdzie tyle ludzi, a trudno o Człowieka. Sami sobie niestety to robimy, a idzie od samej góry. Jak bym dziś miał 20-25 lat i doświadczenia nabyte przez swoje życie które dziś posiadam wyjechał bym z mego kraju. Z żalem, ale bym wyjechał. Wrócił bym za 100-150 lat jak już dojrzejemy.
Współczuje koledze zguby :(
RobertMiernik
20-06-2012, 22:18
robin to ile ty masz lat, że za 100 lat byś wrócił? ;>
photoaction: który to sklep, może ktoś ma tam jakiegoś znajomego i uda się załatwić nagranie odtylnie?
Motorniczy
20-06-2012, 22:56
Musisz sie zaprzyjaznic z kims z monitoringu bo innego wyjscia z sytuacji nie widze.
photoaction
20-06-2012, 22:56
ale to nie w Krakowie.
Okradziony na 100% nie zostalem. dokladnie przypomniałem sobie w którym momencie je zgubilem - przy wsiadaniu do samochodu.
Sprawę odpuszczam bo nie mam innego wyjścia. Dostałem nauczkę, żeby pieniądze trzymać w portfelu.
Tylko jakoś jest mi przykro że żyję w kraju bezprawia i totalnego braku przychylności potrzebującym.
Po drugie na dyżurnego, który Cie zlał. Miał obowiązek przyjąć interwencję. I nie miał prawa Cię zbyć. Coś o tym akurat wiem.
Napisz na PM czy chcesz to dalej ruszać.
A tak z ciekawości. Od kiedy to Policja przyjmuje zgłoszenia o zgubieniu pieniędzy? Obecnie, nawet zagubienia dowodu osobistego, prawa jazdy itp nie zgłasza się na policję, a policja nie przyjmuje tego rodzaju zgłoszeń.
A tak z ciekawości. Od kiedy to Policja przyjmuje zgłoszenia o zgubieniu pieniędzy? Obecnie, nawet zagubienia dowodu osobistego, prawa jazdy itp nie zgłasza się na policję, a policja nie przyjmuje tego rodzaju zgłoszeń.
Ale poszkodowany poszedł na Policję, w sprawie monitoringu, gdzie został potraktowany tak, a nie inaczej. Tak nie powinno być.
Rafał_Sz
21-06-2012, 07:35
Tylko jakoś jest mi przykro że żyję w kraju bezprawia i totalnego braku przychylności potrzebującym.
To nie do końca tak. Nie wolno tak po prostu komuś z ulicy udostępniać nagrań z monitoringu. Jeśli ktoś miałby to zrobić w ramach przychylności dla bliźniego, a w pominięciu prawnych procedur złamałby prawo i naraził się na kłopoty. Znajdź się ich w położeniu - wsadziłeś komuś kosę między żebra i chcesz sprawdzić, czy aby nie zostało to nagrane. Ktoś w specyficznym miejscu chowa portfel - chcesz sprawdzić gdzie. Do któregoś auta zapakowano wartościowe zakupy, chcesz znać numery. A może chcesz sprawdzić kto się z kim na boku spotyka. Do tego ochrona danych osobowych. Nie takie to proste.
Jedyną osobą która zachowała się nie w porządku, to dyżurny. Mógł pomóc, choćby sporządzając notatkę. Współczuję straty kasy, i pewnie plastiku i dokumentów.
Okradziony na 100% nie zostalem. dokladnie przypomniałem sobie w którym momencie je zgubilem - przy wsiadaniu do samochodu.
No jakbyś wiedział gdzie to było dokładnie to byś się schylił i podniósł. Zgłoś kradzież, powiedz, że Ci zginęły, że może jakiś kieszonkowiec, Cygan itp. Nawet jak się okaże, że tylko zgubiłeś to Ci nic nie zrobią.
Ale poszkodowany poszedł na Policję, w sprawie monitoringu, gdzie został potraktowany tak, a nie inaczej. Tak nie powinno być.
Kolega photoaction ma wieczne podobne przygody (raportując o tym na forum), za każdym razem zaznając niesprawiedliwości, nieprzychylności bliźnich i wychłostania przez zły los.
Oczywiście szczerze mu współczuję, ale jednocześnie nieśmiało się zastanawiam, czy nie powinien wyciągnąć pewnych wniosków i lekko przemyśleć swego nastawienia wobec osób, z którymi usiłuje załatwić tego rodzaju delikatne kwestie załatwić, oraz zmienić postawy na ciut mniej roszczeniową.
Mieszkam w tym samym kraju, tym samym mieście i jakoś przenigdy nie zdarzyło mi się, by ktoś wyskakiwał na mnie z mordą podczas załatwiania nawet najbardziej piramidalnie idiotycznych spraw.
bo to kraj w którym większość szlag trafia jak komuś się dobrze dzieje, a cieszą się i zacierają ręce, jak komuś się noga powinie, lub źle darzy:(.
Kasandra
21-06-2012, 10:23
Jak jeszcze policja zacznie szukać zgubionych rzeczy...
lesander
21-06-2012, 10:45
Policja nie powinna szukać zagubionych rzeczy tylko osoby, która je znalazła i nie oddała. Bo według prawa osoba taka powinna zgłosić fakt znalezienia rzeczy:
KC
Art. 183
§ 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę
uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony
do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby
uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy
organ państwowy.
Art. 184
§ 1. Pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość
naukową lub artystyczną znalazca powinien oddać niezwłocznie na
przechowanie właściwemu organowi państwowemu, inne zaś rzeczy
znalezione - tylko na żądanie tego organu.
A więc ta osoba złamała prawo a od tego chyba jest policja, żeby takie osoby ścigać???!!!!
Drugą sprawą jest zachowanie się pracowników sklepu, które zostawię bez komentarza bo nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie zachowują się w taki właśnie sposób? A wystarczy tylko troche dobrej woli i życzliwości...
A tak z ciekawości. Od kiedy to Policja przyjmuje zgłoszenia o zgubieniu pieniędzy? Obecnie, nawet zagubienia dowodu osobistego, prawa jazdy itp nie zgłasza się na policję, a policja nie przyjmuje tego rodzaju zgłoszeń.
OK, ale dana osoba może tego nie wiedzieć.
Jakby nie było Policja jest od tego by służyć społeczeństwu. Jakby nie było utrzymywana jest z naszych pieniędzy.
Ja miałem przykład 2 lata temu jak zajeba... wózek dziecięcy mojego syna, jak to wszystko działa. Policja robiła mi wielką łaskę, że w ogóle przyjęli zgłoszenie. Potem musiałem policjantowi dyktować treść, oraz poprawiać błędy ortograficzne. Na koniec poprosił mnie o zdjęcie wózka więc dałem płytkę CD na której było zdjęcie wózka. Wtedy oznajmił, że nie ma na czym jej odtworzyć i żebym przyniósł zdjęcie na papierze.
Innym razem ktoś uderzył mi na parkingu w bok auta. Zgłosiłem na policje, ale od razu mnie ostudzono, że i tak pewnie nie znajdą sprawcy, mimo, że mam kilku podejrzanych. Znalazłem sprawcę sam.
Nie mam i nie będę miał szacunku dla Policji w naszym kraju. Mam za to ogromny szacunek do strażaków. Ale to już inna bajka.
andrzej_laskowski
21-06-2012, 12:15
...Pani wyskoczyła na mnie z mordą ...właściwie wrzaskiem....szanowny dyżurny również wyjechal na mnie z mordą....
Straconych pięniędzy oczywiście szkoda, jednak ja bym się zastanowił że skoro każdemu tak podnoszę ciśnienie to czy aby ze mną wszystko ok.;)
Rafał_Sz
21-06-2012, 12:18
I tak lepiej, że z mordą, niż z zupełnie przeciwną stroną ciała.;)
niż z zupełnie przeciwną stroną ciała.;)
Jak młoda i ładna - to czemu nie? ;)
Rafał_Sz
21-06-2012, 12:27
Jak młoda i ładna - to czemu nie? ;)Młoda i ładna to niewystarczające atuty. Musi być jeszcze niemęska. ;)
paul.g.85
21-06-2012, 12:46
Czytam czytam i własnym oczom nie wierzę...
Oczywiście szkoda że tak się stało (chodzi mi o zagubienie takiej kwoty).
Niestety ja przyznam podobnie jak rsz rację pracownikowi marketu (czy tam ochrony).
Z jakiej racji powinien on udostępniać nagrania komuś ot tak? W głowach się ludziom poprzewracało w tych czasach? To nie koncert życzeń że idę do sklepu i mówię chce nagranie sobie pooglądać z dziś czy z przed miesiąca. Jedyną słuszną drogą było by w tym przypadku na spokojnie porozmawianie z osobą odpowiedzialną za ochronę i monitoring żeby przejrzała w wolnej chwili nagranie z określonego czasu i ewentualnie coś pomogła. Zapomnijcie że wam ochrona będzie udostępniać cokolwiek na ładne oczy. Jedynie uprawnionym organom może coś udostępnić i tyle.
Policjanta nie chcę oceniać, ale moim zdaniem zgłoszenie jakie by nie było powinien przyjąć. Ewentualnie później może podjąć decyzję co dalej z tym zrobić.
Tu należy się skarga na policjanta jak już wyżej wspomniano.
Dodam że niektórzy trochę chyba przesadzają z oceną Polski ;)
Z własnego doświadczenia, ot z poniedziałku wiem jak w UK Policja potraktowała kradzież (nie zagubienie!) mojego roweru. Nawet się nie pofatygowali przyjechać, przyjęli zgłoszenie telefonicznie i tyle.
Mimo że jakaś kamera mogła kątem nagrać sprawcę nie leciałem do ochrony oglądać monitoring bo wiem że by mnie tak samo pogonili ;)
Obiecali przejrzeć i jak coś znajdą to dadzą znać.
A Policja stwierdziła że 3,5 h to zadużo oglądania żeby przeglądać ze wszystkich pobliskich kamer monitoring, co zasugerowałem z nadzieją że osobę idącą z moim rowerem zauważą.
Dodali też że gdyby to było morderstwo, gwałt lub coś poważniejszego to wtedy może by to zrobili. Tak więc posłali mnie na drzewo również i to w kraju który rzekomo uchodzi za bardziej cywilizowany.
Powiem tak: wszędzie jest bardzo podobnie w tych sprawach, nie ważne czy Polska czy Anglia. Czuję że jeśli tak zajęli się moją kradzieżą to i gdybym chciał zgłosić zagubienie było by podobnie :(
Jeśli chodzi o stronę techniczną to ja bym nie wiązał takich nadziei z nagraniem z monitoringu z prostych przyczyn: jeśli kamera jest w trybie patrolowania wg ustalonego schematu to nie musiała akurat uchwycić tego momentu żeby można było jednoznacznie udowodnić komuś przywłaszczenie; kamera mogła być skierowana w inną stronę - no chyba że to kamera statyczna; jeśli ktoś sterował kamerą to tak samo, mógł nie uchwycić tego momentu. Nie zapominajcie że czasem kamera musi być naprawdę wybitna żeby dało się z nagrania coś stwierdzić. Nie wiem ile klatek na sekundę nagrywają i w jakiej rozdzielczości ale wiem że nie raz nie da się po powiększeniu odczytać numerów rejestracyjnych! To nie CSI że można 100x powiększyć bez straty jakości i sobie oglądać do woli :lol: Owszem w TV to ładnie wygląda i nie ma rzeczy niemożliwych ale w życiu czasem bywa inaczej.
Tak więc nie ma co płakać że nagrania nikt nie udostępnił, bo po 1 (niestety) ale postąpił słusznie a po 2 to nawet nagranie mogło by niczego nie dowieść (owszem warto wykorzystać każdą szansę na rozwiązanie sprawy).
PS. Proszę tylko mnie nie traktować jako adwokata ochrony bo sam miałem jakiś czas temu spięcie z ochroną w MM, aż wylądowałem w pokoju ochrony która chciała mnie bezpodstawnie przeszukać. Cóż, nie udało im się to i puścili mnie wolno. Ale ja zawsze jestem przekonujący :-P
Młoda i ładna to niewystarczające atuty. Musi być jeszcze niemęska. ;)
czyli że bez wąsów :)
Bo to Polska właśnie gdzie tyle ludzi, a trudno o Człowieka. Sami sobie niestety to robimy, a idzie od samej góry. Jak bym dziś miał 20-25 lat i doświadczenia nabyte przez swoje życie które dziś posiadam wyjechał bym z mego kraju. Z żalem, ale bym wyjechał. Wrócił bym za 100-150 lat jak już dojrzejemy.
Współczuje koledze zguby :(
piękne słowa Robin102
A może problem jest trochę innej natury.
Może nie chcą żeby wyszło, że część kamer to ściema.
Tak było w przypadku znajomego, który zaparkował auto na parkingu dużej firmy i ktoś mu je zarysował. Zadowolony, że na parkingu jest monitoring poszedł zobaczyć kto to zrobił. Jakie było jego zdziwienie, jak się okazało, że akurat ta kamera która była skierowana na jego samochód okazała się atrapą. Później wyszło na jaw, że spośród 10 kamer, 6 to atrapy.
Dodam że niektórzy trochę chyba przesadzają z oceną Polski ;) […]
Powiem tak: wszędzie jest bardzo podobnie w tych sprawach, nie ważne czy Polska czy Anglia.
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.