PDA

Zobacz pełną wersję : Czwórka ślicznych, malutkich kotków do wzięcia :)



Marti2
23-05-2012, 16:41
Cześć,
Czwórka pięknych kocich maluchów szuka domu. Aktualnie mają równo 3 tygodnie i wskazane jest aby przebywały z mamą przez kolejnych 4-5 tygodni.

Kotki są piękne (po mamie :) tata nieznany), zdrowe i coraz lepiej radzą sobie z chodzeniem, zaczynają się bawić i kontaktować ze światem zewnętrznym :)

Zdjęcia kotków dostępne są tutaj: https://picasaweb.google.com/116649276891426377013/Kotki . Jak powstaną nowe będzie ich więcej.

W miocie znajdują się 3 samiczki (łaciate) i 2 samczyków (czarny i szary). Jedna z samiczek znalazła już chętnego, nie wiadomo jeszcze która, gdyż wybór nastąpi w piątek.

Jeżeli ktoś z Was lub Waszych znajomych zastanawiał się nad przygarnięciem kotka/ów, to druga taka okazja może się szybko nie powtórzyć, więc zachęcam do skorzystania :D

Maluchy można zobaczyć osobiście w Nowej Iwicznej (przy granicy z Warszawą).

Przekażcie proszę wiadomość dalej, jeżeli znacie potencjalnych chętnych.

Pozdrawiam,
Marta

KaleidoStar
23-05-2012, 17:26
Jak już kotka odkarmi, to daj znac,a polece Ci jakiegos dobrego weta w Twojej okolicy, który zrobi sterylizację ładnie.

Marti2
23-05-2012, 18:18
Dzięki :)

Może wyjaśnię jaka była sytuacja. Otóż kotka ta była w teorii kotką jednego pana mieszkającego u mnie na osiedlu. Kotka często buszowała po okolicy, była bardzo ufna, chętnie mnie odwiedzała. Kiedy na wiosnę zaczęły schodzić się do niej koty rozmawiałam z jej "właścicielem" czy zabezpieczył kotkę przed zajściem w ciążę. Pan ten wręcz się oburzył, że się o to pytam i zapewniał, że podaje jej hormony i wszystko jest pod kontrolą.

Okazało się, że nie jest i kiedy wyszło na jaw, że jest w ciąży przestał się nią interesować. Razem z innymi sąsiadami zrzuciliśmy się na koci hotel, gdyż kiedy był poród była akurat majówka i mieliśmy zaplanowane wyjazdy. Poród odbył się bez komplikacji, kociaki okazały się zdrowe. Po porodzie ustaliliśmy, że przygarnę kotkę z małymi (sąsiedzi mają już 2 koty i ostatnio przygarnęli starego, niedołężnego psa).

Cała sprawa wynikła z nieodpowiedzialności i niefrasobliwości "właściciela", który obecnie wyraził zdziwienie, że kotka ma małe i to była jego jedyna reakcja. Nie zainteresował się opieką nad nimi.

W ten oto sposób stałam się posiadaczką kotki Wandzi i jej maluszków, a inną, półdziką kotkę (wysterylizowaną) dokarmiam.

Taka jest jej historia :) Jeden z kociaków już znalazł właściciela. Mam nadzieję, że znajdą się następni, gdyż ciężko będzie zapanować nad tak dużą kocią ferajną :)

credka
23-05-2012, 20:15
Wrzuć może info na fejsa i podlinkuj, poleci dalej...

KaleidoStar
24-05-2012, 00:40
Ogłaszaj gdzie się da, bo teraz sezon na maluchy i wszędzie ich pełno niestety. Może i dobrze, że tak wyszło, bo jeśli facet faktycznie podawałby jej hormony, kotka szybko nabawiłaby się ropomacicza, a tego pewnie by nie leczył, skoro jest tak nieodpowiedzialny...i byłoby po kotce. Głaski dla Wandzi i malców :)

Marti2
24-05-2012, 11:46
Nie posiadam konta na Facebook'u, ale kolega wrzucił wiadomość o kotkach ze swojego profilu :) Link znajduje się tutaj: http://www.facebook.com/events/405445682834081/?context=create

Informację zamieściła też fundacja działająca przy kocim hotelu, w którym odbył się poród. Wywieszę w weekend ogłoszenia w mojej okolicy. Zobaczymy co z tego będzie, nie tracę nadziei :)

KaleidoStar - Głaski dla kociaków przekażę po powrocie z pracy :D