PDA

Zobacz pełną wersję : Lekarstwo na mulenie Lightroom



hegazi
13-06-2012, 11:11
Witam panowie, chciałem zapytać czy wasz Lightroom (moja wersja akurat 2.6) też tak strasznie zamula podczas pracy. Biblioteka zdjęć to kilkadziesiąt tysięcy sztuk. Podczas importowania opcja miniaturek wybierana była na minimal. Podczas uruchamiania muli, w trakcie pracy i przeglądania ... muli i tnie tak że jest to bardzo niekomfortowe. Laptop ma 4gb RAM, system Vista, 2x 2GHz procesor i zintegrowana grafikę.

1. Czy pomoże wyczyszczenie biblioteki i ponowny import zdjęć z opcją miniatur standard?
2. Czy pomoże rozbicie zdjęć na kilka bibliotek?

Zaznaczam że fotki sa w formacie jpg i NEF

pozdrawiam

R
13-06-2012, 11:30
zastanawiam sie tylko po co zakladac nowy temat? ostatnio forum pelne jest porad jak poradzic sobie z wolnym LR. moze warto zadac sobie odrobine wysilku i przeszukac forum?

Michał Jędrak
13-06-2012, 11:40
Nic nie poradzisz na mulenie. Lightroom ma bardzo duże wymagania tylko od jednego komponentu: od dysku twardego.

Jeśli zainstalujesz 16GB RAMu, jeśli podkręcisz procesor, jeśli wstawisz grafikę z kosmosu, to nic to nie da, bo LR katuje komputer ciągłym czytaniem oryginałów plików, ciągłą konwersją miniaturek jpg i ciągłym zapisem zmian do bazy danych. Są to trzy czynności, które często wykonywane są równocześnie.

Jeśli chcesz przyspieszyć LR odrobinkę to zainstaluj drugi dysk tylko na bazę danych i miniaturki. Dzięki temu jeden dysk obsługuje oryginały plików a drugi to co pojawia się na ekranie, czyli wytworzone miniaturki. Ja jakiś czas temu kupiłem dysk SSD do swojego komputera (dość starego) i dzięki temu służy mi kolejne 2 lata (a mam go już jakieś chyba 6 lat). We współczesnych komputerach jedyne wąskie gardło to dyski twarde, bo słabo sobie radzą z odczytem danych z różnych miejsc jednocześnie (bo głowica musi zasuwać). Jak odciążysz dyski to wszystko się odkorkuje.

Kasowanie miniaturek i optymalizacja bazy danych pomaga, ale niewiele i na krótko...

hegazi
13-06-2012, 11:44
serdeczne dzięki

sote
13-06-2012, 12:19
Michał - czyli 2 dyski - pierwszy na system + zdjecia (NEF, JPG itd.) i drugi tylko na baze + miniaturki to absolutne minimum Twoim zdaniem?
Pewnie najlepszym rozwiazaniem w takim razie bylyby 3 szybkie dyski ssd, pierwszy na system i programy, drugi na zdjecia (NEF, JPG itd.) i trzeci na baze + miniatury LR...
Ciekawy jestem jakie jest "tanie" rozwiazanie, moze nie tak wydajne jak 3 szt. ssd, ale poprawiajace wydajnosc (a co za tym idzie komfort pracy) LR.

Michał Jędrak
13-06-2012, 12:37
Ja u siebie mam tak:

- dysk SSD 80GB na system, bazę danych z miniaturkami oraz ważne programy, które muszą mi się szybko otwierać (PS, LR itd.)
- zwykły dysk 2TB na oryginały zdjęć. Przeniosłem tam też elementy które nie wymagają dużej prędkości (pulpit, moje dokumenty, pliki programów rzadziej używanych lub których otwarcie w ciągu 15 sekund mnie nie wnerwia).

Trzy dyski to lekka przesada.

Niestety w przypadku przyspieszania LR nie ma tanio. Najtańsza opcja to pożyczenie od kogoś zwykłego dysku i zobaczenie czy będzie widać jakąś istotną różnicę. Pewnie tak, ale nie będzie to taki szok jak w przypadku SSD.

Pawel Pawlak
13-06-2012, 16:20
A jaką pojemność hdd szykować na katalog LR z prevkami 1:1 ?

KS
13-06-2012, 16:59
U mnie LTR 4.1 - biblioteka 2900 (D200) zdjęć z podglądem 1:1 - katalog * Previews.lrdata - zajmuje 1,2 GB.

Michał Jędrak
13-06-2012, 22:18
U mnie jest ponad 120,000 zdjęć i biblioteka ma jakieś 12GB. Jednak mam ustawione usuwanie nieużywanych podglądów 1:1 po tygodniu. Przy dysku SSD można sobie pozwolić na taki krok bo odtwarzane są bardzo szybko w razie gdybym chciał zajrzeć do starych zdjęć. W pewnym okresie miałem około 20GB w miniaturkach.

Na chwilę obecną 80GB to takie minimum przy tej ilości zdjęć i Win7. Ja już wiem, że mam za mało miejsca, bo przy SSD musi być wolne około 25-30%, aby dysk pracował pełną mocą. Jest to związane z tym, że SSD losowo zapisuje dane w różnych sektorach, aby się równomiernie zużywały i jak ma za mało miejsca do wyboru to pracuje wolniej.

Myślę, że przy 120GB można już mieć święty spokój na wiele lat.

Pawel Pawlak
13-06-2012, 23:20
U mnie LTR 4.1 - biblioteka 2900 (D200) zdjęć z podglądem 1:1 - katalog * Previews.lrdata - zajmuje 1,2 GB.


U mnie jest ponad 120,000 zdjęć i biblioteka ma jakieś 12GB. Jednak mam ustawione usuwanie nieużywanych podglądów 1:1 po tygodniu. Przy dysku SSD można sobie pozwolić na taki krok bo odtwarzane są bardzo szybko w razie gdybym chciał zajrzeć do starych zdjęć. W pewnym okresie miałem około 20GB w miniaturkach.

Na chwilę obecną 80GB to takie minimum przy tej ilości zdjęć i Win7. Ja już wiem, że mam za mało miejsca, bo przy SSD musi być wolne około 25-30%, aby dysk pracował pełną mocą. Jest to związane z tym, że SSD losowo zapisuje dane w różnych sektorach, aby się równomiernie zużywały i jak ma za mało miejsca do wyboru to pracuje wolniej.

Myślę, że przy 120GB można już mieć święty spokój na wiele lat.

Dzięki, o to mi chodziło.
Nowy komp jeszcze nie złożny i ćwiczę na starym (q9550/6GBram). LR4 podobnie jak win7 ma zainstalowane na WD VelociRaptorze 300GB a TEMPy na SSD 60GB ( w nowym kompie ma być na nim system). Muli to się strasznie, ale dziś przenisłem katalog LR (oczywiście z miniaturami) na SSD i przyrost szybkości jest kolosalny - nie jest to komfort pracy NX2, ale dla sie pracować. W związku z tym sądzę że czeka mnie jeszcze inwestycja w drugi SSD - 120 albo od razu 256GB. Na nim będzie system + katalog LR a 60tka będzie nadal na TEMPy albo na cache pozostałych dysków talerzowych.

Michał Jędrak
14-06-2012, 02:34
dziś przenisłem katalog LR (oczywiście z miniaturami) na SSD i przyrost szybkości jest kolosalny

No przecież bym kolegów z forum nie okłamywał :-)

marekb
14-06-2012, 06:54
A nie lepiej do każdej partii, okazji robić osobny katalog. Ja tak robię i po skończonym materiale kasuje bazę z rawami do których juz nie wrócę. Co z tego jak muli dalej;)

Michał Jędrak
14-06-2012, 10:13
Ale właśnie powolność wynika nie z tego, że sobie coś leży na dysku, lecz z tego, że LR pobiera i zapisuje sporo danych podczas zwykłej pracy.

Wyobraź sobie, że zgrywasz zdjęcia z sesji. Już się zaczyna mulenie, bo LR tworzy standardowe prevki. Potem sobie zdjęcia obrabiasz i LR tworzy podglądy 1:1 tam gdzie trzeba. Jak tylko nanosisz jakąś drobną zmianę to LR zapisuje informację w bazie danych i od razu tworzy zaktualizowaną miniaturkę. Dzięki takiemu zabiegowi właśnie nie naruszasz oryginałów i nie masz przycisku SAVE, bo zapisywanie odbywa się automatycznie i od razu.

A teraz wyobraź sobie, że przeglądasz sobie zdjęcia i zasuwasz po miniaturkach w lewo i prawo... LR najpierw sprawdza czy jest oryginał i nie został zmieniony. Potem LR zagląda do bazy danych i sprawdza co ustawiałeś na zdjęciu. Pewnie oznaczone to jest też jakąś datą. Potem LR zagląda do miniaturki i sprawdza czy jest aktualna. Jeśli jest to ją wyświetla, a jeśli nie to generuje nową. I tak dla wszystkiego co oglądamy i to w czasie rzeczywistym. Dlatego szybki SSD to podstawa.

Michał Fąfrowicz
14-06-2012, 10:33
Potwierdzam poprzedników. Dysk SSD rozwiązuje wszystkie problemy. Akcja reakcja. Żadnego opóźnienia.

marekb
14-06-2012, 10:40
Michał, zgoda, lecz po cholerę zajmować sobie 120GB na dysku skoro do zdjęć nie wracasz.

Pawel Pawlak
14-06-2012, 11:09
ale nie wszyscy robią tylko sluby

Michał Jędrak
14-06-2012, 15:11
Michał, zgoda, lecz po cholerę zajmować sobie 120GB na dysku skoro do zdjęć nie wracasz.

Właśnie cały sens Lightrooma polega na ułatwionemu dostępowi do wszystkich swoich zdjęć. Ja mam dzięki temu w jednym miejscu zdjęcia z ostatnich 10 lat: imprezy, podróże, modelki, dzieciaki itd...

Robienie osobnych katalogów to nadawanie sobie pracy. Równie dobrze można wtedy przeglądać zdjęcia w eksploratorze windowsa i obrabiać tylko w PS. Cała idea LR polega na tym, aby nie żonglować płytami, nie wgrywać czegośtam, tyko klikać w folder i mieć wszystko pod ręką.

Poza tym LR będzie tak samo wolno chodził bez względu na to, czy masz 1000 zdjęć czy 100,000.

No ale rozwiązanie już znamy i zostało nie tylko przeze mnie potwierdzone: SSD, bejbe :-)

Pawel Pawlak
14-06-2012, 15:54
Niebawem wszystko się okaże... jutro przyjedzie do mnie SSD240GB. W weekend pewnie zostanie podpięty do nowo składanego kompa na SATA3 (który w pełni wykorzysta jego potencjał) z przeznaczniem - win7, programy, katalogo + podglądy LR, katalog na doraźne zrzuty kart + wstępną selekcję (pod LR) i obróbkę. Na obecnym SSD60GB będzie miejsce na TEMPy ewentualnie folder na EXPORT gotowego materiału. Klasyczne HDD w RAID0 będą magazynem RAWów. Mam nadzieję że to ostatecznie rozwiąże probley z "muleniem" i brakiem optymalizacji w programach ;)

Kamel19
23-06-2012, 11:44
witam serdecznie wszystkich Forumowiczów (jestem tu nowy), mam pytanko zastanawiam się nad zmianą kompa (powód kiepsko radzi sobie z Lightroomem), znajomi w sklepie doradzają mi coś takiego http://allegro.pl/dell-t5400-e5420-2-5x4-12m-4g-500g-dvdrw-fv-gw-i2436410067.html , system chce postawić na ssd 120GB, a że w większości pracuje na Lightroomie, więc doradźcie drodzy koledzy czy lepiej kupić tego Della czy coś innego ?
Jeszcze jedno pytanko : System Win7 64 i katalog Ligtrooma stawiam na SSD a rawy trzymam na klasycznym HDD, czy lepiej np. jak pracuje na rawach to je mieć na SSD i po skończonej pracy przerzucić je na klasyczne HDD. dziękuje za podpowiedź

Pawel Pawlak
23-06-2012, 12:04
skromna ta konfiguracja. Procek wolniejszy niz moj dotychczasow y q9550, pamieci malo, dysk maly.... Lepiej za taka kwote zlozyc cos nowego.

Kamel19
23-06-2012, 12:20
oki dzięki, a mam pytanko jeśli można wiedzieć to jaką ma konfigurację ten twój nowy sprzęcik

Pawel Pawlak
23-06-2012, 12:53
"rozrzutną" ;)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=207779
a dyski to SSD256GB i kilka TB na tradycyjnych HDD.

Kamel19
23-06-2012, 13:06
oki dzięki wielkie