Krzysztof
07-06-2012, 02:16
Wygląda na to, że nikt nie używa tego softu - gdyby używał, to wpisów na jego temat byłyby dziesiątki. Chciałbym się podzielić moimi spostrzeżeniami. Mam WinXP i ViewNX 2.3.
Do niedawna używałem Nikon View. Niestety obsługuje on tylko kilka modeli starszych lustrzanek. Po zmianie aparatu stwierdziłem, że czas już na ViewNX 2, firma miała tyle czasu na dopracowanie tego programu...
Nikon View służył mi do transferu zdjęć na kompa i działał idealnie. Po włożeniu karty do czytnika pokazywało się okienko, naciskałem 2 razy enter i miałem to co chciałem. Program tworzył mi foldery z datą i zmieniał nazwy zdjęć również na datę w nazwie zaczynając zawsze numerację zdjęć w folderze od numeru 001.
Nie wiem komu to przeszkadzało? Koniecznie trzeba to było spieprzyć?
W nowym sofcie pokazuje się okienko Nikon Transfer z kilkoma zakładkami i różnymi opcjami do ustawienia. Ustawiałem już chyba wszystkie opcje a program w dalszym ciągu nie potrafi nadać numeru 001 zdjęciu w kolejnym tworzonym folderze. Ręce, i nie tylko, opadają. Jeśli ktoś wie jak to dziadostwo ustawić, to proszę o podpowiedz.
Obecnie używam innego darmowego softu, który potrafi tak prostą czynność wykonać.
Zaskoczyły mnie dwa suwaki - axial color aberration i lateral color aberration. Świetnie, wreszcie dopuścili jakiegoś fachowca, który rozróżnia dwa rodzaje aberracji chromatycznej. Wrzuciłem zdjęcie testowe, soft zadziałał bardzo ładnie. Ale co z tego? Jakiś inny fuckowiec stwierdził, że ja nie muszę mieć wpływu na kompresję zdjęcia, on wie lepiej co mi jest potrzebne. Wrzuciłem ~5 MB a otrzymałem ~2 MB. Jak można zrobić aplikację do edycji fotografii pozbawiając użytkownika możliwości ustawienia stopnia kompresji? A może jest, tylko ja nie znalazłem?
W starym dobrym Nikon View opisywałem zdjęcia, było to proste jak budowa cepa. Musiałem się przestawić na zupełnie inny układ w ViewNX 2, ale się przyzwyczaiłem. Dziwiło mnie tylko to, że nie widzę możliwości zarządzania słowami kluczowymi. Nie mogłem usuwać ani pojedynczych słów, ani nie widziałem opcji usunięcia wszystkich. Jest to kompletnie debilny pomysł. Jeśli masz większą liczbę zapisanych słów, to znalezienie tego konkretnego w jednej kolumnie przewijanej w górę i w dół jest zajęciem beznadziejnym. Szybko przestałem korzystać z zapamiętanych słów - szybciej było napisać je jeszcze raz. Nikon View zapamiętywał niedużą ilość słów, przy wpisywaniu kolejnych usuwał starsze. Nie można dodać takiej opcji do ViewNX? Za trudne?
Dzisiaj opisywałem zdjęcia i wiecie co? ViewNX się zatkał! Tak, zatkał się. Nazbierało się pewnie ponad 300 słów i kolejne się nie mieszczą. Chcę wpisać słowo w pole keywords a to pole nie robi się puste, tylko pokazuje ostatnio wpisane. Nie ma możliwości przeskoczenia tego. Nie da rady usunąć starych słów, a na nowe nie ma miejsca!
Oczywiście mogłem coś przeoczyć, więc jeśli wiecie jak z tego wybrnąć (usunięcie jakiegoś pliku? Edycja czegoś w notatniku?) to podpowiedzcie.
Mam już serdecznie dosyć tego "programu". Miałem do czynienia z różnymi. Zdarzały się takie z błędami i niedoróbkami, ale były pisane przez amatorów.
Regres w porównaniu do starszej wersji, bezmyślność, brak wyobraźni, olewanie darmowego softu... Można tak długo. Wstyd i żenada, że firmuje ten syf firma Nikon.
Do niedawna używałem Nikon View. Niestety obsługuje on tylko kilka modeli starszych lustrzanek. Po zmianie aparatu stwierdziłem, że czas już na ViewNX 2, firma miała tyle czasu na dopracowanie tego programu...
Nikon View służył mi do transferu zdjęć na kompa i działał idealnie. Po włożeniu karty do czytnika pokazywało się okienko, naciskałem 2 razy enter i miałem to co chciałem. Program tworzył mi foldery z datą i zmieniał nazwy zdjęć również na datę w nazwie zaczynając zawsze numerację zdjęć w folderze od numeru 001.
Nie wiem komu to przeszkadzało? Koniecznie trzeba to było spieprzyć?
W nowym sofcie pokazuje się okienko Nikon Transfer z kilkoma zakładkami i różnymi opcjami do ustawienia. Ustawiałem już chyba wszystkie opcje a program w dalszym ciągu nie potrafi nadać numeru 001 zdjęciu w kolejnym tworzonym folderze. Ręce, i nie tylko, opadają. Jeśli ktoś wie jak to dziadostwo ustawić, to proszę o podpowiedz.
Obecnie używam innego darmowego softu, który potrafi tak prostą czynność wykonać.
Zaskoczyły mnie dwa suwaki - axial color aberration i lateral color aberration. Świetnie, wreszcie dopuścili jakiegoś fachowca, który rozróżnia dwa rodzaje aberracji chromatycznej. Wrzuciłem zdjęcie testowe, soft zadziałał bardzo ładnie. Ale co z tego? Jakiś inny fuckowiec stwierdził, że ja nie muszę mieć wpływu na kompresję zdjęcia, on wie lepiej co mi jest potrzebne. Wrzuciłem ~5 MB a otrzymałem ~2 MB. Jak można zrobić aplikację do edycji fotografii pozbawiając użytkownika możliwości ustawienia stopnia kompresji? A może jest, tylko ja nie znalazłem?
W starym dobrym Nikon View opisywałem zdjęcia, było to proste jak budowa cepa. Musiałem się przestawić na zupełnie inny układ w ViewNX 2, ale się przyzwyczaiłem. Dziwiło mnie tylko to, że nie widzę możliwości zarządzania słowami kluczowymi. Nie mogłem usuwać ani pojedynczych słów, ani nie widziałem opcji usunięcia wszystkich. Jest to kompletnie debilny pomysł. Jeśli masz większą liczbę zapisanych słów, to znalezienie tego konkretnego w jednej kolumnie przewijanej w górę i w dół jest zajęciem beznadziejnym. Szybko przestałem korzystać z zapamiętanych słów - szybciej było napisać je jeszcze raz. Nikon View zapamiętywał niedużą ilość słów, przy wpisywaniu kolejnych usuwał starsze. Nie można dodać takiej opcji do ViewNX? Za trudne?
Dzisiaj opisywałem zdjęcia i wiecie co? ViewNX się zatkał! Tak, zatkał się. Nazbierało się pewnie ponad 300 słów i kolejne się nie mieszczą. Chcę wpisać słowo w pole keywords a to pole nie robi się puste, tylko pokazuje ostatnio wpisane. Nie ma możliwości przeskoczenia tego. Nie da rady usunąć starych słów, a na nowe nie ma miejsca!
Oczywiście mogłem coś przeoczyć, więc jeśli wiecie jak z tego wybrnąć (usunięcie jakiegoś pliku? Edycja czegoś w notatniku?) to podpowiedzcie.
Mam już serdecznie dosyć tego "programu". Miałem do czynienia z różnymi. Zdarzały się takie z błędami i niedoróbkami, ale były pisane przez amatorów.
Regres w porównaniu do starszej wersji, bezmyślność, brak wyobraźni, olewanie darmowego softu... Można tak długo. Wstyd i żenada, że firmuje ten syf firma Nikon.