PDA

Zobacz pełną wersję : NIKON D3 po deszczu



bakao
13-06-2012, 11:55
Dzień dobry, mam tego typu problem Nikon po ulewie w której oczywiście robiłem zdjęcia po 30 minutach w aucie był włączony przestał wskazywać cokolwiek i reagować, wyciągnąłem baterie i suszyłem go 3 dni ale dalej nic, naczytałem się trochę o err ale mój nie wskazuje zupełnie nic jakby całkiem umarł, dziwna sprawa bo miałem d-jedynki i dwójki i je topiłem w śniegu przy -20 i nic im nie było a tu deszcz i taki problem. Ma ktoś jakiś pomysł co to może być ??

RobertMiernik
13-06-2012, 12:01
Rzeczywiście dziwne, nie raz fotografowałem w dość mocnym deszczu godzinę lub półtorej i nigdy nic takiego (na szczęście) się nie zdarzyło.

Nie wskazuje absolutnie nic?

Spróbuj przeczyścić styki bateryjki i styki w body (patyczkiem kosmetycznym choćby) bo jeśli nic a nic to może prądu nie dostaje?
Jeśli masz inną baterię to też możesz ją spróbować, żeby wykluczyć problemy poza body.

markB
13-06-2012, 12:36
A czy zmieniałeś w czasie deszczu obiektyw?

bakao
13-06-2012, 12:44
Rzeczywiście dziwne, nie raz fotografowałem w dość mocnym deszczu godzinę lub półtorej i nigdy nic takiego (na szczęście) się nie zdarzyło.

Nie wskazuje absolutnie nic?

Spróbuj przeczyścić styki bateryjki i styki w body (patyczkiem kosmetycznym choćby) bo jeśli nic a nic to może prądu nie dostaje?
Jeśli masz inną baterię to też możesz ją spróbować, żeby wykluczyć problemy poza body.

no zupełnie nic jakby w ogóle baterii nie było nie było, nie mam innej ate ale po zapięciu pod ładowarke naładowana w 80%. a szkła w taki deszcz nie przepinałem.

markB
13-06-2012, 13:04
IMO pozostaje serwis, jeśli suszenie nic nie dało. Im prędzej tym lepiej, bo korozja może biec dalej i będzie więcej scalaków do wymiany. D3 nie jest całkowicie wodoodporny, woda może się przedostać np. przez bagnet jeśli miałeś obiektyw bez uszczelki.

Mathis
13-06-2012, 14:56
Jeżeli ktoś fotografuje D3 w deszczu to z pewnością obiektywem uszczelnionym.
Ja bym czyścił styki i jak nie pomoże to serwis - może to być jakaś pierdoła i kosz nie będzie duży.

JAP
13-06-2012, 15:06
Jeżeli ktoś fotografuje D3 w deszczu to z pewnością obiektywem uszczelnionym.
...
Dlaczego? Tak dużo uszczelnionych to nie ma..

Pawel Pawlak
13-06-2012, 15:34
jesteś pierwszym właścicielem tego d3 ? Jeśli nie, to może był już naprawiany przez serwis "nieautoryzowany" i uszczelnienia w nim to tylko wspomnienie ?

Mathis
13-06-2012, 20:18
Dlaczego? Tak dużo uszczelnionych to nie ma..

Bo patrząc po puszce i warunkach sądzę że jest to świadomy użytkownik i wie czym grozi używanie nieuszczelnionego obiektywu na deszczu ;)

KUBAS95
13-06-2012, 21:09
Też mi się zdaje, że lepiej będzie zdać się na serwis. Oni będą wiedzieli co z tym fantem zrobić :) Swoją drogą to trochę dziwne, że D3 padło po foceniu w ulewie, ja swoim D700 z zapiętą Sigmą 50/1,4 i gripem robiłem przez 3 godziny w ulewie i ani razu nie odmówił współpracy.

bogdi64
13-06-2012, 21:14
to masz wielkiego pecha, a z drugiej strony, taki wynalazek kosztuje ok 25 zł za 2 szt
http://images.lehboy.multiply.com/image/1/photos/158/1200x1200/39/rainsleeve2.jpg?et=XrrYjOv6sBevED2tfHBFwQ&nmid=272859429
przypadkowe foto z netu
TYLKO serwis pozostaje

bakao
13-06-2012, 23:39
No dziwna sprawa, tego egzemplarza niestety nie mam od nowości ale nie jeden deszcz, śnieg i piach już gryzł, co do styków obiektywu czytałem o takich problemach na zagranicznych forach ale zawsze był komunikat "err" a u mnie nic nie odpala szkoda ze nie mam 2-giej baterii kurde, chyba niestety będę musiał go wysłać do serwisu.

pmpmwd
21-06-2012, 11:56
Uszczelnienia w Nikonach i Canonach to mit, może chronią trochę przed lekkim kurzem i opryskaniem wodą i tyle, jedyny aparat, o którym można powiedzieć, że rzeczywiście jest odporny na zjawiska ekstremalne typu oberwanie chmury czy burza pisakowa to stary poczciwy Olympus E-1.

Suchus
21-06-2012, 14:48
Można jeszcze multimetrem sprawdzić czy napięcie na baterii jest prawidłowe.

Mathis
21-06-2012, 19:52
Uszczelnienia w Nikonach i Canonach to mit, może chronią trochę przed lekkim kurzem i opryskaniem wodą i tyle, jedyny aparat, o którym można powiedzieć, że rzeczywiście jest odporny na zjawiska ekstremalne typu oberwanie chmury czy burza pisakowa to stary poczciwy Olympus E-1.

Nie zgodzę się - Pentax K10D i K-5 które miałem wraz z obiektywem WR - można strzelać nawet pod prysznicem i nic się nie dzieje :) Więc Pentax też poważnie mówi o uszczelnieniach.

krzysztof jot
21-06-2012, 22:20
Uszczelnienia w Nikonach i Canonach to mit, może chronią trochę przed lekkim kurzem i opryskaniem wodą i tyle....

jakbyś widział w jakie ulewy robiłem D3 a nawet d300 to byś nie gadał o micie. D3 jest dobrze zabezpieczony - woda lała się z nieba tak, że po twarzy rzeka płyneła, oczy miałem całkowicie zalane - nie byłem nawet w stanie "celować" przez wizjer - robiłem na wyczucie... bo musiałem, i działa. Ale np zwarcie na stykach lampy (jak nie ma tej gumy B2) mogło go zabić...

Bambello
22-06-2012, 08:43
jakbyś widział w jakie ulewy robiłem D3 a nawet d300 to byś nie gadał o micie. D3 jest dobrze zabezpieczony - woda lała się z nieba tak, że po twarzy rzeka płyneła, oczy miałem całkowicie zalane - nie byłem nawet w stanie "celować" przez wizjer - robiłem na wyczucie... bo musiałem, i działa. Ale np zwarcie na stykach lampy (jak nie ma tej gumy B2) mogło go zabić...

Miałem podobną historię.
Niestety okazało się, że skutki zalania wyszły 2 lata później.
Rozwinęła się korozja w środku i efekt jest taki, że aparat wiesza się co kilkaset zdjęć.
Wycena naprawy w serwisie zaporowa.

Tak przy okazji zapytam.
Może znacie jakiś tańszy nie autoryzowany serwis, który byłby wstanie wymienić kilka części w środku i nie zabić mnie ceną?
Pozdrawiam.

maro842
22-06-2012, 13:37
Też tak myśle że z tym uszczelnieniem to MIT miałem d200 i po deszczu zaparował wizjer od środka, miałem nikon 70-200 vr1 i zasysał kurz - napisałem do serwisu a oni powiedzieli że to normalne więc gdzie jest to uszczelnienie ja pytam? chyba tylko w REKLAMIE

pmpmwd
24-06-2012, 10:19
W uszczelnienia w Nikonach przestałem wierzyć jak zobaczyłem jak wygląda rzekomo uszczelniony Nikon D300 pod lewą gumą (tą pod napisem D300) i jak wygląda rzekomo uszczelniony Nikkor 70-200/2,8 VR po trzech dniach fotografowania latem w upale i kurzu na wsi podczas żniw - FIKCJA I MARKETINGOWY BEŁKOT.

RobertMiernik
24-06-2012, 10:56
W czasie żniw nawet zamknięta foliowa torebka by nałapała pyłu. Średnica tych drobin jest na tyle duża, że wlezą wszędzie. Chyba zapominacie, że ta wodoszczelność to nie wodoodporność...

Wybaczcie brak diakrytykow pisane z komorki....

DonAlberto
24-06-2012, 14:54
wg mnie szkło i sprzęt za taką kasę powinien być szczelny - Nikon z tym robi sobie kpiny, 24-70, 70-200 to wszystko niby reporterskie obiektywy w brakuj w nich tylko owadów.

karolt
24-06-2012, 16:32
po trzech dniach fotografowania latem w upale i kurzu na wsi podczas żniw - FIKCJA I MARKETINGOWY BEŁKOT.

Nigdzie Nikon nie napisał, że ten obiektyw (czy D3s) jest szczelny na takie drobinki. Nie porównuj kurzu do wody. Każdy znający się na rzeczy Ci powie, że jedyna osłoną sprzętu przed burzą piaskową (Egipt itp.) jest jedynie specjalna _hermetyczna_ waliza na sprzęt. Podobnie drobniutki jest zapewne ten pył i kurz na wsi...
Woda wcale nie jest najgorszym wrogiem elektroniki/optyki. Tylko właśnie taki drobniutki kurz.
Na pewno nie zabrałbym takiego sprzętu w takie warunki, gdyby to nie było dobrze płatne zlecenie.

fil91
25-06-2012, 00:14
Dzień dobry, mam tego typu problem Nikon po ulewie w której oczywiście robiłem zdjęcia po 30 minutach w aucie był włączony przestał wskazywać cokolwiek i reagować, wyciągnąłem baterie i suszyłem go 3 dni ale dalej nic, naczytałem się trochę o err ale mój nie wskazuje zupełnie nic jakby całkiem umarł, dziwna sprawa bo miałem d-jedynki i dwójki i je topiłem w śniegu przy -20 i nic im nie było a tu deszcz i taki problem. Ma ktoś jakiś pomysł co to może być ??

Sprawdź bateryjkę podtrzymującą :wink:
Miałem podobne objawy jak była rozładowana.

bakao
25-06-2012, 11:14
No wymieniłem tą bateryjkę na nową, a do czego ona właściwie służy bo się nie doczytałem w instrukcji ?? W tej chwili sprzęt jest w serwisie wiec niebawem poznam przyczynę i się nią podzielę.

franki
25-06-2012, 19:41
Podtrzymuje pamięć, zegar itp

bakao
05-07-2012, 14:04
Okej sprawa na dzień dzisiejszy wygląda tak, otrzymałem kosztorys wstępny ( więc cena może ostatecznie znacznie ulec ) w którym napisano tak
"Informujemy, że na podstawie ekspertyzy stwierdzilismy, iż sprzęt został uszkodzony przez ciecz lub nadmierną wilgotnosć.
Czyszczenie sprzętu.
Naprawa i regulacja elektroniki według specyfikacji producenta.
Wymiana mechanizmu wybierania przysłony.
Czyszczenie matrycy. Prosimy pamiętać, że aparat nie jest całkowicie szczelny i pyły mogą przedostać się ponownie - w
zależnosci od srodowiska w jakim używany jest produkt.
Wymiana wyklejek.
Kosztorys wstępny-po wymianie elementów elektroniki będzie można sprawdzić poprawnosć działania pozostałych
mechanizmów."
Generalnie dalej nie wiem skąd woda mogła się znaleźć w środku po deszczu, generalnie "Aparat D3 jest chroniony przez trwałą, uszczelnioną obudowę ze stopu magnezu, co wyznacza nowe standardy w dziedzinie zawodowej fotografii reporterskiej" rozumiem że można to uznać za marketing i nie traktować tego typu aparatów jako szczelnych czy uszczelnianych.

Koszty wstępnie: części - 1766 a robocizna - 1150

markB
05-07-2012, 15:46
IMHO, nadal twierdzę, że najłatwiej przez bagnet. I to niekoniecznie w czasie ostatniego użytkowania w deszczu. To mógł być zbieg okoliczności lub jeszcze jedna minikropelka (lub minimgiełka) przechylająca szalę na niekorzyść. Wilgoć mogła się systematycznie zbierać we wnętrzu jeśli często fotografowałeś w deszczu lub przy dużej wilgotności. W końcu korozja doszła do "mózgu" aparatu i stanął.

_QMAN_
04-08-2012, 11:58
Miałem taką samą sytuację z moim dawnym D80 brak reakcji i martwy wyświetlacz (aparat przykryła na chwilkę fala)
Wymiana płyty w Chorzowie na Hajduckiej za 500 zł i aparat zmartwychwstał. Nie wiem na jak długo bo zaraz został sprzedany (nie na forum oczywiście :) )
Pozdrawiam

pmpmwd
10-08-2012, 01:23
Miałem taką samą sytuację z moim dawnym D80 brak reakcji i martwy wyświetlacz (aparat przykryła na chwilkę fala)
Wymiana płyty w Chorzowie na Hajduckiej za 500 zł i aparat zmartwychwstał. Nie wiem na jak długo bo zaraz został sprzedany (nie na forum oczywiście :) )
Pozdrawiam

Jak czytam taki tekst to trochę mi się rzygać chce, ile razy na tym forum piętnuje się komisy foto, sprzedających z giełdy w Stodole czy Allegro, a tu proszę...

mOSAd
10-08-2012, 03:23
No ale o co chodzi? Aparat dostał nówkę płytę, to chyba nic tylko się cieszyć - dłużej pożyje. Noooo chyba, że czemuś jeszcze się dodatkowo oberwało i wyjdzie za chwilę... ;)

pmpmwd
10-08-2012, 09:41
No ale o co chodzi? Aparat dostał nówkę płytę, to chyba nic tylko się cieszyć - dłużej pożyje. Noooo chyba, że czemuś jeszcze się dodatkowo oberwało i wyjdzie za chwilę... ;)

No chodzi o to, że kolega reanimował trupa w jakimś podrzędnym serwisie (pewnie przeszczep z innego trupa) tylko po to żeby go komuś wepchnąć, jak znam życie kupujący nie poznał prawdziwej historii aparatu. Z wypowiedzi _QMAN_ wynika, że ma poważne obiekcje co do sposobu i skuteczności naprawy, ale co tam, to już nie jego problem... Dla mnie kolejny dowód, że handlarze w ramach forum niczym nie różnią się od tych z allegro, giełdy w Stodole czy komisów i kolejny dowód na to, że przekonanie, że ogłoszenia na forum to gwarancja bezpiecznych zakupów to błąd... zresztą, po co ciągnąć ten wątek... ręce opadają...

mOSAd
10-08-2012, 15:24
No chodzi o to, że kolega reanimował trupa w jakimś podrzędnym serwisie (pewnie przeszczep z innego trupa) tylko po to żeby go komuś wepchnąć, jak znam życie kupujący nie poznał prawdziwej historii aparatu. Z wypowiedzi _QMAN_ wynika, że ma poważne obiekcje co do sposobu i skuteczności naprawy, ale co tam, to już nie jego problem... Dla mnie kolejny dowód, że handlarze w ramach forum niczym nie różnią się od tych z allegro, giełdy w Stodole czy komisów i kolejny dowód na to, że przekonanie, że ogłoszenia na forum to gwarancja bezpiecznych zakupów to błąd... zresztą, po co ciągnąć ten wątek... ręce opadają...
Ale przecież napisał, że NIE sprzedał na forumowej giełdzie. Czyli brak dowodów na poparcie tezy.
A ludzie są przecież ci sami. Nie ma na forum selekcji. :) Nooo czasem kogoś modzi zbanują, ale musi sobie na to zasłużyć. Między innymi nieuczciwym podejściem do kupna/sprzedaży na giełdzie. Jednak to można zrobić jedynie *po* fakcie.

pmpmwd
10-08-2012, 22:09
Ale przecież napisał, że NIE sprzedał na forumowej giełdzie. Czyli brak dowodów na poparcie tezy.
A ludzie są przecież ci sami. Nie ma na forum selekcji. :) Nooo czasem kogoś modzi zbanują, ale musi sobie na to zasłużyć. Między innymi nieuczciwym podejściem do kupna/sprzedaży na giełdzie. Jednak to można zrobić jedynie *po* fakcie.

A co to ma za znaczenie gdzie sprzedał? poza tym skąd wiesz, że nie na forumowej giełdzie, ja komuś kto tak podchodzi do sprawy na słowo nie wierzę.

mOSAd
11-08-2012, 01:47
A co to ma za znaczenie gdzie sprzedał? poza tym skąd wiesz, że nie na forumowej giełdzie, ja komuś kto tak podchodzi do sprawy na słowo nie wierzę.
W większości spraw handlowych nikomu się nie wierzy na słowo. Nie ważne kto to jest. Łudzenie się, że ludzie są dobrzy, uczciwi i idealni w jakimś gronie oznacza, że to grono przyciągnie oszustów i naciągaczy, którzy tę wiarę wykorzystają. Chyba nie ma wyjątków, gdyż ludzie (a właściwie jest to chyba wspólne również przynajmniej dla małp wąskonosych, do których się zaliczamy) przez tysiące lat ewolucji wykształcili zdolność oszukiwania swoich pobratymców w celu zdobycia różnych korzyści. Na przykład pożywienia. I nam to wraz z komplikacją mózgu jakoś nie przeszło wcale, a nawet się rozwinęło w bardzo złożone mechanizmy oszustwa, w tym co ciekawe - również samooszustwa.

Ogryzek
11-08-2012, 15:58
Ze 25 lat temu kupiłem za granicą latarkę water-resistant. Zdechła po pierwszym zanurzeniu w wodzie. Nie wiem czy powinna być water-proof ale od tego czasu nie ufam deklaracjom producentów. Jak idę w teren w błoto i deszcz to każdy korpus czy to D3s czy inny zawijam folią typu stretch. Mając trzy korpusy nie muszę zmieniać obiektywów więc szczelność mam zapewnioną. Nawet jak w końcu w ulewie zaczyna to przeciekać wtedy wystarczy przewinąć.

Sapphiron
11-08-2012, 18:54
a pod folią idealnie kondensuje się para która tak czy siak zalewa body ;)

Ogryzek
11-08-2012, 20:52
Jak zwykle się mylisz, nic się nie kondensuje. To nie klimatyzacja. Owszem czasem jak już dobrze deszcz pada trzeba sobie wydrapać okienka aby zobaczyć wizjery ale w miejscach wizjerów daję mniej folii więc jest spoko. Fuji S5pro wytrzymał w zeszłym roku więcej niż moja wojskowa parka z jakąś membraną, która po kilku dniach deszczu poddała się i przemiękła.
Oddzielny patent to osłona na obiektyw taka aby aby deszcz nie zostawiał na przedniej soczewce kropel, które trzeba by ciągle usuwać.

michalf84
12-08-2012, 11:05
Ze 25 lat temu kupiłem za granicą latarkę water-resistant. Zdechła po pierwszym zanurzeniu w wodzie. Nie wiem czy powinna być water-proof ale od tego czasu nie ufam deklaracjom producentów. Jak idę w teren w błoto i deszcz to każdy korpus czy to D3s czy inny zawijam folią typu stretch. Mając trzy korpusy nie muszę zmieniać obiektywów więc szczelność mam zapewnioną. Nawet jak w końcu w ulewie zaczyna to przeciekać wtedy wystarczy przewinąć.

jesli sie kupuje uszczelniana latarke a nie wodoodporna to nie ma co sie dziwic ze pada po zanurzeniu w wodzie i nie ma tu zadnego podstepu producenta po prostu trzeba rozumiec co sie kupuje. Co do sprzedazy zepsutego szprzetu to nie mozna tego nazwac inaczej jak zwyklym szmaciarstwem i nie wazne gdzie towar jest sprzedany. Nie wiem co zmienia czy towar jest sprzedany na 'super nikonowej gieldzie' czy gdzie indziej gdzie dzieciak za zebrane pieniadze z pracy w wakacje lub osoba za ostatnie piennidze moze kupic zepsuty sprzet od gnoja ktory pozbyl sie zepsutego aparatu. Osobie ktora tak broni sprzedajacego i odnoszecego sie do teorii ewolucji zycze podobnych zakupow czy to aparatu, lub samochodu skladanego z kilku trupow nie nadajacego sie do jazdy... Krew mnie zalewa jak widze takie cfaniactwo.

mOSAd
12-08-2012, 16:26
Dziękuję za przemiłe życzenia! Jak miło życzliwego człowieka poczytać! :D

ryszkut
12-08-2012, 18:04
warszafka, nie michał ? ;)
a na poważnie fatalna sprawa i fatalne społeczeństwo. choć w sumie nic nowego. na każdym kroku chcą cię okraść