Jarek78
29-05-2012, 10:50
Zdarzyło mi sie to już wielokrotnie, głównie ze sprzętem foto.
Na oferte sprzedaży aparatu czy obiektywu dostaje maila z zapytaniem czy sprzet jest możliwy jeszcze do kupienia. Adres w stylu [email protected] albo jakis inny adres z końcówką PL.. Sam mail pisany w języku angielskim. Oczywiscie pytanie czy sprzet jest jeszcze dostepny i zeby podac jaki byłby koszt wysylki do US/ IWOWA, ostatnio podobne zapytanie (w ciagu 2 dni) dostalem odnosnie wysylki do Algierii. I do tego zeby podac od razu moje wszystkie dane do przelewu, tzn numer banku, swift, pelny adres, telefon, mail itd itd.
Wczoraj dostalem maila gdzie w tytule napisane było w języku rosyjskim, nadawca ma adres na serwerze polskim, sama tresc maila w języku angielskim, podpisane Mrs. Eve..
Troche dziwne, że ktos chcialby aparat do US w cenie za ktora niewiele drozej kupi na miejscu... do tego maile zakladane na portalach PL a wiadomosci w języku angielskim.
Może nie ma tu problemu ale... w jakiś sposób wydaje mi sie to nie do końca takie ok. Miał ktoś podobną sytuacje?
Kiedys masowo przychodzily maile w stylu : Mam 50 milionow dolarow ale musze je przelac do banku w twoim kraju bo tutaj są jakies problemy.. za pomoc z twojej strony ofiaruje ci 10-20 % kwoty blablabla... Nie wiem czemu, mam dziwne podejrzenie, że oferta kupna sprzętu jest pretekstem do dostępu do danych.. Bo przeciez ja jakbym byl zainteresowany kupnem - złozylbym oferte na aukcji.
Na oferte sprzedaży aparatu czy obiektywu dostaje maila z zapytaniem czy sprzet jest możliwy jeszcze do kupienia. Adres w stylu [email protected] albo jakis inny adres z końcówką PL.. Sam mail pisany w języku angielskim. Oczywiscie pytanie czy sprzet jest jeszcze dostepny i zeby podac jaki byłby koszt wysylki do US/ IWOWA, ostatnio podobne zapytanie (w ciagu 2 dni) dostalem odnosnie wysylki do Algierii. I do tego zeby podac od razu moje wszystkie dane do przelewu, tzn numer banku, swift, pelny adres, telefon, mail itd itd.
Wczoraj dostalem maila gdzie w tytule napisane było w języku rosyjskim, nadawca ma adres na serwerze polskim, sama tresc maila w języku angielskim, podpisane Mrs. Eve..
Troche dziwne, że ktos chcialby aparat do US w cenie za ktora niewiele drozej kupi na miejscu... do tego maile zakladane na portalach PL a wiadomosci w języku angielskim.
Może nie ma tu problemu ale... w jakiś sposób wydaje mi sie to nie do końca takie ok. Miał ktoś podobną sytuacje?
Kiedys masowo przychodzily maile w stylu : Mam 50 milionow dolarow ale musze je przelac do banku w twoim kraju bo tutaj są jakies problemy.. za pomoc z twojej strony ofiaruje ci 10-20 % kwoty blablabla... Nie wiem czemu, mam dziwne podejrzenie, że oferta kupna sprzętu jest pretekstem do dostępu do danych.. Bo przeciez ja jakbym byl zainteresowany kupnem - złozylbym oferte na aukcji.