Zobacz pełną wersję : chrapanie
Boryszuk
07-06-2012, 10:05
Kolejny wątek z serii 'nietypowe'.
Chrapię. Strasznie chrapię. Moja kobieta mnie za to nienawidzi. Jak można temu zaradzić? Próbowałem rozpuszczalnych pasków na podniebienie, ale one tylko pomagają, ale nie eliminują problemu całkowicie. Zresztą, nie starczają na całą noc. Próbowałem też plastrów naklejanych na nos, ale te w ogóle nie działają- nos zatyka mi się jeszcze bardziej, a po jakimś czasie plaster tak czy inaczej się odkleja. Nie próbowałem jeszcze sprayów. Wiem, że moja waga też specjalnie nie pomaga, ale z dnia na dzień raczej nie schudnę.
Czy zna ktoś jakieś skuteczne, doraźne metody walki z tym niepożądanym efektem akustycznym?
śpię na boku lub na brzuchu więc cug jest ;)
Rafał_Sz
07-06-2012, 10:08
Spróbuj Asonor.
Ew. kilka mocnych drinków. Dla niej. ;)
Boryszuk
07-06-2012, 10:12
Spróbuj Asonor.
Dzięki, wypróbuję po powrocie z urlopu. Potrzebuję jednak czegoś 'na teraz' bo biedne dziewczę śpi w drugim pokoju. Nie dziwię się jej zresztą bo kiedyś mnie obudziło moje własne chrapanie :/
Nie dziwię się jej zresztą bo kiedyś mnie obudziło moje własne chrapanie :/
Mnie też moje czasem budzi :D
Jedyna dobra rada, to zrzucić wagę. Ja miałem tak samo i żadne doraźne środki nie skutkowały.
16 kg na minus i chrapanie ustało, przynajmniej w moim wypadku.
wasilewk
07-06-2012, 11:18
Eeee tam !
Jedyna dobra rada, to partnera 'na boczek' --> co prawda trzeba się obudzić, ale po jakimś czasie to tak wejdzie w nawyk, że bez budzenia pomaga.
Jak się znieczulisz alkoholem to będziesz chrapał jeszcze donośniej. Faktem jest, że nadwaga nasila chrapanie. Problemem zajmują się albo laryngolodzy, albo pulmonolodzy, albo psychiatrzy. Człowiek potrafi chrapać z głośnością startującego odrzutowca. Poza tym często chrapiący poddusza się w czasie snu (zespół nocnego bezdechu). Wiotczeją mięśnie okolicy gardła i zapadające się*podniebienie zamyka drogi oddechowe. W efekcie budzi się*niewyspany. Jeśli problem to coś więcej niż tylko wydawanie głośnych dźwięków to warto sprawę zbadać. Gwizdanie, cmokanie i poklepywanie po tyłku jako sposób zaradczy mają wartość magiczną i nic więcej. Poza tym (nie odnosząc się do przypadku autora postu) Często faceci ważą sporo. Już widzę jak kilka razy w ciągu nocy kobieta ważąca 50 kilogramów obraca gościa o masie 120 na boczek. Przeca to normalna szychta roboty
Rafał_Sz
07-06-2012, 11:40
Eeee tam !
Jedyna dobra rada, to partnera 'na boczek' --> co prawda trzeba się obudzić, ale po jakimś czasie to tak wejdzie w nawyk, że bez budzenia pomaga.
śpię na boku lub na brzuchu więc cug jest :wink:
;)
Nie wiem czy nie powinno się*scalić wątków. Nikoniarze SHOUT (by night)
Boryszuk
07-06-2012, 12:05
Dottore, dzieki za post. U lekarza jeszcze z tym nie bylem, ot niespecjalnie przepadam za przychodniami. Poki co probuje zniwelowac halas tak zeby bidulka mogla sie przy mnie wyspac.
Sam mam ten problem. Pomimo dość młodego wieku wiem, że potrafię donośnie dać znać o swoim śnie. Strasznie irytująca sprawa, gdy partnerka budzi się i próbuje "wyłączyć" mnie ;)
Z tego co próbowałem mogę polecić spanie tak, aby nie mieć podkulonej głowy w stronę klatki piersiowej. Im lepszy przeciąg w gardle, tym sporadyczniej ten problem występuje.
Moim chorym ale skutecznym pomysłem jest zasypianie z językiem włożonym pomiędzy SWOJĄ górną i dolną szczękę. Tak, trzeba lekko przygryźć.
Swego czasu czytałem czy są jakieś zabiegi i...trafiłem na stronę jakiejś kliniki, gdzie laserowo lekko przycinają ten dzyndziliszek w gardle. Podobno on powoduję chrapcianie a dokładnie ten upierdliwy dźwięk. Zabieg podobno bezbolesny. Najbardziej obawiam się o zmianę tonu głosu, bo wątpię, aby taka nie nastała..
Wizyta o tyle jest istotna, czy problemem jest to, że ty za bardzo hałasujesz, czy ty masz problem ze spaniem, bo dusisz się w czasie snu. Kłopot w tym ostatnim przypadku polega na tym, że śpiący nie zdają sobie sprawy z tego, bo śpią. Badanie snu polega na tym, że podłączają cię*do aparatury na noc, a ty śpisz. Z całonocnego zapisu wychodzi, czy pojawia się*bezdech i jak często. Spanie w osobnych pokojach nie wpływa dobrze na tzw. więzi. Miłość na odległość jest możliwa jeśli odległość jest mniejsza niż długość :-)
Stosuję czasem "Datong" - spray - mi pomaga, ale nie chrapię aż tak mocno i często (przynajmniej nic o tym nie wiem) :-)
sokolnik
07-06-2012, 13:10
jakj ktoś chrapie to masakra...na studiach mieszkałem z kolegą co chrapał jak traktor ! koledze nic nie pomagało.
ja słyszałem że ktoś kiedyś był na jakimś zabiegu... podobno to jedyny sposób, coś wycinają w nosie? chrząstki ? nie wiem, podobno to jedyny skuteczny sposób. a nie jakieś tabletki, plastry itp gówna. ja wiem, że po alkoholu i ze zmęczenia chrapie się mocniej, zaobserwowane na innych (ja nie chrapie).
napisze małą historyjkę :)
na szkoleniu z pracy, gdzieś w hotelu, po imprezie zakrapianej...wiadomo poszli spać chłopaki :)
nooo i się trafiło że w sali (spali po kilku, nie ważne) trafił się taki facet A który chrapał ! strasznie! Szybko zasnął i od razu zaczął chrapać. Nikt nie mógł spać. Wk urw zaczął się już odzywać że się nie dało wytrzymać. No ale nic nie pomagało... to kolega B wymyślił że gdy ten koleś A bierze wdech...to ten B zaczyna gwizdać... zaczęło pomagać... ku radości reszty :)
ale po paru chwilach chrapania i gwizdania...gościu A budzi się i mówi zdenerwowanym głosem: - Kurfa!!! Przestań gwizdać !!!
i cała sala w śmiech a gościu A nie wiedział o co chodzi :)
Znam osobę, która przestała chrapać, gdy zaczęła spać na poduszce ortopedycznej.
Jedna rzecz to zabieg w jamie nosowej, czyli plastyka przegrody. Robi się go, gdy ktoś ma np. krzywą przegrodę lub inne przeszkody w przepływie powietrza (polipy). W zależności od przyczyny usuwa się*migdałki. Zabieg w jamie gardłowej polega na plastyce podniebienia miękkiego i łuków podniebiennych (w uproszczeniu). Niekoniecznie wykonywane są wszystkie zabiegi u jednego pacjenta. Są też metody nieoperacyjne, czyli aparat dający dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych (taki odwrócony odkurzacz) lub aparat korekcyjny wysuwający żuchwę ku przodowi.
Z zaciekawieniem czytam wątek - też chrapię... Ale tylko jak jestem BARDZO zmęczony lub po jakimś alkoholu.
Ale sposobu na to nie mam. Moja żona ma :) wykopuje mnie z łóżka :D
W temacie gwizdania do "chrapacza":
http://www.youtube.com/watch?v=Iv7YoWmqyIk&feature=BFa&list=PL63FB66B30406DCE1#t=19m04s
Wizyta o tyle jest istotna, czy problemem jest to, że ty za bardzo hałasujesz, czy ty masz problem ze spaniem, bo dusisz się w czasie snu. Kłopot w tym ostatnim przypadku polega na tym, że śpiący nie zdają sobie sprawy z tego, bo śpią. Badanie snu polega na tym, że podłączają cię*do aparatury na noc, a ty śpisz. Z całonocnego zapisu wychodzi, czy pojawia się*bezdech i jak często. Spanie w osobnych pokojach nie wpływa dobrze na tzw. więzi. Miłość na odległość jest możliwa jeśli odległość jest mniejsza niż długość :-)
Dokładnie.
No i najprawdopodobniej masz zespół bezdechu. Nie wysypiasz się, czasem może Cię boleć głowa. Potem pojawią się skoki ciśnienia. Trudniej będzie schudnąć bo organizm jest po nocy zmęczony z niewyspania, no bo jak się nieświadomie wybudzasz z 50 razy na noc to już masakra. Lekarz pulmonolog, skierowanie na badania (fajne - podczepiają Cię na noc w kabelki, czujniki, mikrofony, kamerki). Jeśli to wymaga już leczenia to będziesz musiał kupić śmieszną maszynę do snu co reguluje oddech, refundowana z jakimś wysokim procencie. Idź do lekarza, bo to w naszym kraju bardzo lekceważona przypadłość, rujnująca zdrowie. I ludzie się dziwią, że sporo facetów ok.50 - tki kończy z zawałem, wylewem czy jakąś inną cholerą. A jeśli nie to z powodu niewyspania łatwo o depresję, spada libido itp.
Schudnięcie pomaga. Może nawet wystarczy.
Mam nadzieję ,że odpowiednio Cię wystraszyłem.
Boryszuk
07-06-2012, 14:48
No wybieram sie do tego lekarza ale ciagle mi nie po drodze jakos.
Przegrode nosowa mam prosta, polipow nie mam (czasem cos jest w gardle ale to od palenia- tak mi sie wydaje). Z tym niewysypianiem sie czy bolem glowy tez nie jest zle, nie mam problemow. Jesli jestem niewyspany to raczej przez prace na rozne zmiany (ostatnio prawie rok na nockach, teraz znow raz na rano, raz na popoludnie).
Tymczasem, do konca urlopu, kupimy chyba dla mojej frau korki do uszu.
Rafał_Sz
07-06-2012, 15:26
Wiem, że się wk..sz moją wypowiedzią, ale spróbuj tydzień nie palić. Już po 48 godzinach twoje drogi oddechowe zaczną zupełnie inaczej pracować. Jesteś na urlopie, masz mniej stresu. Nic nie szkodzi spróbować. Piszę to ja, palacz z 17 letnim stażem, ale od ponad 2 lat czysty. A jak po tygodniu postanowisz żyć dalej bez fajek, to skutki na plus będą "nie w kij pierdział".
Co do korków do uszu to bym uważał. Człowiek to takie zwierze, że się szybko przyzwyczaja.
Piszę to z własnego doświadczenia. Żona zaczęła chrapać jak była w ciąży z pierwszym dzieckiem. Dla mnie to tragedia była, nie mogłem spać, na nic gwizdania, a budzenie i prośby o położenie się na bok to tylko na krótką metę. Kupiłem korki i problem chrapania żony przestał dla mnie istnieć. Jednak jest małe ale. Żona przestała już chrapać a ja dalej śpię w korkach. Przyzwyczaiłem się spać w absolutnej ciszy i teraz próbuje się od nich odzwyczaić.
A skad wiesz, ze masz prosta przegrodę? To ze oddychasz przez nos, jeszcze nie znaczy ze jest prosta:)
Radziłbym jednak iść do laryngologa- obejrzy podniebienie, łuki, języczek (to ten dzyndzelek), przegrodę. Warto też zarejestrować się do poradni polisomnograficznej, zaburzeń snu czy czegos podobnego- gdzie pod aparaturą sprawdza czy masz bezdech senny, czy tylko chrapiesz.
Zabiegi też dają poprawę, zmniejszają dolegliwości- ale w różnym stopniu- jednemu pomoże bardziej, innemu mniej- zalezy to od osobniczych predyspozycji i rozleglosci zabiegu. Zabieg nazywa się UPPP (dla ciekawych uwulopalatopharyngeoplastyka)- polega na przycieciu języczka, zredukowaniu łuków podniebiennych i plastyce gardla. Można robić laserem, albo i nie (choć w tym ostatnim przypadku nie robi się plastyki gardla). Septoplastyka (operacja przegrody nosa) też może pomóc.
Ale niestety najbardziej skuteczną, najmniej inwazyjna i dająca najlepsze efekty jest redukcja may ciała. Jak typ nie pomoże, to dopiero wtedy sam kładłbym się pod nóż.
Boryszuk
07-06-2012, 15:42
A skad wiesz, ze masz prosta przegrodę?
'Nascie lat temu robilem patent nurkowy i mialem sporo badan. Kumplowi wtedy wyszlo, ze ma krzywa przegrode, mi nie.
piotrm100
07-06-2012, 16:39
Az sie przylacze do dyskusji. Z opowiadan swiadkow wiem, ze tez chrapie i to wcale nie slabiutko. Bezdech tez mam. Wysypiam sie raczej a glowa mnie nigdy nie boli (kumpel mowi, ze cos zj****e w mozgu mam), nawet po sporych dawkach alkoholu. Acha! I jeszcze jedno, juz nie pamietam, zeby mi sie cos snilo. Az takiej duzej nadwagi nie mam, bo przy 185cm waze jakies 94, ale kiedys schudlo mi sie do 88 i chrapanie oslablo. Niestety przyzwyczajenie do rozpusty w kuchni spowodowalo powrot do wyzszej kategorii wagowej. Pozycja podczas snu mi zupelnie obojetna. Ponoc jestem jedynym znanym przypadkiem, ktory chrapie z pelna moca nawet spiac na brzuchu. W sumie mi to nie przeszkadza, gdyby nie nienawistne spojrzenia czlonkow rodziny kazdego ranka.
Chyba bedzie sie trzeba faktycznie wybrac do lekarza, ale jak znam brytyjska sluzbe zdrowia to na poczatek beda chcieli sprawdzic czy na chrapanie paracetamol tez pomaga i nie dostane nic innego... Acha, i przegrode tez mam prosta. Kiedys robilem badania do szkoly latania do Deblina i mi nie wykryli.
Wyprowadzić się do drugiego pokoju. Zawsze można się nawzajem zapraszać ;)
miron19j
07-06-2012, 18:58
Pozycja podczas snu mi zupelnie obojetna. Ponoc jestem jedynym znanym przypadkiem, ktory chrapie z pelna moca nawet spiac na brzuchu. W sumie mi to nie przeszkadza, gdyby nie nienawistne spojrzenia czlonkow rodziny kazdego ranka.
no to jest nas dwóch. :-)
Nie palę ok. 5 lat (po 30 latach), przegrodę mam prostą.
nonnatus
07-06-2012, 20:34
znam kilka osób, które robiły sobie ten zabieg prostowania przegrody i nadal chrapią.
za chrapanie odpowiada luz w gardle. od roku wybieram się na zabieg spalenia laserem częsci podniebienia, bo ona się obluzowuje podczas snu i drga, a po laserze robi się rana i ona wiąże obluzowane częsci w gardle.
koszt od 700-1000 zeta. we wrocławskiej klinice laryngologicznej to robią. m.in.
też charpię nawet leżąc na brzuchu.
nie mam nadwagi. papierosów nie palę.
piwko rzadko, ale od jutro coś się w tym temacie zmieni.
w sensie piwka:)
redrumdanyboy
08-06-2012, 00:01
Graj na didgeridoo! : D http://www.dentonet.pl/?s=2&sID=84&a=4&pID=3353&comDisp=1&comAdd=1
http://blog.didgeridoobreath.com/articles/cure-sleep-apnoea-and-snoring-by-playing-the-didgeridoo/
krokus66
08-06-2012, 11:01
Problem stary jak świat.
1. Dotyczy również kobiet.
2. Dotyczy również osób szczupłych, wręcz bardzo chudych - potrafią one hałasować jak Tygrys po zapuszczeniu silników.:mrgreen:
3. Dotyczy również osób nigdy niepalących i abstynentów - ja.
4. Leżenie na boku pomaga, ale nie zawsze.
5. Jeśli pójdziesz do lekarza, to wpierw spytaj czy sam nie ma problemu z chrapaniem. Co by nie wyszło, iż pacjent leczy się w sprawie wypadających włosów u łysego lekarza.:lol::lol::lol: Tym bardziej jeśli chcesz się leczyć prywatnie.
6. Jeśli jesteś zdrów: nos i gardziołko, to lekarz tylko rozkłada bezradnie ręce. Mnie lekarz powiedział, że zna wiele sposobów, ale żadnego skutecznego.:lol:
7. Jeśli wskutek chrapania budzisz się, to niebezpieczne, bezdech może prowadzić do śmierci.:!: Znajomej mąż zmarł w czasie snu.:!: Dlatego kochająca żona powinna spać czujnie w tym samym łóżku, budzić aby przewrócił się na drugi bok:!: a nie spać beztrosko w drugim pokoju.:lol:
8. Pozytywna informacja.:mrgreen: Chrapanie samoistnie i całkowicie przechodzi po ok. 84 roku życia:lol: - obserwacje własne.
Znajomym oraz żonie mów tak::lol:
1. W nocy to ja śpię a nie podsłu****ę innych.
2. Nie ma róży bez kolców.
3. Przecież mężczyzna musi mieć chociaż jedną wadę.
4. Jestem normalny i w niczym nie odstaję od reszty.
Zapamiętaj, im głośniej chrapiesz i im dłużej to trwa, to tym większy dowód na to, że żona naprawdę Cię kocha a nie tylko tak mówi.:mrgreen:
Na poważnie. Tak mężczyzna jak i kobieta ma swoje naturalne i wrodzone skłonności/ ułomności. Trudno mieć pretensje o coś gdzie nie ma najmniejszej winy a medycyna od lat jest bezradna. Dojrzałość i mądrość polega m.in. na akceptowaniu życia i przyrody taka jaka jest.
Oczywiście, na pewno trzeba pilnować jako tako swojej wagi - również z wielu innych ważnych powodów, stosować zdrowy tryb życia i odżywiania oraz iść do lekarza gdy zachodzi taka potrzeba.
Krokus, twoja wizja świata jest, delikatnie rzecz ujmując, uproszczona. Biorąc pod uwagę średnią życia mężczyzn w Polsce to po 84. roku życia większości facetów przechodzą wszelkie dolegliwości. Poza robakami.
Jedyna dobra rada, to zrzucić wagę. Ja miałem tak samo i żadne doraźne środki nie skutkowały.
W moim przypadku nic to nie daje. Czy ważę 60, czy 90 - chrapię tak samo. Tego się chyba nie da zlikwidować. W jednym programie babka chodziła na jakieś laserowe zabiegi uelastyczniania podniebienia, ale to duży koszt i ponoć też nie takie super skuteczne. W brytyjskim dokumencie gość korzystał z maski z tlenem i był zadowolony (to była jakaś maszyna, ale nie wiem jaka konkretnie). :P
krokus66
08-06-2012, 13:51
Krokus, twoja wizja świata jest, delikatnie rzecz ujmując, uproszczona. Biorąc pod uwagę średnią życia mężczyzn w Polsce to po 84. roku życia większości facetów przechodzą wszelkie dolegliwości. Poza robakami.
:-D
Znam bardzo dobrze osobę, która za 3 miesiące rozpocznie lat 90. Coś takiego stwierdzilem u niego, w wielu aspektach ma dużo lepsze zdrowie ode mnie. Zwróć jednak uwagę, że przy "pkt. 8. Pozytywna informacja" wstawiłem 2 uśmiechy. Cała moja odpowiedź była na poważnie, ale w lekko żartobliwym tonie.
Jeśli nie możemy zmienić rzeczywistości, to się chociaż śmiejmy.:smile:
Płakaliśmy gdy wszyscy śmiali się i cieszyli, śmiejmy się gdy wszyscy będą płakać.:smile:
Maska nie była z tlenem, tylko był to CPAP (Continous Positive Airway Pressure), forma odkurzacza podłączonego na odwyrtkę, czyli dmuchającego do maski. Dodatnie w stosunku do atmosferycznego ciśnienie w drogach oddechowych zapobiega zapadaniu się*podniebienia miękkiego podczas fazy sny głębokiego. Podniebienia nie uelastycznia się, gdyż cały problem polega na tym, iż jest zbyt wiotkie.
Wydaje mi się, że nie ma sensu wchodzić w szczegóły zabiegów, jakich się dokonuje, po pierwsze dlatego, że trzeba mieć na ten temat wiedzę, po drugie to, że różne są przyczyny i różne metody stosuje się w konkretnych przypadkach. Jeśli ciepła woda pomogła na odciski, to niekoniecznie musi być skuteczna na podagrę.
Mam nadzieję, że osoby, których problem dotyczy, mają dystans do sprawy i nie biorą padających w tym wątku sugestii za gotowe rozwiązania.
krokus66
08-06-2012, 20:22
Przypominam i zwracam ponownie uwagę na groźbę bezdechu, to najlepiej może stwierdzić osoba obok. Jeśli występuje to nie należy zwlekać z pójściem do lekarza. Ponadto osoba obok powinna od czasu do czasu obserwować sen/ chrapanie męża. Jeśli dzisiaj bezdech nie występuje, to nie ma gwarancji, iż kiedyś się nie pojawi. Trzeba mieć świadomość pewnych zagrożeń.
Obserwacja śpiącego partnera jest bez sensu. Rozpoznanie zespołu nocnego bezdechu stawia się*przy co najmniej 5 epizodach na godzinę snu (czyli co 12 minut). Zespół ciężki rozpoznaje się*przy minimum 30 epizodach (czyli co 2 minuty). Oznacza to, że druga osoba powinna czuwać non stop. Poza tym cóż ma uczynić? Obudzić? Człowiek musi spać i w końcu zaśnie. A jak zaśnie to będzie miał bezdechy (jeśli jest chory). W badaniach, z tego co mi wiadomo, nie stwierdzono by sam bezdech był przyczyną śmierci (uduszenia). Pacjenci mają prawidłowo działający ośrodek oddechowy, którego funkcja zapobiega uduszeniu. Owszem, zespół bezdechu powoduje niewydolność krązenia i inne zaburzenia sercowo naczyniowe, a także koreluje z nagłym zgonem z przyczyn sercowych.
Myślę, że nie ma co straszyć, zwłaszcza kobiet, i nakłaniać ich do pilnowania chrapiącego partnera. Choroba jest dolegliwa i wymaga leczenia. Trzeba mieć świadomość zagrożeń.
Krokus jest pewnie lekarzem - w sumie jak przynajmniej 50% społeczeństwa polskiego.
gość korzystał z maski z tlenem i był zadowolony (to była jakaś maszyna, ale nie wiem jaka konkretnie). :P
Tlenem się nie oddycha. Dużym błędem merytorycznym jest mówienie o "butlach tlenowych" w odniesieniu do np. nurkowania. Mówimy wtedy o butlach powietrznych.
Wiem. Skrót myślowy. Sam tlen ponoć powoduje zawroty głowy i nie jest specjalnie zdrowy.
Rafał_Sz
08-06-2012, 22:26
Wiem. Skrót myślowy. Sam tlen ponoć powoduje zawroty głowy i nie jest specjalnie zdrowy.Mam komplet spawalniczy, więc nie mogłem powstrzymać się od sprawdzenia jak działa zwiększona ilość tlenu w powietrzu. Stracić przytomność na chwilkę nie jest trudno :). Chociaż muszę obiektywnie napisać, że eter powoduje przyjemniejsze "odsunięcie się" od świadomości. :) Żeby była jasność, były to tylko eksperymenty "naukowe", narkomanem nie jestem. :)
Krokus jest pewnie lekarzem - w sumie jak przynajmniej 50% społeczeństwa polskiego.
Error. Krokus jest wojskowym. ;) Doktor jest lekarzem, wbrew pozorom. ;)
krokus66
09-06-2012, 20:13
@doktor
Dziękuję za informację. Ja na szczęście nie mam poważnego stanu. Natomiast wg. oświadczenia znajomej jej mąż rzeczywiście zmarł w czasie snu z tego powodu.
P.S. To moja żona czytała dużo literatury na temat chrapania, to ona martwiła się i troszczyła o mnie, sama z siebie.
@Onsajt
Lekarzem nie jestem a wręcz nie cierpię mówić i słuchać o chorobach. Jeśli jednak coś "dokucza", to z musu o niektórych chorobach i profilaktyce trzeba wiedzieć.
Error. Krokus jest wojskowym. ;) Doktor jest lekarzem, wbrew pozorom. ;)
:smile: Ciekawe ... jakżeś na to wpadł?;)
Jeśli powiem, że skończyłem szkołę oficerską - jestem oficerem, to oczywiście mi nie uwierzysz.:lol: Jeśli jednak powiem, że w mojej szafie wisi mundur - nie wojskowy - to tym bardziej mi nie uwierzysz.:lol::lol::lol:
:smile: Ciekawe ... jakżeś na to wpadł?;)
Wie się to i owo. ;)
Gdzie napisałem, że nie wierzę?
krokus66
10-06-2012, 13:11
Wie się to i owo. ;)
Gdzie napisałem, że nie wierzę?
A ja już myślałem, że jestem Agent Nr 1.:D
Pozdrawiam
Krzysztof.
Suchosc w gardle (30 fajek dziennie) + od dziecka skrzywiona przegroda = w moim przypadku koncerty kiedy tylko leze na plecach.
Dwie skuteczne metody wg mojej malzonki:
1. krotkoterminowa - obudzic i/lub przewrocic na bok
2. Dlugoterminowa - poduszka* ;)
* Nalezy przycisnac poduszke do ust/nosa chrapiacego, nacisnac mocno i przytrzymac kilka minut (nie mniej niz 5. ;)
krokus66
10-06-2012, 13:59
Suchosc w gardle (30 fajek dziennie) + od dziecka skrzywiona przegroda = w moim przypadku koncerty kiedy tylko leze na plecach.
Dwie skuteczne metody wg mojej malzonki:
1. krotkoterminowa - obudzic i/lub przewrocic na bok
Tak jak pisałem, całe życie niepalący oraz abstynent - też niestety mam problemy, mimo zdrowego odżywiania się. Piszę aby ukazać głębię i złożoność problemu.
Mnie małżonka delikatnie budzi i przewracam się na drugi bok, niestety nie zawsze skutkuje. Od pewnego czasu podobno chrapię znacznie mniej mimo, iż do 84 roku jeszcze troszkę mi pozostało.:lol: Na tyle mniej, że mnie słyszy, ale może nadal spać.
Kuracja - nie stosuję. Łykam natomiast dużo lekarstw na inne, znacznie poważniejsze choroby; być może skutek uboczny któregoś z nich.
U mnie to wynika z małodrożnego nosa i oddychania przez usta - wysychanie + pozycja na plecach to gwarantowane chrapanie. Wspolczuje mojej zonie, bo sam wychowalem sie z chrapiacym.
To chrapanie potrafilo mnie obudzic przez sciane.
U mnie w rodzinie chrapią wszyscy oprócz brata. Ojciec w sumie też nie sunie aż tak często i mocno. :P
Przegrode nosowa mam prosta, polipow nie mam (czasem cos jest w gardle ale to od palenia- tak mi sie wydaje). Z tym niewysypianiem sie czy bolem glowy tez nie jest zle, nie mam problemow.
Tyle już podałeś to, jeśli można, podaj numer kołnierzyka. (to nie żart - jeśli jest to około 50 lub więcej to masz spore szanse na bezdech).
krokus66
10-06-2012, 21:30
U mnie to wynika z małodrożnego nosa i oddychania przez usta - wysychanie + pozycja na plecach to gwarantowane chrapanie. Wspolczuje mojej zonie, bo sam wychowalem sie z chrapiacym.
To chrapanie potrafilo mnie obudzic przez sciane.
Pozycja na plecach jest niedopuszczalna. W mojej i żony rodzinie dobrze znane jest chrapanie, generalnie jest to dosyć powszechny problem.
Mężczyźni mają jednak wiele bardziej uciążliwych wad. Znam kobietę, która jako dziecko przez wiele lat uciekała z matką w nocy w koszulach nocnych na łąkę, bo ojciec znów wracał pijany. Bywało również w listopadzie ... to jest dopiero horror; tutaj jest dopiero wina mężczyzny.
A choroby - trzeba się leczyć, ale przede wszystkim nauczyć się z nimi żyć a nie psy wieszać na nieszczęśliwym człowieku. Jak się zobaczy i posłucha jakie ludzie mają wielkie problemy z chorobami najbliższych, to tylko Panu Bogu trzeba dziękować za te "drobne" dolegliwości. Dla tych osób chrapanie, to jest mały pikuś.
Mam dobrego znajomego, który przez kika ładnych miesięcy wyjąc z bólu chodził po ścianach i suficie. Brało go najsilniej w pozycji leżącej, w nocy. Najmocniejsze środki przeciwbólowe nie działały, czekał aż znów przyjedzie pogotowie i da zastrzyki. Czy ktoś sądzi, że jego cała rodzina w nocy spała przykrywając się poduszką? Facet jest młodszy ode mnie.
Boryszuk
27-06-2012, 13:50
Byłem u lekarza ale nie dowiedziałem się niczego nowego. Waga, fajki i alkohol. Jedyne co to poleciła mi spray do nosa używany przy katarze siennym. Dziś w nocy wypróbuję.
Waga, fajki i alkohol
Jedno, drugie i trzecie jest dostępne w sklepach. ;)
Jedno, drugie i trzecie jest dostępne w sklepach.
Jak najprościej stracić na wadze?
Kupić*nową i sprzedać za pół ceny :-)
Rafał_Sz
04-07-2012, 16:56
Jedno, drugie i trzecie jest dostępne w sklepach. ;)
No właśnie, też bym chciał dostać to na receptę. :)
Boryszuk
04-07-2012, 17:04
Wpadnij do mnie, wypiszę Ci receptę. L4 dla zakładu pracy też Ci wystawię ;)
Rafał_Sz
04-07-2012, 17:13
Nie kuś! Nie kuś! :);)
Boryszuk
04-07-2012, 17:34
Ryanair z Wrocławia do Bristolu lata w środy i soboty. ;)
Rafał_Sz
04-07-2012, 17:45
Ryanair z Wrocławia do Bristolu lata w środy i soboty. ;)
A mogę z Grzesiem? :mrgreen:;)
Też chrapię nawet śpiąc na brzuchu, i do tego zgrzytam zębami. od 4 lat nie palę, wyprostowali mi przegrodę, wycieli migdałki i nic, dalej chrapię, żona chyba się wyniesie do drugiej sypialni :(
Boryszuk
08-07-2012, 18:32
Mi pomógł spray używany przy katarze siennym (w UK dostępny m.in. pod nazwą Beconase). Moja partnerka zauważyła poprawę, nie budzi mnie już w nocy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.