PDA

Zobacz pełną wersję : Komary - jak sobie z nimi poradzić



FHR
30-05-2012, 17:43
Nie znalazłem na forum podobnego wątku, a temat z naszego punktu widzenia chyba dość ciekawy.

Plenerowałem ostatnio na podmokłym, bagnistym terenie. To co się tam działo to jakaś masakra. Nie sposób było rozstawić statywu, nie sposób było skupić się nad kadrem, nie sposób praktycznie było nic zrobić. Wszystko przez komary. Były wszędzie w takiej ilości, że nie da się tego opowiedzieć. Szukały najmniejszego, nieosłoniętego fragmentu ciała, wlatywały do ust. Chciałbym się na przyszłość przed tym ustrzec. Długie spodnie, długi rękaw, rękawiczki to obowiązkowa podstawa. Do tego pomyślałem o zakupie kapelusza z moskitierą. Czy macie może jeszcze jakieś pomysły? Jakiś patent na to, żeby w ogóle nie miały ochoty siadać na człowieku? Jakieś polecane, skuteczne środki, offy itp.? Jak wygrać z tym niepotrzebnym w łańcuchu pokarmowym dziadostwem?

ASAHI
30-05-2012, 17:45
Odstraszacze mile widziane, poza tym podobno kocimiętka dobrze działa, trzeba zasiać, potem zerwać, natrzeć się i tyle. A i chyba witamina B12 do łykania.

wasilewk
30-05-2012, 17:55
http://smakinocy11.pl.tl/Apteczka-Babuni.htm

pzdr.

Jarek78
30-05-2012, 17:58
Olejek goździkowy działa... do dostania też w aptekach.. Szkoda tylko,że przy fotografii Makro działa tez i na większość tego, co chcemy pofocić.. :D

Mamrot
30-05-2012, 18:49
Najlepszy sposób tak jak napisałeś to moskitiera na kapelusz i ciuchy.

Dobr preparat na ciało, to preparat z dużym stężeniem DEET np. Mugga, ULTRATHON, NOBITE
ale trzeba uważać na plastiki i rzeczy malowane, lakierowane.
Ja sobie Muggą 50% przebarwiłem koszulkę syntetyczną.
Jest fajny na ciuchy NOBITE Kleidung, wg instrukcji działa do miesiąca, córki mówiły że przez tydzień działa dość dobrze.

Grzybu
30-05-2012, 19:13
Kurcza, dałbym głowę, że kiedyś tu był taki wątek.
Z tego co pamiętam ludzie chwalili metodę z jedzeniem czosnku ;) (oprócz wit. B)
Człowiek wydziela taki zapach, że żaden gad się go nie chwyci ;)

wasilewk
30-05-2012, 19:15
Człowiek wydziela taki zapach, że żaden gad się go nie chwyci
Nie, no ! Żonę nazywać gadem...:wink:

Pzdr.

credka
30-05-2012, 20:46
Witamina B12 (lub B komplex albo jedno i drugie) działa, sprawdzone i przetestowane wielokrotnie w licznym gronie. Ważne, by dbać o dostarczanie jej organizmowi regularnie, w ostateczności witamina w tabletkach.

Boryszuk
31-05-2012, 01:55
Baca twierdził, że teściowa wysmarowana miodem działa bezbłędnie. Najlepiej jednak żeby była sparaliżowana żeby się na śmierć nie zadrapała. :mrgreen:

U-CUT
31-05-2012, 05:55
Witamina B12 (lub B komplex albo jedno i drugie) działa, sprawdzone i przetestowane wielokrotnie w licznym gronie. Ważne, by dbać o dostarczanie jej organizmowi regularnie, w ostateczności witamina w tabletkach.

Potwierdzam

Zadne smarowidlo czy pachnidlo nie odstraszy insekty tak jak witamina B.
Sprawdzone wielokrotnie w terenie.

credka
31-05-2012, 08:00
Baca twierdził, że teściowa wysmarowana miodem działa bezbłędnie.
Yhyyy, na pszczółki wszelakie :mrgreen:

slavec
31-05-2012, 14:22
preparat nazywa się MUGGA, polecam !

http://www.mugga.pl/

stock
31-05-2012, 14:24
preparat nazywa się MUGGA, polecam !

http://www.mugga.pl/

ale zdecydowanie DEET 40

zdyboo
31-05-2012, 14:27
Ważne, by dbać o dostarczanie jej organizmowi regularnie, w ostateczności witamina w tabletkach.

Piwo zawiera witaminę B i łatwo je regularnie dostarczać organizmowi. ;)

credka
31-05-2012, 14:35
Równanie wskazuje na tylko jedną właściwą odpowiedź - na komary tylko piwo miodowe! :D

sokolnik
31-05-2012, 14:38
pamiętam jak byłem na Majorce... wieczorem, w nocy nie spotkałem ani jednego komara :), nie nie gryzło, nic nie latało, nic nie bzykało koło ucha.

ale jak już coś w dzień leciało w moim kierunku to było ogromne (jakieś przerośnięte ważki?) ale to może 1 albo 2 w ciągu całego pobytu...
po powrocie do Polski, najbardziej brakowało mi tych bezstresowych wieczorów, nocy bez komarów

marekb
31-05-2012, 14:38
Yhyyy, na pszczółki wszelakie :mrgreen:raczej na niedźwiedzie to zanęta ;)

stock
31-05-2012, 14:39
Równanie wskazuje na tylko jedną właściwą odpowiedź - na komary tylko piwo miodowe! :D

i jak mawiaja profilaktyka lepsza niż leczenie :) Dobra - wychodze z pracy. W domu czeka na mnie juz jakis niemiecki wynalazek - testa zrobię :)

credka
31-05-2012, 14:42
stock, pamiętaj o regularnym dostarczaniu, nie mniej niż 2 tygodnie bez przerwy!

stock
31-05-2012, 18:11
no już od mojego domu nie ma komarów w promieniu 20km. Kilka tygodni i do Warszawy sięgnę :)
---
A wracając do tematu to mi też doktor od chorób tropikalnych zalecał Mugga.

moro
29-07-2012, 17:13
Byłem wczoraj na spływie kajakowym, zawsze na takie imprezy wystarczał jakiś "off" niestety nie tym razem, było tyle gzów (tak się odmienia ?) że wróciłem cały pokąsany. Możliwe że niektóre ślady zostawiły też pająki - przedzieraliśmy się przez różne przeszkody. I stąd moje pytanie, co stosujecie aby się zabezpieczyć. A i nie chodzi o to by się okutać jakimś zewnętrznym pancerzem - było bardzo gorąco.

kkokosz
29-07-2012, 17:21
Ja zwykle stosuję Autan na komary i kleszcze - w atomizerze, nie w dezodorancie. Zazwyczaj wystarcza na dwie-trzy godziny całkiem przyzwoicie, po czym trzeba znów się smarować. Komary omijają nasmarowane ciało.

wer
29-07-2012, 17:26
Jedyne skuteczne są środki zawierające powyżej 25% DEET w składzie. Nie ma bata, nie ugryzie po popsikaniu.

gALL
01-08-2012, 13:33
Avon Skin So Soft - jedyne latwodostepne dziadowstwo na meszki.

Matey3000
01-08-2012, 13:38
Spawdzone w Azji i Amazonii :100% Deet Mosquito repellent (http://www.amazon.co.uk/gp/product/B000R2DPYY/ref=ox_sc_act_title_2?ie=UTF8&smid=)
Jest jeszcze wersja 50%.
A, rozpuszcza niektore lakiery/farby, wiec ostroznie.

militarius
01-08-2012, 14:24
Avon Skin So Soft - jedyne latwodostepne dziadowstwo na meszki.

Ale co konkretnie? bo są jakieś olejki, balsamy, kremy, a jednoznacznie nie napisałeś :)

Rafał_Sz
01-08-2012, 16:25
Ja używam Brosa za 3 zł, a ostatnio sporo czasu spędzam na zewnątrz. Główny składnik to DEET, działa jak trzeba.

Mamrot
01-08-2012, 16:43
Dobry preparat na ciało, to preparat z dużym stężeniem DEET dostępne w sklepach turystycznych
np. Mugga, ULTRATHON, NOBITE, Bros.
Jak wcześniej kolega pisał, trzeba uważać na plastiki i rzeczy malowane, lakierowane.
Ja Muggą 50% przebarwiłem plastik.
Na ciuchy jest dobry impegnat NOBITE Kleidung, wg instrukcji działa do miesiąca,
bardzo drogi ale podobno daje radę nawet po praniu, na początku śmierdzi rozpuszczalnikem nitro,
córki przetestowały na obozie i mówiły że przez tydzień-dwa działa dość dobrze.

gALL
01-08-2012, 16:53
Ale co konkretnie? bo są jakieś olejki, balsamy, kremy, a jednoznacznie nie napisałeś :)

Cokolwiek z tej serii, moze byc olejek do suchej skory w areozolu. Ma zawierac wyciag z trawy cytrynowej (Citronella oil).

Matey3000
02-08-2012, 11:40
Spawdzone w Azji i Amazonii :100% Deet Mosquito repellent (http://www.amazon.co.uk/gp/product/B000R2DPYY/ref=ox_sc_act_title_2?ie=UTF8&smid=)
Jest jeszcze wersja 50%.
A, rozpuszcza niektore lakiery/farby, wiec ostroznie.

tomajk
09-01-2014, 20:49
Unia zakazuje coraz więcej, tak też stało się z preparatami odstraszającymi komary.
Jadę w tropiki i szukam skutecznej ochrony, chciałem właśnie nabyć Muga Deet 50% no i wszędzie towar jest niedostępny. Mają jakąś słabiznę około 10% no i u nas w kraju to oczywiście wystarczy, ale tam gdzie się wybieram niestety nie.
Może ktoś wie gdzie można byłoby kupić jeszcze stary dobry produkt.
Info może być na maila lub PW.

zako
09-01-2014, 21:16
Na alledrogo jakieś roll-ony 20,5% niedawno widziałem... Ale gdzie do 50-tki...

arecki
09-01-2014, 21:26
może to wystarczy ;-)
dal mnie wystarczające


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://postimage.org/)

stock
09-01-2014, 21:35
muga deet 97%
Właśnie się pakuje w tropiki i leży grzecznie w torbie.

Tu masz 50% - zawsze to coś :)

http://www.fishclub.pl/pyramid-repel-deet-free-120ml-wwwfishclubpl-p-83290.html

tomajk
09-01-2014, 21:58
Repel 50% DEET FREE

Czyli nie ma DEET.

stock (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=16480) to choć powiedz gdzie jeszcze dostanę ten prawdziwy Deet 97 albo chociaż 50

stock
09-01-2014, 22:01
tu Ci niestety nie pomogę bo ja odkupiłem od koleżanki. Ona kupiła na allegro jak jeszcze można było to kupić latem (przed jej wyjazdem w Bieszczady). Nie wiem kiedy lecisz - ja wracam za miesiąc - jak mi zostanie to Ci wyślę

stock
09-01-2014, 22:03
a to http://makarfish.pl/pl/p/Preparat-na-komary-i-kleszcze-Repel-100-97-DEET/10418

tomajk
09-01-2014, 22:14
Jeśli ten Repel 100 ma tego deeta to jestem uratowany.
Dzięki wielkie.

nowart
09-01-2014, 22:22
A nie lepiej kupić na miejscu , taniej i pewniej, zamiast zawracać sobie głowę coraz bardziej debilną UE ? :)

stock
09-01-2014, 22:28
Jeśli ten Repel 100 ma tego deeta to jestem uratowany.
Dzięki wielkie.

tego to nie wiadomo. Nawet jak ma mniej to i tak lepiej niż 13%. W razie wtopy 4 dychy w plery.

YaPKnn
09-01-2014, 22:38
W sklepie podroznika w Wawie na Grojeckiej maja ta muge ktora kiedys byla srednia teraz jest najmocniejsza w kulce. Pamietaj, ze riznica w sredniej i tej najmocniejszej co jej zakazali to tylko czas dzialania. Problem w tym ze srednia teoretycznie jest na 8 godzin a w praktyce na 4.

Jesli chodzi o kupowanie to przynajmniej w Indiach i na SriLance jest problem bo tambylcy nie uzywaja.

Kup srednia muge na wieczory, a na nic wybieraj hotele z moskitierami.

BTW Debila co zabronil tego wyslalbym w tropiki bez zadnego anty-komara niech sobie radzi.

Sent from my ALCATEL ONE TOUCH 6033X using Tapatalk 2

Coitus Interraptus
09-01-2014, 23:10
Słyszałem, że lepiej kupować na miejscu, ponieważ preparaty różnią się zależnie od upodobań miejscowych komarów ;)

stock
09-01-2014, 23:12
o ile da się łatwo na miejscu kupić :)

docxxx
09-01-2014, 23:15
Mój znajomy sprzedaje to: http://bioinsektal.com Bardzo go zachwala, ale nie bym mu nie ufał ;) Niby jest to jakaś dziwna, naturalna receptura i skuteczna. Wadą jest to, że jako naturalny środek, rozpuszcza się w wodzie (czyli po spoceniu trzeba powtórzyć). Co ciekawe, to nie odstrasza komara, ale uszkadza jego układ nerwowy. Tzn. jak komar "powącha skórę" to jeszcze zdąży ukąsić, ale po chwili lata jak pijany i spada na ziemię trupem. Dlatego też trzeba spryskiwać pomieszczenia, okna, a nie siebie. Za to działa b. dobrze na kleszcze, bo te potrzebują drogi do przebycia na skórze. w tym czasie zdąży kipnąć.
Kurde, wyszła mi reklama. Wybaczcie.

tomajk
09-01-2014, 23:16
Pewnie, że biorę tego Repela, nawet dwa opakowania, bo jeszcze trochę to i tego nie będzie.
Robią się tak popierdzielone zakazy i nakazy, przez tą UE, że niedługo to nawet wędzonej kiełbasy i szynki nie uświadczymy w sklepach.
Co za jakaś masakra.

Zakup na miejscu też biorę pod uwagę, ale pytanie czy dostanie się ten środek, mam nadzieję, że tak, to kupię tam również, od przybytku głowa nie boli.

velaskez
09-01-2014, 23:19
Możesz próbować dostać coś z alfacypermetryną (Permethrin), którą ponoć działa lepiej niż DEET, do stosowania na ciuchy.

tomajk
09-01-2014, 23:33
Tyle, że permetryna to jest insektycyd i nie nadaje się do stosowania na skórę, a weź tu się ubieraj szczelnie jak na zewnątrz 35' i ponad 90% wilgotności, ciężka sprawa.
Najlepiej jednak coś co odstraszy, a tu do tej pory czegoś skuteczniejszego niż deet nie wynaleziono. Komary podobno "oswajają" się do tej substancji, no ale cóż począć.

velaskez
09-01-2014, 23:58
No insektycyd, tak. Ale US Army traktuje tym fabrycznie wszystkie mundury, więc aż tak szkodliwe być nie może. Dlatego na ciuchy aerozol z tego, a na skórę deet.

cz4rnuch
11-01-2014, 22:56
... Jesli chodzi o kupowanie to przynajmniej w Indiach i na SriLance jest problem bo tambylcy nie uzywaja. Jeśli chodzi o Sri Lankę to nie jest źle. Ja bez problemów kupiłem, do tego miejscowe specyfiki są dużo bardziej skuteczne od tych które kupiłem w Polsce (mugga i to co wyżej podlinkował arecki) które zupełnie nie działały. Choć oczywiście warto coś wziąć ze sobą na wszelki wypadek.